Barbara Tekieli, rzecznik prasowy Polskiej Izby Turystyki, dziennikarka
01.05.2007
, aktualizacja: 03.03.2005 15:39
Serce zostało w Uhercach Mineralnych, niewielkiej miejscowości w Bieszczadach na trasie z Sanoka do Ustrzyk. Ma piękny barokowy kościół i niesamowitycvh mieszkańców. Skrycie marzę, by osiedlić się w Uhercach na emeryturze...
Uherce odkryłam dwa i pół roku temu i od razu podbiły moje serce. Turyści zaglądają tam coraz częściej nie tylko dla kościoła, perełki sztuki barokowej, ale przede wszystkim z powodu mieszkańców z Eugeniuszem Urbaniakiem na czele (Sołtys Roku w 2004 r.). W nieużywanym budynku szkoły otworzył Galerię pod Jesionami, w której wiekowe panie z Koła Gospodyń Wiejskich organizują spotkania poetyckie, wystawy swoich wyrobów, występują w istniejącym ponad 65 lat zespole Uherczanki. Ostatnio podobno wydały sylwestra dla ok. 200 osób!
Niezapomniany dzień...
... a właściwie dwa, spędziłam w greckiej Paralii. Zawsze marzyłam o tym, żeby wejść na Mitikas, najwyższy szczyt pasma Olimpu, sławne "siodło Zeusa". Udaliśmy się tam pod koniec kwietnia, by uczcić 1 maja na szczycie. Niestety, schronisko (w połowie drogi) było zamknięte, więc nocowaliśmy w komórce na drewno przy tawernie na początku szlaku. Drugi raz próbowałam zdobyć Mitikas we wrześniu tego samego roku. Tym razem schronisko było pełne. Odeszlibyśmy z kwitkiem, gdyby nie grecki prezes stowarzyszenia miłośników gór, sympatyk polskich alpinistów. Uznał, że skoro Polka przyjechała tu drugi raz, to on rezygnuje ze swojego noclegu! Zamówiliśmy grecką kolację i biesiadowaliśmy w dużym gronie. O 6.30 oglądaliśmy, jak słońce wyłania się z Morza Egejskiego. Tego dnia weszłam na "siodło Zeusa" i wpisałam się do księgi pamiątkowej. Schodząc, zrobiłam najpiękniejsze zdjęcia gór w swoim życiu.
Dojechałam tam...
... autostopem. Z Paralii do Litohoro jechaliśmy z mężem w rozpadającej się furgonetce mleczarza, między puszkami mleka a stertami jarzyn. Kierowca jednocześnie palił papierosa, pił kawę i zmieniał biegi... Potem podwiózł nas jeden z najpopularniejszych greckich sportowców w swoim czerwonym ferrari...
W Polsce lubię...
... miasteczka z artystycznym klimatem, miejsca nietypowe, np. Lanckoronę koło Krakowa. Niby uśpiona - nic się nie zmieniło w ostatnim stuleciu, stoją te same drewniane domy. W połowie grudnia odbyło się tam uroczyste otwarcie Galerii Jednego Obrazu i Muzeum Aniołów. Wtedy też nadano honorowe obywatelstwo Kazimierzowi Wiśniakowi, znanemu scenografowi z Krakowa. Uwielbiam Kraków, do którego wracam przynajmniej kilka razy w miesiącu, Toruń, Gdańsk i czeski Štramberk.
Podróżuję z...
... zawsze ze swoją lepszą połową, z aparatem fotograficznym, notesem (mam w nim zapiski, co powinnam zobaczyć i z kim się spotkać), z mapami i przewodnikami.
Z podróży przywożę...
... przepisy kulinarne (kuchnia to mój konik!) i... serwetki z restauracji. Po latach wyciągam je i przypominam sobie np., że we włoskiej restauracji Buon Giorno w Berlinie jadłam najlepsze tiramisu na świecie.
Niebo w gębie poczułam...
... jedząc zupę rybną i "solankę krynicką" (sola w sosie winno-bazyliowym) w Karczmie Rybnej przy pensjonacie Polonia w Krynicy Morskiej. Za granicą rzuciła mnie na kolana restauracja Grand Blue w Tunisie, z nieziemskim widokiem na Zatokę Kartagińską. Kelnerzy przynoszą kosz pełen darów morza, a klient wybiera, co chce zjeść. Inne "niebo w gębie" poczułam, gdy wchodząc na Kilimandżaro, dotarłam do last water point i napiłam się wody źródlanej.
Niezapomniany dzień...
... a właściwie dwa, spędziłam w greckiej Paralii. Zawsze marzyłam o tym, żeby wejść na Mitikas, najwyższy szczyt pasma Olimpu, sławne "siodło Zeusa". Udaliśmy się tam pod koniec kwietnia, by uczcić 1 maja na szczycie. Niestety, schronisko (w połowie drogi) było zamknięte, więc nocowaliśmy w komórce na drewno przy tawernie na początku szlaku. Drugi raz próbowałam zdobyć Mitikas we wrześniu tego samego roku. Tym razem schronisko było pełne. Odeszlibyśmy z kwitkiem, gdyby nie grecki prezes stowarzyszenia miłośników gór, sympatyk polskich alpinistów. Uznał, że skoro Polka przyjechała tu drugi raz, to on rezygnuje ze swojego noclegu! Zamówiliśmy grecką kolację i biesiadowaliśmy w dużym gronie. O 6.30 oglądaliśmy, jak słońce wyłania się z Morza Egejskiego. Tego dnia weszłam na "siodło Zeusa" i wpisałam się do księgi pamiątkowej. Schodząc, zrobiłam najpiękniejsze zdjęcia gór w swoim życiu.
Dojechałam tam...
... autostopem. Z Paralii do Litohoro jechaliśmy z mężem w rozpadającej się furgonetce mleczarza, między puszkami mleka a stertami jarzyn. Kierowca jednocześnie palił papierosa, pił kawę i zmieniał biegi... Potem podwiózł nas jeden z najpopularniejszych greckich sportowców w swoim czerwonym ferrari...
W Polsce lubię...
... miasteczka z artystycznym klimatem, miejsca nietypowe, np. Lanckoronę koło Krakowa. Niby uśpiona - nic się nie zmieniło w ostatnim stuleciu, stoją te same drewniane domy. W połowie grudnia odbyło się tam uroczyste otwarcie Galerii Jednego Obrazu i Muzeum Aniołów. Wtedy też nadano honorowe obywatelstwo Kazimierzowi Wiśniakowi, znanemu scenografowi z Krakowa. Uwielbiam Kraków, do którego wracam przynajmniej kilka razy w miesiącu, Toruń, Gdańsk i czeski Štramberk.
Podróżuję z...
... zawsze ze swoją lepszą połową, z aparatem fotograficznym, notesem (mam w nim zapiski, co powinnam zobaczyć i z kim się spotkać), z mapami i przewodnikami.
Z podróży przywożę...
... przepisy kulinarne (kuchnia to mój konik!) i... serwetki z restauracji. Po latach wyciągam je i przypominam sobie np., że we włoskiej restauracji Buon Giorno w Berlinie jadłam najlepsze tiramisu na świecie.
Niebo w gębie poczułam...
... jedząc zupę rybną i "solankę krynicką" (sola w sosie winno-bazyliowym) w Karczmie Rybnej przy pensjonacie Polonia w Krynicy Morskiej. Za granicą rzuciła mnie na kolana restauracja Grand Blue w Tunisie, z nieziemskim widokiem na Zatokę Kartagińską. Kelnerzy przynoszą kosz pełen darów morza, a klient wybiera, co chce zjeść. Inne "niebo w gębie" poczułam, gdy wchodząc na Kilimandżaro, dotarłam do last water point i napiłam się wody źródlanej.
1
2
następne »
- hotele
- loty
- noclegi
- Oferty Booking.com
- Oferty FRU.PL
- Oferty Meteor
Podróże.gazeta.pl na Facebooku
Aktualna oferta

Podróżuj z nami co tydzień.
Przykładowy newsletter


więcej zdjęć









