Komentarze (238)
"Stoimy w kolejce, żeby zobaczyć tę dupę ze szczurem?" [WSPOMNIENIA PILOTÓW WYCIECZEK]
Zaloguj się
  • sorprendida

    0

    wiele osób nie rozumie, czemu jak swoje dziecko wychowywałam w poczuciu pewnej dyscypliny, choć wtedy wydawało mi się, że jest to zwyczajny zdrowy rozsądek, coś w rodzaju "żyj i daj żyć innym", wiele osób uważa (to te same osoby), że świat został stworzony po to, żeby oni mogli z niego korzystać, nie potrafią zrozumieć, że współpraca jest lepsza niż wyzysk, do tego trzeba dorosnąć

  • akrotek49

    Oceniono 2 razy 2

    Wycieczka do Aten.
    Pytania skierowane do pilota podczas wsiadania do autokaru: A z której strony będzie bardziej świeciło słońce? Odpowiedź : z obu
    Po chwili: A widoki będą ładniejsze z lewej czy z prawej strony?
    Odpowiedź : raz z lewej raz z prawej...

  • qwww

    Oceniono 2 razy 0

    "Dzwoni turysta, bardzo miły starszy pan: "Dzień dobry, my jesteśmy z Tasi"
    Ja: "Skąd???"
    Klient: "No z tego hotelu Tasia, w Madzi, poszliśmy na ten ich bazar i się zgubiliśmy, stoimy przy takim białym budynku, niech mi pani powie, w którą stronę iść, żeby trafić do hotelu?""

    no, tu to nie rozumiem, jaki jest powód wysmiewania się z zagubionego w obcym mieście człowieka, bez znajomości arabskiego do tego...

  • maksimum

    Oceniono 4 razy 2

    "Dupa ze szczurem' czyli "Dama z Lasiczka" jest w Krakowie(Muzeum Ksiazat Czartoryskich) a Mona Lisa jest w Luwrze.

  • Gość: Karol

    Oceniono 6 razy -6

    Te wszystkie opowieści pochodzą od homoseksualnych pilotów i panienek-pilotek o równie bujnej fantazji. Kto zostaje pilotem? Lewusy i miernoty.

  • Gość: sedina

    Oceniono 3 razy 3

    jestem pilotką od 6 lat... uwielbiam jeździć z Polakami (prowadziłam ,francuzów, Duńczyków, szwedów, anglików, Japończyków), mają poczucie humoru, można pośpiewać i biec z 70 osobami na pociąg i zdążyć;))) ale tez dużo zależy od pilota jak ich oprowadza, co im opowiada i czy jasno określa zasady współpracy.
    Spójrzmy prawdzie w oczy, nie wszyscy wiedzą gdzie jada co zobaczą, i jak bardzo muza biegać, żeby zrealizować program... a już o elokwencji nie wspomnę. Jednak nie jesteśmy w tym osamotnieni, każda grupa ma swoje wady i zalety... francuzów nie chciałabym oprowadzać, za żadne skarby bo malkontenctwem bija nas na głowę.
    tak samo piloci i przewodnicy są lepsi i gorsi. Nie każdy się nadaje, nie każdy potrafi dostosować informacje do grupy, niestety nie każdy ma zdolności organizacyjne i przywódcze. Na szczęście wielu z nich wychodzi wystraszonych z kursów na pilota. Jak dojdzie do uwolnienia tych zawodów to dopiera będą oprowadzać Zosie córki kogoś tam itp. itd.
    Ten artykuł jak już wspomniała moja przedmówczyni jest zestawem "smaczków" z naszej pracy. Tak jak się to dzieje w każdej innej branży, co nie znaczy, że chcemy kogoś obrazić, ale w tyłek też wchodzić nie będziemy.

    Pozdrawiam wszystkich po fachu i turystów.

  • Gość: JAK

    Oceniono 3 razy -1

    Ciekawe ale czego ci pseudo - przewodnicy oczekują. Jeżeli z programu wycieczki wypadają największe zapłacone atrakcje bo:...... To czego mają oczekiwać? że ktoś ich za to będzie w tyłek całował. Zresztą teraz uwolniono rynek to dopiero będą cyrki z przewodnikami.

  • Gość: gość

    Oceniono 3 razy 3

    W autokarze we Włoszech sąsiad z tyłu otworzył konserwę turystyczną, było gorąco, wszystkio wytrysnęło ze srodka, zabrudził innych, smród był okropny.

  • slim.girl

    Oceniono 3 razy 3

    najperw się przyczepie"-dupa ze szczurem" to chyba dama z łasiczka nie Mona Lisa...
    a teraz mój typ: do autokaru na wycieczkę jednodniową wsiadł starszy Pan, który upierał się że musi siedieć tylko na jednym wybranym fotelu---dopóki nie właczono klimatyzacji, wtedy Pan podniósł alarm że mu strasznie dmucha gorąco na nogi i nogi juz mu spuchły, pewnie zaraz zakrzepicy dostanie. Na tłumaczenie że przez chwile na początku rzeczywiście powietrze nadmuchiwane może być cieplejsze zanim do systemu najdzie to ochłodzone przez klimatyzację stwierdził że to głupich polaków tak się nabiera :-)

  • Gość: kadopl

    Oceniono 3 razy -3

    baju baju bedziem w raju mam wrazenie ze ostatnio na onecie czytuje nie artykuly i reportaze ale basnie i fantastyke wymyslana na potrzeby sezonu...

  • Gość: baran

    Oceniono 3 razy 3

    Z moich wakacji:
    Tunezja - pan opiekun mówi, że trzeba spróbować miejscowej wódki z fig ze Sprite. Pytanie uczestnika: Jak jest Sprite po arabsku? Dodam, że w sklepach, barach, wszędzie puszki wyglądają tak samo.
    NRD (tak, tak) - Mieliśmy takiego wszystkowiedzącego uczestnika, jaki to on nieobyty i językowy, tu był tam był, "doradzał" na każdym kroku.
    W barze na jednej z wycieczek pan do pani kucharki:
    - Zuppen pomidoren
    - Was, bitte?
    - No zuppen pomidoren! no k... nie rozumie...
    :-) do końca turnusu miał ksywkę: "zuppen pomidoren"

  • Gość: neron

    Oceniono 5 razy -1

    Posiłek we Francji w barze samoobsługowym, rozdawane są vouchery. Pytanie do pilota jak wybrać jedzenie w kwocie voucheru, odpowiedź pilota ja też jestem tu pierwszy raz, i uciekł.

  • Gość: neron

    Oceniono 3 razy 3

    Piloci też są nieźli:
    W drodze z Hiszpanii nocleg w Nicei. Pada pytanie do pilota czy jest w hotelu winda. Pilot pyta w recepcji "Lift OK".

  • magdago57

    Oceniono 8 razy -4

    "Dupa ze szczurem" to w Krakowie wisi - pełen profesjonalizm autora. Najpierw niech się autor dokształci a potem krytykuje. Kiedyś aby zostać dziennikarzem trzeba było mieć magisterkę z jakiegoś kierunku, a dziennikarstwo robiło się na podyplomówkach. Dziennikarz wiedział o czym pisał bo miał merytoryczną wiedzę z opisywanego zakresu. A teraz pożal się Boże coś usłyszy, coś mu inny "szpenio" podpowie i wychodzą takie kwiatki. No cóż "gowinizacja" likwiduje specjalizację. A swoją drogą zanim zecer tekst umieści w łamie to mógłby jakiś sekretrzyna redakcji przeczytać i skorygować (jeśli ma wiedzę). Deregulujmy dalej pod publiczkę a już niedługo będa nas leczyć, edukować, chronić itd. ludzie po 3godzinnych kursach internetowych za 200 złotych.

  • Gość: gość

    Oceniono 6 razy 6

    Właśnie wróciłam z Rzymu - zwiedzając Bazylikę św. Piotra Japonka robiła sobie zdjęcie przy Piecie szeroko uśmiechnięta i pokazująca znak wiktorii :) Podobnie jak rok temu w cerkawiach moskiewskich widziałam Japończyków robiących sobie zdjęcia (objęci i uśmiechnięci) przy ikonach - warto zaznaczyć, że przy nich byli wierni, którzy je całowali - najwidoczniej ta kolejka przykuła uwagę turystów. Nie neguję kulturalnego zachowania turystów z Azji (gdyż nie można w tym zakresie nic im zarzucić), mam jednak wrażenie, że oni nie rozumieją do końca kultury europejskiej i tego "co wypada".

  • Gość: pamejudd

    Oceniono 4 razy -4

    Kolejna wyssana z palca historia mająca na celu zbulwersowanie typowego prostaczka netowego.

  • Gość: gburowaty

    Oceniono 6 razy 4

    Przede wszystkim artykuł jest przeznaczony dla osób pracujących w turystyce, które na codziennie stykają się z takimi sytuacjami. Tak jak Panie np. kasjerki dzielą się wrażeniami z "ciekawych przypadków", tak i my pracownicy możemy podzielić się swoimi.

  • Gość: PIlot

    Oceniono 14 razy 8

    Rzeczywiście "niezły" artykuł. Idealny żeby podróżujących odstraszyć od wyjazdów grupowych, a tych co już jeżdżą obrazić. Autor stworzył obraz "polskiego turysty" zupełnie tak samo jak w tym kraju tworzy się obrazy księży, polityków czy kibiców. Każdy ksiądz to gej, każdy polityk chce się tylko napchać kasą, a każdy kibic jest wandalem. Jestem też pilotem wycieczek i też jestem przewodnikiem i też zapewne mógłbym kilka ciekawych historii przytoczyć. Ale zamiast tego napiszę, że niezwykle dobrze pracuje mi się z Polakami i uważam, że mało jest tak życzliwie nastawionych ludzi w świecie. No ale jakże nudny byłby o tym artykuł. Pozdrawiam!

  • Gość: dziwny jest ten świat

    Oceniono 8 razy 0

    skoro ktoś nie lubi swojej pracy to chyba nie jest do niej przymuszany... Bo rozumiem, że ten pan pilot nie lubi swojej pracy skoro ma odwagę publicznie wyśmiewać się z tych, dzięki którym się utrzymuje.
    No więc może czas zmienić branżę?
    Coś czuję że Pan Kruczek nie będzie lubiany wśród kolegów z pracy bo takie artykuły nie pomagają polskim biurom podróży.

  • mani_walker

    Oceniono 18 razy -8

    To ja jeszcze raz...
    W jakim biurze Pan pracuje Panie Kruczek? Bo ja nie chcę korzystać z usług ani Pana, ani biura, jakie Pana zatrudnia. Nie zamierzam każdego swojego słowa na wakacjach rozważać z obawą, że trafię na jakieś dziwne fora i że o mnie w gazetach będą pisali. Jadę po to na wakacje żeby się wyluzować i odpocząć a nie po to, żeby trafić w gusta pilota.
    Piszę poważnie - jeśli ktoś zna nazwę BP - proszę podać ją do publicznej wiadomości. Fajnie by było, jeśli ludzie zaczęliby omijać takie biuro w przyszłości...

  • Gość: bezsens autora

    Oceniono 7 razy -1

    tak to czytam i czytam.... blazenada. Ten artykul czego ma dotyczyc???? zbieranina zarcikow z FB??? tym sie obecnie gazeta zajmuje? nic w tym smiesznego ani fajnego :(

  • Gość: rezydent

    Oceniono 11 razy -3

    oj nieładnie tak kraść wypowiedzi innych i podpisywać się pod tym. nikt nie spytał ludzi, którzy napisali o tym, czy można ich zacytować! to zwyczajne złodziejstwo.

  • Gość: @@@@

    Oceniono 13 razy -3

    Polacy to dzicz. Nie powinno się tej patologii wypuszczać poza granicę. Co najwyżej gdzieś na wschód, żeby po mordzie dostali.

  • Gość: sigfried

    Oceniono 9 razy 9

    Indie, Delhi, stare miasto, upał. Przez tlum tubylcow przed meczetem Jama Masjid powoli przeciska sie klimatyzowany autokar - wygladajacy tu zupelnie nie na miejscu. Otwieraja sie drzwi i wychodzi grupka poniekąd nieodpowiednio ubranych europejczyków. Między innymi korpulentna pani, ktora wychodząc na upałodwraca się do swojego męża i wietrząc cycki mówi "Ku..., Józek, piwa bym się napiła!". Moje pierwsze spotkanie z Polskim po 3 tygodniach :)

  • Gość: ere13

    Oceniono 5 razy 3

    Włochy, 2 w nocy cały autokar śpi. Podchodzi turystka: "Pani pilot, dlaczego nas pani nie informuje na jakiej szerokości geograficznej się aktualnie znajdujemy. Ja na to złoże skargę do biura!"

  • Gość: gość

    Oceniono 18 razy -2

    Jak wielkim trzeba być głupcem żeby ośmieszać ludzi żyjąc z ich pieniędzy. Słowo głupiec jest bardzo łagodnym określeniem bo autor jest zwykłą gnidą.

  • Gość: amyfrompoland

    Oceniono 3 razy 3

    ha! a ja miałam odwrotną sytuację. wycieczka fakultatywna na Etnę. jedziemy jedziemy wulkan już widać z okien autokaru i wszyscy podziwiają. nagle jedna z opiekunek za którą miałam przyjemność siedzieć pyta się kierowniczki: ''a ta górka tam to Wezuwiusz?'' Emerytowana nauczycielka w dodatku...

  • Gość: mk_ol

    Oceniono 16 razy 2

    Buractwo i chamstwo polskich pilotów nnie zna granic! Z taką łatwością i butą kąsają rękę która ich karmi... myślę ze biura podróży powinny wyłapać tych wielce zabawnych rezydentów. Bo ja np nie chce trafic na takiego pilota czy rezydenta ktory uzna moje zachowania za śmieszne i opisze to w gazecie.

  • Gość: Frosch

    Oceniono 7 razy 3

    Jestem pilotem od wielu lat i dlatego wszystkie wyjazdy organizujemy z rodziną sobie sami. Nie zniosłabym jeszcze wycieczki w swoim czasie wolnym z tłumem malkontentów. Kilkudniowa podróż w autokarze z ludźmi, którzy często nie wiedzą, co to woda i mydło oraz mówią "piękną polszczyzną", z tzw. przecinkami i wdzięcznym R oraz nie mają często podstaw dobrego wychowania, jawi mi się jako koszmar. Swoją drogą nie znam innego narodu, który tak przeklina. Wystarczy, że w całej grupie znajdzie się jeden taki rodzynek. Za często widziałam i przeżyłam sytuacje gdzie autokar nie może ruszyć, bo jakiemuś pasażerowi nie pasuje przypisane mu miejsce w autokarze, bo siedzenia w kinie są za wysokie, bo ktoś się zapodział na zakupach i ma w głębokim poszanowaniu to, że 40 osób na niego czeka, bo wycieczka idzie w lewo a on chce iść w prawo, albo, że szkoda wydać paru centów na toaletę więc lepiej lać w krzaki - bez obrazy ale dosłownie i w przenośni w tym celują panowie, itd. itp.

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 9 razy 9

    Mona Lisa rzeczywiscie jest przereklamowana - nistety nie da sie podziwiac arcydziela zza szyby pancernej, kilka metrow od obrazu, stojac w kolejce... A za to w nastepnej sali pustka i Leonardo da Vinci na wyciagniecie reki:)

  • Gość: paryz0

    Oceniono 7 razy -5

    Pokoje i studio do wynajecia dla osob ktore chca poczuc klimat tego pieknego miasta ,wiecej informacji paryz0@gazeta.pl

  • mani_walker

    Oceniono 14 razy -4

    żenujący artykuł.
    Odnoszę wrażenie, że Pan Pilot bardzo nie lubi swojej pracy, skoro wszystko co z nią związane tak go męczy lub śmieszy. Nie bardzo rozumiem, po się tak męczy, jak dla mnie równie dobrze mógłby mieć kontakt z Klientem obsługując kasę w szalecie miejskim.
    Wygląda mi na to, że ten Pan zapomniał, że ma za tych turystów płacone i w związku z tym należałoby się trochę szacunku dla ludzi, którzy z jego usług korzystają. Gdyby wszyscy znali języki, albo byli na tyle odważni, żeby jeździć na własną rękę, znali historię całego świata - nie potrzbowaliby zapewne takiego wątpliwej jakości pilota jak ten pan czy inni przez niego opisani.
    Zapomina Pan Piotr jakimi krętaczami i oszustami są jego koleżanki i koledzy z branży. Jak oszukują swoich Klientów np. na cenach wycieczek fakultatywnych twierdząc, że tylko oni maja najlepszą i najbezpieczniejszą ofertę. Nie wspomina jak nędzną wiedzę często piloci posiadają i wciskają ludziom ciemnotę albo mówią o czymś, o czym nie mają zielonego pojęcia...
    Podsumowując - gnioty zdarzają się wśród Klientów, ale równie kiepsko bywa z pilotami i rezydentami. Więc proponuję nico szacunku do ludzi, którzy zapewniają Wam pracę szanowni...

  • Gość: swan_ganz

    Oceniono 7 razy -1

    "tyle się mówi o zabytkach w Grecji a tu ruina na ruinie, same kamienie"

    co racja to racja... Trochę porozrzucanych kamyków, parę głębszych wykopów i możęmy podziwiać "pałac w Knossos"... :-)

  • Gość: pilotka

    Oceniono 6 razy 4

    pani Pilot czemu pan i nie powiedziala zeby zabrac szczoteczke i paste do zebów ?

  • palppalpfikszyn

    Oceniono 20 razy 18

    Moja najlepsza jaką miałem odbyła się w Egipcie:

    Miejsce: mała łódka na wyspę koralową Giftun, kilka kilometrów od wybrzeża Hurghady w Egipcie. Nagle wyłania się ląd. Biorąc pod uwagę szybkość łódki (typu "pyk-pyk-pyk:) i faktu, że Morze Czerwone ma na tej wysokości ok. 200 km szerokości nie było trudno zauważyć, że zbliżamy się do jednej z wysp koralowych
    Dyskusja, a właściwie krótka wymiana zdań::
    Turysta: Panie, to już Synaj? (Zbaranienie wszystkich, przewodnik RÓWNIEŻ żartuje)
    Pilot: Nie proszę pana. To Sycylia!
    Co na to turysta?
    „O k***a, nie wiedziałem, że stąd Grecję widać.”

    Najciekawsze, że nikt nie zareagował, wszyscy zdusili w sobie śmiech... :-) Do tej pory pan pewnie jest pewien, że Sycylia to grecka wyspa, co ją na Morzy Czerwonym zwodowali ;-)

    W sumie po 6 latach za granicą i w sumie prawie 20 lat w sumie w turystyce, to niejedną taką historię można napisać. Ludzie wchodzący do biura i proszący o "katalog last minute", przekręcenie nazw: Analia, H...aganda, Terefere i inne to była kiedyś norma :-)

    A co do przywar to kiedyś taki subiektywny przewodnik napisałem, ale bardzo proszę czytać tylko przy odpowiednio dużym poczuciu humoru, i z przymrużeniem oka ;-)

    palpfikszyn.wordpress.com/2013/06/09/krotki-przewodnik-zachowania-sie-na-wakacjach-czyli-odbicie-polskiego-turysty-w-bardzo-krzywym-zwierciadle/

  • Gość: Mazi

    Oceniono 7 razy -3

    Skąd hołota, która powinna zapieprzać z łopatami (bo u nas inteligenci po studiach kopią na budowach) ma pieniądze na wyjazdy za granice?

  • Gość: davy

    Oceniono 17 razy 15

    "To ma być ten Wielki Kanion? Ja p***lę, to jakaś żwirownia."

  • Gość: nn

    Oceniono 7 razy 1

    Tego z zupą rozumiem...;>

  • Gość: outwestor

    Oceniono 34 razy 20

    "Luwr. Stoję sobie z grupą w tłumie oczekującym, aby podziwiać Mona Lisę, nagle jedna klientka się drze: "Panie pilocie! My tu stojemy tyla czasu, żeby ta dupa z tym szczurem zobejrzyć?"

    Bez urazy, ale ja akurat jestem po stronie tej dosadnej pani.

    trzeba mieć nasrane we łbie i zero samodzielnego myślenia, by stać kilka godzin w kolejce do zobaczenia jakiegoś obrazka zamkniętego za tak grubą szybą i z takiej odległości, że mało co widać. Doo tego szybko, szybko bo inni w kolejce czekają [gdzie to miejsce na jakąkolwiek kontemplację i przeżywanie sztuki? Zresztą takie 'sztuki' to wiszą w każdym muzeum - nie oszukujmy się. Nie tak znane ale w niczym innym nie ustępujące 'dupie ze szczurem' która to zresztą tego szczura nie ma - bo chodzi o inną dupę ze szczurem która wisi w Krakowie. Która prezentuje dokładnie taki sam poziom jak dupa bez szczura i kilka tysięcy innych dup wiszących po wszystkich muzeach tego świata.
    Do tego te znamienne foto do artykułu - łapy w górze z telefonami by zrobić fotkę...
    Po co?
    Lepsze zdjęcia są od ręki w necie, no ale trzeba się pochwalić znajomymi lub na fejkzbuku, nazbieramy dzięki temu lajków przecież.

    Ps.
    Zanim się co komu zagotuje w słusznym gniewie, śpiesz wyjaśnić że celowo napisałem 'jakiegoś obrazka' i ;jakieś dupy' bo mona nie jest ani lepsza ani gorsza od setek portretów z tamtego [i nie tylko] okresu - rozumie i widzi to każdy kto ma oczy i dość własnej woli by myśleć samodzielnie i nie poddawać się owczemu pędowi ogółu.
    Różni się jedynie tym że stała się najbardziej znana.

    Tylko tyle.
    Dla niektórych [większości?] aż tyle.

  • Gość: Zenon

    Oceniono 19 razy 1

    Na ten temat powinien wypowiedzieć się Prof Jan Hartman. Tylko on może rozstrzygnąć czy Polacy zachowują się właściwie w świątyni sztuki. Hartman bowiem zna się na wszystkim. W dodatku ma brodę i nosi tweedowe marynarki. Jest najwyższym autorytetem w każdej dziedzinie. Na szczęście obdarza nas tym autorytetem każdego dnia. Przede wszystkim z łam Gazety, ale też z okienka telewizora.

  • farmer_mendoza

    Oceniono 4 razy 4

    Mona Lisa jest przede wszystkim fenomenem popkulturowym.
    Są książki i filmy o tym jak wśród tylu naprawdę wybitnych dzieł ten średnio ciekawy obrazek stał się dla mas najważniejszym osiągnięciem wysokiej sztuki.

    Polecam dokument zatytułowany "The Mona Lisa Curse".

  • red-akcja

    Oceniono 12 razy -10

    Jak już Rewolucja zwycięży, i lemingi-krasnoarmiejce splądrują muzea, to w tej ramie będą pokazywać oblicze wyszminkowanego tofaszysza Hartmana, którego prawa ręka będzie jednocześnie prawą ręką tofaszysza Cohn-Bendita.
    Nie wiem, gdzie w tym czasie będzie lewa ręka tofaszysza Cohn-Bendita.
    Sztuka przewiduje pewną dychotomię czasu i przestrzeni niezbędną do lepszego umoszczenia się nowego archetypu w starych miejscach:)

  • red-akcja

    Oceniono 14 razy -12

    Też uważam, że tofaszyszka Środa lepiej wychodzi w TVN niż na obrazach.

  • kwu

    Oceniono 27 razy 17

    Ludzie jada do Wloch i zamiast pic wino to pija piwo. Przeciez w Polsce maja piwo najlepsze. Albo zamiast jesc potrawy miejscowe np malze czy skorupiaki ogolnie owoce morza to ida do McDonalda na hamburgery albo zamawiaja kurczaka. Przeciez kurczaki maja w Polsce i hamburgery tez. Mlodziez np jedzie w gory np do Smokowca na Slowacji w lecie i zamiast chodzic po gorach to jezdzi na wycieczki po okolicy autokarem albo idzie na dyskoteke.. Przeciez dyskoteki ma w Polsce.

  • nikodem_73

    Oceniono 25 razy 9

    Jakiś czas temu napotkałem się na termin "pedagogika wstydu". Co prawda w odmiennym kontekście, lecz sformułowanie dość dobrze tu pasuje. I śmiem twierdzić, że gazeta musi być liderem w jej kształtowaniu. No nie ma innej opcji.

    No czytelnik, po lekturze, ma się WSTYDZIĆ tego, że jest Polakiem. Bo Polacy to sztuka-w-sztukę buraki, chamy , wieśniaki i im słoma z butów wychodzi. Nie to co PRAWDZIWI EUROPEJCZYCY. Tak swoją drogą - prawda, że to ciekawe iż z jednej strony mamy "Prawdziwych Polaków", zaś z drugiej "Prawdziwych Europejczyków"? Nie identyfikuję się z żadną z tych grup zatem widać jestem nieprawdziwy.

    Do "pełnego obrazu" brakuje mi jeszcze historii o klaskaniu przy lądowaniu, wynoszeniu jedzenia w reklamówkach z Biedronki i białych skarpetkach do sandałów. To takie "stałe fragmenty gry" - aż dziwne, że o nich nie wspomniano.

    Sam to śmiem sądzić, że polscy turyści nie odbiegają specjalnie od innych nacji. No nie jesteśmy w żaden sposób unikalni i wyjątkowi. Nawet jako najgorsi nie jesteśmy najlepsi. :>

    A, że opisane przypadki mogły się wydarzyć? Mogły. Jak najbardziej. Tyle tylko, że jestem przekonany, że piloci wycieczek z DOWOLNEGO kraju mogliby zapewne podrzucić równie smaczne kąski. Ba! Sam mógłbym opisać parę przypadków "ciekawych" ludzi z różnych stron świata. Tylko po co?

  • Gość: rrrrrrrr

    Oceniono 5 razy 1

    Z drugiej strony też są fajne dowcipy, np jak rezydent na 3 dni przed odjazdem mówi:
    - szanowni Państwo, z przyczyn od nas niezależnych zamiast w Warszawie wylądujemy w Gdańsku.

  • Gość: Banshee

    Oceniono 13 razy 13

    Wycieczka - prezent do Rzymu dla rodziców. Syn w biurze podróży szuka oferty ze wiedzaniem. Pani proponuje opcję pół na pół: zwiedzanie + wypoczynek, z uwagi na podeszły wiek pary. Syn na to, że jakby chciał wysłac rodziców na wypoczynek, to zaproponowąłby im wieś i leżenie za stodołą. Dumny był, tak jej przygadał. ;)

  • m.gawka

    Oceniono 53 razy 45

    "Dupa ze szczurem" jest w melinie Czartoryskich w Krakowie. Tylko ta deska jej próchnieje i LUDZI nie dopuszczają. W Luwrze jest jakaś inna dziwka. Też na desce. Szczur jej chyba uciekł, bo głupia pod nosem się śmieje.

  • Gość: pinka

    Oceniono 4 razy 4

    w końcu coś zabawnego hehe

  • Gość: Gronostaj

    Oceniono 16 razy -6

    Zeszly rok Toskania. Polska wycieczka wiedzajaca etruskie zabytki w okolicach Florencji. Pilotka -starsza kobieta ze zdartym glosem czarownicy i jakims ogromnym glosnikiem na plecach. Duzo halasu , wycieczka smiertelnie znudzona. Wycieczka Japonczykow lub z jakiegos kraju europejskiego - spokoj cisza i kultura.Male sluchawki w uszach i zero znudzenia. To tak w druga strone . A przy okazji nigdy nie kupuje wycieczek a jak przypadkiem uslysze jezyk Polski to nigdy sie nie odzywam i zawsze mam duzo zabawy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX