Mnichowów

Kościół św. Szczepana w Mnichowie stoi przy ruchliwej drodze z Krakowa do Warszawy. Codziennie przejeżdża koło niego tysiące ludzi - kto się zatrzyma, nie pożałuje.
Zobaczy bowiem jeden z najcenniejszych zabytków drewnianej sztuki sakralnej w Polsce. Świątynię wyróżnia ośmioboczna kopuła zakończona wieżyczką z cebulastym hełmem i dwie czworoboczne wieże zachodniej fasady. W kruchcie południowej, do której prowadzą drzwi od strony plebanii, możemy podziwiać krucyfiks z XVIII w. i kamienną kropielnicę. To jeden z niewielu niedrewnianych elementów w kościele. Ściany i sufit są z drzewa modrzewiowego, a liczne rzeźby i dekoracje - z lipowego. W ołtarzu głównym zobaczymy słynący z łask obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem namalowany prawdopodobnie w XVII w. na wzór Madonny z rzymskiej bazyliki Santa Maria Maggiore. Nieco niżej, po obu stronach, stoją rzeźby czterech świętych, m.in. Grzegorza Wielkiego. Przed wejściem do prezbiterium zwraca uwagę oryginalna drewniana chrzcielnica zwieńczona głową Jana Chrzciciela, też z drewna. Stojąc przed głównym ołtarzem, spójrzmy w górę, na wnętrze ośmiobocznej kopuły, które rozjaśnia światło padające ze znajdujących się w niej czterech okien. W bocznym ołtarzu od strony północnej można podziwiać obraz przedstawiający ukrzyżowanego Chrystusa z klęczącą Matką Boską Bolesną, a nad nim rzeźbę Boga Ojca zasiadającego na obłokach. Naprzeciwko, w drugim bocznym ołtarzu, dominuje obraz św. Józefa Kalasantego z 1771 r. Zdobią go też rzeźby - personifikacja trzech cnót: Wiary, Nadziei i Miłości.

W mnichowskim kościele drewnianym arcydziełem jest również chór podparty kolumnami ze stylizowanymi głowicami korynckimi i organami zdobionymi rokokowym ornamentem, misternie rzeźbiona ambona i konfesjonały. W zakrystii wisi portret księdza Macieja Józefa hrabiego Łubieńskiego, właściciela Mnichowa, który ufundował kościół w 1754 r.

Pod świątynią znajdują się murowane podziemia. Jeszcze kilkanaście lat temu odbywały się tam nabożeństwa, teraz czekają na zagospodarowanie. Ksiądz proboszcz Tadeusz Skrzyniarz myśli też o podświetleniu cennego zabytku, aby stał się jeszcze bardziej atrakcyjny dla turystów. Cieszy się zainteresowaniem głównie latem. - Zatrzymują się chętnie, zwłaszcza turyści z Europy Zachodniej. Bo nasz drewniany kościółek to perełka - podkreśla ksiądz Skrzyniarz.

Kościół w Mnichowie znajdziemy przy drodze krajowej nr 7 Kraków-Warszawa, kilka kilometrów na północ od Jędrzejowa. Otwarty tylko w czasie nabożeństw, ale ksiądz proboszcz Tadeusz Skrzyniarz zaprasza na plebanię. Jeśli nie on, to wikary lub świecki pracownik parafii otworzy kościół dla zainteresowanych

Skomentuj:
Mnichowów
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX