Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Beata Pawlikowska* pisarka, podróżniczka

not. Agnieszka Hoppe
08.06.2010 , aktualizacja: 07.06.2010 11:24
A A A Drukuj
Słonie w tanzańskim kraterze Ngorongoro

Słonie w tanzańskim kraterze Ngorongoro (Fot. Beata Pawlikowska)

Serce zostało w dżungli amazońskiej, dlatego tak często tam wracam. W dżungli nauczyłam się odwagi i samodzielności, tam zrozumiałam, co jest w życiu najważniejsze
Jest to absolutnie niezwykłe miejsce, pełne magii, zielonej energii przyrody, pełne jednocześnie życia i śmierci. Ludzie, którzy mieszkają w dziewiczej puszczy są zawsze sobą i nigdy niczego nie udają. Powietrze jest wilgotne i gorące, buczą chrząszcze, bzykają moskity, szeleszczą węże, jaguar wyrusza na polowanie

Niezapomniany dzień miał miejsce...

Najbardziej w moim życiu lubię to, że każdy dzień jest niezapomniany. Niezależnie od tego, czy jestem w Himalajach, w czółnie na Amazonce, wśród słoni na afrykańskiej sawannie, czy w domu przy biurku i komputerze, mam wrażenie, że dzieje się coś niezwykłego, czego mogę doświadczać i być częścią.

Dojechałam tam...

przez życie pełne pułapek i wertepów, ale jak napisałam w mojej nowej książce "W dżungli samotności", dzięki tej życiowej dżungli udało mi się nie tylko rozwiązać kilka zagadek, ale i zdobyć sprawność Herkulesa, który przerzucił milion myśli i zdarzeń, żeby dotrzeć do celu i poczuć się szczęśliwym człowiekiem.

Najlepsze wakacje spędziłam...

Zawsze kiedy wyjeżdżam, moja praca to wakacje, a wakacje to moja praca. Najbardziej lubię podróżować samotnie, wędrować po pustkowiach, przez puszcze, siedem gór i siedem rzek, odkrywając zaskakujące miejsca, ludzi, smaki i przeżywając przygody, które potem opisuję w książkach.

W Polsce lubię...

Puszczę Białowieską, bo to prawdziwy kawałek dziewiczej dżungli w Europie i te żubry!

Niebo w gębie poczułam w...

Peru, kiedy zjadłam mojego pierwszego prawdziwego, świeżego, dojrzałego w tropikalnym słońcu ananasa. Do dziś uwielbiam świeże ananasy. Słodkie, pełne aromatycznego soku, żółte jak słońce, to najlepsze owoce na świecie.

Na wyprawę zawsze zabieram...

notatnik, kilka długopisów, aparat fotograficzny i obiektywy.

Nigdy więcej nie powrócę...

nie ma takiego miejsca. Każde miało swój szczególny urok, nawet stolica Gwatemali, gdzie o mało nie zostałam zastrzelona, albo statek na Ukajali, gdzie prawie utonęłam, czy Asunción w Paragwaju, gdzie dostałam tropikalnej gorączki denga, albo miasteczko w Andach, gdzie cierpiałam na atak choroby wysokościowej i byłam pewna, że tam na zawsze zakończy się moja podróż.

Wkrótce będę w drodze do...

Nepalu. Lubię wracać w Himalaje, bo rozrzedzone powietrze i brak tlenu wywołuje we mnie dziwną radość.

Wymarzony cel podróży...

Tokelau. To trzy koralowe atole w południowej części Oceanu Spokojnego. Może uda się w tym roku.

Beata Pawlikowska prowadzi w TVP 2 program "Zagadkowa blondynka", w Radiu ZET "Świat według blondynki". W maju ukazały się jej nowe książki: "Blondynka, jaguar i tajemnica Majów" (wyd. National Geographic) oraz "W dżungli samotności" (wyd. Latarnik, premiera 8 czerwca, godz. 18.30, Traffic Club, Warszawa, ul. Bracka 25). Relacje i zdjęcia z wypraw:

www.beatapawlikowska.com

Zobacz także

Zobacz więcej na temat: