Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

List z Danii. Z Thy na ty

  • Pin It
Marcin Michalski, Maciej Wasielewski
18.08.2008 , aktualizacja: 12.08.2008 19:57
A A A Drukuj
Frøstrup w miniaturze Fot. Marcin Michalski, Maciej Wasielewski Frøstrup w miniaturze
Pierwszy (i jedyny) duński park narodowy urzeka wydmami, pagórkowatymi wrzosowiskami i oczkami wodnymi w gęstwinie zieleni. 22 sierpnia zostanie oficjalnie otwarty
Wiatrak koło Vejlerne
Fot. Marcin Michalski, Maciej Wasielewski
Wiatrak koło Vejlerne
Thisted
Fot. Marcin Michalski, Maciej Wasielewski
Thisted
Po zejściu z promu, którym przypłynęliśmy z Islandii i Wysp Owczych do duńskiego Hanstholm, postanowiliśmy zostać jeszcze trochę w regionie Thy. Słysząc to, jeden z Duńczyków ożywił się. - To najlepszy moment, bo wkrótce tereny na południe od Hanstholm otrzymają status parku narodowego, pierwszego w naszym kraju.

W Europie istnieje ponad 250 parków objętych ścisłą ochroną, Dania nie miała ani jednego, jeśli nie liczyć obszaru w autonomicznej Grenlandii. Oficjalną inaugurację Parku Narodowego "Thy" zaplanowano na 22 sierpnia. Uroczystości rozpoczną się w samo południe na plaży nad jeziorem Nors So.

***

Hanstholm jest senne jak całe Thy. Latarnię morską z 1843 r. oblegają tabuny ptaków. Czasem ktoś zajrzy do galerii sztuki przy jedynym kościele i nawet weekendowe aukcje rybne nie zakłócają spokojnego rytmu życia mieszkańców. Od czasów, gdy na początku lat 70. szukał tu skarbu Egon z filmowego "Gangu Olsena", zmieniło się niewiele.

Z Hanstholm kierujemy się wzdłuż wybrzeża na południe. Karbowane wydmy, pochylone od wiatru drzewa i stadko rozkrzyczanych rybołowów dają znak, że wkroczyliśmy w gościnne progi największego duńskiego rezerwatu dzikiej przyrody. Niebawem będzie on częścią Parku Narodowego "Thy" rozciągającego się aż do Agger. Na 25 tys. ha znajdą schronienie żurawie, orły i jelenie. Dobrym sposobem na odkrywanie uroków parku jest przejażdżka rowerowa (wypożyczalnie w Hanstholm i Thisted), z przerwą na piknik nad jednym z oczek wodnych. Entuzjaści kąpieli najchętniej pluskają się w jeziorze Nors So. Pływanie w pobliskim jeziorze Vandet So, uznawanym za najczystsze w Danii, utrudnia dzika linia brzegowa.

Wody Morza Północnego zamykające Thy od zachodu są rajem dla surferów, wędkarzy i plażowiczów (szerokie i czyste kąpieliska). W nadmorskich osadach Klitmoller i Norre Vorupor są doskonale wyposażone pola kempingowe, w knajpkach można zjeść lokalne potrawy (bogaty wybór wędzonych ryb!) i wypożyczyć sprzęt. W akwarium Nordso przy głównym deptaku w Norre Vorupor zobaczymy rzadkie gatunki ryb i staniemy oko w oko z rekinem (wstęp 50 koron, dzieci 30). Nieopodal na szarozłotym piasku odpoczywają kutry, wokół ich masztów dokazują ptaki, a wysunięte daleko w morze molo jest niemym świadkiem rozmów leniwie przechadzających się ludzi.

Choć krajobraz Thy jest nizinny, widok z najwyżej położonego punktu Ashoje (93 m, 4 km na zachód od Hurup) nie rozczaruje nikogo. Gdy ustawimy się w kierunku północnym, po lewej stronie zobaczymy błękitny bezmiar Morza Północnego, po prawej krętą cieśninę Limfjord, zaś w dole pola i wioski, skupiska drzew, jeziorka i wieżyczki kościołów.

O wyjątkowym uroku Thy decydują wszechobecne wiatraki. Ich las wyznacza wschodnią granicę okręgu, stoją na baczność nieopodal miejscowości Fjerritslev, zerkając na szerokie w tym miejscu wody Limfjordu.

***

W Thisted (największe miasteczko prowincji Thy) najmocniej utkwiły nam w pamięci... obcasy. Szewc ze sklepu Skomagerhuset przy ulicy Nytorv 1 dał się porwać fantazji i stworzył bajecznie kolorową kolekcję obuwia - obcasy stylizowane na nogi żyrafy, butelkę, widły, Big Bena czy koło od roweru tak nas zachwyciły, że kwadrans tkwiliśmy z nosami przyklejonymi do szyby.

Rozkwit Thisted przypadł na pierwszą połowę XIX w., gdy Limfjord połączył się z Morzem Północnym przez przerwaną z powodu sztormu mierzeję Agger Tange. W 1840 r. ukończono budowę portu, czterdzieści lat później dotarła tu kolej (dziś podróż z Kopenhagi do Thisted z przesiadką na pociąg lokalny w Struer trwa 6 godzin). Ulubionym miejscem spotkań mieszkańców jest portowa agora i otaczające ją z dwóch stron nowoczesne szklane budynki. W oficynach mariny można odpocząć w jednej z kawiarni z widokiem na znajdującą się po drugiej stronie cieśniny wyspę Mors. Warto przejść się promenadą i odszukać rzeźbę nagiej Thistedzianki oraz obejrzeć miejskie muzeum z izbą pamięci słynnego pisarza Jensa Petera Jacobsena (1847-85), prekursora naturalizmu. Na placu jego imienia stoi dom rybacki, w którym się urodził. Sporo osób odwiedza również browar, a warzony w nim Limfjordsporter cieszy się uznaniem w całej Danii.

***

Na mapie region Thy przypomina kształtem skaczącego kota. Jego grzbiet to pagórkowate tereny leśne, pod brzuchem szumi Limfjord, a na czubku głowy "siedzi" ptasi klif Bulbjerg. Z 47-metrowego urwiska rozpościera się fantastyczny widok na morze i gniazdujące tu mewy trójpalczaste. Psotne ptaki szczególnie upodobały sobie zabawy na wynurzających się blisko brzegu szczątkach klifu Skarreklit, który runął pod naporem sztormu w 1978 r. Podczas II wojny światowej Bulbjerg był wykorzystany przez hitlerowców, a w bunkrze na skale stacjonowało ponad trzystu żołnierzy (w ruinach jest niewielka wystawa, wstęp bezpłatny).

Z Bulbjerg blisko do Frostrup. Naszą uwagę zwróciły owalne skrzynki pocztowe przypominające gigantyczny makaron canelloni. Uśmialiśmy się na widok domku dla ptaków, w którym zmieściłby się tuzin bocianów. W centrum Frostrup lokalni artyści ustawili 80 miniaturowych budowli z drewna i gipsu, imitujących zabudowę miasteczka (bilet do Frostrup Minilandsby 20 kr). Bodaj najbardziej znaną mieszkanką tych okolic była malarka Kirsten Kjar. W jej domu, zaadaptowanym na muzeum, odbywają się koncerty, wystawy, wernisaże i warsztaty rzemiosła artystycznego.

O bogactwie natury w tych okolicach świadczy także największy rezerwat ptaków w północnej Europie - Vejlerne (przy drodze z Thisted do Aalborg). Wstęp jest zabroniony, można natomiast wspiąć się z lornetką na wieżę obserwacyjną. Na podmokłych łąkach wśród trzcin i moczarów mają swoje legowiska m.in. warzęchy. Obszar Vejlerne objęty jest konwencją ramsarską (ochrona i utrzymanie w niezmienionym stanie fauny i flory terenów wodno-błotnych).

Szarooliwkowy krajobraz Thy ma w sobie coś melancholijnego. Wśród pól rzepaku nitka szosy, przy której stoi wiata przystanku autobusowego. W oponach opartych o nią zardzewiałych rowerów brak powietrza. W wielu miejscowościach przy domach odpoczywają sfatygowane łodzie. Gdy nadchodzą wakacje, turyści grają w golfa lub paintball, drepczą przez wydmy, jeżdżą konno i wynajmują kutry, by choć przez chwilę poczuć się wilkami morskimi. Liczne znaki drogowe z wizerunkiem skaczącej sarny przypominają, że zostało tu jeszcze sporo dzikich terenów.

W sieci

www.thy.dk

www.feriepartner-thy.dk

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • hotele
  • loty
  • Oferty Booking.com
  • Oferty FRU.PL

Podróże.gazeta.pl na Facebooku

Aktualna oferta