"U nas nie ma niskiej ceny wyjściowej i drogich 'fakultetów', nie sięgamy naokoło do kieszeni klienta". Wycieczki szyte na miarę - co to, dla kogo i za ile? [ROZMOWA]

Współtworzy biuro podróży oferujące wycieczki, podczas których - jak sam mówi - "nie trzeba szukać dodatkowych atrakcji, bo nie ma na nie czasu", a ograniczeniem w organizacji pobytu jest tylko fantazja turysty. Rozmawiam z Mikołajem Talarczykiem, japonistą, scenarzystą i reżyserem filmowym, współwłaścicielem biura podróży Ex Oriente Lux.
Paulina Dudek: Wyobraźmy sobie taką sytuację: przychodzę do biura podróży i mówię, że... nie lubię wyjazdów z biurem - sztywnego programu, braku elastyczności w terminach, a najbardziej innych turystów - ale przeraża mnie samodzielna organizacja wszystkiego. Co możecie mi zaoferować?

Mikołaj Talarczyk: Możemy zaoferować całościową organizację wyjazdu do każdego niemal zakątka Azji - włącznie z rezerwacją biletów lotniczych, hoteli, przejazdów na miejscu i opieką przewodnika. Na początek musimy poznać pani oczekiwania i zakres usług, z których będzie pani korzystać. Być może będą panią interesować tylko wybrane świadczenia, a być może wszystkie - w myśl koncepcji "wycieczki szytej na miarę".

Szytej na miarę, czyli jakiej?

Najważniejsze jest, by wiedziała pani, co panią interesuje. Jeśli będą to np. ogrody, to podpowiemy, w jakim kraju i gdzie konkretnie warto je zobaczyć. Zapytamy, czy przy okazji pobytu w danym miejscu nie interesowałoby panią odwiedzenie innych, szerzej znanych zabytków. Pracując wspólnie nad programem spytamy także o standard świadczeń, m.in. związany z zakwaterowaniem i środkami transportu. Nie będziemy tylko pytać o liczbę gwiazdek w hotelach, ale sami zasugerujemy ciekawe miejsca pobytu charakterystyczne dla różnych regionów, np. hotele nawiązujące do tradycyjnych wzorców lub kolonialne czy np. noclegi w świątyniach. Omówimy także opiekę pilota - w wielu krajach współpracujemy z lokalnymi, polskojęzycznymi przewodnikami, co może być dla pani interesującym rozwiązaniem.

Czy mogę wybrać dowolny termin i długość pobytu?

Oczywiście. My będziemy sugerować najlepszą pod względem pogody porę roku i wskazywać, ile czasu potrzeba na to, by w odpowiedni, zgodny z pani zainteresowaniami sposób, poznać dane miejsce. Będziemy także zachęcać do wzięcia udziału w obchodach lokalnych świąt. Takie uczestnictwo zapewnia dużo lepszy wgląd w kulturę i nie ma nic wspólnego z organizowanymi na potrzeby turystów wieczorkami folklorystycznymi, których nie jesteśmy wielkimi admiratorami.



Zamiast wieczorku dla turystów - prywatne spotkanie z najprawdziwszą gejszą/ Fot. archiwum własne biura

A co z programem? Jest ustalany przez biuro czy mogę ułożyć go sama, coś dołożyć lub odjąć?

Program układamy wspólnie, chyba że pani życzeniem jest ułożenie go przez nas. Często na początku współpracy proponujemy klientom sięgnięcie po nasze sprawdzone propozycje katalogowe, pomaga to klientom określić, co ich rzeczywiście interesuje. Bardzo często klienci mają już spore rozeznanie w miejscach, do których się udają i proszą nas o zaaranżowanie pewnych atrakcji, o których już słyszeli - może być to np. wycieczka do wrakowiska okrętów, spotkanie z gejszą albo różnego rodzaju lekcje: gotowania, kaligrafii, jogi czy chińskiej gimnastyki medytacyjnej. Pomysłowość klientów jest zresztą bardzo duża, co miło motywuje nas do pracy.

Kolejna rzecz: chcę jechać tylko z koleżanką. Co jeśli ktoś kupi taki sam pakiet jak my? Czy wtedy grupa jest powiększana?

W przypadku wycieczek szytych na miarę trudno mówić o pakietach, gdyż każda jest unikatowa i skrojona według potrzeb klienta. Faktycznie zdarza się jednak, że niezależnie trafiają do nas klienci o podobnych zainteresowaniach. Proponujemy wówczas wspólny wyjazd, bo pozwala to ograniczyć koszty. Decyzja jednak zawsze należy do turystów - wszyscy zainteresowani muszą być przekonani do takiego rozwiązania.

Od czego zależy to, że niektóre wycieczki są realizowane już przy jednej osobie, a do innych potrzebne są np. minimum cztery?

Nie ma dolnego limitu liczby uczestników na żadną z organizowanych przez nas wycieczek. Jest tylko prosta zależność: im mniejsza liczba osób, tym droższa wycieczka, koszty organizacyjne (przewodnika, prywatnego transportu itd.) rozkładają się bowiem na mniejszą liczbę osób. W przypadku imprez katalogowych ceny opracowane są na 10 osób, bardzo często jednak organizujemy te wycieczki dla mniejszej liczby turystów. Najistotniejsze jest dla nas to, by klienta nie zawieść informacją o odwołanej imprezie. Stosownie do okoliczności proponujemy takie rozwiązania, które pozwolą na to, by wycieczka się odbyła - np. opieka zaufanego lokalnego przewodnika zamiast dolotu pilota z Polski.

Ile kosztuje przykładowa wycieczka szyta na miarę?

Od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych, zależnie od liczby osób i preferowanego standardu.



Miasto Patan w Nepalu/ Fot. Shutterstock

Ona rzuciła korporację i ruszyła w świat. Przeczytaj książkę >>

Co obejmuje cena? Za co trzeba zapłacić dodatkowo?

Cena obejmuje wszystko to, co powinno zostać zaaranżowane z odpowiednim wyprzedzeniem: przeloty, hotele, przejazdy, przewodnika, bilety wstępu. W wielu przypadkach nie ma sensu płacić za pełne wyżywienie - wolimy, by lokalny przewodnik doradził klientom wybór odpowiadającej ich gustom miejscowej knajpki, niż aranżować posiłki w hotelu. Zarówno w naszej ofercie katalogowej, jak i w przypadku wycieczek szytych na miarę niewiele jest atrakcji fakultatywnych - dbamy o to, by wycieczki były intensywne, a czas, który turyści spędzają na miejscu, umiejętnie zagospodarowany. Nie sięgamy naokoło do kieszeni klienta oferując niską wyjściową cenę i drogie "fakultety". U nas klient od początku wie, co i w jakiej cenie wybiera. I nie musi korzystać z dodatkowych atrakcji, nie ma zresztą na nie czasu.

Jaki typ klientów wybiera takie wyjazdy?

Wycieczki szyte na miarę wybierają osoby o konkretnych zainteresowaniach, które wiedzą, że np. na wyprawy do indyjskich czy filipińskich plemion łatwo nie zbierze się grupa kilkunastu (czy nawet kilku) zainteresowanych. Bardzo często są to osoby, które wytrwale dokumentują swój pobyt i także ze względu np. na potrzebę spędzenia w którymś z miejsc większej ilości czasu (np. celem zrobienia odpowiedniego zdjęcia) wolą podróżować same. Są to zwykle przedsiębiorcy lub osoby wykonujące wolne zawody.

Nie jesteście jedynym biurem podróży w Polsce, które ma w ofercie wycieczki indywidualne, ale to wciąż nisza. Sądzi Pan, że ten segment rynku będzie się rozwijał?

Zapewne. Rynek będzie się coraz bardziej różnicował. Większość klientów nadal będzie podróżować do Egiptu, Grecji czy Turcji na wypoczynek łączony ze sporadycznymi wycieczkami. Ci, którzy będą chcieli więcej, trafią m.in. do nas - służymy tym wszystkim, którzy chcą w ciekawy i przemyślany sposób zwiedzać Azję.

No dobrze. Załóżmy teraz, że mam te same problemy, co wcześniej, ale mniejszy budżet. Macie w ofercie również tzw. "konspekty wycieczek". Co zawiera taki konspekt?

Wszystko to, co niezbędne, by dobrze się do wycieczki przygotować i zrealizować ją zgodnie z ustalonym programem. Znajdą się tam zatem m.in. informacje o pogodzie, warunkach zakwaterowania, wymaganych lub zalecanych szczepieniach, normach zachowania. Większą część stanowić będzie dokładny opis przejazdów - kupując konspekt klient realizuje wycieczkę samodzielnie i nie może się zgubić. Do tego oczywiście opis zwiedzanych miejsc. Konspekt to swoisty przewodnik napisany do programu, który interesuje klienta. Ma za zadanie umożliwić klientowi bezpieczne odbycie wycieczki. W razie jakichkolwiek problemów klient dysponuje telefonem alarmowym - nie ogólną infolinią (takiej nie mamy), ale kontaktami do naszego kontrahenta na miejscu, który w danej sytuacji pomoże najlepiej.

Czy jeśli zrobię wszystko tak, jak napisano w konspekcie, jest gwarancja, że nic mnie nie zaskoczy podczas podróży? Czy bierzecie np. odpowiedzialność za nagłe podwyżki cen wiz wjazdowych do krajów?

Mam nadzieję, że podczas podróży wiele panią zaskoczy - podróżujemy przecież m.in. po to, by poznać coś nowego. Trudno mi jednak wyobrazić sobie sytuację, by zaskakujący był dla pani brak adekwatności informacji w konspekcie (przygotowywanym specjalnie dla pani bezpośrednio przed wycieczką) w stosunku do tego, co zastanie pani na miejscu. Jeśli jednak taki przypadek miałby miejsce, to oczywiście bierzemy na siebie odpowiedzialność i np. w poruszonej przez panią kwestii wiz zwrócilibyśmy różnicę w cenie.

Ile czasu poświęconego na przygotowania wyjazdu zaoszczędzę kupując konspekt i ile on kosztuje?

Zaoszczędzi pani tygodnie dorywczej pracy poświęconej na wyszukiwanie informacji i dopytywanie o nie. Do pewnych informacji w ogóle pani nie dotrze, bo ze względu na brak znajomości miejsca nie będzie pani w ogóle wiedziała, czego szukać i o co pytać (np. na forach internetowych). Konspekty przygotowują osoby, które w danych regionach były wielokrotnie lub mieszkają tam na stałe, znają miejscową kulturę i języki - stąd właśnie ich wysoka wiarygodność. Cena różni się w zależności od stopnia skomplikowania i wynosi około kilkuset złotych.

Ok., kupiłam konspekt, ale już widzę, że nie wszystko dam radę zrobić sama. Czy na tym etapie mogę liczyć na pomoc biura? Bo nadal nie stać mnie na zakup pełnej wycieczki.

Na etapie pracy nad konspektem - jeszcze zanim pani cokolwiek zapłaci - będziemy lojalnie informować, że np. w niektóre miejsca bez pomocy lokalnego przewodnika samodzielny dojazd będzie albo bardzo utrudniony, albo wręcz niemożliwy. Zasugerujemy opiekę przewodnika wtedy, gdy jest to wskazane. To dodatkowy koszt, ale ze względu na dostęp do wyjątkowych miejsc, które przewodnik zapewni, opłaca się go ponieść.



Armenia/ Fot. Shutterstock

W ofercie macie też gotowe wycieczki katalogowe. Próżno jednak szukam Egiptu i greckich wysp. Jest za to Armenia, Birma, Bhutan, Mikronezja. To też nie brzmi jak oferta dla masowych turystów. Pewnie nie ma co liczyć na schabowego w hotelu i drinki w all inclusive.

Kotlet schabowy to nie tyle kuchnia polska, co europejska: podobieństw możemy szukać w kuchni austriackiej (Wiener Schnitzel) czy włoskiej (cotoletta alla milanese). Sięgając jeszcze głębiej w historię trzeba wskazać, że prawdopodobnie pierwszymi, którzy smażyli (wcześniej marynując) wieprzowinę, byli Chińczycy. Stąd też coś bardzo podobnego do "naszego, typowo polskiego" wieprzowego zjemy w Chinach oraz np. w sąsiedniej Japonii.

Co do drinków w all inclusive, to przecież zwykle nie nadają się do picia, gdyż oparte są o najtańsze lokalne alkohole. Mam wrażenie, że wybierają je w przewadze ci, którym chodzi o procenty, a nie walory smakowe. Niczego za to nie sączy się przyjemniej niż ginu z tonikiem czy whisky np. w Indiach, po całodniowym owocnym zwiedzaniu, wieczorem w gronie kilkorga przyjaciół podróżników.

Swoją drogą, nie wiem, co znaczy "turysta masowy". Dla mnie turystą jest każda osoba, która chce w ciekawy sposób zwiedzać świat, dużo doznawać, odkrywać na swój prywatny użytek. Nie różnicuję na "turystów" i "podróżników". Gdyby chcieć trzymać się tego rozróżnienia, to klientów, z którymi mam przyjemność pracować, nazwałbym z równym przekonaniem "podróżnikami".

Sądzi pan, że polski turysta nasycił się już wspomnianym Egiptem, Grecją i Wyspami Kanaryjskimi i chce ruszyć dalej, przeżyć coś bardziej egzotycznego?

Zapewne Polacy są coraz bardziej świadomi świata, który ich otacza, chcą poznawać i wiedzieć więcej. Mam nadzieję, że klienci przychodząc do nas nie szukają "egzotyki" w znaczeniu czegoś osobliwego, niecodziennego, ciekawego dlatego, że inne niż u nas. My nie zabieramy turystów do zoo (czyli nie organizujemy im "wieczorków greckich"), tylko pokazujemy świat taki, jakim jest naprawdę. Nasi piloci, zwykle filolodzy o kierunkowym wykształceniu, mimo iż są wielbicielami danych kultur, potrafią równie fachowo mówić o zjawiskach, o których oficjalnie się nie mówi albo które się marginalizuje. Podróżowanie zatem to nie tylko lekcja wiedzy, ale także wrażliwości.

Komu taka wycieczka się nie spodoba?

Wszystkim tym, którzy nie lubią zmieniać i rewidować swoich poglądów. Tym, którzy uważają, że wiedzą lepiej, sądząc, że znaleźli klucz do zrozumienia świata. Tym, dla których próba dotknięcia jego kawałka w sposób możliwie pełny jest zbyt dużym wysiłkiem intelektualnym i emocjonalnym. Ale ja - szczęśliwie - takich osób jeszcze podczas wycieczek nie spotkałem. Świat jest urzekający i jego wielkie zróżnicowanie pozwala widzieć własną osobę we właściwej proporcji.

Macie też podróże w duchu slow. Co mnie czeka, jeśli zdecyduję się na którąś z opcji slow travel?

Konfrontacja z sobą samym, czyli czas na to, by z sobą pobyć i siebie w nowych okoliczność poobserwować. To, gdzie pani dojdzie i co dla siebie przywiezie z takiej wycieczki, zależy od pani. Najistotniejsze pamiątki są niematerialne i wiążą się właśnie z najważniejszym dla mnie wymiarem podróżowania - podróżą w głąb siebie.

Który kierunek poleca Pan na początek osobie, która dotąd nie ruszała się poza Europę?

To, że ktoś do tej pory poza Europę nie wyjeżdżał i nie ma doświadczeń w dalszych podróżach, to żadne ograniczenie. Ważne, by miał przekonanie co do kierunku, który wybiera i formuły podróży, na którą się decyduje. My przekażemy odpowiednie informacje, które pozwolą się przygotować do podróży od strony technicznej i zagwarantujemy takie świadczenia, by klientowi podróżowało się wygodnie - w takim standardzie jaki chce, informując, co dany standard na miejscu rzeczywiście oznacza. Każdy kierunek jest dobry, nie ma bowiem na świecie nieciekawych krajów.

Oni objechali busem świat bez pieniędzy i doświadczenia. Przeczytaj >>



Nie ma nieciekawych krajów, a dla małych małpek - nieciekawych turystów!/ Fot. Shutterstock

A który kierunek z oferty Ex Oriente Lux jest Pana ulubionym?

Nawiązując do tego, o czym wspomniałem przed chwilą, wszystkie kierunki podróży uważam za inspirujące. Jeśli do tej pory nie polubiłem np. Brunei (byłem tam dwukrotnie, za każdym razem po jednym dniu), to oznacza to tylko tyle, że byłem tam za krótko i nie udało mi się jeszcze poznać tego miejsca na tyle, by mnie zaciekawiło.

Jestem japonistą, w Japonii spędziłem łącznie kilka lat i teraz co roku spędzam tam kilka miesięcy prowadząc wycieczki. Nie jest to jednak mój ulubiony kraj, bo za dobrze go znam. To raczej moja druga, duchowa ojczyzna.

Mam oczywiście miejsca, które lubię mniej i takie, które lubię bardziej. Preferuję te regiony, gdzie turyści jeszcze w wielkiej liczbie nie dotarli. Po to założyłem Ex Oriente Lux - by docierać dalej i miejsca stosunkowo mało znane przybliżać innym.

Dziękuję za rozmowę.

***

Mikołaj Talarczyk - współwłaściciel Ex Oriente Lux. Scenarzysta i reżyser firmowy nagradzany na festiwalach kina niezależnego. Japonista, stypendysta japońskiego Ministerstwa Oświaty, tłumacz w japońskich korporacjach w Polsce i za granicą. Obecnie przede wszystkim pilot wycieczek, który od wielu już lat z niezmienną pasją i zaangażowaniem stara się przybliżać turystom Daleki Wschód, dzieląc się z nimi swą wiedzą i wrażliwością (przy okazji inspirując się rozmaitymi zainteresowaniami, w które turyści są bogaci!). Propagator odpowiedzialnej turystyki, w myśl której podróże stanowią doskonałą szansę na zbliżenie się i poznanie Innego, a także na dowiedzenie się czegoś więcej o sobie i o nas.

Komentarze (18)
"U nas nie ma niskiej ceny wyjściowej i drogich 'fakultetów', nie sięgamy naokoło do kieszeni klienta". Wycieczki szyte na miarę - co to, dla kogo i za ile? [ROZMOWA]
Zaloguj się
  • jamcijest44

    Oceniono 47 razy 43

    Brakuje dopisku: "Artykuł zawiera lokowanie produktu"...

  • qlt82

    Oceniono 37 razy 29

    Czytam komenty i się dziwię. Chyba każdy normalny człowiek wie, że może sobie sam zorganizować wyjazd i że będzie to taniej niż z biurem podróży. Artykuł opisuje biuro podróży dla niezainteresowanych samodzielną organizacją. Tak więc, jeden #szacun dla każdego kto więc o tym nie wspomni i nie da linka do swojego bloga.

  • rraleighh

    Oceniono 49 razy 21

    "Od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych, zależnie od liczby osób i preferowanego standardu"

    Za dziesięć tysięcy złotych można odwiedzić samemu dowolne miejsce na globie, do którego może dowieźć pan właściciel biura podróży, a także kilka, do których pan właściciel będzie się bał pojechać. Oczywiście, te usługi ciągle mogą mieć sens dla osób, które nie mają czasu albo chęci zastanawiać się nad tym, dokąd i jak pojechać.

  • h_morgan

    Oceniono 25 razy 19

    Moi drodzy, zainteresowany artykułem, wszedłem na wspomnianą w artykule stronę i z ciekawości sprawdziłem Filipiny - cena 2 tygodni to 11500 zł bez tzw kieszonkowego. Program ciekawy nie powiem ale to wszystko można sobie zorganizować samemu. Nie brakuje doświadczonych ludzi podróżujących prywatnie, którzy pomogą na początek, włączając w to piszącego te słowa. Pełno jest stron/blogów opisujących krok po kroku gdzie iść, czym jechać itp. Wystarczy tylko znać język i to wcale nie perfekcyjnie.
    Wycieczki organizowane rozleniwiają nie dają szansy na samorozwój a na wyprawie najważniejsza jest wolność i poczucie, ze jest się sterem. Współczesna technika dostęp do sieci praktycznie biorąc wszędzie daje nam elastyczność i możliwość wyboru co chce zwiedzać, kiedy i jak długo. Oczywiście do tego trzeba się przygotować, znać miejsca które chce się zobaczyć, postudiować przewodniki, blogi, mapy. Ale to tez jest ogromna przyjemność - zrobić coś samemu.
    Jak już ktoś tu napisał Azja jest łatwa i nastawiona na turystę.
    Ja osobiście wciągnąłem już do grona podróżników 3 osoby zabierając je ze sobą do Tajlandii, Kambodży i na Sri Lankę. W listopadzie następny żółtodziób jedzie ze mną do Tajlandii - max 5000 zł i to z lotem do jakieś dużej metropolii poza BKK na 2 dni.
    Ale z drugiej strony skoro firma istnieje to jest klient. a ja rozumiem, że nie wszyscy mają zadatki na Tony Halika.
    Dobrze jest mieć wybór.

  • okiemserca

    Oceniono 29 razy 9

    to samo można sobie zorganizować samemu i bez wielkiego wysiłku. wystarczy trochę zorientować się w środowisku osób jeżdżących samodzielnie. Azja jest stosunkowo prostym miejscem docelowym - i statystycznie bezpiecznym w porównaniu np z Afryką. Bedziesz miał dokładnie taki sam progrm za 1/2 ceny, albo będziesz dwa razy dłużej na wycieczce. ja jezdzę zwykle na miesiąc lub dwa, maksymalna cena za 2 miesiące pobytu ( Tajlandia, Malezja, Kambodża) to było 9000 PLN (z nbiletami lotniczymi, przelotami wewnętrznymi itp) - standard noclegów: przyzwoity pokój z łazienka w GH lub hotel 2-3 gwiazdkowy. Mozna drożej przy droższych noclegach Sporo osób chętnie podpowie i doradzi - za darmo. 2. Mozna też poprosić kogoś o pomoc we wspólnym wjeździe - za niewielka opłatą ktoś WSPÓLNIE z Toba zaplanuje wyjazd, razem pojedzie i nauczy na miejscu jak sobie radzić - kolejnym razem wszystko załatwisz już sam:-). Polecam samodzielne wyjazdy do Azji. patrze.blogspot.com

  • nepalczykraj

    Oceniono 8 razy 2

    To świetne, że osoba z ogromną pasją do podróżowania i poznawania obcych kultur, postanowiła dzielić się tym z innymi polakami. Masa ludzi zwiedza egzotykę w opcji All Inclusive lecąc charterem i siedząc 2 tygodnie w murach swojego hotelu. To oczywiste, że trzeba mieć czas na relaks przy plaży, w końcu między innymi dlatego wybiera się te tropikalne miejsca, ale ważne aby przy okazji zobaczyć coś więcej, spotkać lokalnych ludzi, odwiedzić świątynie itd. Szacunek za pomysł dla Mikołaja. Dla "samodzielnych" podróżników strony internetowe takich biur mogą być niezłą inspiracją. Bardzo dużo równie ciekawych pomysłów na podróże można znaleźć na stronie biura Memories Vacations z Krakowa.

  • King Smile

    Oceniono 1 raz 1

    Nie ma dolnego limitu liczby uczestników na żadną z organizowanych przez nas wycieczek wycieczki dla mniejszej liczby turystów,Rolex Datejust Replica co ich rzeczywiście interesuje. Bardzo często klienci mają

  • loser666

    Oceniono 5 razy 1

    Gruzja i Azerbejdżan za osiem koła :D:D Oczywiście dziennikarze gazety 50 % ziżki.

  • rekris

    Oceniono 2 razy 0

    Trochę to wszystko dziwne.... Klient który nie wie czego chce, a pragnie zobaczyć egzotykę, wybierze wycieczkę objazdową z katalogu a nie szytą na miarę za kilkadziesiąt tysięcy. Ktoś kto wie czego chce, co chciałby przeżyć, zobaczyć, kupi bilety i zorganizuje sobie wyprawę za 1/3 tej kwoty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX