Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Tydzień nad Morzem Czarnym - Złote Piaski i nie tylko

  • Pin It
Tekst i zdjęcia: Michał Rembas
01.05.2007 , aktualizacja: 27.07.2005 19:26
A A A Drukuj
Wspinałem się po skalach, tłukłem się gazikiem z szalonym kierowcą po dzikich wertepach, jeździłem rowerem i myszkowałem po niezwykłym kamiennym lesie. Ale - choć w Złotych Piaskach mieszkałem tydzień - kąpałem się tylko dwa razy. I nie dlatego, że zawiodła pogoda - zabrakło mi czasu
Rezydencja królowej Marii w Bałcziku
Fot. Michał Rembas
Rezydencja królowej Marii w Bałcziku
Złote Piaski

A zamierzałem się wykąpać za wszystkie czasy. Bo nie ma jak Morze Czarne. Bywam tam prawie co roku, jak nie w Bułgarii, to w Rumunii. Niech się schowa Morze Śródziemne czy Adriatyk! Woda ciepła (25-26 stopni), a najważniejsze, że sól nie żre w oczy i nie trzeba co chwila biegać pod prysznic. Ale największa frajda to fale - już 20-30 m od brzegu są nawet trzy-pięcio-metrowe. Nadchodzą regularnie, co jedną, dwie minuty, a gromady amatorów zanurzonych po pierś w wodzie czekają w gotowości. Lubię znaleźć się na wierzchołku fali dokładnie w chwili, gdy się zwala - emocje gwarantowane. Niestety, jak powiedział mi zaprzyjaźniony Bułgar Georgij, czas fal to sierpień.

Prawie wszystkie plaże w Złotych Piaskach są prywatne (leżak i parasol 6 lewów, materac 3). Tym, którzy nie chcą płacić, zostawiono kilkumetrowej szerokości pas piasku nad samą wodą. Na plaży możemy skorzystać z masażu (20 lewów), popływać rowerem wodnym lub kanu (10 lewów za godz.), pożeglować na desce (15 lewów za godz.) albo pofruwać na holowanym przez motorówkę spadochronie (jedna osoba 40 lewów, dwie 60).

Między plażowiczami krążą sprzedawcy owoców. Nudystów nie widziałem, toples w Złotych Piaskach przyjmuje się raczej opornie.

Molo woła o pomstę do nieba - nie dość, że krótkie, to przerdzewiałe, a w betonowej nawierzchni pełno dziur. Wygląda, jakby za chwilę miało się rozpaść. Ostatecznie nie musimy iść na plażę - prawie każdy hotel ma basen. W Złotych Piaskach jest też park wodny Aquapolis (całodzienny karnet 24 lewy, dzieci 8).

Na tle trochę zaniedbanej Bułgarii Złote Piaski to naprawdę elegancki świat. Jest dosyć czysto, bezpiecznie, pełno eleganckich hoteli. Na ulicach najczęściej słychać niemiecki, rosyjski i polski. Wieczorami gesty tłum na nadmorskim deptaku i sąsiednich ulicach, sklepy, knajpy i dyskoteki czynne do rana. Pełno straganów z pamiątkami, biżuterią i wszelkiego rodzaju dobrem. Uliczni malarze na poczekaniu zrobią nam portret (okropny zresztą). Wszędzie muzyka na żywo. Obok mojego hotelu śpiewał "Elvis Presley" w białym kostiumie, a w hotelu umilał mi czas "Elton John".

Złote Piaski - kilka rad i cen (w lewach)

<i>•  parkowanie w centrum - 4 na dobę

•  kantory i bankomaty co krok, 1 euro = 1,90-1,92 lewów

•  żywność trochę droższa niż w Polsce, np. hamburger 3,5, gotowana kukurydza 1, kawa 2,5 (na prowincji 1 lub nawet 0,5)

•  wypożyczenie samochodu - ok. 31, nowego ok. 40-45 na dobę

•  przy prawie każdym większym hotelu stoi ambulans, a w środku całą dobę dyżuruje lekarz

•  z wieloma Bułgarami można porozumieć się po polsku

•  kawiarenka internetowa - 4 za godz., pakiet 4-godz. - 10

•  benzyna - 95-oktanowa 1,83, ropa 1,63, gaz 83.</i>

• http://www.goldensands.bg/index-pl.htm - Złote Piaski

• http://zlatni-piasaci-hotels.internet-bg.net - hotele



Kaliakra i Bałczik

Wycieczki zacząłem od przylądka Kaliakra (ok. 70 km od Złotych Piasków). U jego nasady stoi dziwny (współczesny) pomnik trzech dziewcząt trzymających się za włosy. Wiąże się on ze smutną legendą. Gdy w XV w. Turcy zdobyli twierdzę Kaliakrę, zażądali 40 pięknych dziewcząt do haremu sułtana. One jednak wolały śmierć niż hańbę - splotły swoje długie włosy i z urwiska rzuciły się do morza.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • hotele
  • loty
  • Oferty Booking.com
  • Oferty FRU.PL

Podróże.gazeta.pl na Facebooku

Aktualna oferta