S³owacja. Ma³okarpacki Szlak Winny - smakosz w piwnicy
31.08.2009
, aktualizacja: 28.08.2009 13:21
Wystarczy kieliszek zamiast biletu wstêpu, specjalna mapa i paszport. Tylko uwaga na g³owy!
ZOBACZ TAK¯E
- Polska. Karpaty kradn± serce (04-07-11, 15:37)
- S³owacja. Majowe ¶wiêto wina (04-04-11, 06:00)
- S³owacja. Pocztówka z Bratys³awy. Dolce vita za miedz± (20-09-10, 14:00)
- Winnym szlakiem: Kastylia i Leon w dolinie rzeki Duero (15-09-10, 10:51)
- Ma³opolski Prze³om Wis³y. Szlakiem polskich winnic (30-08-10, 07:00)
- Podró¿e po Wêgrzech. Eger winem stoi (20-07-09, 16:00)
- S³owacja - Sulovskie Vrchy (06-04-09, 06:00)
- Stolice na piêæ gwiazdek (26-03-09, 17:34)
- Wêgry. Nie masz wina nad wêgrzyna (01-05-07, 00:00)
- Weekend na S³owacji. Ma³a Fatra w wielki upa³ (30-08-10, 13:00)
- W³ochy dla smakoszy. Chiantigiana, czyli Droga Wina (30-08-10, 06:00)
- Wêgry. Wrzesieñ pod znakiem wina (01-09-10, 13:52)
SERWISY
Choæ S³owacja nie kojarzy siê nam z produkcj± wina, jej winiarskie tradycje licz± kilkaset lat. O tym, jak by³y silne, niech ¶wiadczy fakt, ¿e w le¿±cej na szlaku winiarskim Trnavie w 1629 r. za kradzie¿ winogron grozi³a kara ¶mierci, a wytwarzany tu trunek by³ na tyle cenny, ¿e miasto wyp³aca³o w nim wynagrodzenie miejscowym lekarzom.
***
Kiedy szyjka szampana, ¶ciêta jednym ruchem szabli ¶mignê³a mi przed oczami, szybko zapomnia³am o tym, ¿e nasz po³udniowy s±siad nigdy nie wydawa³ mi siê winiarsk± potêg±. Takim efektownym otwarciem butelki szampana, zwanym sabrage (franc. sabre - szabla), rozpoczynaj± siê co roku w zachodniej czê¶ci kraju wiosenne i jesienne Dni Otwartych Piwnic. Sztuki polegaj±cej na uciêciu szyjki butelki, któr± niegdy¶ rozpowszechni³y ¶wiêtuj±ce zwyciêstwa wojska Napoleona, S³owacy ucz± siê dzi¶ od Czechów, w jedynej w naszej czê¶ci Europy szkole winiarskiej w Brnie. Aby wszystko siê uda³o, szampan musi byæ bardzo mocno sch³odzony, a korek w butelce naturalny. Niestety, nim osi±gnie siê wprawê w ciêciu, po którym szyjka jest idealnie g³adka, butelka nieraz rozpada siê w drobny mak. St±d mistrzowie sabrage'u maj± sporo blizn na d³oniach. Ci, którzy inauguruj± ¶wiêta winiarskie u stóp Ma³ych Karpat, trudne æwiczenia maj± ju¿ jednak dawno za sob±, a ich mistrzowskie popisy chêtnie obserwuj± smakosze i enotury¶ci, czyli mi³o¶nicy ogl±dania winnic i miejsc zwi±zanych z produkcj± wina w ró¿nych zak±tkach ¶wiata, od kilku lat coraz liczniej ¶ci±gaj±cy do zachodniej S³owacji.
Degustatorów win ³atwo rozpoznaæ po kieliszkach zawieszonych na szyjach, bo to one s± biletem wstêpu na majowe i listopadowe imprezy. Za 30 euro mo¿na degustowaæ do woli, od godz. 10 do 22. Drogo, ale za po³owê tej ceny wybierzemy swoje ulubione trunki, bez ¿adnych dop³at.
„Vinn± cest±” nie warto ruszaæ, je¶li kto¶ chce du¿o piæ. Tu liczy siê smak, a nie ilo¶æ. A smaków mo¿na popróbowaæ mnóstwo, bo w ¶wiêtach bierze udzia³ ponad setka winiarzy! Ich produkty, przewa¿nie wytrawne wina, porównywalne jako¶ciowo do austriackich, degustuje siê na ponad 40-kilometrowym szlaku, który wiedzie od Bratys³awy, przez miasteczko Pezinok (stolica s³owackiego winiarstwa, www.pezinok.sk), pe³n± klimatycznych piwnic Modr± (www.modra.sk), a¿ po Trnavê, gdzie niegdy¶ powsta³ pierwszy wêgierski uniwersytet.
Aby dobrze poznaæ winne tradycje na Ma³okarpackim Szlaku Winnym, przydaje siê samochód, bo wielu gatunków mo¿na próbowaæ w piwnicach po³o¿onych poza miastami i miasteczkami, wprost u winiarzy. Kierowca nie wspomina³by sympatycznie takiej wyprawy, bo musia³by siê tylko obej¶æ smakiem. W¶ród S³owaków popularne jest wiêc proste rozwi±zanie - kilkuosobowe grupy znajomych wynajmuj± busa i nim przemierzaj± trasê. Druga, nie mniej lubiana metoda to kosztowanie win w jednym z miasteczek, bez przemieszczania siê. Kto zdecyduje siê na taki wariant, mo¿e siê zatrzymaæ np. w Pezinoku lub w Modrej. Wino w czasie Dni Otwartych Piwnic leje siê strumieniami, ale pijanych na ulicach nie widaæ. Organizatorzy dbaj±, aby na imprezê nie zjecha³y dzikie t³umy, sprzedaj± wiêc ograniczon± liczbê biletów. Na jesienne ¶wiêto, w tym roku w listopadzie, mo¿na je kupowaæ ju¿ od sierpnia, na majowe dni wej¶ciówki rozchodz± siê od lutego.
***
Znajomo¶æ ze s³owackim winiarstwem najlepiej zawrzeæ w 20-tysiêcznym Pezinoku, zaledwie 18 km od Bratys³awy (³atwo tu zboczyæ z autostrady w drodze do Wiednia). W³a¶nie otwarto po remoncie Muzeum Ma³okarpackie (ul. ©tefánika 4) po¶wiêcone winiarstwu. Dziêki multimedialnym prezentacjom i ró¿nym pomys³om na opowiadanie o produkcji wina ekspozycja jest atrakcyjna nawet dla dzieci. Jednym z ciekawszych zak±tków muzeum jest m.in. "aroma bar", w którym, nachylaj±c siê nad ma³ymi pojemniczkami, mo¿emy odgadywaæ zapachy i smaki wyczuwalne w ma³okarpackich winach. Gdy bêdziemy rozpoznawali ju¿, czasem trudne do wyczucia, nuty migda³ów, cynamonu czy wi¶ni, warto sprawdziæ siê w nie³atwej sztuce korkowania butelek lub zobaczyæ, jak wygl±da prawdziwe winobranie w regionie, w którym winiarstwo rozwija siê od XIII w. W muzeum znajduje siê równie¿ najwiêksza w Europie ¦rodkowej kolekcja pras winiarskich.
Rynek miasteczka o¿ywa w czasie winobrania. Wrze¶niowe bachanalia z muzyk± ludow± i degustacjami odbywaj± siê tu w lata nieparzyste, a w parzyste impreza przenosi siê do pobliskiej Modrej.
W Pezinoku trzeba te¿ zobaczyæ zamek, a w nim, stworzony dziêki dotacjom z Unii Europejskiej, Narodowy Salon Win Republiki S³owacji (www.nsvsr.sk ). Co roku mo¿na tu kosztowaæ i kupiæ sto najlepszych gatunków win danego sezonu - ka¿de musi uzyskaæ w ocenie ekspertów minimum 84 punkty w 100-punktowej skali. W Salonie warto zwiedziæ stare piwnice, w których nad powodzeniem winiarzy czuwa figura ich patrona ¶w. Urbana, a tak¿e wykupiæ bilet z degustacj± win (6,99 euro za 6 gatunków, 16,99 za 90-minutow± degustacjê wszystkich wystawionych trunków). ¦wiêtego z pastora³em spotkamy równie¿ w winotekach i innych miejscach zwi±zanych z winiarstwem - wiosenny Dzieñ Otwartych Piwnic w Ma³ych Karpatach odbywa siê zawsze w sobotê w okolicach 25 maja, na ¶w. Urbana.
***
Na mi³o¶ników wina czyha kilka pu³apek. Ci, którzy w degustacji bior± udzia³ po raz pierwszy, przede wszystkim musz± nauczyæ siê wylewaæ wino - w ka¿dej piwnicy na stole, gdzie ustawiono gatunki do próbowania, znajduje siê te¿ naczynie na zlewki i woda do popijania. O zdrowie uczestników dbaj± i organizatorzy Dni Otwartych Piwnic. Poza kieliszkiem, specjaln± map± z zaznaczonymi piwnicami i paszportem, w którym zbiera siê piecz±tki z kolejnych winiarni, zapewniaj± te¿ (w cenie biletu) tabletki neutralizuj±ce skutki spo¿ywania alkoholu. Uwaga na pu³apki jêzykowe! Np. Tramin cervený, wbrew nazwie jest bia³ym winem, a Frankovka modra, z b³êkitem nie ma nic wspólnego - to jedno z najpopularniejszych na S³owacji czerwonych win.
W niewielkiej Modrej, która dorobiwszy siê na handlu winem w XVII w., sta³a siê wolnym miastem, na g³ównej ulicy jest kilkana¶cie piwnic i sklepów z winem. Uprawê winoro¶li w okolicy zapocz±tkowali osadnicy niemieccy, po których pozosta³y ko¶cio³y ewangelickie. Modra by³a miastem protestanckim a¿ do pocz±tków XX w. Drug± jej specjalno¶ci± jest tzw. modrzañska ceramika (modranská keramika), w tym malowane rêcznie kafle do ozdoby pieców.
Na "otvorene pivnice" przybywaj± do Modrej ludzie z ró¿nych stron S³owacji i Europy. Winiarze, przygotowuj±c siê na przyjêcie go¶ci, poza winem butelkowanym wystawiaj± do degustacji trunki jeszcze le¿akuj±ce w beczkach, ale ju¿ prawie gotowe. Przy okazji mo¿na poznaæ tradycje kulinarne regionu. Jedn± z nich jest rêczna produkcja kluseczek frykaculi kralovskich - kobiety formuj± je na karbowanej deseczce specjalnym przyrz±dem, dziêki czemu bardzo drobny makaron zyskuje karbowany kszta³t. Do wytrawnego wina koniecznie trzeba te¿ spróbowaæ ochlebnika - pasty z czosnku, s³oniny i kminku.
Nawet najwiêksze frykasy nie zast±pi± atmosfery, jaka panuje w czasie ¶wi±t w s³owackich piwnicach. Mnie wieczór zasta³ w Modrej, gdzie tañce trwa³y ju¿ w najlepsze. Go¶ciom przygrywa³a wêdruj±ca po miasteczku kapela z pobliskiej miejscowo¶ci. Zespó³ - choæ jego cz³onkowie do m³odzików nie nale¿eli - mia³ tyle energii, ¿e do tañca porywa³ nawet sztywnych jak tyrdlo (ko³ek), a rytm zabawie nadawa³a harmonia.
Do Modrej i Pezinoka warto wst±piæ nie tylko w czasie winiarskich imprez. Mo¿na tu znakomicie odpocz±æ w drodze do Austrii czy Chorwacji. Wystarczy zboczyæ z autostrady, by w jakiej¶ piwnicy zje¶æ smaczny obiad za rozs±dn± cenê, a przy okazji kupiæ parê butelek ma³okarpackich win (polecam piwnicê U Richtera w Modrej, z ciekawym wnêtrzem, sympatycznym ogródkiem i dobr± winotek±).
***
Ca³y region Ma³ych Karpat (najwy¿szy szczyt Záruby - 768 m), których po³udniowe krañce dochodz± do Bratys³awy, a pó³nocne opadaj± w kierunku doliny Wagu, to tak¿e ¶wietne miejsce dla amatorów turystyki rowerowej i wycieczek górskich. Peda³uj±c po krêtych drogach miêdzy winnicami, dojedziemy tam, gdzie nie docieraj± samochody.
W Modrej np. warto wybraæ siê na zamek Czerwony Kamieñ, jeden z najlepiej zachowanych na S³owacji. Forteca sta³a tu ju¿ w XIII w., ale obecna budowla z czterema masywnymi basztami pochodzi z XVI w. Kszta³t nada³ jej wielki kupiec i bankier Anton Fugger (1493-1560), który kaza³ te¿ wybudowaæ ogromne piwnice, projektowane ponoæ przez Albrechta Dürera. Rodzina Fuggerów (z jej bocznej linii pochodz± warszawscy Fukierowie) trzyma³a w nich wino i inne dobra, na których zbi³a maj±tek. Najwiêksza do dzi¶ winna piwnica w Ma³ych Karpatach to w³a¶nie piwnica Fuggera w miejscowo¶ci Castá, gdzie bankier wybudowa³ w 1540 r. sk³ad winny i budynek gospodarczy. Oprócz degustacji win z ca³ego regionu kupimy tu trunki z jego podobizn±.
Winiarstwo na S³owacji odradza siê od lat 90. XX w. W czasach komunizmu winnice zosta³y znacjonalizowane, a jako¶æ przesta³a siê liczyæ. Dzi¶ dawni w³a¶ciciele odzyskuj± swoje dobra. Odtwarzanie upraw nie jest jednak tanie - obsadzenie jednego hektara nowych winnic kosztuje ok. 330 tys. euro, a na pierwsze zyski trzeba czekaæ kilka lat. Mimo to chêtnych do inwestowania nie brakuje. Jedn± z najnowszych inwestycji - firmê InVino - tworzy spó³ka z kapita³em rosyjskim. Ma³e firmy rodzinne z Modrej obawiaj± siê, ¿e nie wytrzymaj± rywalizacji z tak± konkurencj±, ale ³atwo nie rezygnuj±. W³a¶ciciele winnicy Mrva i Stanko mog± ju¿ spaæ spokojnie. Jeszcze niedawno pan Mrva pracowa³ przy produkcji wina w Austrii, a pan Stanko w agencji reklamowej. W kilka lat rozkrêcili interes winiarski i od 1997 r. tylko nim siê zajmuj± - wina Mrva i Stanko sta³y siê na S³owacji synonimem dobrej jako¶ci. W szczê¶liwej sytuacji jest i Alojz Masaryk ze Skalicy, który tak¿e wykreowa³ szanowan± markê. Jego rodzina winiarstwem zajmuje siê od pokoleñ. Zawsze u¶miechniêty Alojz w centrum miasteczka prowadzi winiarniê, w której mo¿na zgodnie ze wszelkimi regu³ami sztuki degustowaæ wina Masaryka.
Myli siê jednak ten, kto my¶li, ¿e s³owackie wina produkowane przez renomowanych producentów s± tanie jak te znane nam z przygranicznych sklepów. Ceny tych kupowanych wprost u winiarzy zaczynaj± siê od 5-6 euro, a szybowaæ mog± nawet i do 40 za butelkê, za trunek ¶redniej klasy zap³acimy 7-10 euro. W³a¶nie dlatego raczej nie kupimy ich u nas - nie wytrzymuj± konkurencji z porównywalnymi jako¶ciowo winami z Francji, Hiszpanii czy Niemiec, produkowanymi na wiêksz± skalê, wiêc tañszymi.
*Autorka jest dziennikark± Polskiego Radia
Najbli¿sze Dni Otwartych Piwnic: 12 wrze¶nia i 20-21 listopada - bilety w sprzeda¿y od 15 sierpnia: www.mvc.sk
***
Kiedy szyjka szampana, ¶ciêta jednym ruchem szabli ¶mignê³a mi przed oczami, szybko zapomnia³am o tym, ¿e nasz po³udniowy s±siad nigdy nie wydawa³ mi siê winiarsk± potêg±. Takim efektownym otwarciem butelki szampana, zwanym sabrage (franc. sabre - szabla), rozpoczynaj± siê co roku w zachodniej czê¶ci kraju wiosenne i jesienne Dni Otwartych Piwnic. Sztuki polegaj±cej na uciêciu szyjki butelki, któr± niegdy¶ rozpowszechni³y ¶wiêtuj±ce zwyciêstwa wojska Napoleona, S³owacy ucz± siê dzi¶ od Czechów, w jedynej w naszej czê¶ci Europy szkole winiarskiej w Brnie. Aby wszystko siê uda³o, szampan musi byæ bardzo mocno sch³odzony, a korek w butelce naturalny. Niestety, nim osi±gnie siê wprawê w ciêciu, po którym szyjka jest idealnie g³adka, butelka nieraz rozpada siê w drobny mak. St±d mistrzowie sabrage'u maj± sporo blizn na d³oniach. Ci, którzy inauguruj± ¶wiêta winiarskie u stóp Ma³ych Karpat, trudne æwiczenia maj± ju¿ jednak dawno za sob±, a ich mistrzowskie popisy chêtnie obserwuj± smakosze i enotury¶ci, czyli mi³o¶nicy ogl±dania winnic i miejsc zwi±zanych z produkcj± wina w ró¿nych zak±tkach ¶wiata, od kilku lat coraz liczniej ¶ci±gaj±cy do zachodniej S³owacji.
Degustatorów win ³atwo rozpoznaæ po kieliszkach zawieszonych na szyjach, bo to one s± biletem wstêpu na majowe i listopadowe imprezy. Za 30 euro mo¿na degustowaæ do woli, od godz. 10 do 22. Drogo, ale za po³owê tej ceny wybierzemy swoje ulubione trunki, bez ¿adnych dop³at.
„Vinn± cest±” nie warto ruszaæ, je¶li kto¶ chce du¿o piæ. Tu liczy siê smak, a nie ilo¶æ. A smaków mo¿na popróbowaæ mnóstwo, bo w ¶wiêtach bierze udzia³ ponad setka winiarzy! Ich produkty, przewa¿nie wytrawne wina, porównywalne jako¶ciowo do austriackich, degustuje siê na ponad 40-kilometrowym szlaku, który wiedzie od Bratys³awy, przez miasteczko Pezinok (stolica s³owackiego winiarstwa, www.pezinok.sk), pe³n± klimatycznych piwnic Modr± (www.modra.sk), a¿ po Trnavê, gdzie niegdy¶ powsta³ pierwszy wêgierski uniwersytet.
Aby dobrze poznaæ winne tradycje na Ma³okarpackim Szlaku Winnym, przydaje siê samochód, bo wielu gatunków mo¿na próbowaæ w piwnicach po³o¿onych poza miastami i miasteczkami, wprost u winiarzy. Kierowca nie wspomina³by sympatycznie takiej wyprawy, bo musia³by siê tylko obej¶æ smakiem. W¶ród S³owaków popularne jest wiêc proste rozwi±zanie - kilkuosobowe grupy znajomych wynajmuj± busa i nim przemierzaj± trasê. Druga, nie mniej lubiana metoda to kosztowanie win w jednym z miasteczek, bez przemieszczania siê. Kto zdecyduje siê na taki wariant, mo¿e siê zatrzymaæ np. w Pezinoku lub w Modrej. Wino w czasie Dni Otwartych Piwnic leje siê strumieniami, ale pijanych na ulicach nie widaæ. Organizatorzy dbaj±, aby na imprezê nie zjecha³y dzikie t³umy, sprzedaj± wiêc ograniczon± liczbê biletów. Na jesienne ¶wiêto, w tym roku w listopadzie, mo¿na je kupowaæ ju¿ od sierpnia, na majowe dni wej¶ciówki rozchodz± siê od lutego.
***
Znajomo¶æ ze s³owackim winiarstwem najlepiej zawrzeæ w 20-tysiêcznym Pezinoku, zaledwie 18 km od Bratys³awy (³atwo tu zboczyæ z autostrady w drodze do Wiednia). W³a¶nie otwarto po remoncie Muzeum Ma³okarpackie (ul. ©tefánika 4) po¶wiêcone winiarstwu. Dziêki multimedialnym prezentacjom i ró¿nym pomys³om na opowiadanie o produkcji wina ekspozycja jest atrakcyjna nawet dla dzieci. Jednym z ciekawszych zak±tków muzeum jest m.in. "aroma bar", w którym, nachylaj±c siê nad ma³ymi pojemniczkami, mo¿emy odgadywaæ zapachy i smaki wyczuwalne w ma³okarpackich winach. Gdy bêdziemy rozpoznawali ju¿, czasem trudne do wyczucia, nuty migda³ów, cynamonu czy wi¶ni, warto sprawdziæ siê w nie³atwej sztuce korkowania butelek lub zobaczyæ, jak wygl±da prawdziwe winobranie w regionie, w którym winiarstwo rozwija siê od XIII w. W muzeum znajduje siê równie¿ najwiêksza w Europie ¦rodkowej kolekcja pras winiarskich.
Rynek miasteczka o¿ywa w czasie winobrania. Wrze¶niowe bachanalia z muzyk± ludow± i degustacjami odbywaj± siê tu w lata nieparzyste, a w parzyste impreza przenosi siê do pobliskiej Modrej.
W Pezinoku trzeba te¿ zobaczyæ zamek, a w nim, stworzony dziêki dotacjom z Unii Europejskiej, Narodowy Salon Win Republiki S³owacji (www.nsvsr.sk ). Co roku mo¿na tu kosztowaæ i kupiæ sto najlepszych gatunków win danego sezonu - ka¿de musi uzyskaæ w ocenie ekspertów minimum 84 punkty w 100-punktowej skali. W Salonie warto zwiedziæ stare piwnice, w których nad powodzeniem winiarzy czuwa figura ich patrona ¶w. Urbana, a tak¿e wykupiæ bilet z degustacj± win (6,99 euro za 6 gatunków, 16,99 za 90-minutow± degustacjê wszystkich wystawionych trunków). ¦wiêtego z pastora³em spotkamy równie¿ w winotekach i innych miejscach zwi±zanych z winiarstwem - wiosenny Dzieñ Otwartych Piwnic w Ma³ych Karpatach odbywa siê zawsze w sobotê w okolicach 25 maja, na ¶w. Urbana.
***
Na mi³o¶ników wina czyha kilka pu³apek. Ci, którzy w degustacji bior± udzia³ po raz pierwszy, przede wszystkim musz± nauczyæ siê wylewaæ wino - w ka¿dej piwnicy na stole, gdzie ustawiono gatunki do próbowania, znajduje siê te¿ naczynie na zlewki i woda do popijania. O zdrowie uczestników dbaj± i organizatorzy Dni Otwartych Piwnic. Poza kieliszkiem, specjaln± map± z zaznaczonymi piwnicami i paszportem, w którym zbiera siê piecz±tki z kolejnych winiarni, zapewniaj± te¿ (w cenie biletu) tabletki neutralizuj±ce skutki spo¿ywania alkoholu. Uwaga na pu³apki jêzykowe! Np. Tramin cervený, wbrew nazwie jest bia³ym winem, a Frankovka modra, z b³êkitem nie ma nic wspólnego - to jedno z najpopularniejszych na S³owacji czerwonych win.
W niewielkiej Modrej, która dorobiwszy siê na handlu winem w XVII w., sta³a siê wolnym miastem, na g³ównej ulicy jest kilkana¶cie piwnic i sklepów z winem. Uprawê winoro¶li w okolicy zapocz±tkowali osadnicy niemieccy, po których pozosta³y ko¶cio³y ewangelickie. Modra by³a miastem protestanckim a¿ do pocz±tków XX w. Drug± jej specjalno¶ci± jest tzw. modrzañska ceramika (modranská keramika), w tym malowane rêcznie kafle do ozdoby pieców.
Na "otvorene pivnice" przybywaj± do Modrej ludzie z ró¿nych stron S³owacji i Europy. Winiarze, przygotowuj±c siê na przyjêcie go¶ci, poza winem butelkowanym wystawiaj± do degustacji trunki jeszcze le¿akuj±ce w beczkach, ale ju¿ prawie gotowe. Przy okazji mo¿na poznaæ tradycje kulinarne regionu. Jedn± z nich jest rêczna produkcja kluseczek frykaculi kralovskich - kobiety formuj± je na karbowanej deseczce specjalnym przyrz±dem, dziêki czemu bardzo drobny makaron zyskuje karbowany kszta³t. Do wytrawnego wina koniecznie trzeba te¿ spróbowaæ ochlebnika - pasty z czosnku, s³oniny i kminku.
Nawet najwiêksze frykasy nie zast±pi± atmosfery, jaka panuje w czasie ¶wi±t w s³owackich piwnicach. Mnie wieczór zasta³ w Modrej, gdzie tañce trwa³y ju¿ w najlepsze. Go¶ciom przygrywa³a wêdruj±ca po miasteczku kapela z pobliskiej miejscowo¶ci. Zespó³ - choæ jego cz³onkowie do m³odzików nie nale¿eli - mia³ tyle energii, ¿e do tañca porywa³ nawet sztywnych jak tyrdlo (ko³ek), a rytm zabawie nadawa³a harmonia.
Do Modrej i Pezinoka warto wst±piæ nie tylko w czasie winiarskich imprez. Mo¿na tu znakomicie odpocz±æ w drodze do Austrii czy Chorwacji. Wystarczy zboczyæ z autostrady, by w jakiej¶ piwnicy zje¶æ smaczny obiad za rozs±dn± cenê, a przy okazji kupiæ parê butelek ma³okarpackich win (polecam piwnicê U Richtera w Modrej, z ciekawym wnêtrzem, sympatycznym ogródkiem i dobr± winotek±).
***
Ca³y region Ma³ych Karpat (najwy¿szy szczyt Záruby - 768 m), których po³udniowe krañce dochodz± do Bratys³awy, a pó³nocne opadaj± w kierunku doliny Wagu, to tak¿e ¶wietne miejsce dla amatorów turystyki rowerowej i wycieczek górskich. Peda³uj±c po krêtych drogach miêdzy winnicami, dojedziemy tam, gdzie nie docieraj± samochody.
W Modrej np. warto wybraæ siê na zamek Czerwony Kamieñ, jeden z najlepiej zachowanych na S³owacji. Forteca sta³a tu ju¿ w XIII w., ale obecna budowla z czterema masywnymi basztami pochodzi z XVI w. Kszta³t nada³ jej wielki kupiec i bankier Anton Fugger (1493-1560), który kaza³ te¿ wybudowaæ ogromne piwnice, projektowane ponoæ przez Albrechta Dürera. Rodzina Fuggerów (z jej bocznej linii pochodz± warszawscy Fukierowie) trzyma³a w nich wino i inne dobra, na których zbi³a maj±tek. Najwiêksza do dzi¶ winna piwnica w Ma³ych Karpatach to w³a¶nie piwnica Fuggera w miejscowo¶ci Castá, gdzie bankier wybudowa³ w 1540 r. sk³ad winny i budynek gospodarczy. Oprócz degustacji win z ca³ego regionu kupimy tu trunki z jego podobizn±.
Winiarstwo na S³owacji odradza siê od lat 90. XX w. W czasach komunizmu winnice zosta³y znacjonalizowane, a jako¶æ przesta³a siê liczyæ. Dzi¶ dawni w³a¶ciciele odzyskuj± swoje dobra. Odtwarzanie upraw nie jest jednak tanie - obsadzenie jednego hektara nowych winnic kosztuje ok. 330 tys. euro, a na pierwsze zyski trzeba czekaæ kilka lat. Mimo to chêtnych do inwestowania nie brakuje. Jedn± z najnowszych inwestycji - firmê InVino - tworzy spó³ka z kapita³em rosyjskim. Ma³e firmy rodzinne z Modrej obawiaj± siê, ¿e nie wytrzymaj± rywalizacji z tak± konkurencj±, ale ³atwo nie rezygnuj±. W³a¶ciciele winnicy Mrva i Stanko mog± ju¿ spaæ spokojnie. Jeszcze niedawno pan Mrva pracowa³ przy produkcji wina w Austrii, a pan Stanko w agencji reklamowej. W kilka lat rozkrêcili interes winiarski i od 1997 r. tylko nim siê zajmuj± - wina Mrva i Stanko sta³y siê na S³owacji synonimem dobrej jako¶ci. W szczê¶liwej sytuacji jest i Alojz Masaryk ze Skalicy, który tak¿e wykreowa³ szanowan± markê. Jego rodzina winiarstwem zajmuje siê od pokoleñ. Zawsze u¶miechniêty Alojz w centrum miasteczka prowadzi winiarniê, w której mo¿na zgodnie ze wszelkimi regu³ami sztuki degustowaæ wina Masaryka.
Myli siê jednak ten, kto my¶li, ¿e s³owackie wina produkowane przez renomowanych producentów s± tanie jak te znane nam z przygranicznych sklepów. Ceny tych kupowanych wprost u winiarzy zaczynaj± siê od 5-6 euro, a szybowaæ mog± nawet i do 40 za butelkê, za trunek ¶redniej klasy zap³acimy 7-10 euro. W³a¶nie dlatego raczej nie kupimy ich u nas - nie wytrzymuj± konkurencji z porównywalnymi jako¶ciowo winami z Francji, Hiszpanii czy Niemiec, produkowanymi na wiêksz± skalê, wiêc tañszymi.
*Autorka jest dziennikark± Polskiego Radia
Najbli¿sze Dni Otwartych Piwnic: 12 wrze¶nia i 20-21 listopada - bilety w sprzeda¿y od 15 sierpnia: www.mvc.sk
-
S³owacja. Ma³okarpacki Szlak Winny - smakosz w ...
felinecaline
02.09.09, 15:51
Nie tylko na Slowacji.W "mojej" okolicy w Dolinie Loary lezy sobie malenka osada winiarska Aubignésur Layon, gdzie od dawna odbywaja sie tradycyjne swieta winiarskie.W dniu, w ktorym pada »
-
Re: S³owacja. Ma³okarpacki Szlak Winny - smakosz
chris30
02.09.09, 19:46
Ciekawy artyku³, ale informacja o uniwersytecie w Trnavie fa³szywa: sto latwcze¶niej powsta³ uniwersytet w Bratys³awie. Istnia³ krótko i w 1635 za³o¿onyprzez jezuitów w Trnavie by³ jedynym »
- hotele
- loty
- Oferty Booking.com
- Oferty FRU.PL
Podró¿e.gazeta.pl na Facebooku
Aktualna oferta

Podró¿uj z nami co tydzieñ.
Przyk³adowy newsletterZaplanuj wakacje
Polska na weekend
Kontakt z redakcj±
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- redakcja.podroze@gazeta.pl


















