Komentarze (158)
U nas newsem był stan wojenny, a u nich - że zabrakło Prince Polo. O polskim wafelku, który rozkochał w sobie Islandczyków
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • mariuss111

    Oceniono 7 razy 7

    stan wojenny nie był żadnym "newsem", wtedy mówiliśmy na to: wiadomość

  • poborowy102

    Oceniono 9 razy 7

    "Całe pokolenie Islandczyków wyrosło na dwóch rzeczach - amerykańskiej Coca-Coli i polskim Prince Polo".
    A dzisiaj Prince Polo też jest amerykańskie.

  • nepwk

    Oceniono 8 razy 6

    gdy Islandczycy zajadali się Prince Polo to Polacy mieli słodycze na kartki i wszechobecne "wyroby czekoladopodobne" ;]

  • konus33

    Oceniono 12 razy 6

    no fajnie tylko że prince polo to teraz cruft kasa jedzie do niemiec a polaczki realizuja swoją prywatyzację niczym lenin rewolucję bez cienia refleksji

  • drzejms-buond

    Oceniono 9 razy 5

    Współczesne Prince Polo nie mają wiele wspólnego z tymi dawnymi POLSKIMI waflami
    Olza już właściwie nie istnieje, jest tylko nazwa.
    Właściciel -Kraft Foods, czy właściwie Mondelez, to amerykańskie spółka
    która zajmują się UTYLIZACJĄ ŻYWNOSCI GMO w naszych produktach.
    Smak niby ten sam ale skład zupełnie inny.
    Chcecie to jedzcie, ja tego nigdy więcej do ust nie wezmę i wam odradzam!
    To już nie jest polski produkt !

    POPATRZCIE NA SKŁAD !!!

    A reklama fajna, tylko co z tego?

  • lakkris

    Oceniono 5 razy 5

    Islandia ma licencje na stare prince polo. Mozna tu kupic oryginalny batonik.

  • amgc63

    Oceniono 7 razy 5

    Szkoda ze Balcerowicz uznał,ze w tym kraju nic nie opłaca sie robic i zlikwidował wszyskie zakłady.Mielibyśmy wiecej hitów.

  • digimer

    Oceniono 5 razy 5

    Problem w tym, że Gunnar nie nazywa się Gunnar! Zmienili mu imię po jego prawdziwe islandzkie było... za mało islandzkie. Hahaha. Reklama kłamie. Jak zwykle ;)

  • czungumangu

    Oceniono 6 razy 4

    czyli jednak artykuł sponsorowany, czytelnicy to kretyni

  • arczia

    Oceniono 4 razy 4

    ja też wole stare opakowanie, niż to kiczowate nowe

  • szechteteszechteraaaron

    Oceniono 10 razy 4

    A ja tam POwiem tutaj tyle - cieszę się, że judeoamerykańskie koncerny strzeliły sobie tymi koszernymi chemikaliowymi "recepturami" i błyszczącymi żłotocielcowo-beznadziejnymi opakowaniami jednak nie tylko w kolano, ale że rykoszet trafił w drugie, obie stopy i na końcu w jaja.

  • ejgi

    Oceniono 6 razy 4

    Skład: Cukier, mąka pszenna, tłuszcz roślinny, miazga kakaowa, serwatka w proszku, tłuszcz kakaowy, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu 1,4%, skrobia ziemniaczana, olej roślinny, lecytyna sojowa, E476 Polirycynooleinian poliglicerolu, wodorowęglan sodu, wodorowęglan amonu, aromaty, sól. Zawartość masy kakaowej min.43 %. Zawiera pszenicę, mleko, soję. Może zawierać śladowe ilości orzechów.

  • cezary.lasiewicki

    Oceniono 3 razy 3

    Szkoda że teraz ma olej palmowy w składzie :(
    Witamy "nowotwór polo".

  • piastpiastun

    Oceniono 3 razy 3

    Nareszcie fajny pozytywny tekst ! Sądzę, że więcej jest takich historii.

  • lukki69

    Oceniono 5 razy 3

    biedny naród....coca cola i wafelki......i wiórki kokosowe w głowie..

  • tomtom2011

    Oceniono 3 razy 3

    1.5 roku temu podróżowałem po Islandii i faktycznie prince polo są wszędzie, nawet w w małych wioskach "na końcu świata". Nie miałem pojęcia, że są tam tak długo :)

  • hanwag

    Oceniono 2 razy 2

    Zasrana kryptoreklama Kraft Jacobs .

  • az100

    Oceniono 2 razy 2

    Może na Islandii Prince Polo było kultowe ale nie tylko tam było wysyłane.
    Na początku lat 90-tych spędziłem 4 lata w zachodniej Kanadzie. Z polskich produktów spożywczych można było tam w sklepach dostać 3: ogórki konserwowe Krakusa, jakiś dżem (Krakus lub Tarczyn) i właśnie Prince Polo. Ilościowo pewnie przebijali Islandczyków.

  • pandzl

    Oceniono 2 razy 2

    W Polsce nie ma tych wafelków. U nas kupują princi polo.

  • korponaracja

    Oceniono 4 razy 2

    wypadałoby poinformować czytelników że to artykuł sponsorowany!

  • puffin

    Oceniono 2 razy 2

    Stop, stop, stop. Szanowni państwo dziennikarze, to nie dokońca tak jak piszecie. W numerze Morgunblaðið, który powołujecie zamieszczając skan, informacja o Prince Polo ukazała się na ostaniej stronie (40) zaś na pierwszej był duży artykuł ze zdjęciem o sytuacji w Polsce. Ale w sumie duży plus za tematykę islandzką, bardzo rzadko spotykaną.

  • jan.go

    Oceniono 2 razy 2

    Prince-Pole jest równie znane w najbogatszych krajach zatoki Perskiej ,ale ja nie o tym tylko chciałbym dokończyć opowieść o śledziach i Prince -Polo .,otóż te śledzie były łowione na kutrach i statkach- przetwórniach z Polski .W tym też czasie wybuchła wojna śledziowia między Islandią a W Brytanią i także dlatego że nasze statki okazały się twarde i dzielne udało ją się Islandzykom wygrać.( nawet ichnie okręty wojenne nie miały szans)

  • czarnobialo

    Oceniono 2 razy 2

    Islandczyny mają bardzo odmienną kulturę kulinarną. Jedzą potrawy, które nam by nie przeszły przez gardło. "sfermentowany rekin" o którym wspomina artykuł to HAKRL, nazywany przez Polaków zgniłym rekinem. Jadłam. Doświadczenie na całe życie.

    Islandczyny jedzą także barany "w całośco". Nie marnuje się żadna kostka. Nawet w tanich sklepach (Bonus) można kupić tzw. głowiznę, wygląda to nieco makabrycznie - w zamrażarkach leżą czaszki baranów wypełnione tym co da się zdjęć z głowy...
    Tutaj więcej o potrawach na Islandii i zdjęcia tych potraw www.lubieislandie.pl/smaki-islandii.html

  • wondziadu

    Oceniono 2 razy 2

    Z tego co wyczytałem w komentarzach to ten dobry i ceniony wafelek , nie jest już Polski.

  • tortor5

    Oceniono 1 raz 1

    300 tys. Islandczyków zajadało nasze wafelki a 38 mln Polaków śledzie, dobre!

  • robert_z_lodzi

    Oceniono 1 raz 1

    No dobra, przyznam się... Mam ciotkę (i kupę dalszej rodziny) w Cieszynie. I w czasach słusznie minionych często dostawałem CAŁE WIELKIE "HURTOWE" PUDEŁKO Prince Polo!

  • merrigold30

    Oceniono 3 razy 1

    Fajny brodaty facet ;)

  • Izaak Kwaczykowski

    Oceniono 3 razy 1

    Jesteśmy znani na świecie nie tylko z wódki i papieża, ale i z kiełbasy, przypominam ;)

  • prof-antoni

    Oceniono 1 raz 1

    Amerynie was kupią

    zaczną dodawać barwniki, konserwanty wszak liczy się blichtr.

  • wondziadu

    Oceniono 1 raz 1

    Nareszcie w końcu coś ciekawego napisaliście. A nie tylko jakieś tanie sensacyjki rodem z tabloidów.

  • jot-23

    Oceniono 1 raz 1

    "W latach siedemdziesiątych, gdy Prince Polo było u szczytu popularności, statystyczny Islandczyk zjadał co roku mniej więcej kilogram polskich wafelków. "

    Populacja islandii w 1975 = 215,000
    Waga prince polo = 36g
    Calkowity roczny export Prince Polo do Islandii = 6 mln sztuk
    Wartosc 6 mln stuk wafelkow = ok 1.5 mln $ (dzisiejsze ceny)

    Srednia cena tony sledzi = $2000 (?)

    Wartosc Prince Polo w sledziach = 750 ton

    Roczny polow sledzi w islandii = ok. 100,000 ton

    itd....

  • ukos

    Oceniono 1 raz 1

    "Dzieciństwo Gunnara z Islandii wypełniało Prince Polo, opowieści o elfach i gryzące swetry".

    Chlebek elfów może by wypiekany choćby i w polskiej piekarni.

  • ponury_swiniarz

    Oceniono 3 razy 1

    'import słodyczy na Islandię był wówczas zabroniony'

    I jeszcze jeden moral. Gdyby nie pomyslowosc prywaciarza, Isladczycy nigdy nie sprobowaliby Prince Polo bo panstwo ta sie troszczylo o plantacje trzciny cukrowej na Islandii :)

  • darmowy1

    0

    Co za idiota sprzedał firmę koncernowi Kraft? Od lat sprzedawali towar do Islandii, mieli zajebistą rozpoznawalność marki i zbyt pewny na 100% i tak ot, sprzedali? I co zrobili nowi właściciele? Dodali jedynie nazwę swojej firmy na drugiej stronie batonika.

  • pocztowka2

    0

    nie miałbym serca powiedzieć mu, że stopem z islandii nie dojedzie do polski... :(

  • Izabela B.

    0

    Nie wierzyłam, że to prawda - miłe zaskoczenie. Byłam w Islandii, ale wafelków nie zauważyłam. Szkoda, może dumnie bym wypinała pierś. ;)

  • 0

    W Kanadzie najbardziej rozpowszechnionym polskim produktem sa sezamki. Mozna je dostac w sieciach sklepow spozywczych, w domach towarowych, variety stores, stacjach benzynowych i oczywiscie w sklepach spozywczych prowadzonych przez Polakow.
    Polskie sezamki wchodza w sklad wyposazenia dla kierowcow (apteczki) i amatorow zycia w warunkach ekstremalnych (survival).

  • konraj

    0

    Fajna reklama napisana w postaci ciekawostki. PR Prince Polo nie śpi. ;)

  • mario.wario

    Oceniono 2 razy 0

    Prince Polo już dawno nie jest POLSKIE!

  • Karl Handke

    0

    W Kaliszu Prince Polo nie jest tak popularny, ze wzgledu na nasze 'rodzime' Grzeski. Ja nie pamietam kiedy jadlem Prince Polo ostatnim razem :/

  • czoper62

    0

    Istnieje też islandzka wersja tej czekoladki - Prince polo ze śledziem.

  • annaprus

    Oceniono 2 razy 0

    No to przynajmniej udało nam się wypromować jakiś nasz rodzimy produkt , choćby na Islandii .... w końcu od czegoś trzeba zacząć.

  • hermina5

    Oceniono 2 razy 0

    Z dziecinstwa w PRL-u pamiętam, że to prince polo rzadko w ogóle było dostępne w Polsce. pewnie dlatego, że większość szła na eksport. Jak matka przynosiła do domu duże pudełko, które dostawała czasem za coś, to było wielkie święto :)))) Akurat uważam, że polskie firmy produkowały naprawdę dobre wyroby czekoladowe, spieprzyło sie to z czasem - np. Wedel stał sie niejadalny, po tym jak najpierw mieli go Amerykanie, a potem Japończycy - sam krochmal, nie czekolada ;/ Dobry nadal jest Wawel, Jutrzenka i Goplana

  • zigzaur

    Oceniono 2 razy 0

    Może po prostu w języku islandzkim słowo "Olza" ma jakieś dowcipne znaczenie?
    Jest taka marka kosmetyków Pupa.

  • izydor43

    Oceniono 2 razy 0

    zapomnieliśćie dodać że był tylko Ocet i galart podawany na ćieplo.

  • luster

    Oceniono 12 razy 0

    Czy przy tym tekście nie powinno być gdzieś jasnej informacji, że jest sponsorowany?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX