List z północnej Walii. Llandudno, kraina czarów

Czytając słynne książki o przygodach Alicji Lewisa Carrolla, zastanawiamy się, skąd autor czerpał inspirację, kreując te fantastyczne światy. Pobyt w Llandudno nie udzieli nam może wystarczających odpowiedzi, ale na pewno dużo wyjaśni
W Llandudno, w rodzinnym domu Penmorfa spędzała wakacje mała Alicja Liddle i tam właśnie według miejscowej legendy Lewis Carroll opowiadał jej swoje bajki zebrane później w "Alicji w krainie czarów".

***

Llandudno położone w nadmorskiej zatoce między wzgórzami Great Orme i Little Orme jest największym kurortem w Walii - "The Queen of Welsh Resorts". Najwygodniej dojechać pociągiem z Liverpoolu (ok. 1,5 godziny, bilet powrotny 13 funtów), zwłaszcza że stacja kolejowa warta jest obejrzenia.

Po miasteczku najlepiej spacerować - najpopularniejsze trasy prowadzą na oba wzgórza. Wyprawa na Little Orme bliższa jest klasycznej wspinaczce i bardziej wymagająca. Warto jednak się na nią zdecydować, bo widok ze szczytu na Llandudno ma w sobie naprawdę coś czarownego.

Po drodze na szczyt zobaczymy też Angels' Bay (Zatoka Aniołów) - czarne, skaliste wybrzeże, o które rozbijają się spienione morskie fale. W strzelistych kształtach skał trudno dopatrzyć się aniołów, ale legenda mówi, że ich skrzydła zmienione w kamień składają się na kształt wybrzeża, nadając mu niezwykły wygląd.

Wspinaczka na Great Orme to bardzo przyjemna wycieczka, zwłaszcza przy dobrej pogodzie. Wspaniałym przeżyciem jest spacer wokół wzgórza drogą nad brzegiem morza - po lewej masyw Great Orme, po prawej - skalne urwisko. Można też wjechać ponad 100-letnim tramwajem - uroczystego otwarcia z udziałem orkiestry dokonano 31 lipca 1902 r. - lub najdłuższą w Wielkiej Brytanii kolejką linową. Jakkolwiek zdobyty, szczyt Great Orme oferuje wspaniały widok na Llandudno.

Atrakcją turystyczną samą w sobie jest położone przy drodze na Great Orme bed & breakfast w latarni morskiej zbudowanej w 1862 r., zaskakująco dużej, przypominającej gotyckie zamczysko.

Tych, którym nie wystarczą spacery, zainteresuje 300-metrowy stok narciarski na Great Orme z 1986 r., na którym odbywają się narodowe mistrzostwa w narciarstwie na sztucznym śniegu.

W pobliżu wzgórza warto zobaczyć Bronze Age Mine - najstarszą udostępnioną do zwiedzania kopalnię metalu na świecie. Niektóre z tuneli mają 4 tys. lat, sięgają epoki brązu.

Llandudno to nie tylko Great i Little Orme. Na pewno warto choć raz przejść się promenadą nad brzegiem morza, podziwiając wiktoriańską i edwardiańską architekturę - wiele ze wznoszących się tu hoteli to prawdziwe perły architektoniczne. Jednym z nielicznych nowych budynków jest świeżo rozbudowany i odnowiony teatr - North Wales Theatre, jeden z najpopularniejszych Wielkiej Brytanii. Obejrzymy tu musicale, opery i farsy, a także posłuchamy chórów (chóry męskie to obok drużyn rugby największy powód do dumy Walijczyków).

Niezapomnianym przeżyciem jest też spacer po pięknym, zbudowanym w 1878 r. molo, z którego przy ładnej pogodzie można podziwiać słynny, wielobarwny krajobraz Snowdonii. Molo oferuje jednak wiele atrakcji również w pochmurne dni, zwłaszcza dla najmłodszych. Znajduje się na nim wesołe miasteczko i szereg sklepików z lokalnymi wyrobami. Dla wytrwałych, którzy dotrą do końca (molo ma ponad 376 m długości), czeka kiosk ze wspaniałymi walijskimi lodami śmietankowymi.

Bliskość morza zapewnia też możliwość plażowania. Główna plaża w Llandudno jest, niestety, kamienista, a niewielki skrawek piaszczystego wybrzeża zawsze zapełniony złaknionymi słońca turystami. Mniej tłocznie jest na położonym po przeciwległej stronie miasta Zachodnim Wybrzeżu.

***

Warto poświęcić chwilę uwagi głównej ulicy miasteczka Mostyn Street. Jest tu biblioteka ze stałą ekspozycją poświęconą historii Llandudno i neogotycki kościół Trójcy Świętej z 1847 r. W pobliżu kościoła znajdziemy muzeum dokumentujące pobyt w Llandudno "prawdziwej Alicji" - Alicji Liddle (otwarte cały rok z wyjątkiem dwóch ostatnich tygodni listopada, 10-17, niedziela 10-16).

Llandudno najlepiej odwiedzić na początku maja, podczas Victorian Extravaganza - festiwalu wiktoriańskiego. Przez trzy dni w mieście odbywają się parady, a ulice zaludniają się postaciami w strojach z epoki.

I kiedy po całodziennym zwiedzaniu krainy czarów, jaką niewątpliwie jest Llandudno, dowiadujemy się, że Carroll nigdy miasteczka nie odwiedził, a do domu Penmorfa nie tylko nigdy się nie zapuszczał, ale nawet (według relacji jednej z sióstr Alicji) "nigdy by go tam nie wpuszczono", trudno nam w to uwierzyć. Gdzie indziej, jak nie wśród tych pięknych widoków, można było wyśnić Białego Królika?

W sieci

http://www.greatorme.btinternet.co.uk

http://www.no9llandudno.co.uk/area.asp

http://www.olle.co.uk/towntoday.htm