Pami±tka z wakacji. Wino
29.12.2008
, aktualizacja: 23.12.2008 13:44
To by³o w Rzymie, w listopadzie. W Polsce deszcze, spadaj±ce li¶cie i temperatura, we W³oszech rozgrzewaj±ce s³oñce, bezchmurne niebo, palmy i... jedzenie. O Ristorante da Francesco przy Piazza del Fico (niedaleko Piazza Navona) us³ysza³am od mojej siostry
ZOBACZ TAK¯E
- Winobranie we Valticach (20-09-10, 06:00)
- Pocztówka z Hiszpanii. Wystarczy powiedzieæ "Rioja" (01-02-10, 09:00)
- Pami±tka z wakacji. Figurki (22-09-08, 06:00)
- M³ynek modlitewny (04-08-08, 06:00)
- Pami±tka z wakacji. Podstawka (21-07-08, 06:00)
- Pami±tka z wakacji. Muszelka (21-04-08, 13:19)
- Pami±tka z wakacji. Plaster (14-04-08, 06:00)
- Pami±tka z wakacji. Wachlarz (31-03-08, 06:00)
Odkry³a j± w wakacje i wraca³a tam kilkakrotnie na romantyczne wieczory w prawdziwej w³oskiej trattorii. Musia³am wiêc tam pój¶æ. Placyk jest maleñki, ot, skrzy¿owanie uliczek. Nasza mapa go nie pokazywa³a, wiêc krêcili¶my siê w kó³ko, coraz bardziej g³odni. W koñcu kto¶ wskaza³ nam drogê. Zobaczyli¶my maleñk± restauracjê pod wielkim drzewem figowym. By³a zamkniêta - wychodz±cy z niej kelnerzy obwie¶cili, ¿e otwiera siê o godz. 19. Z pustymi brzuchami i wizj± 40 minut czekania ruszyli¶my na poszukiwanie innego miejsca. Ale na nic nie mogli¶my siê zdecydowaæ. Zniechêca³y nas restauracje z naganiaczami, inne - designersko przystrojone - by³y za drogie, jeszcze inne, poukrywane w k±tach, nie mia³y ciekawego menu (pizza, pizza i pizza). W koñcu zapytali¶my przechodz±cego W³ocha: gdzie tu mo¿na dobrze zje¶æ? - Dobrze zje¶æ? Tylko w da Francesco!
Wrócili¶my wiêc na Piazza del Fico, usiedli¶my pod figowcem i czekali¶my na otwarcie. Punkt siódma wkroczyli¶my do lokalu i zajêli¶my najwiêkszy stolik. W ci±gu 5 minut zrobi³o siê t³oczono, dooko³a s³ychaæ by³o tylko w³oski. Go¶cie (s±siedzi i przyjaciele) sami nalewali sobie piwo, podchodzili do lady z wystawionymi przystawkami (bak³a¿any zapiekane z mozzarell±, oliwki w ostrej oliwie, podsma¿ane na czosnku papryki, marynowane anchois, podpiekane pieczarki, obsma¿ane cukinie, suszone pomidory w zio³ach) i czêstowali siê.
My zamówili¶my pizze i wino. Pizze piek³y siê w ceglanym piecu opalanym drewnem. Ich spody by³y cieniutkie i chrupi±ce, a wybór dodatków dzia³a³ na wyobra¼niê. Szynka, karczochy, jajko sadzone, oliwki i zio³a, albo kwiaty cukini i anchois, uk³adaj±ce siê w pomarañczowo-stalowoszare abstrakcyjne wzory. Albo króluj±ca mozzarella di bufala (ostrzejsza od zwyk³ej mozzarelli) z szynk± parmeñsk± o dymnym zapachu. No i najbardziej popularna - margherita. Jej nazwa pochodzi od w³oskiej królowej, która mia³a bardzo delikatny ¿o³±dek i mog³a je¶æ tylko cienkie niczym maca ciasto z sosem pomidorowym i delikatnym serem.
Zamówili¶my najzwyklejsze wino domowe: bia³e i czerwone. Nie znam siê specjalnie na winach, ale bia³e mnie zachwyci³o - delikatne, lekko s³odkie, trochê musuj±ce, ale bez b±belków. Weso³e, wprawiaj±ce w radosny nastrój.
My te¿, tak jak moja siostra, wracali¶my do Ristorante da Francesco. Próbowali¶my ró¿nych rodzajów pizz, ale zawsze zamawiali¶my bia³e wino della casa (w ma³ej butelce, bo w du¿ej mia³o inny smak). A w przeddzieñ wyjazdu kupili¶my je, ¿eby do listopadowej Warszawy wnios³o nam trochê rzymskiego s³oñca.
Wrócili¶my wiêc na Piazza del Fico, usiedli¶my pod figowcem i czekali¶my na otwarcie. Punkt siódma wkroczyli¶my do lokalu i zajêli¶my najwiêkszy stolik. W ci±gu 5 minut zrobi³o siê t³oczono, dooko³a s³ychaæ by³o tylko w³oski. Go¶cie (s±siedzi i przyjaciele) sami nalewali sobie piwo, podchodzili do lady z wystawionymi przystawkami (bak³a¿any zapiekane z mozzarell±, oliwki w ostrej oliwie, podsma¿ane na czosnku papryki, marynowane anchois, podpiekane pieczarki, obsma¿ane cukinie, suszone pomidory w zio³ach) i czêstowali siê.
My zamówili¶my pizze i wino. Pizze piek³y siê w ceglanym piecu opalanym drewnem. Ich spody by³y cieniutkie i chrupi±ce, a wybór dodatków dzia³a³ na wyobra¼niê. Szynka, karczochy, jajko sadzone, oliwki i zio³a, albo kwiaty cukini i anchois, uk³adaj±ce siê w pomarañczowo-stalowoszare abstrakcyjne wzory. Albo króluj±ca mozzarella di bufala (ostrzejsza od zwyk³ej mozzarelli) z szynk± parmeñsk± o dymnym zapachu. No i najbardziej popularna - margherita. Jej nazwa pochodzi od w³oskiej królowej, która mia³a bardzo delikatny ¿o³±dek i mog³a je¶æ tylko cienkie niczym maca ciasto z sosem pomidorowym i delikatnym serem.
Zamówili¶my najzwyklejsze wino domowe: bia³e i czerwone. Nie znam siê specjalnie na winach, ale bia³e mnie zachwyci³o - delikatne, lekko s³odkie, trochê musuj±ce, ale bez b±belków. Weso³e, wprawiaj±ce w radosny nastrój.
My te¿, tak jak moja siostra, wracali¶my do Ristorante da Francesco. Próbowali¶my ró¿nych rodzajów pizz, ale zawsze zamawiali¶my bia³e wino della casa (w ma³ej butelce, bo w du¿ej mia³o inny smak). A w przeddzieñ wyjazdu kupili¶my je, ¿eby do listopadowej Warszawy wnios³o nam trochê rzymskiego s³oñca.
- hotele
- loty
- Oferty Booking.com
- Oferty FRU.PL
Podró¿e.gazeta.pl na Facebooku
Aktualna oferta

Podró¿uj z nami co tydzieñ.
Przyk³adowy newsletterZaplanuj wakacje
Polska na weekend
Kontakt z redakcj±
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- redakcja.podroze@gazeta.pl














