Pomysł na weekend (długi albo krótki): magiczny Kazimierz Dolny

Kazimierz Dolny, nazywany też Kazimierzem nad Wisłą, to miasto perełka. Jego znakiem rozpoznawczym są pięknie zdobione kamienice i artystyczna atmosfera. Jeśli nie macie planów na długi weekend - Kazimierz Dolny będzie idealny. Podpowiadany, których miejsc nie można przegapić.
Kazimierz Dolny: Rynek

To największa atrakcja Kazimierza Dolnego. Nieduży, renesansowy rynek to serce miasta. Otaczające go z trzech stron kamienice wzniesiono w XVI i XVII wieku. Mieszkali w nich niegdyś przedstawiciele znamienitych rodów: Przybyłów, Celejów i Górskich. Warto tu wspomnieć o specyfice kazimierskiej architektury. Wszystkie budowle zostały wykonane z miękkiego, łatwego w obróbce wapienia. Dawało to pole do popisu zwłaszcza w kwestii zdobienia fasad. Budowniczy prześcigali się w nowych motywach modnego wówczas manieryzmu. Kamienice były kryte stromymi dachami pochylonymi ku środkowi i osłoniętymi od ulic wysokimi, zdobionymi attykami (górny element budynku osłaniający dach).

Od północnego wschodu rynek domyka kościół farny św. Jana Chrzciciela i Bartłomieja. To tutaj znajdują się jedne z najstarszych organów w Polsce - co roku latem w Kazimierzu odbywa się cykl koncertów. Na środku rynku znajdziecie starą studnię z czarnym, drewnianym daszkiem.

W 2000 roku na kazimierskim rynku stanął także pierwszy w Polsce pomnik psa. Kundelek z brązu siedzi na malarskiej palecie i tęsknym wzrokiem spogląda w stronę kawiarni Rynkowej, którą upodobali sobie przyjeżdżający do Kazimierza artyści. Pomnik przedstawia miejscowego psa-włóczęgę Hultaja, którego przygarnął malarz Zbigniew Szczepaniak (zmieniając mu imię na bardziej artystyczne: Werniks). Zaraz obok pomnika znajduje się Kebab pod Psem. To ciekawe połączenie baru z kebabami i galerii zdjęć, na której zostali uwiecznieni Werniks, Bukiet, Grubcio, Klocek i Piwko - znane psie osobowości Kazimierza.

Kazimierz Dolny. Muzea

Z muzeów w Kazimierzu warto odwiedzić Muzeum Sztuki Złotniczej, które znajduje się w dawnej murowanej dzwonnicy kościoła farnego. W środku znajdziecie ok. 1500 eksponatów, wśród których przeważają polskie i europejskie srebra. Jest to prawdopodobnie jedyna tego typu placówka w Polsce.

Możecie także wstąpić do Muzeum Przyrodniczego, które zostało utworzone w 1982 roku w zabytkowym spichlerzu (datowanym na XVI wiek) Mikołaja Przybyły. W środku znajdziecie zbiory przyrodnicze z zakresu geologii, paleontologii, botaniki i zoologii pochodzące z terenu Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Poznacie Kazimierz dosłownie od podszewki, a przy okazji obok spichlerza zobaczycie także zabytkową chatę przeniesioną z Modliborzyc.

Zamek w Kazimierzu Dolnym

To zespół fortyfikacji obronnych z XIII i XIV wieku. Składa się z zamku górnego, tzw. Baszty czy też Wieży Łokietka. Jedyne wejście do baszty znajduje się na wysokości 6 metrów nad poziomem gruntu, a w najniższej kondygnacji mieszczą się lochy. Do dziś przeznaczenie wieży nie jest znane, być może było to więzienie, latarnia rzeczna, siedziba straży celnej lub skarbca.

Zamek dolny został najprawdopodobniej wybudowany na polecenie Kazimierza Wielkiego w XIV wieku. Jak znajdująca się powyżej baszta i kamienice w miasteczku, zbudowany został z ogólnie dostępnego w okolicy wapienia. W XV wieku ród Grotów dokonał jego rozbudowy, później przeszedł w ręce rodu Firlejów i za sprawą Mikołaja Firleja został przebudowany w stylu włoskiego renesansu.

Niestety, podczas potopu zamek został spalony, a do dalszego zniszczenia przyczyniły się siedmiogrodzkie oddziały księcia Jerzego Rakoczego. Na domiar złego, w 1663 roku w Kazimierzu Dolnym wybuchł pożar, który pochłonął część miasta, w tym zamek dolny. Od XVIII wieku zamek stał opuszczony i powoli popadał w ruinę. Pod koniec lat 50-tych XX wieku przeprowadzono w nim badania archeologiczne, zabezpieczono ruiny i udostępniono zamek dla zwiedzających.

Kazimierz żydowski

Synagoga

O kazimierskiej synagodze krąży legenda, że bożnicę miał ufundować sam Kazimierz Wielki dla swojej ukochanej Esterki. Kamienie, z których zbudowano świątynie miały pochodzić ze Ściany Zachodniej w Jerozolimie, a parochety (zdobione kotary) miała wyszyć sama Esterka!

Synagoga znajduje się przy dzisiejszej ulicy Lubelskiej 4. Zbudowana została w XVIII wieku, dawniej wnętrze synagogi zdobiła bogata polichromia z przedstawieniami m.in. Ściany Płaczu w Jerozolimie i Grobu Racheli. Podczas II wojny światowej hitlerowcy doszczętnie ją zdewastowali. Po wojnie budynek zaczął popadać w ruinę i dopiero w 1953 roku odremontowano go, by służył za salę kinową. W 2003 kino zostało zamknięte, a sala główna pozostaje niewykorzystana. Można natomiast wynająć któryś z bocznych pokoi. Obecnym właścicielem jest warszawska gmina żydowska.

Stary cmentarz żydowski

Przy ulicy Lubelskiej, na dzisiejszym boisku szkolnym, znajdował się także stary cmentarz żydowski. Powstał w XVI wieku i został zniszczony podczas II wojny światowej. Hitlerowcy użyli nagrobków z cmentarza do wybrukowania dziedzińca klasztoru Reformatów, gdzie była wówczas siedziba gestapo. Po wojnie część nagrobków odzyskano i umieszczono w lapidarium na nowym cmentarzu.

Osobliwości Kazimierza

Kazimierz Dolny to także drewniane domy z XVIII i XIX wieku, a także zabytkowe spichrze. Spichlerze to jedno- bądź kilkukondygnacyjne budowle do przechowywania materiałów sypkich. Ich cechą charakterystyczną są strome dachy z trójkątnymi szczytami i niewielkimi oknami. Renesansowe spichrze z Kazimierza cechuje niezwykle bogata architektura. W XVI wieku było ich około 60, dziś wiele z nich popadło w ruinę, inne zostały zaadaptowane pod hotele i schroniska, jeszcze inne służą za siedzibę muzeum. Spichrze wzniesione na Wisłą miały bardzo bogato zdobione szczyty także od strony rzeki.

Nad Wisłą rozciąga się także Bulwar Nadwiślański. Jeżeli trafi Wam się dobra pogoda, to wybierzcie się na spacer czterokilometrowym traktem, który ciągnie się od ulicy Krakowskiej, wzdłuż Wisły i Alei Kazimierza Wielkiego do okolic Spichlerza pod Żurawiem przy ulicy Puławskiej. Z punktów widokowych rozmieszczonych po drodze można podziwiać panoramę Kazimierza i Wisły, a w pobliżu portu żeglugowego znajdziecie restauracje i bary.

Będąc w Kazimierzu nie można ominąć Wzgórza Trzech Krzyży, żeby spojrzeć na miasto z innej perspektywy. Krzyże postawiono w 1708 roku, żeby upamiętnić ofiary cholery. Ze szczytu widać cały Kazimierz i dolinę Wisły.

Okolice Kazimierza

Kazimierz Dolny to nie tylko piękne miasteczko. Otaczają go malownicze tereny, w sam raz na wycieczkę pieszą nawet w listopadzie. Odwiedźcie lessowe wąwozy, które gęstą siecią oplatają miasto. Wejście do Wąwozu Plebanka znajduje się zaledwie 200-300 metrów od kazimierskiego rynku. Zajrzyjcie (dosłownie!) do Korzeniowego Dołu, bajkowego wąwozu z poskręcanymi korzeniami drzew. Miejsce jest na tyle inspirujące, że stało się jednym z ulubionych motywów malarskich kazimierskich pejzażystów. Obok Wąwozu Granicznik, który znajduje się w okolicach kazimierskiego kamieniołomu wystaje "Piorunowa Skała" - miejsce bardzo chętnie filmowane. W wielu kazimierskich wąwozach o wysokich nawet do kilkudziesięciu metrów ścianach, wyznaczono szlaki turystyczne i ścieżki dydaktyczne.

Kazimierz. Gdzie spać, gdzie jeść

Pisaliśmy już Wam o Kebabie pod Psem, jednak jeśli zapragnęlibyście czegoś bardziej wykwintnego, to polecamy restaurację Kuchnia i Wino na ulicy Krakowskiej 11. Restauracja zebrała bardzo dobre opinie na portalu Gastronauci.pl. Goście cenili sobie przede wszystkim jedzenie, które jest "przygotowane ze świeżych produktów z najwyższą starannością". Oprócz tego, woda w Kuchni i Winie nic nie kosztuje, a lampka dobrego wina do głównego dania jest w cenie zaledwie 4 zł. Godna rekomendacji jest także przytulna Karczma Parchatka oraz pizzeria i restauracja Pod Basztą.

Na śniadanie albo kawę udajcie się natomiast do Kawiarni Faktorii na ulicy Krakowskiej. Jedna z użytkowniczek gastronauci.pl twierdzi, że można się tam zasłodzić na śmierć.

Jeżeli zaś szukacie noclegu, to na oficjalnej stronie Kazimierza Dolnego znajdziecie duży wybór miejsc. Sprawdźcie hotele i ceny tutaj

http://www.kazimierzdolny.pl/news/dlugi-listopadowy-weekend-2014-w-kazimierzu-dolnym/19756.html

Komentarze (13)
Pomysł na weekend (długi albo krótki): magiczny Kazimierz Dolny
Zaloguj się
  • oloros11

    Oceniono 47 razy 33

    i nieustające bazary badziewiem - to jest ten znak rozpoznawczy\
    kolejny polski kicz
    ale zakopame niepokonane - mistrzostwo swiata w kiczu i goralskim chamstwie

  • Krzysztof Matys

    Oceniono 41 razy 27

    A ja polecam Zamość. Niedaleko Kazimierza, a znacznie mniej ludzi i równie "magicznie". Okolice też - piękne Roztocze: krzysztofmatys.blog.onet.pl/2014/08/13/zamosc/

  • dorbi

    Oceniono 53 razy 19

    Magiczny? Nie polecam. Miejsce dobre ale do krojenia nowobogackich z Warszawy.

  • pegaz751

    Oceniono 24 razy 18

    nie polecam. Może wydzierającym ryja pseudo warszawiakom. Cyganki, drożyzna w tzw restauracjach, kwaterach i całkowity brak atrakcji. Dobre miejsce na kilka godzin, przejazdem, gdzieś gdzie spokojnie i ciekawiej.
    Lepiej wybrać się do Sandomierza lub Zamościa.

  • absit

    Oceniono 12 razy 12

    Odświeżony stary kotlet. Polecają na listopadowy weekend w lutym - genialne :)

  • zdziwiony1980

    Oceniono 13 razy 11

    na pewno warty zobaczenia , ale tylko przy okazji podróży np do Lublina

  • marycha53

    Oceniono 18 razy 6

    tia Kazimierz ale 20 lat temu ! teraz to tylko pełno nuworyszy z Warszawy i nie rynek ale Męćmierz urwisko aż do wiatraka i Albrechtówka tam są dopiero widoki a kawiarnia to ( jezeli jeszcze istnieje) u dziwisza na krakowkim . Rynek jak rynek ale piękno Kazimierza w czym innym tkwi

  • pegaz751

    Oceniono 3 razy 3

    Na weekend ?? może na 1 dzień. Drogo wszędzie, wałęsające się cygancki, drogie pokoje o standardzie dalekim od ceny, i knajpiarze jak warszawcy taksówkarze czekający kogo by tu jeszcze orżnąć... i wszechobecna nuda. Jedyną atrakcja są pijane głośne hordy młodych Warszawiaków - no co kur...a jesteśmy u siebie, lub lokalna łobuzerka obijająca sobie twarze.
    Lepiej przejechac kilka kilometrów więcej i wylądować w Lublinie.

  • dkk67

    Oceniono 23 razy 3

    A ja uwielbiam Kazimierz Dolny, rodzina mojej prababci z Kazimierza Dolnego sie wywodzi, mieszkam daleko ale co roku, gdy jestem w Polsce Kazimierz is a must! Niekoniecznie w weekend, w srodku tygodnia jest przyjemnie i turystow niewielu, polecam. Kogut u p. Sarzynskiego i jagodzianki z dobra kawa sa pyszne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX