Ziemia konińska. Gdzie Chrobry polował
16.08.2010
, aktualizacja: 16.08.2010 13:48
W Ślesinie i Skulsku można czasami usłyszeć kminę ochweśnicką. Największą atrakcją tego regionu są 23 jeziora polodowcowe połączone systemem kanałów i śluz.
Postanowiliśmy w jeden weekend objechać ziemię konińską, zatrzymując się w gospodarstwach agroturystycznych, których tu wciąż przybywa. Naszą bazą wypadową była wieś Mikorzyn, pięknie położona nad Jeziorem Mikorzyńskim, na północ od Konina.
Największą atrakcją tego regionu są 23 jeziora polodowcowe połączone systemem kanałów i śluz. W większości z nich woda jest zawsze o kilka stopni cieplejsza niż w innych miejscach w Polsce (wchodzą w obieg chłodzenia elektrowni). To jedyne miejsce w Europie, gdzie w grudniu odbywają się Regaty Barbórkowe. Powiat przecina 30-kilometrowy szlak wodny Warta - Gopło, część tzw. Wielkiej Pętli Wielkopolski - drogi wodnej długości ok. 690 km.
***
Konin, stolica tej ziemi, powitał nas deszczem i... najstarszym znakiem drogowym w Polsce. W pobliżu rynku przy kościele św. Bartłomieja stoi kamienny, ponaddwumetrowy romański słup drogowy z łacińskim napisem z 1151 r.: "(...) tu jest środek [drogi] do Kalisza z Kruszwicy. Kazał ją tutaj ustawić Piotr, komes pałacowy, i w ten sposób roztropnie przepołowił podróż. Aby raczył o nim pamiętać każdy podróżnik, kołacząc modlitwą do łaskawego Boga". Słup to pozostałość po szlaku bursztynowym, który od I do IV w. łączył wybrzeże Adriatyku z Bałtykiem. Ustawił go prawdopodobnie wojewoda książęcy Piotr Wszebora, wielmoża związany z okolicznymi ziemiami za panowania Bolesława Krzywoustego. Co roku w maju mieszkańcy Konina organizują Ogólnopolski Bieg Milowego Słupa - 5 km dla kobiet i 10 dla mężczyzn (w tym roku odbył się 15 maja).
Pamiątką dawnych czasów jest kościół św. Bartłomieja z XIV w. W dzielnicy Gosławice zachował się też gotycki kościół św. Andrzeja Apostoła ufundowany w pierwszej połowie XV w. przez Andrzeja Łaskarza, sekretarza królowej Jadwigi. Nawę główną zdobi sklepienie palmowe podparte centralnie ustawioną kolumną, a prezbiterium, dwie kaplice i kruchtę pokrywa sklepienie gwiaździste. Ciemne wnętrze skrywa ośmioboczną kamienną chrzcielnicę z początku XVI w., zdobioną kutymi tarczami herbowymi. Warto obejrzeć także kilka mieszczańskich kamienic i dawną synagogę odrestaurowaną w latach 80. i zamienioną na bibliotekę.
Odwiedzamy Ośrodek Wypoczynkowy „Przystań Gosławice" nad Jeziorem Pątnowskim (tel. 63 247 14 49, przystan@aspak.pl ). Stoi tu 26 murowanych domków kempingowych (ok. 170 miejsc noclegowych), a wiosną i latem odbywają się koncerty i pikniki. Jest też przystań z molo i wypożyczalnią sprzętu wodnego. Przestało padać, więc wypływamy w półgodzinny rejs po jeziorze, co chwila płosząc kaczki i łabędzie.
***
Po obiedzie ruszamy do wsi Lisewo, istniejącej od XV w. Chcemy tu obejrzeć dawny pałacyk, który obecny kształt zyskał w połowie XIX w. W 1988 r. zniszczył go pożar. Odrestaurowali go i przerobili na hotel z 50 łóżkami nowi właściciele (od 1945 r. była nim gmina) Ewa i Grzegorz Cieślarscy (tel. 63 268 21 14, www.palacyklisewo.pl ). Piętrowy budynek ma jasną elewację z narożnymi boniowaniami. Przylega doń pięciohektarowy park z aleją grabową - najlepiej podziwiać go z przestronnego tarasu na parterze. Naprzeciwko pałacyku ruiny XIX-wiecznego spichlerza zbudowanego na miejscu kościoła.
Kolejny przystanek to Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej w Skulsku. Według legendy spisanej w XVIII w. przez ówczesnego proboszcza ks. Grzegorza Pastyńskiego fundatorem pierwszej kaplicy był Bolesław Chrobry. Władca przyjechał z Kruszwicy na polowanie w okolice skulskich jezior. Podczas łowów psy przedostały się na wyspę otoczoną mokradłami. Rycerze podążyli za nimi. Na polanie ujrzeli Matkę Boską, a przy niej skulone psy (stąd nazwa miasta). Złożywszy pokłon, wrócili zawiadomić króla. Bolesław Chrobry oddał hołd Maryi, ofiarował jej pierścień królewski, a na miejscu objawienia kazał postawić kaplicę (scenę objawienia przedstawia wiszący w kościele obraz).
Kościół wzniesiony na miejscu kaplicy pod koniec XIII w. zniszczyły wojska szwedzkie. Kolejny, drewniany, spłonął. Budowa obecnego sanktuarium rozpoczęła się w 1804 r. z inicjatywy proboszcza ks. Sebastiana Kaszyńskiego. W ołtarzu głównym najcenniejszy zabytek świątyni - drewniana figura Matki Boskiej Bolesnej (Pieta) z 1420 r. nieznanego twórcy. Ukoronował ją w Gnieźnie (zanieśli ją tam pielgrzymi) papież Jan Paweł II 3 czerwca 1997 r. podczas uroczystości upamiętniających tysiąclecie męczeńskiej śmierci św. Wojciecha.
Do skulskiego sanktuarium od wieków ściągali wierni. Władysław Warneńczyk przed wyprawą przeciwko Turcji powierzył się tu opiece Maryi. Dziś pielgrzymują służby mundurowe - Matka Boska objawiła się przecież rycerzom...
Na terenie gminy Skulsk miała początki kultura ochweśnicka. Ochweśnikami nazywano wędrownych handlarzy obrazów religijnych, którzy mówili tzw. kminą ochweśnicką. Ich język liczył ponad 700 słów i tworzyły go wyrażenia zapożyczone z polskiego żargonu złodziejskiego, rosyjskich dialektów zawodowych, a także z niemieckiego, rosyjskiego i łaciny. Na przykład opulnik to kupiec, grypsać znaczy pisać, jurczyć - jechać, a kurlać - gotować. Mowę ochweśników szybko przejęli obwoźni handlarze medykamentami, gęsiami i pierzem z sąsiedniego Ślesina. Kminę ochweśnicką można czasami usłyszeć w Ślesinie i Skulsku - mówienie gwarą świadczy o dobrym pochodzeniu.
***
Następnego ranka odwiedzamy niewielki Skansen Archeologiczny w Mrówkach koło Wilczyna. Do obronnego grodu ukrytego w lesie nad Jeziorem Kownackim, otoczonego bagnami i fosą można dotrzeć tylko pieszo, 10 min spacerem przez las. Uważano, że stożkowaty kopiec siedmiometrowej wysokości usypali ku czci Napoleona jego żołnierze - stąd nazwa Kopiec Napoleoński. Prace archeologiczne wykazały jednak, że pochodzi on ze średniowiecza.
Gródek w Mrówkach zamieszkiwało kilka pokoleń od XIII do połowy XIV w., potem spłonął. Podczas wykopalisk na szczycie kopca odsłonięto pozostałości pięciobocznej wieży, piwniczkę i pozostałości kuźni. Znaleziono groty i haki do napinania kuszy, ostrogi (także dziecięce) i elementy sprzętu jeździeckiego. O zamożności mieszkańców świadczy szalka wagi do odważania kruszców i fragmenty rzadkich wówczas szklanych naczyń. Na dwóch kondygnacjach wieży obejrzymy niewielką wystawę odkrytych przedmiotów. Najwyższe piętro to taras widokowy.
W 1973 r. na terenie grodziska powstał skansen archeologiczny (filia Muzeum Okręgowego w Koninie). Zrekonstruowano m.in. wieżę, chatę i palisadę otaczającą szczyt, oczyszczono fosę i przerzucono przez nią mostek. Co roku, w drugiej połowie lipca spotykają się tu rycerze z północno-zachodniej Polski pod hasłem „Byliśmy pod Grunwaldem” (skansen czynny 1 kwietnia-30 września, codziennie w godz. 10-18, www.muzeum.com.pl ).
W drodze powrotnej zatrzymujemy się we wsi Izabelin w gospodarstwie agroturystycznym Ania i Filip (25 miejsc noclegowych). Właściciele założyli i prowadzą mini Muzeum Przyrodnicze - ok. 300 wypchanych ssaków, ptaków i ryb z różnych rejonów świata. Wśród nich kazarka nilowa (gatunek kaczki) z Afryki, głuszec i cietrzew. Obok budynku łowisko dla wędkarzy i zwierzyniec - ponad 400 zwierząt, m.in. dziki, daniele, lamy, muflony i ptactwo, a także pomieszczenia z inkubatorami (tel. 632 46 77 49, www.aniafilip.net ).
***
Krajobraz szpecą wyrobiska kopalni węgla brunatnego Konin. Zatrzymujemy się na miejscu dawnej odkrywki Lubstów, gdzie powstaje sztuczne jezioro. Olbrzymi otwór za jakiś czas napełni się wodą, na brzegu staną domki i hoteliki. Dawniej była to jedna z największych odkrywek, wydobywano w niej prawie 40 proc. węgla dostarczanego do elektrowni w całym kraju.
Po kilkudziesięciu minutach jazdy - Sompolno (www.sompolno.pl ). Wielokulturowe niegdyś miasteczko dziś świeci pustkami. Założona w 1816 r. gmina żydowska przed II wojną światową skupiała ok. 1,2 tys. Żydów. Przy ul. Piotrkowskiej (dawna Żydowska) stoi synagoga zbudowana w 1910 r. na miejscu starej bożnicy. Zdewastowali ją hitlerowcy, po wojnie służyła jako magazyn. W 1993 r. została odrestaurowana i przeznaczona na Bibliotekę Miejską. Biały murowany budynek wyróżnia wspaniała fasada, wewnątrz zachowały się freski. We wschodniej części była sala modlitewna, a w zachodniej przedsionek z babińcem. Zwój Tory z Sompolna przechowuje muzeum w Koninie.
Największą atrakcją tego regionu są 23 jeziora polodowcowe połączone systemem kanałów i śluz. W większości z nich woda jest zawsze o kilka stopni cieplejsza niż w innych miejscach w Polsce (wchodzą w obieg chłodzenia elektrowni). To jedyne miejsce w Europie, gdzie w grudniu odbywają się Regaty Barbórkowe. Powiat przecina 30-kilometrowy szlak wodny Warta - Gopło, część tzw. Wielkiej Pętli Wielkopolski - drogi wodnej długości ok. 690 km.
***
Konin, stolica tej ziemi, powitał nas deszczem i... najstarszym znakiem drogowym w Polsce. W pobliżu rynku przy kościele św. Bartłomieja stoi kamienny, ponaddwumetrowy romański słup drogowy z łacińskim napisem z 1151 r.: "(...) tu jest środek [drogi] do Kalisza z Kruszwicy. Kazał ją tutaj ustawić Piotr, komes pałacowy, i w ten sposób roztropnie przepołowił podróż. Aby raczył o nim pamiętać każdy podróżnik, kołacząc modlitwą do łaskawego Boga". Słup to pozostałość po szlaku bursztynowym, który od I do IV w. łączył wybrzeże Adriatyku z Bałtykiem. Ustawił go prawdopodobnie wojewoda książęcy Piotr Wszebora, wielmoża związany z okolicznymi ziemiami za panowania Bolesława Krzywoustego. Co roku w maju mieszkańcy Konina organizują Ogólnopolski Bieg Milowego Słupa - 5 km dla kobiet i 10 dla mężczyzn (w tym roku odbył się 15 maja).
Pamiątką dawnych czasów jest kościół św. Bartłomieja z XIV w. W dzielnicy Gosławice zachował się też gotycki kościół św. Andrzeja Apostoła ufundowany w pierwszej połowie XV w. przez Andrzeja Łaskarza, sekretarza królowej Jadwigi. Nawę główną zdobi sklepienie palmowe podparte centralnie ustawioną kolumną, a prezbiterium, dwie kaplice i kruchtę pokrywa sklepienie gwiaździste. Ciemne wnętrze skrywa ośmioboczną kamienną chrzcielnicę z początku XVI w., zdobioną kutymi tarczami herbowymi. Warto obejrzeć także kilka mieszczańskich kamienic i dawną synagogę odrestaurowaną w latach 80. i zamienioną na bibliotekę.
Odwiedzamy Ośrodek Wypoczynkowy „Przystań Gosławice" nad Jeziorem Pątnowskim (tel. 63 247 14 49, przystan@aspak.pl ). Stoi tu 26 murowanych domków kempingowych (ok. 170 miejsc noclegowych), a wiosną i latem odbywają się koncerty i pikniki. Jest też przystań z molo i wypożyczalnią sprzętu wodnego. Przestało padać, więc wypływamy w półgodzinny rejs po jeziorze, co chwila płosząc kaczki i łabędzie.
***
Po obiedzie ruszamy do wsi Lisewo, istniejącej od XV w. Chcemy tu obejrzeć dawny pałacyk, który obecny kształt zyskał w połowie XIX w. W 1988 r. zniszczył go pożar. Odrestaurowali go i przerobili na hotel z 50 łóżkami nowi właściciele (od 1945 r. była nim gmina) Ewa i Grzegorz Cieślarscy (tel. 63 268 21 14, www.palacyklisewo.pl ). Piętrowy budynek ma jasną elewację z narożnymi boniowaniami. Przylega doń pięciohektarowy park z aleją grabową - najlepiej podziwiać go z przestronnego tarasu na parterze. Naprzeciwko pałacyku ruiny XIX-wiecznego spichlerza zbudowanego na miejscu kościoła.
Kolejny przystanek to Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej w Skulsku. Według legendy spisanej w XVIII w. przez ówczesnego proboszcza ks. Grzegorza Pastyńskiego fundatorem pierwszej kaplicy był Bolesław Chrobry. Władca przyjechał z Kruszwicy na polowanie w okolice skulskich jezior. Podczas łowów psy przedostały się na wyspę otoczoną mokradłami. Rycerze podążyli za nimi. Na polanie ujrzeli Matkę Boską, a przy niej skulone psy (stąd nazwa miasta). Złożywszy pokłon, wrócili zawiadomić króla. Bolesław Chrobry oddał hołd Maryi, ofiarował jej pierścień królewski, a na miejscu objawienia kazał postawić kaplicę (scenę objawienia przedstawia wiszący w kościele obraz).
Kościół wzniesiony na miejscu kaplicy pod koniec XIII w. zniszczyły wojska szwedzkie. Kolejny, drewniany, spłonął. Budowa obecnego sanktuarium rozpoczęła się w 1804 r. z inicjatywy proboszcza ks. Sebastiana Kaszyńskiego. W ołtarzu głównym najcenniejszy zabytek świątyni - drewniana figura Matki Boskiej Bolesnej (Pieta) z 1420 r. nieznanego twórcy. Ukoronował ją w Gnieźnie (zanieśli ją tam pielgrzymi) papież Jan Paweł II 3 czerwca 1997 r. podczas uroczystości upamiętniających tysiąclecie męczeńskiej śmierci św. Wojciecha.
Do skulskiego sanktuarium od wieków ściągali wierni. Władysław Warneńczyk przed wyprawą przeciwko Turcji powierzył się tu opiece Maryi. Dziś pielgrzymują służby mundurowe - Matka Boska objawiła się przecież rycerzom...
Na terenie gminy Skulsk miała początki kultura ochweśnicka. Ochweśnikami nazywano wędrownych handlarzy obrazów religijnych, którzy mówili tzw. kminą ochweśnicką. Ich język liczył ponad 700 słów i tworzyły go wyrażenia zapożyczone z polskiego żargonu złodziejskiego, rosyjskich dialektów zawodowych, a także z niemieckiego, rosyjskiego i łaciny. Na przykład opulnik to kupiec, grypsać znaczy pisać, jurczyć - jechać, a kurlać - gotować. Mowę ochweśników szybko przejęli obwoźni handlarze medykamentami, gęsiami i pierzem z sąsiedniego Ślesina. Kminę ochweśnicką można czasami usłyszeć w Ślesinie i Skulsku - mówienie gwarą świadczy o dobrym pochodzeniu.
***
Następnego ranka odwiedzamy niewielki Skansen Archeologiczny w Mrówkach koło Wilczyna. Do obronnego grodu ukrytego w lesie nad Jeziorem Kownackim, otoczonego bagnami i fosą można dotrzeć tylko pieszo, 10 min spacerem przez las. Uważano, że stożkowaty kopiec siedmiometrowej wysokości usypali ku czci Napoleona jego żołnierze - stąd nazwa Kopiec Napoleoński. Prace archeologiczne wykazały jednak, że pochodzi on ze średniowiecza.
Gródek w Mrówkach zamieszkiwało kilka pokoleń od XIII do połowy XIV w., potem spłonął. Podczas wykopalisk na szczycie kopca odsłonięto pozostałości pięciobocznej wieży, piwniczkę i pozostałości kuźni. Znaleziono groty i haki do napinania kuszy, ostrogi (także dziecięce) i elementy sprzętu jeździeckiego. O zamożności mieszkańców świadczy szalka wagi do odważania kruszców i fragmenty rzadkich wówczas szklanych naczyń. Na dwóch kondygnacjach wieży obejrzymy niewielką wystawę odkrytych przedmiotów. Najwyższe piętro to taras widokowy.
W 1973 r. na terenie grodziska powstał skansen archeologiczny (filia Muzeum Okręgowego w Koninie). Zrekonstruowano m.in. wieżę, chatę i palisadę otaczającą szczyt, oczyszczono fosę i przerzucono przez nią mostek. Co roku, w drugiej połowie lipca spotykają się tu rycerze z północno-zachodniej Polski pod hasłem „Byliśmy pod Grunwaldem” (skansen czynny 1 kwietnia-30 września, codziennie w godz. 10-18, www.muzeum.com.pl ).
W drodze powrotnej zatrzymujemy się we wsi Izabelin w gospodarstwie agroturystycznym Ania i Filip (25 miejsc noclegowych). Właściciele założyli i prowadzą mini Muzeum Przyrodnicze - ok. 300 wypchanych ssaków, ptaków i ryb z różnych rejonów świata. Wśród nich kazarka nilowa (gatunek kaczki) z Afryki, głuszec i cietrzew. Obok budynku łowisko dla wędkarzy i zwierzyniec - ponad 400 zwierząt, m.in. dziki, daniele, lamy, muflony i ptactwo, a także pomieszczenia z inkubatorami (tel. 632 46 77 49, www.aniafilip.net ).
***
Krajobraz szpecą wyrobiska kopalni węgla brunatnego Konin. Zatrzymujemy się na miejscu dawnej odkrywki Lubstów, gdzie powstaje sztuczne jezioro. Olbrzymi otwór za jakiś czas napełni się wodą, na brzegu staną domki i hoteliki. Dawniej była to jedna z największych odkrywek, wydobywano w niej prawie 40 proc. węgla dostarczanego do elektrowni w całym kraju.
Po kilkudziesięciu minutach jazdy - Sompolno (www.sompolno.pl ). Wielokulturowe niegdyś miasteczko dziś świeci pustkami. Założona w 1816 r. gmina żydowska przed II wojną światową skupiała ok. 1,2 tys. Żydów. Przy ul. Piotrkowskiej (dawna Żydowska) stoi synagoga zbudowana w 1910 r. na miejscu starej bożnicy. Zdewastowali ją hitlerowcy, po wojnie służyła jako magazyn. W 1993 r. została odrestaurowana i przeznaczona na Bibliotekę Miejską. Biały murowany budynek wyróżnia wspaniała fasada, wewnątrz zachowały się freski. We wschodniej części była sala modlitewna, a w zachodniej przedsionek z babińcem. Zwój Tory z Sompolna przechowuje muzeum w Koninie.
1
2
następne »
- hotele
- loty
- Oferty Booking.com
- Oferty FRU.PL
Podróże.gazeta.pl na Facebooku
Aktualna oferta

Podróżuj z nami co tydzień.
Przykładowy newsletterZaplanuj wakacje
Polska na weekend
Kontakt z redakcją
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- redakcja.podroze@gazeta.pl
















