Piękna, ale podobno pechowa: Marsylia i jej atrakcje [FRANCJA - PROWANSJA]

Ktoś, kto kiedykolwiek słyszał o tym, drugim co do wielkości, francuskim mieście, powinien poczuć dreszczyk emocji na myśl o bliskim z nim spotkaniu. Marsylia cieszy się złą sławą. Opowieści o niej krążą zarówno wśród Francuzów, jak i obcokrajowców.
W Marsylii łatwiej niż gdzie indziej stracić portfel albo zęby i choć trzeba oddać sprawiedliwość marsylskiej policji, bo w okolicach Starego Portu i w najbardziej ruchliwych punktach miasta patrol jest wzmożony, to lepiej unikać prowokujących zachowań i nadmiernej swobody podczas wieczornej wędrówki, zwłaszcza przez mroczne zakątki dzielnic biedoty. Marsylczycy ostrzegają przed spacerami w centrum pomiędzy Cours Belsunce, La Canebiere, bd Dougommier - to miejsce należy do szczególnie niebezpiecznych. Poza tym Marsylia to miasto niezwykle barwne. Mieszkają w nim ludzie różnych ras i narodowości, więc trudno nazwać je francuskim czy prowansalskim. Całe dzielnice zamieszkują kolorowi imigranci, głównie z krajów Afryki Północnej i Czarnej Afryki, a także emigranci z lat 50. i 60. XX w.: Hiszpanie, Portugalczycy, Grecy (ci ostatni czują się tu jak u siebie w domu).

Marsylia. Zwiedzamy wspaniałe muzea Marsylii

Marsylia nie należy do miast obfitujących w zabytki. Ciekawsze są marsylskie muzea. Najlepiej rozpocząć zwiedzanie od wizyty w Muzeum Historii Marsylii (Musée d'Histoire de Marseille). Mieszczące się na parterze kompleksu handlowego Centre-Bourse muzeum przedstawia historię miasta za pomocą zgromadzonych dokumentów, przedmiotów znalezionych podczas wykopalisk, a także makiet dawnej Marsylii. Jest tu też część przypadkowo odkrytego wraku rzymskiego statku handlowego z III w. - można dokładnie zobaczyć, jak przed wiekami budowano statki zdolne do żeglugi po Morzu Śródziemnym. W Jardin des Vestiges (ogród ruin), obok muzeum, znajdują się pozostałości portu z I i IV w. odkryte podczas wykopalisk.

Marsylia. W mieszczącym się na parterze XVI-wiecznego Muzeum Starej Marsylii (Maison Diamantée Musée du Vieux Marseille) wystawiono prowansalskie meble z XVIII w. i przedmioty codziennego użytku m.in. miedziane i fajansowe naczynia. Na I piętrze można obejrzeć XVIII-wieczne szopki i imponującą kolekcję santons (tradycyjnych prowansalskich figurek) zgromadzoną w okresie XIX-XX w. Na II piętrze prezentowane są kostiumy i malarstwo ilustrujące życie miasta.

Sąsiedni ratusz (Hotel de Ville) od XIII w. jest siedzibą władz miejskich. Obecny budynek z barokową fasadą wzniesiono w XVII w. Po zachodniej stronie starówki, na skraju portu, wznosi się Cathédrale de La Major - imponujący budynek z drugiej połowy XIX w. w stylu neobizantyjskim powstał na polecenie Napoleona III. Cały w paski, niczym przekładaniec z ciemnego i jasnego kamienia, wygląda z daleka, jakby został zbudowany z koralików lub plasterków. Choć nie jest to najcenniejszy zabytek Marsylii, to z pewnością robi wrażenie na wjeżdżających do centrum. Obok wznosi się XI-wieczna romańska Ancienne Cathedrale de la Major (Stara Katedra), w 1999 r. gruntownie odrestaurowana.

Jednym z ciekawszych zabytków Marsylii jest Centre de la Vieille Charité - dawne hospicjum z XVII i XVIII w., zbudowane według planów Pierre'a i Jeana Pugetów. Głównym budynkiem, wokół którego wzniesiono pozostałe, jest owalna barokowa kaplica. Dziś Centre de la Chavite jest siedzibą wielu struktur kulturowych. Jest tu m.in. Międzynarodowe Centrum Poezji. Część pomieszczeń zajmują dwa muzea. W pierwszym z nich, Musée d'Archéologie Mediterranéenne (Muzeum Archeologii Śródziemnomorskiej), zgromadzono eksponaty z Bliskiego Wschodu, Grecji, Etrurii, Egiptu i Rzymu. Równie interesujące jest Musée des Arts Africains, Océaniens i Amérindiens (Muzeum Sztuki Ludów Afryki, Oceanii i Indian Amerykańskich).

Warto wstąpić również do Musée Cantini w eleganckiej dzielnicy szóstej, w okolicy opery oraz prefektury. Zajmuje ono dawny budynek Compagnie du Cap Negre z XVII w. przekazany miastu przez rzeźbiarza Jules'a Cantiniego. Po II wojnie światowej muzeum związane jest głównie ze sztuką nowoczesną. Zgromadzono w nim prace: Matisse'a, Deraina, Dufy'ego, Dubuffeta, Kandinskiego, Chagalla, Picassa, jak również obrazy surrealistów, m.in. Maxa Ernsta oraz Miró, Giacomettiego czy Bacona.

Można też udać się do dość odległego od centrum Palais Longcham. Zaprojektowany przez Esperandieu w drugiej połowie XIX w. pałac zdobi przepiękna kaskada fontann schodzących aż do bramy wejściowej. W prawym skrzydle mieści się Musée d'Histoire Naturelle (Muzeum Historii Naturalnej), a w lewym Musée des Beaux-Arts (Muzeum Sztuk Pięknych) ze zbiorami malarstwa od XVI do XIX w. (Pierre Puget, Puvis de Chavannes, Watteau, Courbet, Millet, Corot, Ingres, David), rzeźbami znanego, XIX-wiecznego karykaturzysty Honoré Daumiera oraz rysunkami Włochów (Pontormo, Filippa Lippiego, Tiepola i Francuzów: Poussina, Lorraina).

Za pałacem rozciąga się park Longchamps, w którym przyjemnie jest odpocząć. Dla dzieci urządzono w nim place zabaw, można także przejechać się po parku na grzbiecie kuca lub dorożką. Kiedyś był tu niewielki ogród zoologiczny, po którym pozostały jedynie puste, zardzewiałe klatki. Tuż obok parku i pałacu jest stacja metra Cinq Avenues-Longchamp, do której dojeżdża z dworca kolejowego linia nr 1.

Marsylia. Notre Dame de la Garde - symbol Marsylii

Najbardziej charakterystyczną budowlą miasta jest widoczna z wielu punktów bazylika Notre Dame de la Garde. XIX-wieczna świątynia, zbudowana na wzgórzu (162 m) przez Henriego Esperandieu, w popularnym wówczas stylu neobizantyjskim, jest symbolem Marsylii. Wysoką na 60 m dzwonnicę wieńczy niezbyt gustowna, dziewięciometrowa, pozłacana figura La Bonne Mere z Dzieciątkiem. Świątynię warto odwiedzić nie tylko dla kolekcji wotów, ale przede wszystkim ze względu na taras, z którego rozciąga się przepiękny widok na całe miasto, port i słynny Chateau d'If, gdzie więziony był człowiek w żelaznej masce. Nieco niżej znajduje się końcowy przystanek autobusu nr 60 ze Starego Portu (Cours Jean Ballard), pieszo dojście zajmuje ponad 30 min.



Notre Dame de la Garde / fot. shutterstock

Marsylia. Słynny zamek-forteca na wyspie If, czyli Chateau d'If, zbudowany został w 1524 r. na polecenie króla Franciszka I na skalistej wysepce odległej od brzegu o około 3,5 km. Początkowo pełnił rolę fortecy. Sto lat później urządzono w nim więzienie - jedno z najbardziej tajemniczych we Francji. Przez wieki przewinęli się przezeń nieprzyjaciele króla, więźniowie polityczni, protestanci, rewolucjoniści - od tych z 1789 r. (np. Mirabeau) po komunardów z 1871 r. Ponura sława zamku przetrwała dzięki Aleksandrowi Dumasowi, którego bohaterowie (człowiek w żelaznej masce i hrabia Monte Christo) zostali uwięzieni właśnie w Chateau d'If. Statki na wyspę z zamkiem (bilet 10 ) odpływają ze Starego Portu (przystań koło wejścia do metra na quai de Belges). Linię obsługuje Frioul If Express (www.frioul-if-express.com).

Zainteresowani architekturą XX w. powinni udać się do południowej części Marsylii, aby zobaczyć sławny blok mieszkalny Unité d'Habitation, zaprojektowany przez najwybitniejszego architekta francuskiego ubiegłego stulecia, Le Corbusiera. Dojazd metrem do stacji Rond Point du Prado, a następnie autobusami nr: 21, 21S, 22 i 22S do przystanku Le Corbusiers.

Komentarze (9)
Piękna, ale podobno pechowa: Marsylia i jej atrakcje [FRANCJA - PROWANSJA]
Zaloguj się
  • Gość: aa.6

    Oceniono 31 razy 15

    Uczmy się na błędach innych. W Marsylii Francuzów już nie ma. Czystka etniczna bez wojny.

  • Gość: emma

    Oceniono 22 razy 12

    Jasna cera to rzadkość na ulicach, a zabierają raczej całe torebki z zawartością, nawet podczas jazdy samochodem.

  • Gość: 10 Danek

    Oceniono 19 razy 9

    Przed tygodniem wrocilem z Marsyli. W porownaniu z Barcelona, gdzie bylem pare dni wczesniej Marsylia nie jest zadna atrakcja. Brzydkie i brudne miasto, pelno kolorowych, kilka atrakcji ktore mozna zobaczyc w jeden dzien. A jesli ktos tego nie zobaczy to nic straconego. Jesli ktos jest samochodem to nalezy go koniecznie zostawiac w ktoryms z chronionych podziemnych garazy. Na koniec naszej wycieczki, podczas tankowania na stacji benzynowej podszedl mlody arabsko wygladajacy mlodzieniec i cos zaczal mowic. Poczulem wysluwajacy sie portfel z kieszeni spodni. Gdy zlapalem go za reke, moj portlef byl podawany juz nastepnemu typowi ktory niewiadomo skad pojawil sie za moimi plecami. Wszystko trwalo sekundy. Na szczescie zostalem z moja wlasnoscia w reku a obywatele Le Grande Nation zmyli sie blyskawicznie. Moze na polnocy Francji jest inaczej ale Marsylie mozna sobie spokojnie odpuscic.

  • Gość: faszysta

    Oceniono 14 razy 6

    > Mieszkają w nim (w mieście, Marsylii) ludzie różnych ras i narodowości, więc trudno nazwać je francuskim czy prowansalskim

    Co prawda to prawda. To już jest miasto afrykańsko-arabskie, podobnie jak większość dużych francuskich miast

  • Gość: emma

    Oceniono 13 razy 3

    Portfele? Całe torebki podczas jazdy samochodem... jasna cera to rzadkość.

  • Gość: Latajaca

    Oceniono 3 razy 1

    Tu opisalam swoj pobyt w Marsylii i wszystkie przygody na miejscu, zapraszam:)
    http://latajacaeuropa.blogspot.co.uk/search/label/Marsylia

  • Gość: oloros

    Oceniono 8 razy 0

    z cala odpowiedzialnością za slowo - odpuście sobie - brud, bandyci - afrykańskie miasto

  • podpalmami1

    Oceniono 5 razy -1

    Cudowne Miejsce które proponuje oderwanie się od turystycznego zgiełku ... Piękna pogoda , okolice i klimat sprawiają że ten rejon nie może narzekać na brak turystów .
    Ciężko opisać słowami miejsce takie jak to . Lubie tam wracać i korzystać z Atrakcji jakie daje nam Marsyllia . zdecydowany na taki wyjazd ? Polecam biuro podróży www.wakacje-we-francji.pl/ które jeszcze nigdy mnie nie zawiodło i jestem bardzo zadowolona z ich usług . polecam Jadwigodzianka :)

  • Gość: leslaw28

    Oceniono 7 razy -3

    niebezpieczne miasto, bo kolorowi, jak wszedzie na swiecie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX