Grecja: Zaplanuj wycieczkę na Rodos [PODRÓŻ, HOTEL, JEDZENIE]

Planujesz odwiedzić Rodos po raz pierwszy? Są rzeczy, które mogą Cię zaskoczyć np. brak kempingów na całej wyspie. Pomożemy Ci zorganizować udaną wycieczkę. Rodos - porady praktyczne.
Od lat Rodos należy do najważniejszych europejskich ośrodków turystycznych i z tej branży żyje większość mieszkańców. Turyści mają do dyspozycji kilkaset hoteli w kilkudziesięciu miejscowościach, a ich różnorodność zarówno pod względem usytuowania, jak i ceny, pozwala na dokonanie swobodnego wyboru. Od luksusowych ośrodków w modnym i dość tłocznym Faliraki (gdzie można także znaleźć wygodne hotele rodzinne i pensjonaty dla mało sypiającej dyskotekowej młodzieży) przez snobistyczne hotele miasta Rodos po zaciszne domki w wioskach południa - każdy znajdzie coś dla siebie.

Ofertę rodyjską ma w swoim katalogu niemal każde biuro turystyczne na świecie, a polskie agencje organizują czartery przez całe lato. Największym składnikiem ceny wycieczki jest przelot, ceny hoteli różnią się znacznie, stabilne są natomiast ceny posiłków. Najbardziej opłaca się pobyt w hotelu trzygwiazdkowym z opłaconymi śniadaniami i obiadokolacjami - na obiad nie warto wracać do hotelu, bo zwykle o tej porze jest się na plaży lub w trasie. A jeśli komuś zachce się jeść w najgorętszej porze dnia, z pewnością nie zabraknie mu okazji do niedrogiego i smacznego posiłku: tawerny, restauracje i kawiarnie są na Rodos prawie zawsze na wyciągnięcie ręki.

Rodos. Podróż na Rodos

Najwygodniej wykupić wycieczkę w biurze podróży, które zajmie się szczegółowym zaplanowaniem pobytu. Najczęściej turyści dostają się na Rodos wyczarterowanym samolotem bezpośrednio z kilku miast w Polsce - Warszawy (najwięcej), Krakowa, Katowic, Gdańska, Poznania. Lot trwa 3 godz. Ceny tygodniowych wczasów wahają się od 1500 do 6000 zł w zależności od standardu hotelu. Można próbować zestawić własny przelot, najpierw z Polski do Aten (2 godz. 40 min), potem z Aten linią lokalną (Olympic Air).

O hotel w zasadzie nie ma się co martwić, bo oferta Rodos jest naprawdę imponująca. Ale bezpieczniej, zwłaszcza w sezonie, będzie mimo wszystko rezerwować wcześniej miejsce przez Internet. Zaprzysięgli miłośnicy motoryzacji mogą dotrzeć do Grecji samochodem (drogą lądową przez Bałkany albo promem z włoskiego wybrzeża Adriatyku), a następnie zamustrować się na prom w Pireusie a w sezonie również w salonikach. Ten ostatni odcinek pokonuje się w 19-26 godz.

Jedyne lotnisko na Rodos znajduje się ok. 15 km od miasta Rodos, w pobliżu miejscowości Paradisi, na północno-zachodnim wybrzeżu wyspy. Nosi ono imię Diagorasa, starożytnego mistrza olimpijskiego w boksie i założyciela prawdziwej dynastii olimpijczyków. Z lotniska można dostać się do stolicy autobusem lub taksówką. Duże hotele i liczące się biura podróży zapewniają turystom własne autobusy.

Rodos. Kiedy jechać na Rodos

Rodos jest dla turystów łatwo dostępny od końca kwietnia (długi weekend majowy) do początków października. W porze jesienno-zimowej i wiosną większość hoteli zamyka podwoje, nieczynne są też mniejsze punkty gastronomiczne, nie działają niektóre muzea, a życie wraca do spokojnego rytmu, jakim charakteryzowały się greckie wyspy przed 1960 r., kiedy to zaczął się obecny boom turystyczny. Właśnie wtedy, gdy w Polsce temperatury zbliżają się do zera, a na Rodos jest o 20 stopni cieplej, można poznać Rodos bez tłoku - i bez męczącego upału. Pełnia lata na Rodos jest naprawdę gorąca, choć specyfika klimatu i bliskość morza powodują, że nawet największy skwar łatwiej tu wytrzymać niż na przykład w Atenach. Ale mając możliwość wyboru terminu wyjazdu, warto wybrać się na wyspę na początku lub pod koniec sezonu: pogoda będzie gwarantowana, ale uniknie się wakacyjnych tłumów.

Rodos. Jak się ubrać

Przede wszystkim nie przesadnie ciepło: podczas pierwszego kontaktu z rodyjskim klimatem, nawet w środku nocy na lotnisku Diagorasa, turysta z północy ma wrażenie, jak gdyby trafił do pieca hutniczego. Potem to odczucie mija, do tego stopnia, że po kilku dniach na nocny spacer zabiera się jakieś lekkie sweterki lub choćby koszule z długim rękawem. Na ogół jednak problemem nie jest to, jak się ubrać wieczorem i w nocy, tylko jaki mieć strój w środku dnia, kiedy człowiek najchętniej pozbyłby się kilku warstw naskórka. O to zresztą nie trzeba się martwić - przyjdzie samo, jeśli będziemy niewystarczająco ostrożnie wystawiać się na rodyjskie słońce, bo bóg Helios dotkliwie karze tych, którzy go lekceważą. A więc zwłaszcza na początku kontaktów z Wyspą Słońca warto odżałować kilka euro dziennie na wypożyczenie leżaków z parasolem, w czasie wycieczek nosić bluzki bądź koszule i nie zapominać o nakryciu głowy oraz okularach przeciwsłonecznych. Poza barami na plaży nie należy paradować po lokalach w kostiumach kąpielowych -

świecenie gołymi torsami przez mężczyzn podczas zakupów na ulicy Sokratesa to domena młodych turystów. Specjalne zasady obowiązują w czasie zwiedzania kościołów: tam nie ma mowy o wejściu kobiet w kostiumach, a nawet szortach czy minispódniczkach - tak ubrane panie zostaną delikatnie, ale stanowczo poproszone o nałożenie specjalnie na tę okazję wypożyczanych darmowych długich spódnic. Odkryte ramiona też nie wchodzą w rachubę - trzeba narzucić własną lub pożyczoną chustę.

Wieczorem i w nocy należy liczyć się też z możliwością pojawienia się komarów. Warto więc mieć z sobą jakiś środek odstraszający owady, zakrywać wieczorami ramiona, a w nocy w pokoju zaciągać firanki w oknach.

Rodos. Komunikacja na Rodos

Wszystkie większe miejscowości Rodos są połączone siecią autobusową. Rozkłady jazdy zwykle znajdują się w recepcji hotelowej (dostępne także w punkcie informacji turystycznej Greckiej Organizacji Turystycznej EOT w mieście Rodos, niedaleko portu Mandraki, przy placu Alexandriasa, w pobliżu głównego przystanku autobusowego), ale należy przygotować się na znaczne rozbieżności między faktycznymi a rozkładowymi godzinami odjazdu. W miarę regularnie i często jeżdżą autobusy między nadmorskimi miejscowościami turystycznymi, natomiast w głębi wyspy zazwyczaj obowiązuje niezbyt dogodny dla turystów system: rano autobus jedzie ze wsi do miasta, wieczorem wraca na wieś i tam nocuje. Ceny są umiarkowane i wynoszą ok. 1 za 10 km (Rodos-Lindos 4,50 ), autobus miejski od 1,20 . Niezłą alternatywą są taksówki - ceny przeważnie 1 za km, na postojach znajdują się cenniki i kierowcy zwykle się do nich stosują. Oryginalnym lokalnym środkiem komunikacji są łodzie pływające między głównymi ośrodkami wypoczynkowymi: rejs wzdłuż południowo wschodniego wybrzeża z miasta Rodos do Lindos trwa ok. 3 godz. i kosztuje 25 w obie strony (na zwiedzanie Lindos zostaje 2 godz. 30 min).

Rodos hotel. Gdzie spać na Rodos

Na Rodos jest co najmniej kilkaset hoteli dostępnych dla turystów indywidualnych i sporo takich, które mają podpisane stałe umowy z biurami podróży i przyjmują przede wszystkim uczestników imprez zorganizowanych. Największe skupiska obiektów noclegowych znajdują się w samym mieście Rodos, na wschodnim wybrzeżu w Faliraki, Koskinou, Afantou, Pefki i Lardos, a na wybrzeżu zachodnim w Ixii i Ialyssos. Hotele dzielą się na pięć kategorii: luksusowe (odpowiednik *****, cena za pokój 2-os. ze śniadaniem i obiadokolacją za dobę w sezonie 165-245 ), A (****, 145-162 ), B (***, 78-120 ), C (**, 90 ), D (*, 50 ) oraz E (45 ). Poza ceną różni je przede wszystkim zakres oferowanych usług: w tych lepszych oferta w ramach raz poniesionej opłaty obejmuje niemal wszystko i bez ograniczeń (od posiłków all inclusive przez saunę, drinki i opiekę nad dziećmi po darmowe kapcie) w najniższych kategoriach za klimatyzację, wypożyczenie leżaka przy basenie i włączenie własnego komputera z Internetem trzeba płacić. Rozsądnym kompromisem między wygodą a oszczędnością wydaje się kategoria B i C.

W największych ośrodkach turystycznych dominują hotelowe molochy liczące po kilkaset pokoi, skupione ciasno jeden obok drugiego. Mniejsze i wygodniejsze obiekty można znaleźć w Kallithei i okolicach Lindos. Poza renomowanymi kurortami, w głębi lądu, hoteli jest znacznie mniej, a dominują wśród nich przedsięwzięcia rodzinne. Niestety, trudno do nich dotrzeć, bo nie reklamują ich ani międzynarodowe biura podróży, ani popularne strony internetowe. Ale zawsze warto próbować szczęścia, bo gości tam nie ma zbyt wielu, a wyspa jest tak mała, że nie znalazłszy miejsca w jednej miejscowości, można bez problemu zapytać o nocleg w kolejnej.

Poza hotelami działa na Rodos sporo pensjonatów, nie brak też pokoi do wynajęcia (niekiedy bez określonej kategorii). Obowiązują tam nieco niższe ceny. Na Rodos obecnie nie ma zorganizowanych kempingów - ostatni usytuowany w Faliraki został zamknięty w 2003 r. Biwakowanie na dziko jest zabronione.

Kuchnia grecka na Rodos. Co zjeść na Rodos?

Śniadanie na Rodos jadają głównie turyści, bo miejscowi zwykle zadowalają się pospieszną przekąską. Tylko kawę pija się od wczesnego ranka i to na ogół bardzo mocną, najczęściej gotowaną z cukrem elliniko (2-3,50 ). Miejscem, gdzie celebruje się poranną małą czarną, jest kafenion, zwykle zajmowany wyłącznie przez mężczyzn. Towarzystwa mieszane zdarzają się rzadko i to tylko w większych miejscowościach, a samotne kobiety w kafenionie to w zasadzie rzecz nie do pomyślenia: miejsce kobiety jest w domu albo w pracy (nie dotyczy to rzecz jasna turystek). Kafeniony są otwarte od rana do 13.00, a także po sjeście, od 17.00. Dominują wśród nich przybytki lokalne, stanowią element folkloru poszczególnych miejscowości. W mieście Rodos nie brak też lokali zwanych cafe, różniących się od tradycyjnych kafenionów. Najbardziej znaną kawiarnią Rodos jest Akteon koło portu Mandraki, pochodząca z lat międzywojennych perła architektury włoskiej. Ale już na przykład Marco Polo Cafe to - wbrew nazwie - restauracja.

Na obiad turystyczny - to znaczy taki, który je się w ciągu dnia (w porze lunchu), wędrując po wyspie albo wypoczywając na plaży - najlepiej wybrać tawernę, czyli niewielki bezpretensjonalny lokal o skromnym wystroju, oferujący dwie lub trzy przekąski i kilka dania obiadowe. Warto skosztować jakiejś zapiekanki mięsno-warzywnej, zwykle mają też coś z rusztu - to świetna okazja do skosztowania koziego mięsa bądź ośmiornic. Te ostatnie (tak jak i kalmary) zazwyczaj podają gotowane na ostro w postaci pilawu z ryżem, ale znacznie lepiej smakuje ośmiornica z grilla. Inne złowione tego samego dnia suszą się jak pranie na sznurku po cienistej stronie lokalu. Pyszne są też dolmades - gołąbki z farszem z ryżu, owinięte liśćmi winogron.

Najlepsze tawerny na Rodos znajdują się z dala od morza, w zapadłych wioseczkach interioru, gdzie turyści pojawiają się rzadko. Przygotowuje się tam jedzenie dla swoich, a kucharze szczególnie starają się dogodzić ziomkom. Nie przypadkiem w Asklipio, Eleoussie czy Platani w weekendy gromadzą się tłumy Rodyjczyków; najczęściej są to dawni mieszkańcy tych miejscowości, którzy wyjechali za chlebem do Rodos czy nawet na kontynent, a teraz przyjeżdżają, by przypomnieć sobie smak dawnych potraw. Poza tym w tawernach - jeśli tylko właściciel nie zagada się z synem kuzyna - czeka się znacznie krócej. Tego typu lokale otwierają się zazwyczaj około południa, a zapełniają pod koniec sjesty. Najczęściej nie ma w nich drukowanego menu, danie dnia czasami jest wypisane kredą na tablicy przed drzwiami, niekiedy obsługa pokazuje klientom, co mają w kuchni, lub opowiada, co z czego jest zrobione - zwykle po grecku. Tawerny otwarte są zwykle "do ostatniego klienta".

W restauracjach w większych miastach, zwłaszcza renomowanych ośrodkach turystycznych (Rodos, Lindos, Faliraki, Ixia), dominuje kuchnia mieszana, grecko-międzynarodowa. Tu czeka się najdłużej, płaci się najwięcej, ale można pomedytować nad kartą dań w kilku językach. Najmniej warte polecenia są hałaśliwe restauracje w centrum starego miasta w Rodos, bo tu liczba turystów nie przekłada się na jakość potraw, choć w zasadzie nikt nie opuści rodyjskiego lokalu głodny bądź niezadowolony. Warto rozejrzeć się za jakąś restauracją specjalistyczną, najlepiej rybną. Największym uznaniem cieszą się Alexis w Rodos, Mavrikos na centralnym placu Lindos i Astroscopus w Lardos.

Bary to skrzyżowanie tawerny z restauracją, najczęściej nastawione na alkohol i zakąski, choć i tu zdarzają się przysmaki lokalnej kuchni. Fast food w wydaniu rodyjskim to przede wszystkim niewielkie bary kanapkowe, gdzie można zjeść pyszne bułki z wędliną, warzywami i sosem, a także chlebki pita z mięsem z gyrosu, tiropita - ciasto listkowe z serem lub spanakopita - ze szpinakiem, no i oczywiście znane souvlaki, czyli szaszłyki z baraniny, drobiu lub wieprzowiny. Kto chce, znajdzie także na Rodos hamburgery i hot dogi, są McDonaldy, Kissburgery i wszelkiego rodzaju pizzerie. Ale jeśli już jeść na Rodos pizzę, to tylko w Mascalzone da Piero w Rodos, przy Akti Miaouli 44, której właściciel i kucharz, Piero, to prawdziwy mistrz swojego fachu. I jak to mistrz, odpowiednio się ceni - za pizzę zapłaci się tam od 20 .

Sjesta na Rodos. W czasie sjesty na Rodos nawet psy nie machają ogonami. Ten uświęcony zarówno tradycją, jak i przepisami odpoczynek przypada w porze największego upału, między 13.00 (w niektórych miejscach - 14.00) a 17.00. Nieczynne są wtedy urzędy, zdecydowana większość sklepów, a na prowincji także część restauracji. Rodyjczycy w tym czasie zamykają interesy, które o tej porze i tak szłyby niemrawo, i wracają do domu na małą drzemkę. Część w tym czasie wybiera się po prostu na plażę, rozkłada własny ręcznik (żeby nie płacić za leżak), opala się i kąpie. O 17.00 sklepy i biura otwierane są ponownie i funkcjonują do wieczora. Niewybaczalnym nietaktem jest złożenie komukolwiek wizyty w domu w porze sjesty albo próba umówienia się na ten czas ze znajomymi na mieście. Zresztą po co? Wystarczy poczekać do wieczora - czas i tak nas dogoni.

Rodos. Wynajmij samochód i zwiedź całą wyspę

Stosunkowo najkorzystniejsze jest wynajęcie samochodu. Można to zrobić na miejscu albo zarezerwować auto przez Internet przed wyjazdem. Cena zależy przede wszystkim od pojemności silnika oraz marki i waha się od 25 do 60 za dzień.

Po wyspie jeździ się dość wygodnie, ale w pobliżu stolicy na szosach panuje spory tłok, obowiązują ograniczenia prędkości, a policja działa zadziwiająco licznie i skutecznie, ochoczo wręczając wysokie mandaty. Tłumaczenie, że się jest cudzoziemcem nie skutkuje, bo to właśnie obcokrajowców zatrzymuje się tu najwięcej. Jeśli planuje się tylko punktowe zwiedzanie kilku najważniejszych ośrodków, a w dodatku jeśli mieszka się w Rodos - można korzystać ze środków komunikacji publicznej. W przypadku wczasów zorganizowanych rezydenci biur podróży często organizują wyjazdy grupowe w różne miejsca. Gdy jednak chciałoby się samemu więcej zobaczyć i połączyć zwiedzanie z korzystaniem z licznych plaż, wtedy najlepszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z jednej z licznych wypożyczalni samochodów, zasadniczo niedrogich i łatwo dostępnych. W całej Grecji wypożyczenie auta jest jednym z podstawowych elementów turystyki indywidualnej. Na Rodos działają dziesiątki wypożyczalni, usługę tę oferują także recepcje większych hoteli. Ale najlepiej taką opcję przewidzieć wcześniej i jeszcze przed wyjazdem z kraju wybrać i zamówić auto (można przez Internet), np. poprzez firmę Autoway Polska (tel. 58/5560457, 607/880101, 601/530303, fax 58/7104449, www.autoway-polska.com), będącej filią znanej greckiej wypożyczalni J&D Crete Adventure Team, w której również można wynająć auto jeszcze w Polsce za pośrednictwem Internetu (www.autogrecja.pl/samochody_wynajem_rodos.php), a także Autoeurope (www.autoeurope.pl).

Wypożyczalnie oferują samochody różnych marek i wielkości (w 2009 r. - prawie 30 modeli), co najwyżej trzyletnie, prawie wszystkie z klimatyzacją. Podczas dokonywania rezerwacji wybiera sie model, termin wynajmu, ustala godziny i miejsce odbioru. Cena obejmuje bezpłatną dostawę i zwrot auta w dowolnym miejscu na wyspie, możliwość kierowania pojazdem przez dwie osoby, przejazd bez limitu kilometrów, pełne ubezpieczenie autocasco, ubezpieczenie kierowcy i pasażerów.

Kierowca musi mieć ukończone 21 lat i być posiadaczem prawa jazdy co najmniej od roku (auta mniejsze) lub 23 lata i prawo jazdy od 2 lat (większe).

Cena benzyny: 1,20-1,30 /l (kwiecień 2009 r.). Stacje benzynowe są na ogół czynne pn.-sb. 7.30-22.00 (sb. krócej), dlatego warto się zaopatrzyć w paliwo przed weekendem. Istnieją także stacje całodobowe, ale nie ma ich wiele.