Pomysł na listopadową podróż: bajkowe zamki nad Loarą

Nigdzie indziej na świecie nie ma tylu pięknych zamków co w Dolinie Loary. Obejrzenie wszystkich jest dość karkołomnym zadaniem, warto jednak odwiedzić przynajmniej te najbardziej znane.
Środkowa część doliny Loary we Francji jest jednym z najpiękniejszych, a na pewno najbardziej bajkowych miejsc w Europie. Na długości zaledwie 200 km i szerokości kilkudziesięciu kilometrów, nad rzeką i jej dopływami, stoi kilkaset renesansowych zamków i pałaców, rezydencji wybudowanych dla najmożniejszych z możnych. Odpoczywali w nich królowie, bawili książęta, wiedli kolejne lata życia hrabiowie, ba - unosi się nad nimi nawet duch śpiącej królewny czy Kopciuszka.

Zamki nad Loarą. Niezwykły boom budowlany

Chociaż dolinie niewiele brakuje do raju - jest tu łagodny klimat, a zbocza porasta winorośl, z której produkują wyśmienite wino - i chociaż była zamieszkała od czasów prehistorycznych, musiało upłynąć dużo wody w Loarze, zanim zaczęły powstawać w niej baśniowe rezydencje. Ale kiedy już zaczęły, szybko pojawiło się ich kilkaset. Ten oryginalny boom budowlany rozpoczął się wraz z końcem średniowiecza, kiedy zamki, fortece i cytadele przestały być potrzebne do obrony przed wrogiem. Gdy francuscy królowie ruszyli do Italii zobaczyli, że zamki mogą służyć czemu innemu - wygodzie, elegancji i dodaniu splendoru swemu panu. Arystokraci sprowadzili więc włoskich architektów, by przebudować na fundamentach średniowiecznych warowni - albo wznieść - kolejne zamki. Do XVII w., kiedy Ludwik XVI zbudował w Paryżu Wersal, dolina Loary była polityczno-towarzyskim sercem kraju.

Część zamków została, jak wszystko inne o arystokratycznych korzeniach, zniszczona w czasie Rewolucji Francuskiej, w czasie wojen światowych w niektórych stacjonowało wojsko. Ich dalsze losy potoczyły się różnie: niektóre przekształcono na hotele, w innych są muzea, kolejne - wciąż służą za rezydencje, a ich właściciele przynajmniej część udostępniają zwiedzającym. Obejrzenie wszystkich jest dość karkołomnym zadaniem, warto jednak odwiedzić przynajmniej te najbardziej znane.

Angers. Twierdza nie do zdobycia

Jadąc od zachodu (czyli ujścia Loary) pierwszym ważnym punktem na zamkowej mapie jest Angers - dawna stolica Andegawenii. Zbudowane z ciemnego kamienia zamczysko wygląda na twierdzę nie do zdobycia. Jej potęgę widać zwłaszcza z lotu ptaka: budowlę otoczoną przez ogrody powstałe w wysuszonej fosie okalają potężne mury obronne dochodzące do samej rzeki. Mają kilometr długości, a odpowiedniej grozy dodaje im kilkanaście półokrągłych bastionów. Korzenie zamku sięgają X wieku, wielokrotnie rozbudowywany osiągnął swój dzisiejszy kształt kilka wieków później, wtedy też jego właściciele z większą dbałością zajęli się wnętrzem: zamek zyskał sławę tego, w którym znajduje się jeden z najbardziej niezwykłych gobelinów. Utkany na zamówienie Ludwika I Andegaweńskiego miał 140 metrów długości i przedstawiał sceny z Apokalipsy Św. Jana. Apokaliptyczne czasy dla arrasu nadeszły wraz z Rewolucją Francuską, kiedy został pocięty i zamieniony na okrycia i derki. Udało się odrestaurować około dwie trzecie pierwotnego dzieła - dziś można je podziwiać w zamkowym muzeum.

Samur. Bajkowe więzienie

Kolejny zamek - w Samur - jest zupełnie inny: jasny, wyglądający jak zbudowany z zakończonych spiczaście wieżyczek, prawie jak z filmów Disneya. Potem się okaże, że w podobny sposób można nazwać przynajmniej kilkanaście kolejnych rezydencji. Zbudowany w X w., w kolejnych rozbudowany, trzy stulecia później stał się posiadłością królewską, by z czasem trafić w ręce armii francuskiej, która wykorzystała go w sposób raczej mało romantyczny: jako baraki polowe i więzienie.

Chateau Chinon/ Fot. Domena publiczna/ Touriste/ Wikimedia Commons

Chinon. Ryszard Lwie Serce i Joanna d'Arc

Więzienie zostało wpisane także w historię kolejnego zamku - Chinon. Na początku XIV w. jego komnaty stały się celami dla templariuszy. Bo rzeczywiście mogły na takie wyglądać: średniowiecza warownia leży strategicznie na skalistym wzgórzu na prawym brzegu rzeki Vienne. Wewnątrz murów obronnych niegdyś znajdowały się trzy forty - część z nich do dzisiaj popadła w ruinę - oddzielone fosami. Mówi się, że to właśnie tu miał umrzeć król Ryszard Lwie Serce i przybyć potajemnie na rozmowę z królem Joanna d'Arc. Z jednej z zachowanych wież rozciąga się dziś znakomity widok na okolicę i przyklejone do stóp zamku miasteczko. Dawny klimat tego miejsca najlepiej można poczuć latem, gdy odbywają się w nim rekonstrukcje średniowiecznych jarmarków.

Chateau d'Usse/ Fot. Shutterstock

Usse. Goszcząc u Śpiącej Królewny

Zamek w Usse jeszcze bardziej przypomina te z filmów Disneya i kiedy się na niego patrzy po raz pierwszy trudno się oprzeć wrażeniu, że już się go gdzieś widziało. W niebo strzelają białe wieżyczki i flanki, a ściany zdobią wysokie okna. W tym przypadku bajkowe wrażenia są jak najbardziej rzeczywiste, bo Usse był jednym z zamków, którymi zainspirował się Walt Disney. Zresztą nie tylko on, bo baśniowa historia Usse miała swój początek długo wcześniej: goszczący tu na zaproszenie właściciela XVII-wieczny bajkopisarz Charles Perrault uczynił zamek siedzibą Śpiącej Królewny.

Chateau Villandry/ Fot. Shutterstock

Villandry i Chenonceau. Miliony dolarów na obrazy i meble, oryginalny most i "Zamek Dam"

Położona w pięknych ogrodach z labiryntem przystrzyżonych krzewów posiadłość Villandry jest jednym z najczęściej odwiedzanych zamków we Francji. Zawdzięcza to ekscentrycznemu właścicielowi - hiszpańskiemu doktorowi ożenionemu z bogatą Amerykanką - który na początku ubiegłego wieku wydał miliony dolarów na obrazy, meble i odtworzenie ogrodów. Turyści przepytani przez serwis TripAdvisor jako jedno z dziesięciu najpiękniejszych miejsc we Francji uznali zamek Chenonceau, zainspirowany florenckim mostem Ponte Vecchio. Co roku odwiedza go milion osób. Nic, tylko robić tu zdjęcia i produkować pocztówki: zbudowany na łukach w wodzie zamek jest jak oryginalny most na rzece Cher, z jednym brzegiem połączony łącznikiem na łukach, z drugim - sztuczną wyspą, z której przechodzi się przez mostki do okalających ją ogrodów. Za świetnością zamku stoi jego sześć właścicielek - w tym żona Henryka II Katarzyna Medycejska i jego faworyta Diana de Poitiers - dlatego często nazywa się go "Zamkiem Dam".

Chateau Blois/ Fot. Shutterstock

Chateau de Chambord/ Fot. Shutterstock

Blois i Chambord. Zamkowe giganty

Jednym z największych zamków nad Loarą jest ten w Blois - potężna biała fasada z krużgankami zdaje się przytłaczać całe miasto zwłaszcza, jeśli patrzy się na nią od strony ulicy. Wielkością poraża też zamek w Chambord - perełka nad wodą, pięknie zdobiona i wykończona wieżyczkami, chętnie fotografowana zwłaszcza o zachodzie słońca, gdy biel murów odbija się w wodzie na pomarańczowo. Powstały na zamówienie królów zamek jest jednym z najpiękniejszych dzieł architektury renesansowej, a przewodnicy chętnie powtarzają, że mieści 440 komnat, 84 klatki schodowe, 365 kominków i 800 rzeźbionych głowic kolumn. W tych wnętrzach mieszkał Stanisław Leszczyński - teść króla francuskiego - po utracie tronu polskiego.



Lubisz nasze artykuły? Polub nas na Facebooku >>

Komentarze (13)
Pomysł na listopadową podróż: bajkowe zamki nad Loarą
Zaloguj się
  • duffie

    Oceniono 38 razy 16

    Dobra,pakuję się i jadę.Aaa nie,nie jadę,zapomniałem,że zarabiam 1200 zł m/c...

  • peegmey

    Oceniono 7 razy 7

    Ja zaplanowałem wycieczkę na święta w zeszłym roku - 5 dni, 10 zamków, zaczynając w Angers, przez Tours do Orleanu. Mnie najbardziej do gustu przypadł Azay-le-Rideau, Amboise i Blois. W okresie świątecznym nie wszytkie były otwarte, za to atmosfera świetna, mało ludzi, dobre jedzenie. Polecam.

  • kakaowe-oko-1

    Oceniono 5 razy 5

    Zamki Dolnego Śląska i Dolina Pałaców i Ogrodów, to jest Hit!!!

  • cler27

    Oceniono 3 razy 3

    Byłam, widziałam, polecam :) bajka to mało powiedziane... Oprócz wymienionych przepiękne są też np. Villandry, Blois, Cheverny...

  • g2loq

    Oceniono 2 razy 2

    Co to ten zamek SAMUR?? Ja znam SAUMUR!! Tam jest swietne vino tego samego imienia!!!

  • Artur Ex

    Oceniono 1 raz -1

    Cudze chwalicie, a swojego nie znacie.
    Zamek w Mosznej (Opolskie) bije na głowę wszystkie inne jakie znam. Są większe, ale nie ładniejsze zamki.
    Nie znam ładniejszego zamku na świecie !

  • km1957

    Oceniono 17 razy -13

    "@cler27
    Byłam, widziałam, polecam :) bajka to mało powiedziane... Oprócz wymienionych przepiękne są też np. Villandry, Blois, Cheverny... "

    Nie szkoda czasu na tyle pisaniny?
    A wystarczylo napisac "Bylam" :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX