Kraina żubra, gęsi i bociana
08.09.2009
, aktualizacja: 09.09.2009 17:48
Podlaskie w swojej przyrodniczej koronie ma aż cztery diamenty - parki narodowe. To absolutny rekord w skali kraju. Rekordowa jest zresztą nie tylko ich liczba.
Białowieski, biebrzański, narwiański i wigierski - z 23 polskich parków narodowych cztery znajdują się na terenie województwa podlaskiego. Najstarszy, największy, najmłodszy i ponoć najpiękniejszy - każdemu z nich przypisuje się jakiś pozytywny przymiotnik. Rozłożone są w regionie względnie równomiernie. Jeden na północy, jeden na południu, dwa mniej więcej pośrodku. Gdyby ktoś chciał odwiedzić wszystkie, przemieszczając się pomiędzy nimi, poznałby cały wielokulturowy region. I na pewno by się nie znudził - każdy z podlaskich parków powołano w innym celu, zupełnie inne rzeczy można więc w nich zobaczyć.
Królestwo żubra
Na wschód od Hajnówki rozciąga się, za nic mając polsko-białoruską granicę, Puszcza Białowieska, według wielu naukowców we fragmentach ostatni las pierwotny w Europie. Pierwotny, czyli taki, który rośnie bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony człowieka. Majestatyczne dęby, świerki i sosny rosną tam tak długo aż powali je wiek, choroba lub pogoda. Potem równie imponujące leżą na ziemi, stanowiąc dom setek gatunków roślin i zwierząt.
Niewielka część tego unikatowego masywu leśnego (niecałe 20 proc.) to tereny Białowieskiego Parku Narodowego, utworzonego jeszcze w latach 30. ubiegłego wieku. Od końca lat 70. znacząca część parku objęta ochroną ścisłą wpisana jest na światową listę dziedzictwa ludzkości UNESCO. Tylko w ubiegłym roku park odwiedziło ponad 200 tys. osób. Dodatkową atrakcją jest kilkaset żubrów - gatunku, który właśnie tu został odtworzony, swobodnie przemieszczających się po całej puszczy. Zobaczyć je można również w należącym do parku pokazowym rezerwacie hodowlanym.
Ptasi raj
Bagna po horyzont, wijąca się ich środkiem rzeka Biebrza. Wiosną i jesienią setki tysięcy wędrownych ptaków przysłaniających całe niebo. W wiele miejsc nie sposób dotrzeć bez woderów. Siedziba chroniącego ten unikatowy teren Biebrzańskiego Parku Narodowego mieści się w Osowcu, w połowie drogi między Białymstokiem a Grajewem. To miejsce pielgrzymek ornitologów z całego świata. W czasie ptasich wędrówek łatwo natknąć się tu na mówiących wszystkimi językami świata naukowców. Bagna też mają swojego zwierzęcego króla, potężnego łosia. Żyje ich tutaj kilkaset.
W minionych wiekach znaczna część bagiennych łąk stanowiła pastwiska dla okolicznej ludności. Wraz z mechanizacją rolnictwa porzucono zwyczaj ich wykaszania. Powoli zaczęły więc zarastać. By odświeżyć hojnie dofinansowywany obecnie przez Unię obyczaj wykaszania podmokłych terenów co roku, latem, park organizuje otwarte mistrzostwa świata w ręcznym wykaszaniu. Bierze w nich udział kilkudziesięciu zawodników - od Kirgizji, poprzez Słowację aż do Stanów Zjednoczonych. Zwykle wygrywają miejscowi.
Kraina kiszonego ogórka
Narwiański Park Narodowy z siedzibą w Kurowie leży niedaleko od Biebrzańskiego. Chroni tereny wokół rzeki, do której Biebrza wpada - Narwi. Istnieje raptem od dwunastu lat. To też tereny bagien i mokradeł, ale przede wszystkim rozlewającej się w setki odnóg i ramion, tworzącej istny wodny labirynt Narwi. Są tu i wędrowne ptaki, głównie gęsi i kaczki. Pojawia się łoś. Okolica słynie zaś z kulinariów. Kruszewskie kiszone ogórki to rarytas na wielu amerykańskich czy brukselskich stołach. Dokładna receptura ich powstawania okryta jest głęboką tajemnicą i przechodzi z ojca na syna. Wiadomo jednak, że w przeszłości niebagatelne znaczenie miał fakt leżakowania beczek z zakiszonymi ogórkami w nurcie Narwi.
U schyłku wakacji siedziba parku w Kurowie gości co roku festiwal miodu. Można tam zobaczyć, spróbować i kupić wszystko, co robione jest z pszczelego złota - kosmetyki, świece, słodkości oraz napoje alkoholowe.
Jezioro w puszczy
Na południe od Suwałk, w rejonie gdzie zbiegają się granice Polski, Litwy i Białorusi, leży największy zwarty masyw leśny Europy. Jego polska część zwana jest Puszczą Augustowską. W jej północnym rejonie, gdzie las otacza czwarte co do wielkości w kraju, składające się głównie z malowniczych zatok jezioro Wigry, znajduje się Wigierski Park Narodowy. Są tu imponujące lasy świerkowe i strzeliste ponad stuletnie sosny. Nie brakuje większych i mniejszych zwierząt, w tym ryb. Park jest właśnie w trakcie budowy specjalnego muzeum, w którym przeszklone podwodne korytarze umożliwią oglądanie również tego, co dzieje się w jeziorze.
Przez Wigry przepływa rzeka Czarna Hańcza, znana chyba wszystkim miłośnikom spływów kajakowych. Na jednym z wysokich cypli stoi od wieków imponujący klasztor. Wybudowali go kamedule, aktualnie mieści się tam finansowany przez Ministerstwo Kultury Dom Pracy Twórczej.
Królestwo żubra
Na wschód od Hajnówki rozciąga się, za nic mając polsko-białoruską granicę, Puszcza Białowieska, według wielu naukowców we fragmentach ostatni las pierwotny w Europie. Pierwotny, czyli taki, który rośnie bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony człowieka. Majestatyczne dęby, świerki i sosny rosną tam tak długo aż powali je wiek, choroba lub pogoda. Potem równie imponujące leżą na ziemi, stanowiąc dom setek gatunków roślin i zwierząt.
Niewielka część tego unikatowego masywu leśnego (niecałe 20 proc.) to tereny Białowieskiego Parku Narodowego, utworzonego jeszcze w latach 30. ubiegłego wieku. Od końca lat 70. znacząca część parku objęta ochroną ścisłą wpisana jest na światową listę dziedzictwa ludzkości UNESCO. Tylko w ubiegłym roku park odwiedziło ponad 200 tys. osób. Dodatkową atrakcją jest kilkaset żubrów - gatunku, który właśnie tu został odtworzony, swobodnie przemieszczających się po całej puszczy. Zobaczyć je można również w należącym do parku pokazowym rezerwacie hodowlanym.
Ptasi raj
Bagna po horyzont, wijąca się ich środkiem rzeka Biebrza. Wiosną i jesienią setki tysięcy wędrownych ptaków przysłaniających całe niebo. W wiele miejsc nie sposób dotrzeć bez woderów. Siedziba chroniącego ten unikatowy teren Biebrzańskiego Parku Narodowego mieści się w Osowcu, w połowie drogi między Białymstokiem a Grajewem. To miejsce pielgrzymek ornitologów z całego świata. W czasie ptasich wędrówek łatwo natknąć się tu na mówiących wszystkimi językami świata naukowców. Bagna też mają swojego zwierzęcego króla, potężnego łosia. Żyje ich tutaj kilkaset.
W minionych wiekach znaczna część bagiennych łąk stanowiła pastwiska dla okolicznej ludności. Wraz z mechanizacją rolnictwa porzucono zwyczaj ich wykaszania. Powoli zaczęły więc zarastać. By odświeżyć hojnie dofinansowywany obecnie przez Unię obyczaj wykaszania podmokłych terenów co roku, latem, park organizuje otwarte mistrzostwa świata w ręcznym wykaszaniu. Bierze w nich udział kilkudziesięciu zawodników - od Kirgizji, poprzez Słowację aż do Stanów Zjednoczonych. Zwykle wygrywają miejscowi.
Kraina kiszonego ogórka
Narwiański Park Narodowy z siedzibą w Kurowie leży niedaleko od Biebrzańskiego. Chroni tereny wokół rzeki, do której Biebrza wpada - Narwi. Istnieje raptem od dwunastu lat. To też tereny bagien i mokradeł, ale przede wszystkim rozlewającej się w setki odnóg i ramion, tworzącej istny wodny labirynt Narwi. Są tu i wędrowne ptaki, głównie gęsi i kaczki. Pojawia się łoś. Okolica słynie zaś z kulinariów. Kruszewskie kiszone ogórki to rarytas na wielu amerykańskich czy brukselskich stołach. Dokładna receptura ich powstawania okryta jest głęboką tajemnicą i przechodzi z ojca na syna. Wiadomo jednak, że w przeszłości niebagatelne znaczenie miał fakt leżakowania beczek z zakiszonymi ogórkami w nurcie Narwi.
U schyłku wakacji siedziba parku w Kurowie gości co roku festiwal miodu. Można tam zobaczyć, spróbować i kupić wszystko, co robione jest z pszczelego złota - kosmetyki, świece, słodkości oraz napoje alkoholowe.
Jezioro w puszczy
Na południe od Suwałk, w rejonie gdzie zbiegają się granice Polski, Litwy i Białorusi, leży największy zwarty masyw leśny Europy. Jego polska część zwana jest Puszczą Augustowską. W jej północnym rejonie, gdzie las otacza czwarte co do wielkości w kraju, składające się głównie z malowniczych zatok jezioro Wigry, znajduje się Wigierski Park Narodowy. Są tu imponujące lasy świerkowe i strzeliste ponad stuletnie sosny. Nie brakuje większych i mniejszych zwierząt, w tym ryb. Park jest właśnie w trakcie budowy specjalnego muzeum, w którym przeszklone podwodne korytarze umożliwią oglądanie również tego, co dzieje się w jeziorze.
Przez Wigry przepływa rzeka Czarna Hańcza, znana chyba wszystkim miłośnikom spływów kajakowych. Na jednym z wysokich cypli stoi od wieków imponujący klasztor. Wybudowali go kamedule, aktualnie mieści się tam finansowany przez Ministerstwo Kultury Dom Pracy Twórczej.
- hotele
- loty
- Oferty Booking.com
- Oferty FRU.PL
Podróże.gazeta.pl na Facebooku
Aktualna oferta

Podróżuj z nami co tydzień.
Przykładowy newsletterZaplanuj wakacje
Polska na weekend
Kontakt z redakcją
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- redakcja.podroze@gazeta.pl












