Spaceruje po turystycznych rajach i robi zdjęcia. Czy tak wygląda praca marzeń?

Są miejsca, do których nawet samochód Google nie może dotrzeć. Zamiast auta firma wysyła wtedy uzbrojonego w gigantyczny plecak chłopaka.

Trwającego dwa lata zadania podjął się mieszkający w Tajlandii triatlonista Panupong Luangsa-ard, który postanowił uwiecznić najpiękniejsze miejsca tego kraju. W sumie pokonał on 500 kilometrów docierając do najdalszych zakątków Tajlandii. Zdjęcia nie powstawały jednak każdego dnia. Młody Taj czekał, aż pogoda pozwoli na wykonanie najpiękniejszych kadrów.

 

Nie było to jednak takie łatwe. Taj przez cały czas musiał nosić specjalny plecak, w którym zamontowana była kamera Google. Cały sprzęt waży około osiemnastu kilogramów. Wysiłek Taja zdobył jednak uznanie internautów. Zdjęcia, które wykonał mogą już teraz oglądać miliony osób na całym świecie.

 

Do bazy Google Street View dodano w ten sposób 150 nowych miejsc, do których wcześniej nie dotarły specjalne samochody amerykańskiej firmy.

 

ZOBACZ ZDJĘCIA>>


Najtrudniejszym momentem wyprawy było fotografowanie pól herbacianych oraz plantacji truskawek. Panupong Luangsa-ard musiał poruszać się po stromym terenie oraz uważać, aby nie uszkodzić roślin. W efekcie powstała galeria panoramicznych zdjęć, które do tej pory mogliśmy zobaczyć głównie w turystycznych katalogach.

 

 

POLECAMY: Po obejrzeniu tego filmu zechcesz tam pojechać!

Komentarze (2)
Spaceruje po turystycznych rajach i robi zdjęcia. Czy tak wygląda praca marzeń?
Zaloguj się
  • gnom_opluwacz

    Oceniono 11 razy 7

    Gimbazie od tekstów "Praca marzeń? Zajada się kremówkami/testuje łóżka/pilnuje wombatów na Tasmanii" polecam jednak przeczytać "Przygody Tomka Sawyera", szczególnie rozdział o malowaniu płotu.

    Może dotrze do nich, dlaczego taka "praca marzeń" nie jest bardziej "pracą marzeń" niż dowolna, którą człowiek sobie bez większego przymusu ekonomicznego wybierze.

  • drzejms-buond

    Oceniono 3 razy -3

    A , tak. tak ! Uwielbiam wyłapywać w góglu wpadki tych panów. Ubolewam jednak nad wprowadzeniem cenzury w googlach earth.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX