Kraina 44 wysp - Świnoujście i okolice

Wiele jest tu naj: największy kamienny falochron na Bałtyku, największa latarnia, najlepiej zachowana morska twierdza w Polsce
Świnoujście to miasto wyspiarskie. Jego śródmieście leży za rzeką Świną na wyspie Uznam i dostać się tam można jedynie promem. Przedmieścia (ze stacją kolejową) znajdują się na wyspie Wolin. W okolicy są jeszcze 42 wyspy, ale bywa, że podczas sztormu niektóre znikają pod wodą, by potem znów się wynurzyć.

Przed stu laty był to jeden z najelegantszych kurortów nad Bałtykiem.

Dzięki tutejszym prądom morskim świnoujska plaża należy do najszerszych w Europie - miejscami ma już 100 m szerokości i ciągle się powiększa.



300, ale warto

Wycieczkę najlepiej zacząć od wschodniego brzegu Świny, przy samym jej ujściu. Dostaniemy się tu z przedmieścia Warszów, jadąc ulicą Ku Morzu.

Przyjdzie nam pokonać aż 300 granitowych schodów, zanim wdrapiemy się na latarnię morską z 1857 r. zaliczaną do najwyższych na świecie - ale warto. Ze szczytu 68-metrowej wieży zobaczymy całe Świnoujście, rozległą panoramę wyspy Wolin i leżącej prawie w całości po niemieckiej stronie wyspy Uznam. Światło latarni widać nawet z odległości 45 km. Na jej parterze mieści się małe muzeum, a w nim strój nurka, sprzęt ratowniczy, przyrządy nawigacyjne i inne morskie drobiazgi.

Czynna w godz. 10-18. Bilet 3 zł, ulgowy 2 zł.

http://www.fornet.com.pl/wyspa/latarnie/lat-swinoujscie.html



Kozy na wałach

Prawie u stóp latarni leży XIX-wieczny pruski Fort Gerharda. Niegdyś strzegł ujścia Świny, strategicznie ważnego szlaku żeglugowego do Szczecina. Otoczony fosą ceglano-ziemny fort jest unikalnym zabytkiem sztuki fortyfikacyjnej. W środku zobaczymy m.in.: stanowiska dla dział, koszary, prochownie i stanowiska ogniowe do obrony fosy, tzw. kaponiery. A także kozy, które skubiąc, co popadnie, nie dopuszczają do zarośnięcia wałów.

Czynny od rana do zmroku. Wstęp 4 zł.

Przed sezonem letnim można zwiedzać grupowo, z przewodnikiem w rynsztunku pruskiego oficera, ale trzeba się umówić. Kontakt: Piotr Piwowarczyk, tel. (0-91) 327 89 39.

http://www.fortyfikacje.pl/nowa_strona_3.htm



Uwaga na fale

Za fortecą jest budowla, przy której blednie molo w Sopocie - betonowo-kamienny falochron osłaniający ujście rzeki. Wybierzmy się nim na przeszło półtorakilometrowy spacer w głąb morza. Jeśli będziemy uważni, mniej więcej w połowie trasy zobaczymy wmurowaną tablicę z koroną, inicjałami króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III i datą 1820 r. Osobnicy przetrząsający wodorosty w okolicy mola to poszukiwacze bursztynu. Nie zawadzi samemu spróbować. Uwaga na fale! Sztormowe mogą sprawić nam niezłą kąpiel.



Ale tanio!

Dosłownie tuż za miastem jest granica, a za nią eleganckie kurorty Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin. Przejście graniczne dostępne jest tylko dla pieszych i rowerzystów (możemy też przyjechać dorożką, ale ceny raczej na niemiecką kieszeń). Wygodniej jest za granicę po prostu popłynąć. Z nabrzeża Władysława IV sześć razy dziennie kursują promy do Ahlbeck. Podróż w jedną stronę wraz odprawą paszportową zajmuje około godziny, a bilet w obydwie strony kosztuje zaledwie 6 zł. Dlaczego tak tanio? Bo są to pływające sklepy wolnocłowe, gdzie mieszkańcy Pomorza zaopatrują się w tani alkohol i papierosy. Niektórzy nawet nie wysiadają w Niemczech. Ale trzeba się spieszyć, handlowe szczęście potrwa zapewne tylko do 1 maja, bo z chwilą wejścia Polski do UE sklepy wolnocłowe stracą racje bytu.

Ja jednak radzę wysiąść w Ahlbeck i wrócić kolejnym statkiem. Na promenadzie cieszą oczy świeżo odnowione, śliczne pensjonaty z przełomu XIX i XX w. Kilkaset metrów od przystani, przy Lindenstrasse jest niewielki Aquapark Ostseethermen, ze zjeżdżalniami, łaźnią parową, jacuzzi oraz - czynnym zimą - zewnętrznym basenem z gorącą morską wodą (bilet 8 euro).

http://ostseetherme-usedom.de



Z lornetką na Kępę

Ze Świnoujścia blisko na wyspę Karsibór i do miejscowości o tej samej nazwie. Most prowadzący na wyspę stoi tuż obok przeprawy samochodowej z Wolina na wyspę Uznam. Na leśnym cmentarzyku za wsią zobaczymy dziesiątki pięknie kutych krat, krzyży i innych cmentarnych detali z końca XIX i początku XX w. To najlepiej zachowany ewangelicki cmentarz na Pomorzu Zachodnim.

Dosłownie kilkadziesiąt metrów od zabudowań leży ptasi rezerwat Karsiborska Kępa. To jeden z nielicznych w kraju niepaństwowych rezerwatów, należy do ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Z wieży obserwacyjnej pooglądamy 200 gęsi, które zamiast zatrzymać się tylko na odpoczynek podczas jesiennej wędrówki, nie wiadomo dlaczego, zdecydowały się zimować na Kępie. Czasami polują tu myszołowy włochate i orły bieliki. Bez lornetki nie ma co się wybierać.

Na zwiedzanie Kępy można się umówić z nadzorcą rezerwatu Pawłem Jabłońskim, tel. (0-91) 322 29 35.

http://www.kepa.swinoujscie.com.pl



Gąsienice Hitlera

Ze Świnoujścia kierujemy się na wschód do odległego o kilkanaście kilometrów Wicka. Dojeżdżając do wsi, na wysokiej skarpie po lewej stronie szosy zobaczymy trzy wielkie, podłużne betonowe budowle zwane gąsienicami. To pozostałości eksperymentalnych stanowisk broni V3. Hitler wymyślił, że gigantyczne armaty o zasięgu 160 km będą ostrzeliwały Londyn. Pociski miały rozpędzać do ogromnej prędkości kolejno odpalane ładunki prochowe rozmieszczone wzdłuż lufy. Miejsce na eksperymenty było nieprzypadkowe - pociski leciały w kierunku odległego o kilka kilometrów Bałtyku. Na szczęście dla Anglików z broni nic nie wyszło - segmenty gigantycznych luf rozrywały się, a pociski koziołkowały w powietrzu.



Odwrócił ją wiatr

Jezioro Turkusowe to atut położonej 3 km dalej Wapnicy. Piękną zielonkawą barwę zawdzięcza rozpuszczonemu w wodzie węglanowi wapnia, bo jest to po prostu zalane wyrobisko dawnej kopalni kredy, surowca do produkcji cementu. Z punktu widokowego niebieski szlak prowadzi wzdłuż stromych skarp jeziora, a następnie odbija w stronę odległego o 600 m wzgórza Zielonka. Radzę zabrać lornetkę - z Zielonki roztacza się świetny widok na krainę 44 wysp, czyli deltę wsteczną Świny na Zalewie Szczecińskim. Wiatr od morza jest tutaj tak silny, że odwrócił bieg rzeki, która płynie w stronę lądu. A naniesione muły i piaski tworzą archipelag nieustannie zmieniających się wysp i wysepek.

Miłośnicy ruin znajdą coś dla siebie w leżącej nieopodal Wapnicy Lubiniu. Penetrując porzucone i mocno już zarośnięte pozostałości cementowni sprzed stu lat, poczujemy się trochę jak w Pompejach.