Komentarze (857)
Bezdzietni na wakacjach: "Urlop? Zawsze z dziećmi. Cudzymi" [WASZE HISTORIE]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 16 razy -8

    Tak, tak, zobaczymy, jak ci wszyscy bezdzietni będą mile swoje dzieci :) powodzenia!

  • Gość: Rad

    Oceniono 13 razy -7

    Wakacje bez dzieci? Świetny pomysł - ale pod warunkiem obłożenia bezdzietnych singli comiesięcznym tzw. podatkiem bykowym (za brak potomstwa powyżej 30-ego roku życia). W przeciwnym razie moje dzieci za kilkanaście lat będą pracować nie tylko na moją emeryturę, ale też na uposażenie singli-nieudaczników, którzy nie potrafili sobie nikogo znaleźć i założyć rodziny.
    PS. Nie mylmy wakacji z dziećmi z wakacjami z chamskimi rodzinami. Obsikanie parawanu - to chamstwo mamusi.

  • tytus14

    Oceniono 11 razy -7

    Osoba bezdzietna w Polsce zrobi wszystko aby dopiec rodzicom i ich dzieciom, uważanie siebie za pępek świata , nie zważanie na obowiązujące przepisy dotyczące hałasu spożywania alkoholu i wiele innych to norma. Przeszkadają wam dzieci na plaży ale nie przeszkadzają nachlani debile szukający zaczepki robiący burdel gdzie tylko się da. Dlaczego Wam nie przeszkadzają , bo to właśnie jesteście wy,banda chamów i nic więcej

  • Gość: fajna opinia

    Oceniono 15 razy -7

    Jeżeli ktoś ma specjalne wymagania - to niech nie bierze oferty najtańszej, tylko niech sobie za swe zboczone upodobania zapłaci, do Portugalii własnym lub tylko dla siebie wyczarterowanym samolotem, do hotelu z własną plażą z wydzieloną przestrzenią tylko dla zboczeńców.
    Czas zreformować system emerytalny. Bezdzietni zboczeńcy teraz znęcają się nad dziećmi i utrudniają życie rodzicom, a potem na starość będą wyciągać lepkie łapki od tych dzieci na emeryturę i na opiekę lekarską. Obłuda. Obłudę tę można szybko zakończyć wprowadzając zasadę, że świadczenie emerytalne dla dwojga rodziców to 50% podatku płaconego przez własne dzieci. Kto nie ma dzieci - niech żyje ze swoich oszczędności albo niech zdycha - bo i tak był nieprzydatnym elementem, który nic nie wniósł do społeczeństwa poza własnym zepsuciem i fochami.

  • Gość: Tata

    Oceniono 17 razy -7

    Większość wypowiadających się do ww paszkwila
    to samolubne sukinsyny. Ciekawe jak się będą
    zachowywać jak będą mieli dzieci?
    Pewnie będą zostawiać w domu pod opieką babć
    lub wynajętych opiekunek. Co za swołocz....

  • Gość: kliczko

    Oceniono 21 razy -7

    Jeśli ktoś ma specjalne wymagania - to niech nie bierze oferty najtańszej, tylko niech sobie za swe zboczone upodobania zapłaci, do Portugalii własnym lub tylko dla siebie wyczarterowanym samolotem, do hotelu z własną plażą z wydzieloną przestrzenią tylko dla zboczeńców.
    Czas zreformować system emerytalny. Bezdzietni zboczeńcy teraz znęcają się nad dziećmi i utrudniają życie rodzicom, a potem na starość będą wyciągać lepkie łapki od tych dzieci na emeryturę i na opiekę lekarską. Obłuda. Obłudę tę można szybko zakończyć wprowadzając zasadę, że świadczenie emerytalne dla dwojga rodziców to 50% podatku płaconego przez własne dzieci. Kto nie ma dzieci - niech żyje ze swoich oszczędności albo niech zdycha - bo i tak był nieprzydatnym elementem, który nic nie wniósł do społeczeństwa poza własnym zepsuciem i fochami.

  • fastforward

    Oceniono 8 razy -6

    Kiedyś pewnie bym się przyłączył do głosów potępienia, ale teraz mam dwie urocze córki i pozwalam im na wszystko!

  • zalkropkapl

    Oceniono 12 razy -6

    egoizm i egocentryzm płynie z ust tych, którzy jeszcze niedawno darli japy w miejscach publicznych, skakali do basenów i sikali w krzakach. Jak chcecie ciszy i spokoju to proponuje urlop na Antarktydzie. Dla ciepłolubnych pustynia Gobi. Ostatecznie pomyślcie o locie na Marsa. Albo zostańcie w domach bo nie nadajecie się do życia w społeczeństwie.
    Owszem zdarzają się sytuacje, w których zwrócenie uwagi rodzicom jest konieczne ale nie dajmy się zwariować. Przykłady podane w artykule są żenujące. Tak jak żenujący są ludzie, którzy myślą, że urlop należy się tylko im. I cały wszechświat ma się podporządkować.
    I nie, nie mam dzieci. Ot pamięta wół jak cielęciem był.

  • macmac4

    Oceniono 7 razy -5

    no cóż .sam byłem dzieckiem i broiłem i nie mam zamiaru bronić tego innym dzieciakom
    dzieciaki dawajcie czadu w samolocie na plaży i basenach
    stare dupki do piachu
    maciek

  • mosziek

    Oceniono 7 razy -5

    Proponuje opodatkować singli tak , żeby nie było ich na stać na wyjazdy i problem się sam rozwiąże :)))))

  • Gość: gawron

    Oceniono 7 razy -5

    wypowiedzi ludzi którzy nie potrafią przystosować się każdy ma takie same prawa i jak się komuś nie podoba, że dziecko płacze lub hałasuję to jego problem nie dziecka ani rodziców JEDNYM SŁOWEM DEBILE!!!

  • st74

    Oceniono 15 razy -5

    Większość osób, które dziś narzekają na dzieci w samolotach, na plażach i innych miejscach zapominają o jedej ważnej rzeczy: WY tez byliście kiedyś dziećmi, też sikaliście może nie w Portugalii, ale do Bałtyku, jechaliście pociągiem, a nie samolotem, odpoczywaliście nie w hotelach, ale na kwaterach czy kempingach!
    Więc więcej wyrozumiałości i rozsądku przy wyborze hotelu czy miejsca odpoczynku!
    Ale żeby zrozumieć pewne rzeczy trzeba trochę "przeżyć".
    Ps. Nie wspomina się o tym co robią młodzi ludzie na takich wakacjach po paru drinkach lub piwach. Zachowują się gorzej niż dzieci...

  • zawsze-w-drodze

    Oceniono 16 razy -4

    Bardzo dobry tekst. Życiowy.
    Proponuję jeszcze:
    Urlop? Zawsze ze staruchami. Obcymi.
    Nie da się już wytrzymać. Już w samolocie. Wchodzą powoli, smrodzą tym swoim zapaszkiem naftaliny. Boją się latania i niedosłyszą więc trzeba wszystko powtarzać trzy razy. Przeszkadzają obsłudze, dopytując i prosząc o wodę. Zajmują łazienki (widać prostata już dokucza). Gramolą się potem nieporadnie i jeszcze domagają czasami, żeby walizkę ze schowka pomóc wyjąć.
    A na basenie i plaży - te obwisłe brzuchy, zwiędłe piersi, starcze nogi z żylakami i plamami. Obrzydzają pobyt, strach dziecko puścić, bo mu się przyśni. Na urlop jadę się odprężyć, a oni ciągle włażą w oczy i przypominają o starości i śmierci.
    W pokoju też spokoju brak - słychać zza ściany jak kaszlą, szurają kapciami, telewizor głośniej nastawią bo głusi, na balkonie wieszają te swoje przedpotopowe kostiumy i siedzą psując widok na morze i basen (dodatkowo płatny). I jeszcze się człowiek boi, że się z upału przekręcą i będzie musiał koło trupa spać.
    Na wycieczkach chodzą wolno, upał ich męczy, odpoczywać by chcieli co godzinę. Znów niedosłyszą, na górkę wchodzą z dwie godziny i znów dyszą i się pocą.
    O posiłkach nie wspomnę, bo wiadomo - bleh, jak psują apetyt i jeszcze te pigułki, co ze sobą często noszą i publicznie łykają - jakby człowiek na urlopie od chorób nie mógł odpocząć.
    Powinni zakazać podróżowania starszym, tak od 60 w górę, albo przynajmniej zorganizować oddzielne loty dla nich. I hotele nieprzyjmujące emerytów. Takie do 60 lat.
    A najlepiej hotele tylko dla młodych, zdrowych, pięknych i bogatych.
    Bo przeszkadzają mi jeszcze kaleki, grubasy, niewidomi i rudzi (przynoszą pecha).

  • Gość: tsuranni

    Oceniono 12 razy -4

    o jakie biedne, podstarzałe singielki... żal dupę ściska jak się słucha takie wypociny podstarzałych emocjonalnych popaprańców

  • Gość: misi

    Oceniono 20 razy -4

    a mnie by nie przeszkadzało, taka ciekawostka i zabawne wspomnienie :)

  • Gość: aleksiej

    Oceniono 5 razy -3

    Szkoda, że te wszystkie single nie pamiętają swojego dzieciństwa, może by więcej rozumieli z otaczającej ich rzeczywistości.

  • Gość: Ojciec CZWÓRKI

    Oceniono 3 razy -3

    Zapomniał wół jak cielęciem był.Moja znajoma psycholog trafnie podsumowała opis jednego z pacjętów opisującego jego skargi na kilka pociech wielodzietnej rodziny - "...czyli zachowywali się jak dzieci?!" Nie stawiamy świata na głowie. Nie każmy dzieciom zachowywać się jak dorośli a sami nie zachowujmy się jak dzieci. A pozatym za 20-30 lat i tak wyciągnięcie do nich łapę po pieniądze. Czy się komu podoba czy nie tak właśnie będzie.
    Ojciec CZWÓRKI

  • hf72

    Oceniono 9 razy -3

    Serdecznie współczuję wszystkim "niezadowolonym". Szczęśliwy tata 2,5 latka

  • wolfspider

    Oceniono 9 razy -3

    Chciałbym przypomnieć tym wszystkim "nowoczesnym" obywatelom nie posiadającym dzieci (bo to rujnuje ich karierę) że te sikające po parawanach "potwory" będą kiedyś pracować na ich emerytury.

  • jag-24

    Oceniono 7 razy -3

    Jak czytam te komentarze to wszyscy uważają,że jego/jej dzieci nie są/były uciążliwe,ale grzeczne i świetnie wychowane,ale inne to......Ciekawe skąd biorą się te niewychowane,niegrzeczne i uciążliwe?

  • Gość: Bobek

    Oceniono 3 razy -3

    Co roku ten sam temat.
    Sytuacje opisane tutaj są niczym wyciągnięte z jakiejś bajki. Niemożliwe i podejrzewam, że zmyślone.

  • Gość: Marta

    Oceniono 11 razy -3

    Jasne. Odmówię sobie i swojej rodzinie wyjazdu na upragnione wakacje bo jakaś paniusia musi mieć błogi spokój w samolocie. Co za wydmuszka! Może mam czekać na zagraniczne wakacje aż moje dziecko pójdzie na studia?

  • Gość: mareks

    Oceniono 7 razy -3

    co za debilny artykuł. Jacyś frustraci normalnie..

  • Gość: radek_sziwa

    Oceniono 21 razy -3

    Jak to czytam to noz w kieszeni sie otwiera. Zapominal wol jak cieleciem byl? Nie pasuje? To wykupcie wczasy za 10tys od lebka, bedzie spokoj i cisza. Ja pier...... Nie mialem dzieci i jezdzilem na wakacje, jakos mi nie przeszkadzaly czyjes dzieciaki. Teraz mam swoje dziecko i zupeleni sie nie przejmuje ze halasuje, placze czy robi cos innego, to jest dziecko, wszyscy tak robilismy. Moja corka nie ma high life'u i robta co chceta, jest dyscyplina, ale nie bede sie bawil w gestapo i ustawial ja po katach tylko dlatego, ze jakiejs paniusi czy innemu pajacowi przeszkadza, ze placze, krzyczy czy skacze do wody an bombe.

  • Gość: Jola

    Oceniono 6 razy -2

    Mam synka i nie wyobrażam sobie by kneblować mu buźkę bo obok pani chce w spokoju poleżeć, jeśli ma taki grymas może zostac w domu i tam odpocząć. Robimy sami sobie problem, jesteśmy coraz bardziej zrzędliwym narodem, sami byliśmy dziećmi i darliśmy się pewnie nie raz, tylko że tego nikt nie pamięta a szkoda bo może byście spojrzeli na dzieci w inny sposób.

  • Gość: w-island

    Oceniono 2 razy -2

    "Następnego dnia na plażę zabraliśmy przenośne radio"-czyli zeszliście do poziomu upierdliwości reprezentowanego przez to małe dziecko...

  • sselrats

    Oceniono 2 razy -2

    Irytujesz sie? Czas umowic sie na wizyte u psychiatry.

  • tymon99

    Oceniono 4 razy -2

    ten naród jest beznadziejny.

  • Gość: Kobita

    Oceniono 4 razy -2

    A mnie przeszkadzają przeklinający faceci, palacze rzucający wszędzie śmierdzące pety, strzepujący popiół z papierocha totalnie wszędzie, ludzie z psami, które mnie dotykają, obwąchują, moje dzieci też.
    To jest dopiero arogancja ba, chamstwo i nieliczenie się z innymi ludźmi.
    Ciekawe, że np. Tacy Włosi nie mają problemów z akceptacją dzieci w ich społeczeństwie.
    Cóż, na społeczenstwo skalają sie różne, specyficzne grupy, których, rzecz jasna nie zlikwidujemy i nie usuniemy.
    Ktoś tu jest zdziwiony, ze dziecko nie wytrzymuje 4-godzinnej podrozy w ciasnym, upchanym jak w puszce, czarterze... To jest dla mnie dopiero dziwne...

  • Gość: 12345

    Oceniono 4 razy -2

    sa tacy wykolejency którzy nienawidza dzieci gość

  • Gość: ste

    Oceniono 4 razy -2

    @idiotka, 32 lata
    Tej babie się wydaje, że gdyby poleciała przez Frankfurt to nie byłoby dzieci w samolocie. Bo w Niemczech NIE MA dzieci oraz nie wpuszczają tam cudzoziemców z dziećmi, a jedynie z winem dla 32-letniej pani lecącej na wakacje.

  • Gość: matkamadzi

    Oceniono 10 razy -2

    Jak widze /słyszę gdziekolwiek bachory to mam ochote otworzyć hurtownię ze śliskimi kocykami....

  • Gość: Kasia

    Oceniono 4 razy -2

    Jak bedziecie starzy to te dzieci juz dorosle beda zdenerwowanee wasza obecnoscia i uznaja ze nie zrobiliscie nic poza konsumcja dla nastepnych pokolen. Bedziecie im po prostu przeszkadzac.... Nikt wam nie zagwarantuje ze otrzymacie pomoc.... o emeryturach zapomnijcie.. Bedziecie placic slone pieniadze za drobne przyslugi (tuìypu zawiezienie do lekarza, zrobienie zakupowi, posprzatanie mieszkania). Dzis wybor nalezy do was. Przestancie zachowywac sie jak rozkaprysione egosityczne dzieciaki i zacznijcie zyc odpowiedzialnie za siebie i za innych.

  • Gość: 23

    Oceniono 8 razy -2

    Z cyklu eunuchy i złośliwe starsze panie z korporacji na wakacjach

  • Gość: Histeria89

    Oceniono 14 razy -2

    Boskie! Banda socjopatów organizuje sobie społeczeństwo. Ma być jak w domu spokojnej starości - żadnych dzieci, żadnego hałasu, cisza nocna od 16:00. No chyba że paniusia chce się upić i z kimś pobzykać - to wtedy oczywiście może być głośno a rzygi w windzie to w końcu nie jest taki wielki problem, obsługa posprząta.

    A potem się mówi o polityce prorodznnej... polityka prorodzinna jest w Brazylii bo tam dzieci są kochane przez wszystkich i nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby kobietę z małym dzieckiem wyrzucić z autobusu "bo sama sobie bachora zrobiła to niech się teraz martwi".

  • Gość: Lenka

    Oceniono 10 razy -2

    Ale wy jesteście stuknięci, przecież każdy z was był dzieckiem i robił dokładnie to samo: wył, sikał, s... itd , tylko tego już nie pamiętacie i sami robicie z siebie idiotów... ech szkoda gadać...

  • Gość: mama

    Oceniono 8 razy -2

    Wszystko racja, każdy ma prawo do spokoju na wakacjach. Dzieci również maja prawo do wakacji. Punkt widzenia od punktu siedzenia. Jak miałam 25 lat dzieci również mi przeszkadzały. Nie zapominajmy jednak, ze te wstrętne bachory, które wszystkim przeszkadzają będą kiedyś pracowały na Wasze emerytury. Trochę tolerancji dla wszystkiego

  • Gość: Bella2012

    Oceniono 22 razy -2

    No to ja napiszę o kretyńskich rozdartych panienkach, które wypuściły się na wakacje i obudziły moje dzieci w samolocie. Mojego 2,5 letniego synka wniosłam na pokład samolotu śpiącego, córka 4 letnia też już szykowała się do spania - lot o godz. 22.45 - ale dwie roześmiane i rozkrzyczane wakacyjne laski tak darły się wsiadając do samolotu, że obudziły moje dzieci. Do kogo moi współpasażerowie powinni mieć pretensje, kiedy mój syn następne pół godziny płakał a ja nie byłam w stanie go uspokoić? Do mnie pewnie bo kto zabiera dzieci na wakacje, dzieci trzeba trzymać w domu w klatce i czekać aż urosną.
    Za nami w samolocie siedziało małżeństwo z niepełnosprawną ruchowa nastolatką, razem z mamusią głośno gadały i śmiały się. Kiedy delikatnie zwróciłam im uwagę, żeby może były ciszej bo moje dzieci śpią, usłyszałam, że "się nie da" i że przesadzam!
    Czasem maleńkie dzieci zachowują się grzeczniej, niż dorośli. Nie narzekajcie na dzieci bo wszyscy nimi kiedyś byliśmy!!!

  • Gość: wrr

    Oceniono 12 razy -2

    To znaczy, że w Warszawie "gdzie się ne śpi" można drzeć ry...ja całymi nocami ale na wakacyjkach jak dziecko trochę popłacze to juz boli? Prosze przynajmniej o konsekwencję.

  • Gość: xxx

    Oceniono 12 razy -2

    jak się chce ciszy to do leśnej chatki 500 km od ludzi, a jak się wybiera kurort albo miejską plażę to trezba się dostosować i znosić wszystko.

  • Gość: nowedding

    Oceniono 3 razy -1

    Zazwyczaj większym problemem są pijane ćwoki niż dzieciaki. Naprawdę nie macie o czym pisać tylko tworzyć wydumane konflikty?

  • macmac4

    Oceniono 3 razy -1

    temat idiotyczny...dlatego cieszą mnie komentarze
    dzieciaki rozrabiać !!!!!!!!!

  • Gość: agnieszka_M

    Oceniono 3 razy -1

    Bez jaj, sama nie mam dzieci, ale jakoś cudze dzieci mi nie przeszkadzają. Coś się ludziom z głowami porobiło. Dziecko jak to dziecko - wiadomo - musi popłakać, pokrzyczeć, walnąć w pieluchę. Wszyscy się teraz jacyś mega-wrażliwi porobili. Ale moim zdaniem to nie wrażliwość, to chamstwo, to jakiś szczególny rodzaj narcyzmu i egoizmu. Dziecko to nie małpka na sznurku ani nie manekin - raczej trudno wymagać, żeby było ciągle grzeczne. Rodzice z dziećmi też mają prawo spędzać urlop jak chcą - więc proponują wszystkim wrzucić trochę na luz, więcej się uśmiechać i nabrać dystansu:-)

  • Gość: Lucyfer

    Oceniono 7 razy -1

    Wychowanie to nie strzał z palców, to proces. Aby wychować młodą osobą umiejącą zachowywać się wśród ludzi trzeba czasem zabrać dzieci między ludzi, także w te miejsca, które zblazowanym singlom wydają się ich prywatną enklawą. Jak jeden z drugim jest taki ę i ą to klasa biznes jest rozwiązaniem. Nie będzie tam wrzeszczących dzieci. Warto także chodzić do najdroższych restauracji. Zapewniam, że nikt nie zabierze dzieci do knajpy, gdzie herbata kosztuje 30 złotych. Ale przecież owi single są elitą elit! Cóż oni robią w miejscach, gdzie buszują te okropne rodziny z dziećmi? A może są przeciętnymi zjadaczami chleba którym wydaje się, że jak skoczą ekonomiczną do Turcji to są już rekinami finansjery?

    Prawda jest taka, że za każdym razem próbuje się uciszać dzieci i kontrolować, przynajmniej my tak robimy. Ale prawdą też jest to, że nie zawsze się da. Czasem chce się zjeść coś po całym dniu chodzenia. Dzieci są już zmęczone. Co wtedy? Mają nie jeść, bo single przyszli na romantyczną randkę? Rodzi to następne pytanie. Kto chodzi na randki do pizzerii czy innego fast foodu i to wczesnym popołudniem? Tyle się naczytałem, jak to dzieci przeszkadzają w spotkaniach biznesowych albo randkach. Kto chodzi na spotkania biznesowe w weekend (wtedy najczęściej je się na mieście z dziećmi) albo na randki o 14? Coś to problemy jakieś wydumane.

    Wracając na chwilę do podróży. Dzieci przeszkadzają. Kibice przeszkadzają. Młodzież słuchająca muzyki przeszkadza. Jak chcesz jeden z drugim lecieć sam, to se wyczarteruj samolot. Jak lecisz bydłowozem to akceptuj, że mogą tam się znaleźć bandyci lub pijacy. Albo, co gorsza, DZIEEEECIIIII!!!!

    PS. Nie dość, że w tym zasranym kraju potomstwo jest wyzwaniem, to jeszcze banda niedorobionych korpo-szczurów na wyraju utrudnia to. Mam nadzieję, że kiedyś jakaś taka menda coś bąknie do mojego dzieciaka. Acz przyznam, że takie słoje wolą się przypieprzać do samotnych matek, a nie do łysych, ważących prawie 120 kilogramów tatusiów. Ot, takie to bohatery.

  • Gość: joak

    Oceniono 3 razy -1

    Pani Magdzie polecam pierwszą klasę. Proponuję też wyskoczyć w taką podróż autobusem z pełnoletnimi, niedomytymi menelami.

  • Gość: mich

    Oceniono 1 raz -1

    "....Nie przyjechałem tam siedzieć w pokoju!" - pisze facet, ktory pojechał do Egiptu zeby siedzieć przy basenie z barem...że..na...da......

  • Gość: Kasia

    Oceniono 1 raz -1

    Polska to nie kraj dla dzieci - tutaj wszystkim przeszkadzają

  • Gość: rafal8000

    Oceniono 7 razy -1

    Banda jełopów mam dwojke dzieci panuje nad nimi i nie pozwalam na zbyt wiele ale sam byłem dzieckiem i wiem jak to jest jak słyszysz tylko: tego nie wolno, to zabronione , tego nie ruszaj, siedź cicho. kazdy z nas był dzieckiem jak chcesz odpocząc to jedz tam gdzie nie stac rodzicow z dziecmi !! P.S. To moje dzieci bedą robiły na wasza emeryture nieroby wiec troche wdziecznosci dla nich jak nie chcecie miec swoich

  • Gość: yo

    Oceniono 3 razy -1

    są siebie warci rozwydrzone single i bezdzietne pary i te dzietne hahaha kolejne stadium rozwoju

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX