Trzy wersje wycieczki do Machu Picchu

06.12.2003 01:00
1. Dwudniowa - początek na 104 kilometrze, licząc od Cuzco (dojazd z Cuzco lokalnym pociągiem, cena ok. 40 dol.)

2. Trzydniowa - początek na 88 km w Qoriwayrachina (dojazd j.w., cena ok. 70 dol.)

3. Czterodniowa - początek na 82 km w Chilca (dojazd z Cuzco autokarem, cena ok. 200 dol.)



Wersja trzydniowa (najpopularniejsza)

U Dzień pierwszy

Szlak zaczyna się na 88 kilometrze (2500 m n.p.m.) od przejścia przez most na Urubambie. Dalej prowadzi łagodnie w górę lasem eukaliptusowym, aż do niewielkich ruin Llactapata (2680 m n.p.m.). Kilka kilometrów dalej w wiosce Huayllabamba pierwsza (jedna z niewielu) okazji zaopatrzenia się w butelkę wody. Uwaga na złodziei, którzy czyhają na nieprzytomnych z pragnienia gringos! Dalej, w okolicy ruin Paucarcancha, pierwsza możliwość rozbicia namiotu (polecam niewprawnym piechurom, bo dalej zaczyna się stromizna). Na rozwidleniu Rio Llullucha szlak prowadzi do miejsca zwanego Trzy Białe Kamienie (po nich samych nie ma śladu). Teraz pierwsze poważne wyzwanie - wspinaczka przez przełęcz Warmiwanusca - najwyższe miejsce na całym szlaku (4198 m n.p.m.). Kolejne półtorej godziny to marsz w dół, wśród dżungli, która w pewnym momencie odsłoni Llulluchupampę, płaski obszar powyżej brzegu lasu z idealnym miejscem na kemping (są toalety). Tu większość grup rozbija pierwsze obozowisko.



UDzień drugi

Szlak prowadzi przez ruiny Runturacay (3800 m n.p.m.) - owalnej budowli, prawdopodobnie inkaskiego hotelu albo posterunku. Dobre miejsce na biwak (z toaletą i prysznicem!). Piękny widok na Kordylierę Vilcabamby. Poniżej ruiny miasta Sayacmarca (3580 m n.p.m.), z imponującymi akweduktami. Dalej przez malowniczą dżunglę, cały czas pod górę. Piękny widok wstęgi Urubamby i ruiny Phuyupatamarki - Miasta Ponad Chmurami. Niedaleko są toalety i świetne miejsce na biwak. Dalej w dół, po inkaskich schodach. Na dole na zmęczonych czeka hostel (16 łóżek, 7 dol. od osoby za noc, prysznic - 3 dol.).



U Dzień trzeci

Pół kilometra od hotelu ruiny miasta Huinay Huayna (2650 m n.p.m.), wokół rośnie mnóstwo orchidei. Dalej dróżka zwęża się i prowadzi krawędzią przepaści. Po dwóch godzinach marszu wyłania się Intipunku, czyli Brama Słońca - 21 grudnia, kiedy Słońce jest w najwyższym punkcie, promienie padają prosto przez Bramę. Stąd widać już Machu Picchu (2490 m n.p.m.), które osiągamy po godzinie marszu w dół.

Skomentuj:
Trzy wersje wycieczki do Machu Picchu
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • Hotele
  • Szukaj hotelu

  • Szukaj hotelu w Zurychu

  • Szukaj hotelu w Bazylei