Dolny Śląsk. Dolina Pałaców i Ogrodów
19.07.2010
, aktualizacja: 16.07.2010 12:09
Karkonoska Dolina Pałaców i Ogrodów powinna trafić na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. To jedyne takie miejsce w Polsce
ZOBACZ TAKŻE
- Dolny Śląsk. Kowary i okolice (02-08-10, 06:00)
- Dolny Śląsk. Koleją Doliny Bobru (30-11-09, 16:00)
- Pałace w Sudetach (23-03-09, 06:00)
Aż jedna czwarta wszystkich zamków i pałaców w Polsce znajduje się na Dolnym Śląsku. Szczególne miejsce zajmuje Dolina Pałaców i Ogrodów, jak nazwano 100 km kw. w pobliżu Jeleniej Góry. Blisko siebie leży tu 30 gotyckich zamków, wież obronnych, renesansowych dworów, barokowych pałaców i XIX-wiecznych rezydencji otoczonych imponującymi parkami krajobrazowymi.
Część z nich ma rodowód sięgający średniowiecza, ale szczyt popularności tego miejsca przypada na wiek XIX. Malownicze podnóże Karkonoszy odkryła i upodobała sobie wtedy pruska rodzina królewska, która przyjeżdżała tu na wakacje. Pałac w Mysłakowicach powstał dla króla Fryderyka Wilhelma III, pałac w Karpnikach - dla jego brata księcia Wilhelma Pruskiego, a pałac w Wojanowie - dla królewskiej córki Luizy.
Ówczesna prasa pisała: "Wczoraj na dworzec wjechał pociąg z następcą tronu pruskiego. Czekał na niego szpaler miejscowej ludności" albo: "Następca tronu w towarzystwie adiutanta wybrał się do ruin zamku Chojnik. Po drodze wypił piwo w gospodzie".
W ślad za Hohenzollernami pod Karkonosze zaczęły przyjeżdżać arystokracja i mieszczaństwo - w dolinie elit bawiono się na rautach u Reussów czy Redenów. Zaglądali tu rosyjscy carowie i arystokracja z całej Europy, bywali Habsburgowie, Czartoryscy, zajrzał Goethe, Chopin, ambasador John Quincy Adams, przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych. Wypadało tu bywać.
W Polsce Ludowej pałace zamieniły się w pegeery, szkoły, zakłady produkcji płytek albo ośrodki straży pożarnej. Od kilku lat zapomniana dolina znów odzyskuje dawną świetność i znów przyciąga gości.
Dziś Dolinę Pałaców i Ogrodów samochodem można objechać w jeden dzień, ale najlepiej zaplanować tu sobie rowerowy weekend. Część szlaku oznakowanego brązowymi tablicami z charakterystycznym logo prowadzi z dala od uczęszczanych dróg, okolice są bajeczne i dostępne nawet dla mało doświadczonego rowerzysty.
***
Warto zacząć od Bukowca, jednego z pierwszych dużych założeń pałacowo-parkowych z przełomu XVIII i XIX w. - To właśnie Bukowiec stał się wzorem dla innych romantycznych parków na całym Dolnym Śląsku - opowiada Krzysztof Korzeń, historyk sztuki i dyrektor Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej. W pałacu, który jest dziś siedzibą Związku Gmin Karkonoskich, można obejrzeć stałą wystawę o historii tego miejsca, kancelarię hrabiego von Reden, sale Księżycową i Słoneczną ze sztukateriami przedstawiającymi gwiazdy o ludzkich twarzach. Mnie najbardziej podoba się rozległy, rozłożony na wzgórzu park, zgodnie z romantyczną modą urozmaicony pawilonami i sztucznymi ruinami. Powstała tam m.in. wieża widokowa ze wspaniałą panoramą na Karkonosze (akurat kończy się jej remont), domek ogrodnika, grota wykuta w skale, opactwo - sztuczna ruina w stylu neogotyckim przeznaczona na rodzinne mauzoleum (trwa odbudowa).
"Kochanej małżonce - Friedrich Wilhelm von Reden" - taki napis pojawił się w 1804 r. na pawilonie stylizowanym na grecką świątynię, który hrabia von Reden, pruski minister górnictwa i hutnictwa, podarował żonie Friderike w rocznicę ślubu. Otwarty parkowy budynek z fryzem wypełnionym dziecięcymi postaciami właśnie został odnowiony - miejsce, które służyło baronowej za herbaciarnię i bibliotekę jest zaciszne, z fantastycznym widokiem na Śnieżkę.
Von Reden rozbudował pałac i ponadstuhektarowy park w Bukowcu. Friderike uczyła wiejskie dziewczęta koronkarstwa, pomagała ubogim tkaczom, fundowała przytułki i ochronki. Wprowadziła zwyczaj, że każdy przystępujący do bierzmowania dostawał w prezencie drzewko czereśni, a młoda para - drzewko gruszy. Baronowej zawdzięczamy świątynię Wang w Karpaczu. Wykorzystując swoje szerokie koneksje, hrabina przekonała pruskiego króla Fryderyka Wilhelma IV, żeby XII-wieczny sosnowy kościółek kupiony w Norwegii przeniósł nie do Berlina, ale właśnie w Karkonosze.
www.dolinapalacow.pl
***
W pałacach powstają kolejne pensjonaty i hotele. Przed laty Elisabeth i Ulrich von Küster, potomkowie dawnych właścicieli majątku w Łomnicy, porzucili życie w Niemczech. Sprzedali ślubny serwis z porcelany, żeby rozpocząć remont rodzinnej, kompletnie zaniedbanej posiadłości. Dziś barokowe wnętrza mieszczą przytulny hotel Pałac Łomnica i wystawę o historii Kotliny Jeleniogórskiej. W odnowionym folwarku, do niedawna popegeerowskiej ruinie, pojawiła się kuźnia czynna podczas festynów, stado owiec i ogród pełen ziół i warzyw, niebawem stanie tu piec do wypieku chleba i ciast. 24 i 25 lipca folwark przejmą we władanie dzieci - przygotowano dla nich festyn pełen zabaw i konkursów. W sierpniu w ceglanej stajni z pięknym sklepieniem ruszy restauracja Stara Stajnia. - To będzie niedrogie miejsce, ze swojską kuchnią opartą na tym, co rośnie w naszym ogrodzie - zachęca Elisabeth von Küster. - Podamy m.in. lemoniadę z kwiatów czarnego bzu, chłodnik owocowy, placki z agrestem i łazanki.
www.palac-lomnica.pl
Łomnicę dzieli tylko rzeka Bóbr od rezydencji w Wojanowie. Znakomicie odrestaurowana dawna siedziba księżnej Luizy, córki króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III, szczególnie efektownie wygląda nocą. Reflektory podkreślają urodę okazałego pałacu z ciekawym dwudzielnym portalem oflankowanego po obu stronach oranżeriami. Od niedawna jest tu duży luksusowy hotel z rozległym tarasem z widokiem na park i rzekę, basenem i kortami.
www.palac-wojanow.pl
***
Zupełnie inny charakter ma Pałac Dębowy w Karpnikach. To kameralny, ukryty za strzeżoną bramą pensjonat o klubowym charakterze, do którego postronni nie mają wstępu. Pałacyk z zachowanymi oryginalnymi witrażami, lustrami, kominkami otacza park, gdzie baron Ulrich de Tanneux von Saint Paul, marszałek dworu księcia Hesji i botanik z zamiłowania, sadził przywiezione z dalekich podróży surmie, tulipanowce i inne egzotyczne okazy, z których powstał pierwszy na Śląsku ogród botaniczny i z których część rośnie do dziś.
www.palac-debowy.pl
W Karpnikach trafimy na jeszcze jeden pałac - letnią rezydencję pruskiej rodziny królewskiej niedawno kupił biznesmen, który z pietyzmem odtwarza park i wnętrza pod przyszły hotel.
Część z nich ma rodowód sięgający średniowiecza, ale szczyt popularności tego miejsca przypada na wiek XIX. Malownicze podnóże Karkonoszy odkryła i upodobała sobie wtedy pruska rodzina królewska, która przyjeżdżała tu na wakacje. Pałac w Mysłakowicach powstał dla króla Fryderyka Wilhelma III, pałac w Karpnikach - dla jego brata księcia Wilhelma Pruskiego, a pałac w Wojanowie - dla królewskiej córki Luizy.
Ówczesna prasa pisała: "Wczoraj na dworzec wjechał pociąg z następcą tronu pruskiego. Czekał na niego szpaler miejscowej ludności" albo: "Następca tronu w towarzystwie adiutanta wybrał się do ruin zamku Chojnik. Po drodze wypił piwo w gospodzie".
W ślad za Hohenzollernami pod Karkonosze zaczęły przyjeżdżać arystokracja i mieszczaństwo - w dolinie elit bawiono się na rautach u Reussów czy Redenów. Zaglądali tu rosyjscy carowie i arystokracja z całej Europy, bywali Habsburgowie, Czartoryscy, zajrzał Goethe, Chopin, ambasador John Quincy Adams, przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych. Wypadało tu bywać.
W Polsce Ludowej pałace zamieniły się w pegeery, szkoły, zakłady produkcji płytek albo ośrodki straży pożarnej. Od kilku lat zapomniana dolina znów odzyskuje dawną świetność i znów przyciąga gości.
Dziś Dolinę Pałaców i Ogrodów samochodem można objechać w jeden dzień, ale najlepiej zaplanować tu sobie rowerowy weekend. Część szlaku oznakowanego brązowymi tablicami z charakterystycznym logo prowadzi z dala od uczęszczanych dróg, okolice są bajeczne i dostępne nawet dla mało doświadczonego rowerzysty.
***
Warto zacząć od Bukowca, jednego z pierwszych dużych założeń pałacowo-parkowych z przełomu XVIII i XIX w. - To właśnie Bukowiec stał się wzorem dla innych romantycznych parków na całym Dolnym Śląsku - opowiada Krzysztof Korzeń, historyk sztuki i dyrektor Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej. W pałacu, który jest dziś siedzibą Związku Gmin Karkonoskich, można obejrzeć stałą wystawę o historii tego miejsca, kancelarię hrabiego von Reden, sale Księżycową i Słoneczną ze sztukateriami przedstawiającymi gwiazdy o ludzkich twarzach. Mnie najbardziej podoba się rozległy, rozłożony na wzgórzu park, zgodnie z romantyczną modą urozmaicony pawilonami i sztucznymi ruinami. Powstała tam m.in. wieża widokowa ze wspaniałą panoramą na Karkonosze (akurat kończy się jej remont), domek ogrodnika, grota wykuta w skale, opactwo - sztuczna ruina w stylu neogotyckim przeznaczona na rodzinne mauzoleum (trwa odbudowa).
"Kochanej małżonce - Friedrich Wilhelm von Reden" - taki napis pojawił się w 1804 r. na pawilonie stylizowanym na grecką świątynię, który hrabia von Reden, pruski minister górnictwa i hutnictwa, podarował żonie Friderike w rocznicę ślubu. Otwarty parkowy budynek z fryzem wypełnionym dziecięcymi postaciami właśnie został odnowiony - miejsce, które służyło baronowej za herbaciarnię i bibliotekę jest zaciszne, z fantastycznym widokiem na Śnieżkę.
Von Reden rozbudował pałac i ponadstuhektarowy park w Bukowcu. Friderike uczyła wiejskie dziewczęta koronkarstwa, pomagała ubogim tkaczom, fundowała przytułki i ochronki. Wprowadziła zwyczaj, że każdy przystępujący do bierzmowania dostawał w prezencie drzewko czereśni, a młoda para - drzewko gruszy. Baronowej zawdzięczamy świątynię Wang w Karpaczu. Wykorzystując swoje szerokie koneksje, hrabina przekonała pruskiego króla Fryderyka Wilhelma IV, żeby XII-wieczny sosnowy kościółek kupiony w Norwegii przeniósł nie do Berlina, ale właśnie w Karkonosze.
www.dolinapalacow.pl
***
W pałacach powstają kolejne pensjonaty i hotele. Przed laty Elisabeth i Ulrich von Küster, potomkowie dawnych właścicieli majątku w Łomnicy, porzucili życie w Niemczech. Sprzedali ślubny serwis z porcelany, żeby rozpocząć remont rodzinnej, kompletnie zaniedbanej posiadłości. Dziś barokowe wnętrza mieszczą przytulny hotel Pałac Łomnica i wystawę o historii Kotliny Jeleniogórskiej. W odnowionym folwarku, do niedawna popegeerowskiej ruinie, pojawiła się kuźnia czynna podczas festynów, stado owiec i ogród pełen ziół i warzyw, niebawem stanie tu piec do wypieku chleba i ciast. 24 i 25 lipca folwark przejmą we władanie dzieci - przygotowano dla nich festyn pełen zabaw i konkursów. W sierpniu w ceglanej stajni z pięknym sklepieniem ruszy restauracja Stara Stajnia. - To będzie niedrogie miejsce, ze swojską kuchnią opartą na tym, co rośnie w naszym ogrodzie - zachęca Elisabeth von Küster. - Podamy m.in. lemoniadę z kwiatów czarnego bzu, chłodnik owocowy, placki z agrestem i łazanki.
www.palac-lomnica.pl
Łomnicę dzieli tylko rzeka Bóbr od rezydencji w Wojanowie. Znakomicie odrestaurowana dawna siedziba księżnej Luizy, córki króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III, szczególnie efektownie wygląda nocą. Reflektory podkreślają urodę okazałego pałacu z ciekawym dwudzielnym portalem oflankowanego po obu stronach oranżeriami. Od niedawna jest tu duży luksusowy hotel z rozległym tarasem z widokiem na park i rzekę, basenem i kortami.
www.palac-wojanow.pl
***
Zupełnie inny charakter ma Pałac Dębowy w Karpnikach. To kameralny, ukryty za strzeżoną bramą pensjonat o klubowym charakterze, do którego postronni nie mają wstępu. Pałacyk z zachowanymi oryginalnymi witrażami, lustrami, kominkami otacza park, gdzie baron Ulrich de Tanneux von Saint Paul, marszałek dworu księcia Hesji i botanik z zamiłowania, sadził przywiezione z dalekich podróży surmie, tulipanowce i inne egzotyczne okazy, z których powstał pierwszy na Śląsku ogród botaniczny i z których część rośnie do dziś.
www.palac-debowy.pl
W Karpnikach trafimy na jeszcze jeden pałac - letnią rezydencję pruskiej rodziny królewskiej niedawno kupił biznesmen, który z pietyzmem odtwarza park i wnętrza pod przyszły hotel.
1
2
następne »
- hotele
- loty
- Oferty Booking.com
- Oferty FRU.PL
Podróże.gazeta.pl na Facebooku
Aktualna oferta

Podróżuj z nami co tydzień.
Przykładowy newsletterZaplanuj wakacje
Polska na weekend
Kontakt z redakcją
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- redakcja.podroze@gazeta.pl













