Parę praktycznych informacji, zanim wyruszycie na swoje greckie wakacje

Przeczytajcie, kiedy najlepiej pojechać do Grecji, co wziąć ze sobą, gdzie spać i jak poruszać się już na miejscu.
Tekst pochodzi z najnowszego numeru magazynu



Grecja

Powierzchnia: 132 tys. km2

Ludność: 10,8 mln mieszkańców

Język: grecki

Waluta: euro (1 euro to ok. 4,15 zł)

Kiedy jechać

Do Grecji można wybrać się w dowolnym czasie. Wszystko zależy od planów i oczekiwań. Najcieplejszym okresem są oczywiście miesiące letnie, od czerwca do sierpnia. Wtedy też przypada szczyt sezonu turystycznego. Poszukując pięknych widoków i intensywnych kolorów, warto przyjechać do Grecji wiosną, kiedy wszystko dookoła zieleni się i kwitnie. We wrześniu sezon powoli zamiera, ceny spadają, plaże i zabytkowe miejsca robią się mniej tłoczne, ale za to woda w morzu jest najbardziej nagrzana. Zimy są raczej ciepłe z dużą ilością opadów. W górach panuje ostrzejszy klimat, a w wyższych partiach części kontynentalnej leży śnieg.

Podróż

Większość turystów wybiera najszybszą opcję i przylatuje do Grecji bezpośrednim lotem czarterowym. Podróż z Polski trwa ok. 3 godz. Amatorzy czterech kółek dojadą tu, przekraczając granicę w Albanii, Macedonii, Bułgarii lub Turcji. Samochód na wyspy można przewieźć promem, ale niestety koszty są dosyć wysokie, dlatego lepszym rozwiązaniem jest wynajęcie go na miejscu. Pomiędzy kontynentem a wszystkimi głównymi wyspami kursują regularne połączenia promów pasażerskich. Można również skorzystać z lokalnych lotów małymi samolotami (ceny od 50 do 100 euro).

Dokumenty

Grecja jest członkiem Unii Europejskiej, zatem do przekroczenia jej granic wystarczy ważny dokument ze zdjęciem.

Gdzie spać

Jeżeli przyjeżdżamy do Grecji z biurem podróży, nocleg wliczony jest w cenę wycieczki i najczęściej ma miejsce w hotelu 4-gwiazdkowym. Podróżując indywidualnie, można skorzystać z sieci hosteli (www.hostelworld.com). Bez trudu znajdziemy miejsce za 15-20 euro za noc. Poza większymi miastami lub popularnymi rejonami warto pytać o kwatery prywatne, gdyż wielu Greków udostępnia taką formę noclegu. Najlepszym miejscem do zasięgnięcia informacji jest miejscowy bar. Dobrym rozwiązaniem dla rodziny z dziećmi jest wybranie apartamentu, z kuchnią lub aneksem kuchennym, w którym można samodzielnie gotować posiłki.

Podróżowanie na miejscu

Przemieszczanie się po Grecji nie powinno sprawić problemu. W dużych miastach najlepiej wcześniej wybrać jeden konkretny rejon do zwiedzania i dojechać do niego taksówką lub komunikacją miejską (numery linii i ceny opisane są w przewodnikach). Turystyczne kurorty rozrzucone wzdłuż linii brzegowej połączone są z okolicznymi miejscowościami siecią miejskich lub prywatnych autobusów. Na krótszych odcinkach cena biletu zazwyczaj wynosi 1-2 euro. Dobrym pomysłem na zwiedzanie najbliższej okolicy jest wynajęcie skutera (15-20 euro za dzień). Trzeba jednak uważać, gdyż Grecy jeżdżą jak szaleni.

Z biurem podróży

To wariant wybierany przez większość turystów. Biuro podróży załatwia wszystkie formalności związane z wyjazdem, zatem o nic nie trzeba się martwić. Dla osób marzących o oderwaniu się od codziennego planowania dnia touroperatorzy przygotowali pakiety gwarantujące pełne wyżywienie, włącznie z napojami i alkoholem (all inclusive) oraz gotowe programy wycieczek fakultatywnych do najciekawszych miejsc w okolicy. Do Grecji można polecieć, korzystając z usług wszystkich dużych touroperatorów (m.in. Grecos, Itaka, Rainbow Tours, TUI, Neckermann, Exim Tours). Największą popularnością cieszą się wyspy Kreta, Rodos, Kos, Zakintos i Korfu, gdzie panują idealne warunki do spędzenia tygodniowych wakacji. Jeżeli decydujemy się na 2-tygodniowy pobyt, warto połączyć odpoczynek z aktywnym zwiedzaniem i wybrać się do Grecji kontynentalnej. Za wakacje w sezonie, w hotelu 3-gwiazdkowym w opcji all inclusive, zapłacimy 1,8-2,3 tys. zł za tydzień. Warto rozglądać się za promocjami i ofertami last minute.

Indywidualnie

Zwiedzanie Grecji na własną rękę to fascynująca przygoda, dodająca kolorytu wakacyjnym planom. Ten rodzaj spędzania urlopu polecam tym, którzy zamiast leżenia plackiem na plaży wolą aktywny wypoczynek oraz wolność w kreowaniu planu dnia i trasy. Naprawdę lepiej zatrzymać się po drodze w nieznanej wiosce i spędzić część dnia na rozmowie z mieszkańcami, niż stać w kolejce, aby tylko zaliczyć popularny obiekt. Najtaniej można dostać się tu samolotem, wyszukując okazji bądź rezerwując bilet z dużym wyprzedzeniem. Na Kretę z Wizz Airem dolecimy już za ok. 200 zł w obie strony, a do Aten z linią Aegean Airlines za ok. 500 zł. Na miejscu najłatwiej poruszać się samochodem, ale doskonale sprawdzą się również przejazdy lokalnymi autobusami czy koleją. Wyposażeni w mapę i przewodnik bez problemu dotrzemy do wszystkich turystycznych perełek. Młodzi Grecy zazwyczaj mówią po angielsku i chętnie udzielają informacji, a najsłynniejsze miejsca i atrakcje są dobrze oznaczone. Jeżeli będziemy racjonalnie gospodarować budżetem, jest duża szansa, że taki wyjazd wyjdzie nas taniej niż wycieczka wykupiona w biurze podróży.