Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Pocztówka z Hiszpanii. Wystarczy powiedzieć "Rioja"

  • Pin It
Wojciech Dobrzański
01.02.2010 , aktualizacja: 05.02.2010 17:31
A A A Drukuj
Korki to symbol La Rioja Fot. Shutterstock Korki to symbol La Rioja
Nie ma lepszej lub gorszej pory na odwiedzenie hiszpańskiej prowincji La Roja. Jej największy skarb można poznawać i w czasie jesiennego winobrania, i w chłodną deszczową zimę, a także w wiosennym i letnim słońcu. Pora dnia też nie ma znaczenia. Wino jest tu wszechobecne.
Hiszpania, La Rioja
Fot. Shutterstock
Hiszpania, La Rioja
Hiszpania, La Rioja
Fot. Shutterstock
Hiszpania, La Rioja
Tradycyjny sposób picia wina
Fot. Wojciech Dobrzanski
Tradycyjny sposób picia wina
Bodega Dinastia Vivanco
Fot. Wojciech Dobrzanski
Bodega Dinastia Vivanco
Pije się je codziennie, lecz z umiarem, do posiłków i między posiłkami, w weekendy i w inne dni wolne od pracy oraz w święta, których w Hiszpanii nie brakuje. Od prowincji La Rioja pochodzi nazwa wina Rioja (wymawiaj riocha). Słowo to zrobiło międzynarodową karierę, stając się synonimem wyśmienitego wina.

***

Zamawiając posiłek w restauracji, wystarczy powiedzieć "Rioja", a kelner bez zbędnych pytań przyniesie butelkę wina, odpowiedniego do zamówionej potrawy. Rioja może być biała, czerwona i różowa. Najpopularniejsza jest czerwona, wytrawna, pasująca do dań mięsnych, dziczyzny, serów. Warto zerknąć na etykietkę - im skromniejsza w kolorach i grafice, tym wino będzie lepsze. Zawsze jest na niej nazwa bodegi (winnicy), rocznik, rodzaj wina, zawartość alkoholu. Najważniejsza informacja dotyczy klas jakości: Joven oznacza wino młode, Crianza - leżakujące co najmniej rok w dębowej beczce, Reserva i Gran Reserva - leżakujące długo, Gran Reserva nawet kilkadziesiąt lat.

Mieszkańcy regionu La Rioja to prawdziwi smakosze i koneserzy wina. Wieczorne biesiady w restauracjach składają się nierzadko nawet z kilku tapas (przystawek) i dwóch dań głównych: ryby i mięsa. Podczas ostatniej podróży po tej prowincji zostałem zaproszony z grupą przyjaciół na poczęstunek. Na wstępie gospodarz wieczoru uraczył nas popularnym powiedzeniem: "Kuchnia to królowa, a wino jest królem". Na stół trafił aperitif - biała 12-procentowa Rioja Finca Alicia ze szczepu Malvasia, półsłodka z naturalnymi cukrami, do tego fois gras - pasztet z gęsich wątróbek w kształcie korka do wina. Następnie na stół zawędrowała butelka czerwonego Lornion z 2005 r. Towarzyszyło jej carpaccio z koziołka w towarzystwie koziego sera z oliwą, roszponką i szczypiorkiem. Listę przekąsek dopełniły prawdziwki w sosie szafranowym. Następnie podano rybę mero z rzeki Ebro, z ziołami z nutą czosnku. Pasowała do niej Rioja z 2004 r. Reserva Allende Graciano. Hiszpańscy towarzysze wieczerzy, początkowo nieśmiało, potem coraz głośniej komentowali: "Delicioso!", "Exelente!", "Superior!". My reagowaliśmy podobnie: "Wspaniałe!", "Niezwykłe!". Kolejna butelka była prawdziwą perełką. Na etykiecie zdołałem rozszyfrować Gran Reserva Prado Enea Muga 1995, 13,5 proc. Danie główne - pieczeń z prosiaka, a na deser sorbet z ciastkiem z kandyzowanymi jabłkami posypanymi płatkami róży w cukrze. Do tego też znalazło się odpowiednie wino - półwytrawny Moscatel Riberas de Marco Fabio (wyborny!). Uczta odbyła się w podstołecznej wiosce, która ma zaledwie 27 stałych mieszkańców. Na tutejszej prowincji wiosek z podobnymi restauracjami są setki.

***

La Rioja leży na północy Półwyspu Iberyjskiego, na lewym brzegu rzeki Ebro, a nazwę zawdzięcza jej dopływowi rio Oja. Cechą charakterystyczną krajobrazu są pagórkowate wzgórza pokryte winnicami. Uprawom winorośli sprzyja łagodny klimat kotliny Ebro i odpowiednia gleba. Wino produkowano tu już w czasach starożytnych. Rzymianie rozwinęli produkcję na wielką skalę, dopiero Maurowie częściowo ograniczyli uprawy. O jakość trunku zatroszczyli się średniowieczni mnisi. Kultura związana z winem widoczna jest na każdym kroku, np. w malowidłach ściennych klasztoru Yuso w San Millán de la Cogolla, w nowoczesnych wnętrzach restauracji, ale zwłaszcza na Ruta del vino (szlak winny), który prowadzi po zakątkach regionu, od winnicy do winnicy, od bodegi do bodegi. Ponad 500 winiarni oferuje, oprócz win z własnych piwniczek, noclegi i wyżywienie.

Idealnym miejscem na wypady w głąb prowincji jest Logrono. O tym, że jest stolicą regionu winiarzy, przypomina m.in. doroczne święto San Mateo pod koniec września. Podczas fiesty zwykle senne miasto zmienia się nie do poznania. Zwyczajem hiszpańskim już w piątkowy wieczór mieszkańcy umawiają się na spotkania przy winie i tapas. Największy ruch jest wokół ulicy Portales, przy której stoi katedra Santa Maria de la Redonda. Winna fiesta odbywa się na skwerze El Espal?n, gdzie sok z winogron wyciska się w wielkich kadziach w sposób tradycyjny, czyli gołymi stopami.

Warto wybrać się na wycieczkę do bodegi Dinastia Vivanco (blisko godzina samochodem z Logrono) ze szkołą i kursami somelierskimi. W tutejszym Museo de la Cultura del Vino zgromadzono jedną z największych na świecie kolekcji przedmiotów, urządzeń i dzieł sztuki poświęconych winiarstwu. Obok wielkich antycznych amfor są średniowieczne prasy do wyciskania soku z winogron i współczesna kolekcja korkociągów, licząca ok. 3 tys. sztuk. Obok obrazów Picassa i Mir? wisi np. płótno nieznanego malarza hiszpańskiego z XVII w. przedstawiające Chrystusa z krzyżem na plecach wyciskającego stopami sok z winogron. Bodega Vivanco należy do rodziny Vivanco od 1915 r. (www.dinastiavivanco.es ).

Bodega Vina Tondonia w pobliżu miasta Haro od 130 lat produkuje znakomite wina Tondonia. W wykutych w skale korytarzach kryją się prawdziwe skarby - butelki z winem liczące nawet kilkadziesiąt lat, które sprzedaje się na aukcjach i dostarcza na specjalne zamówienia (www.lopezdeheredia.com ).

To okazy kolekcjonerskie. Znajdą miejsce w piwniczce jakiegoś milionera. Nigdy nie zostaną otwarte, a ja nigdy nie poznam ich smaku...

Kolumber.pl - tu są Twoje podróże!



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • hotele
  • loty
  • Oferty Booking.com
  • Oferty FRU.PL

Podróże.gazeta.pl na Facebooku

Aktualna oferta