Muzyczne Niemcy - list z targów

Niemcy to nie tylko Berlin i Bawaria. To także wycieczki śladami Mozarta, Bacha czy starożytnych Rzymian. Reklamowano je na niedawnych targach turystycznych w Düsseldorfie
Koło centrum kultury Ehrenhof w Düsseldorfie parkują dziesiątki autokarów. Rzeka ludzi płynie w kierunku sali koncertowej Tonhalle. Kelnerzy serwują wino i przekąski, powiewają flagi wielu krajów, gra orkiestra dęta. Przemówienia burmistrza i przedstawicieli rządu Północnej Nadrenii-Westfalii przeplata żywiołowy blues (grany na żywo). Po części oficjalnej bankiet, dyskoteka i blue night (w niebieskich światłach) z "powietrznym" występem akrobatki uwieszonej u ogromnego balonu. Tak wyglądała inauguracja 32. targów turystycznych Germany Travel Mart 2006 (14-16 maja).

***

GTM to największe i najważniejsze targi turystyki przyjazdowej w Niemczech. W tym roku swoją ofertę zaprezentowało 300 wystawców (wyłącznie niemieckich): miasta, hotele, przewoźnicy, lotniska, touroperatorzy. Targi odwiedziło ponad 600 przedstawicieli branży turystycznej z blisko 40 krajów, m.in. Indii, Chin, Japonii, Korei Południowej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Meksyku, Brazylii i Argentyny.

Organizatorzy zadbali o to, by ułatwić kontakty między klientami a wystawcami. Nikt nie był anonimowy. W katalogu znalazły się szczegółowe opisy wszystkich biur podróży i organizacji (z datą powstania, liczbą pracowników, rodzajem działalności itp.). W tzw. Message Center każdy gość miał własną skrzynkę do odbioru wiadomości, a wystawcy przygotowali listy spotkań (można było się wpisać na określoną godzinę, nawet kilka tygodni wcześniej, via e-mail).

***

- Niemcy to nie tylko Berlin i Bawaria - przekonywał Ernst Hinsken, pełnomocnik rządu federalnego do spraw turystyki. - Na turystów czeka mnóstwo innych atrakcji.

Jeden z najważniejszych "wabików" to... muzyka. Niemcy włączyli się w obchody 250. rocznicy urodzin Mozarta. Centrum obchodów roku Mozartowskiego stał się Augsburg - rodzinne miasto Leopolda, ojca Wolfganga Amadeusza (on sam odwiedził je pięć razy). W Berlinie, Dreźnie, we Frankfurcie, w Lipsku, Monachium, Poczdamie, Wiesbaden, Würzburgu odbywają się festiwale mozartowskie. Offenbach i Schwetzingen zapraszają na wystawy poświęcone kompozytorowi. Można też wyruszyć w 450-kilometrową rowerową trasę jego śladami. Lipsk z kolei zaprasza na festiwal Jana Sebastiana Bacha, który odbędzie się w czerwcu 2007 r. Przez 27 lat (1723-50) Bach był kantorem szkoły przy kościele św. Tomasza w tym mieście - można tu oglądać dziesiątki miejsc związanych z kompozytorem, z muzeum przy Thomaskirchhof 16 na czele. We wrześniu 2006 r. odbędą się także dni Feliksa Mendelssohna i tydzień muzyki Roberta Schumanna (obaj mieszkali w Lipsku). W Bonn, rodzinnym mieście Beethovena, jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych będzie Beethovenfest (31 sierpnia - 1 października 2006 r.).

Niemcy niestrudzenie zachwalają swoje miasta, nie tylko te słynne, jak Drezno, Heidelberg czy Akwizgran (ze wspaniałą katedrą - pierwszym niemieckim zabytkiem wpisanym na listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO), ale i mniej znane, jak Erfurt ze świetnie zachowaną średniowieczną starówką, barokowy Erlangen, Regensburg z gotycką katedrą św. Piotra czy Miśnia z unikatowym muzeum porcelany. W każdym mieście wystawy, koncerty, festiwale... Np. Berlin zaprasza na arcyciekawą interaktywną wystawę poświęconą własnej 800-letniej historii - można przenieść się m.in. w czasy Fryderyka II, faszystowskie lata 30. czy... do atomowego bunkra.

Ciekawą propozycją są wycieczki "tematyczne", np. śladami austriackiej cesarzowej Sisi (m.in. Monachium, gdzie się urodziła i zamek Possenhofen, gdzie późniejsza żona Franciszka Józefa I spędziła dzieciństwo), szlakiem bawarskich tradycyjnych wytwórni szkła i kryształu (z wizytą w Muzeum Szkła w Passau), romańskich zabytków Saksonii czy wzdłuż dawnej granicy między Germanią a Imperium Rzymskim (Limes Romanus, od 2005 r. na liście UNESCO).

Przebojem targów były też centra odnowy biologicznej i ośrodki spa - w Niemczech jest ich ponad 300. Proponują niezliczone zabiegi i terapie: ajurwedę, Chi Gong, jogę, nordic-walking, talasoterapię, masaże, indywidualnie dobraną dietę...

Ulotki po angielsku, francusku czy włosku to standard. Ale można też było trafić na ich polskie i japońskie wersje.

***

GTM to również liczne imprezy towarzyszące, m.in. w Kolonii i Bonn, miastach partnerskich targów. W samym Düsseldorfie warto było zwiedzić m.in. Museum Kunst Palast, które szczyci się dwoma monumentalnymi arcydziełami Rubensa - "Wniebowzięcie Dziewicy" z 1616-18 r. oraz "Wenus i Adonis" z 1610 (we wrześniu, po latach przygotowań, pokażą tu 30 najsłynniejszych dzieł Caravaggia), niezwykły budynek z połyskującej stali o falistych liniach zaprojektowany przez Franka O. Gehry'ego (stał się wizytówką miasta) oraz XVIII-wieczny zamek Benrath z muzeum sztuki ogrodniczej (ponoć jedyne na świecie).

Targi zakończył wieczorny rejs po Renie z Bonn do Kolonii.

W sieci

http://www.germany-tourism.de

http://www.germany-extranet.net

GTM Germany Travel Mart, Düsseldorf - Kolonia - Bonn, 14-16 maja 2006. Następne targi odbędą się 12-15 maja 2007 r. w Berlinie i Poczdamie,

http://www.berlin-potsdam-2007.com