Komentarze (129)
Puszyści będą płacić więcej. Pierwsze linie lotnicze, które ważą pasażerów
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: Tymek

    Oceniono 2 razy 0

    By zapłacić mniej przy moim wzorści i wadze (200 cm i 95 kg ) to musiałbym mieć sporą niedowagę by mniej zapłacić ale jestem w stanie to zaakceptować :P

  • Gość: Gość z nadwagą

    0

    Sam mam sporą nadwagę, choć wbrew niektórym komentarzom nie śmierdzę (tak sądzę ;) i nie dyszę - myję się i nie mam astmy. Pomysł, choć nietypowy, wydaje się być fair - po prostu przeliczono koszt transportu kilograma (pasażera, bagażu, ubrania itp.). Linie lotnicze gotowe są wobec tego na zmniejszenie wpływów w przypadku przewozu samych szczupłych pasażerów. Zresztą, przy małych samolotach, jest to zrozumiałe ze względu na ograniczenia masy startowej. A czy pomoże to w promocji zdrowego stylu życia? Nie wiem. Ja natomiast mam małą satysfakcję, że również osoby z rozbudowaną muskulaturą, które widuję na siłowni, też zapłacą więcej - mięśnie to dopiero ważą! ;)

  • Gość: morfeusz_1

    0

    Bareja w czystej postaci

    http://www.youtube.com/watch?v=h04UBP-179s

  • Gość: pepe

    Oceniono 4 razy 0

    sam jestem chudy (ważę ok. 70 kg) ale...uważam, że osoby chore (np. mające problemy z tarczycą) nie powinny płacić więcej.
    Co innego te, które same doprowadziły się do takiego stanu. Są badania i możliwości żeby stwierdzić kiedy otyłośc to wynik zaniedbania i chorób, a kiedy to choroba jest powodem otyłości.

    Inna sprawa, że wPolandii, gdzie łapówki są na porządku dziennym...ehh, pisać się dlalej nie chce

  • Gość: nina

    Oceniono 1 raz 1

    To nie jest do końca przemyślane. Mi się to będzie bardzo opłacać, nie ukrywam, jestem niska i szczupła. No ale wielu chudych będzie karanych za swój wzrost, bo wiadomo - wyższa osoba waży więcej. Z jednej strony to fajna motywacja do schudnięcia dla otyłych, by zrzucić parę kilo przed lotem, ale znowu szczupłe osoby mogą się wpędzić w anoreksją chcąc troszkę zaoszczędzić. Wg mnie lepszym wyznacznikiem byłoby BMI i np. od 25 czy 30 płaci się więcej i by nie promować anoreksji - nie nagradzać tych z bardzo niskim BMI tylko karać tych, którzy się zapuszczają. Tylko że w nie których przypadkach otyłość jest wywołana chorobą i to nie jest ich wina, więc może wyjątki dla tych z zaświadczeniem lekarskim o problemach z tarczycą?
    Sama bardzo bym chciała by w końcu w sklepach zaczęto płacić za ilość zużytego materiału na dany ciuch xP To trochę nie fair, że muszę płacić tyle samo za jeansy, których moje dwie nogawki to jedna osoby wyższej i grubszej.

  • Gość: tak powinno byc

    Oceniono 1 raz 1

    obecny system jest niesprawiedliwy spaslak który waze 140 kilo placi tyle ile normalny 60-70kg czyli przezniego rosna koszty przelotu!!Równie dobrze ja moge na siebie cały bagarz i dodatkowo wtorbach upchac tyle ile mi wolno bezplatnie!! gdyby ludziue tak zaczeli tak robic to szybko by linie lotnicze sie nauczyly liczyc koszty jak by tak wszystkie linie lotnicze zrobiły to spaslaki przestałysie pluc.albo prosta sprawa niechcesz byc wazony kupse bilet w klasie biznes!

  • Gość: Waldek

    Oceniono 1 raz 1

    Tylko ze Samoa Air to w bardzo duzej czesci bardzo male miedzy wyspami samolotki. gdzie zeczywiscie kazdy kilogram sie liczy ... tkaze trzeba sobie zobaczyc zdjecie typowego tubylca i wszystko bedzie jasne. :-)

  • Gość: Krystyna

    Oceniono 1 raz 1

    Wszystkie wiodace linie lotnicze powinny wprowadzic taki nakaz dla ludzi bardzo otylych.Leciaial czarterem do Indii i kolo mnie siedziala kobieta ok 150 lub wiecej zywej wagi i niestety nie moglam sobie polozyc podlokietnik bo ona sie nie miescila w fotelu.Zjedlismy lanch i jak tylko stuardesa zaczela zbierac tacki to wlasnie ta pani puszysta zadala pytanie " kiedy bedzie nastepny posilek o ktorej godzinie" Straszne.Tyjesz, jesz to plac wiecej!!!!

  • Gość: Marcin

    Oceniono 1 raz 1

    Dyskryminuje to osoby wysokie. Mam prawie 2m wzrostu, więc z natury moja waga jest proporcjonalna i trudno mnie nazwać otyłym. W myśl tego przepisu - nie dość, że cierpię siedząc w fotelach nie dostosowanych do mojego wzrostu, to jeszcze za to więcej zapłacę. Zdecydowanie lepszą zachętą było by kalkulowanie cen na bazie indeksu BMI, choć i tutaj taki kulturysta, co o zdrowie niewątpliwie dba, mógłby zapłacić sporo więcej.

  • mentatd_at_gmail

    Oceniono 3 razy 1

    Miałem lot z Los Angeles do Monachium obok kobiety która zajmowała 1,5 miejsca. Powinna więc wykupić 2 miejsca a nie "przytulać" się do mnie przez 12 czy 14 godzin...
    Jestem absolutnie za tym by grubi płacili więcej - nigdy więcej takich urozmaiceń podróży jak powyżej!

  • Gość: 180 cm wzrostu

    Oceniono 1 raz 1

    To jest dyskryminacja WZROSTU bardziej niz wagi! Osoba niska i gruba wazy tyle samo co wysoka i normalana! Wszystkie grube kurduple beda szczesliwe.... do bani, przesiadam sie na auto

  • Gość: amelka

    Oceniono 1 raz 1

    co za idiotyzm, czyli osoba mająca 150cm wzrostu a ważąca 70kg zapłaci mniej niż 2metrowy facet ważący 80kg? A kto tu z nich ma nadwagę?

  • Gość: AiA

    Oceniono 3 razy 1

    Powinno wpisywać się nie tylko wagę, ale i wzrost - nie każda osoba ważąca 70 czy 80 kg jest spaślakiem. jak ktoś ma 150 cm wzrostu to 70 czy 80 kg będzie świadczyć o dużej otyłości; Przy wzroście 180 cm - nie;

  • ryszardus

    Oceniono 1 raz 1

    Jaki Pan taki kram , to pewnie dzieci będą latać za grosze taki 7-latek waży około 17kg. a tata 100kg średnia poniżej normy i jaka będzie cena biletu jak od wagi to bardzo proszę , ale od wagi bezwzględnej bez żadnych innych ulg czy przywilejów. Jak zwykle jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Z takich pomysłów jeszcze szybciej się wycofają niż myślą.

  • Gość: Mała

    Oceniono 7 razy 1

    Wreszcie!!! Za każde kilo nadbagażu muszę solidnie dopłacić, ale za bilet liczą mi, osobie ważącej 49 kg tyle samo, co facetowi, który waży 100 kg. To jest niesprawiedliwość, a nie ważenie pasażerów!

  • Gość: kiedys ponad 100kg

    Oceniono 25 razy 1

    jak latac to tylko za swiadectwem zdrowia !
    dlaczego mam siedziec kolo kogos kto wlasnie ma katar?
    dziecko chorowalo lub choruje - a won do izolatki z cala rodzina nakwarantanne!
    dla starych i pomarszczonych oddzielne samoloty!
    ....
    sterydy sprawily, ze bylam duza kobieta noszaca rozmiar 50 (angielska 20-tka) i co moja wina bo duzo zarlam?
    pierwsze dni po tabletkach : wchodze do kuchni, chce mi sie jesc. patrze na rozne produkty i tego nie chce , tego nie chce, na nic nie mam ochoty a jednak chce mi sie jesc. pamietam bardzo dobrze to zdarzenie bo swiadomie zauwazylam jak leki zaczynaja kontrolowac moj mozg.
    czy chudy pijak jest lepszy niz ja? on generuje koszty od calego spoleczenstwa bo poczatkowo tak lubi a ja mam po prostu taki los. ale on jest chudy wiec jest spoko koles.
    sa sterydy nowej generacji ( w niemczech mi zapisali) po ktorych sie tak bardzo nie tyje ale lekarze w polsce nie daja pacjetowi wyboru bo tacy delikatni i nie mowia, ze sa drozsze ,lepsze leki bez skutkow ubocznych.
    wiecie ile kosztuje wymiana wszystkich, calorocznych ubran kazdego roku? i tak co roku przez kilka lat?
    czyli stac mnie na ubrania wiec stac mnie na leki. (steryd polski 20zl ----- steryd niemiecki 600zl cala dawaka) straszna roznica ale to tylko, kurtka zimowa, kozaki, majtki i staniki czyli polskie leczenie kosztowalo mnie majatek a nie 20zl.
    E621 zmienia nie tylko samak ale i mozg bo jesz wiecej i wiecej a jest w kazdym produkcie.
    syrop glukozowo-fruktozowy tani odpad kukurydziany jest wszedzie a tez tuczy (amerykanska coca-cola slodzona jest fruktoza z kukurydzy , polska jeszcze wspanialym i zdrowym cukrem)
    powolutku, z glowa schudlam ( angielska 14-tka i nic mi nie wisi) , jem co chce i ile chce tylko bez dodatkow do zywnosci ,ktore steruja apetytem.
    kto zarabia na ciaglych zakupach?

    marionetki zywieniowe zerwijcie sznurki !

  • Gość: PEE

    Oceniono 2 razy 2

    Stary news - kolejny skradziony artykul. Zachodnie linnie juz odpowiedzieli ze u nich to by nie przeszlo. Chodzi tylko o lokalne loty w Samoa. Nie ma sensacji, Nothing to see here - move along please!

  • tanstaafl

    Oceniono 2 razy 2

    Wszystko ślicznie, ale waga, to nie koniecznie "grubość". Kobiety i mężczyźni o podobnej budowie ciała ważą bardzo różnie. Wysocy ważą więcej etc. Schudnąć można, ale łydek sobie nikt nie utnie.
    W stanach to by oznaczało proces na procesie:)

  • Gość: Gabek

    Oceniono 2 razy 2

    Jestem zdecydowanie za! Oczywiście nie bezinteresownie - ważę 40 kilo (to nie żart, mam schorzenie genetyczne, przez które jestem bardzo niski), więc ciekaw jestem czy ja z kolei płaciłbym średnio pół ceny. Tak byłoby sprawiedliwie :-)

  • Gość: Kapsa

    Oceniono 4 razy 2

    A co z osobami szczupłymi, ale bardzo wysokimi? Jest to sprawiedliwe?

  • neith87

    Oceniono 4 razy 2

    Rozumiem, że podparte by to było tym, że samolot wypełniony pasażerami o średniej wadze 90kg/os spali więcej paliwa niż przy średniej 60kg/os? Czy raczej o "zajętość" powierzchni? Jeśli o to drugie, to trochę to głupie, bo np. wysoka osoba o wadze 80kg zajmie mniej miejsca (wszerz), niż knypek o wadze 70kg.

  • Gość: debesciak

    Oceniono 3 razy 3

    koszt powinien zależeć od komfortu - tanie bilety dla grubasów bo mają strasznie niewygodnie - i drogie bilety dla cieniasów i karłów - bo mają dużo wygodniej

  • Gość: Poo

    Oceniono 3 razy 3

    A za toaletę będzie się płaciło według wielkości klopsa. I pełna kultura.

  • Gość: Kinszasa

    Oceniono 3 razy 3

    Proponuję odstrzelić wszystkich z IQ poniżej 100, będzie mniej takich debilnych pomysłów.

  • Gość: lukasz

    Oceniono 3 razy 3

    Super, tylko dwumetrowy wysoki facet z prawidłowym BMI, lub z niedowagą, zapłaci więcej niż 160cm grubasek. To bezsensowna dyskryminacja.

  • Gość: ciężki nie musi być gruby!

    Oceniono 3 razy 3

    Ważę ok. 100 kg odkąd skończyłem 20 lat. Nie jestem gruby. Po prostu mam prawie 2 metry wzrostu i TROCHĘ ćwiczę siłowo (nie jestem żadnym koksem- zwyczajnie chcę być sprawny- mam już swoje lata). Nie mam żadnych wskazań medycznych ani estetycznych do zbijania wagi. Nie zajmuję 2 miejsc- tyłek i brzuch mam szczupły. Ludzie, którzy mnie widzą raczej nie wierzą, że tyle ważę. Myślą, że mniej. 100 kg kojarzy im się z grubasem. Nie wiedzą, że mięśnie ważą więcej niż tłuszcz. W samolocie bardziej mi niewygodnie na długość niż na szerokość. Pomysł idiotyczny. Waga niekoniecznie świadczy o otyłości, która znów nie zawsze musi być łatwa do zwalczenia (choroby etc.). Pachnie trochę dyskryminacją niepełnosprawnych.

  • dioma85

    Oceniono 3 razy 3

    Ja jestem bardzo wysoki, ale szczupły i ważę dość dużo. Miałbym więc płacić więcej nie dlatego, że jestem "spaślakiem", ale z powodu genów. Ostrożnie z tymi komentarzami o spoconych grubasach.

  • Gość: trans.sib

    Oceniono 3 razy 3

    U mnie to chyba nie działa. Mam 194 cm. wzrostu i jak byłem grubiutki ważyłem 96 kg. Po 2 latach treningu siłowego: 104.

    Inna sprawa, że sam wzrost mnie praktycznie eliminuje z low costów typu RYANair czy WIZZair.

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 4 razy 4

    Czy możecie łaskawie przestać obrażać ludzi określeniami takimi jak "spaślaki"? Jedni są chudsi, drudzy grubsi - to nie jest powód do obrzucania człowieka obelgami!

  • mikiportaliki

    Oceniono 5 razy 5

    Scena 9: (w urzędzie celnym)

    [Celnik kontroluje turystę. Każe mu wejść na wagę]
    Turysta: Sto piętnaście !
    Celnik I: Powinno być sto dziewiętnaście. Cztery kilo wam brakuje !
    Turysta: Schudłem cztery kilo !
    Celnik II: Słowem przywozicie do kraju, cztery kilogramy obywatela mniej.
    Turysta: Taak !
    Celnik II: A gdyby tak każdy wracał ze stratą paru kilo, było by nas mniej coraz !
    Celnik I: Polaków !!
    Turysta: To co mam zrobić ?!!
    Celnik II: Sześćdziesiąt za każdy brakujący. A wykształcenie macie jakieś ?!!
    Turysta: Wyższe !
    Celnik II: A przepraszam ! To po siedemdziesiąt pięć.
    [Widać tablicę z napisem: "KAŻDY KILOGRAM OBYWATELA Z WYŻSZYM WYKSZTAŁCENIEM SZCZEGÓLNYM DOBREM NARODU"]

  • Gość: Adam

    Oceniono 5 razy 5

    Juz 6 lat temu na Filipinach bylem wazony z bagazem. Doplaty byly dla lacznej wagi powyzej 100kg. Uwazam to za bardzo rozsadne podejscie. P.s. miescilem sie w limicie ;)

  • Gość: palitek

    Oceniono 46 razy 30

    Może nie powinno być takiej dużej różnicy w cenie ale zgadzam sie !! Płacę za komfort podróży a takie większe osoby zabierają mi ten komfort ! powinni to samo wprowadzić w PKP !! tam siedzenia są połaczone, kiedyś miałęm miejscówke w przedziale 2 klasy 8 osób 3 grubasy moja NAJGORSZA PODRÓŻ, zapachy to mało ale ściśnięty byłem strasznie !

  • Gość: kgbajcik

    Oceniono 41 razy 35

    Może po prostu ważyć pasażera razem z jego bagażem? Masa wpływa na zużycie paliwa, a maszynie wszystko jedno czy wiezie spaślaków czy bagaże.
    Jesteś lekki - możesz więcej zabrać.

    Plus oczywiście możliwość dopłaty za szersze fotele dla tych którzy się nie mieszczą w standardowych.

  • Gość: ech beng

    Oceniono 105 razy 35

    Nareszcie się biorą za to, otyłość to dla mnie patologia i powinni z nią walczyć wszelkimi sposobami. Dlaczego mam płacić tyle samo co grubas zajmujący 1,5 fotela?

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 97 razy 55

    Mój mąż ma prawdidłową wagę, przy 2m wzrostu waży 100kg. Może powinni naliczać cenę biletu w oprarciu o BMI? :)

  • Gość: Gruba

    Oceniono 107 razy 65

    Jacy PUSZYŚCI?
    Nie jestem mięciutka i delikatna. Nie jestem pokryta gęstą, miękką sierścią.
    Mam nadwagę, graniczącą z otyłością, ale do licha ciężkiego - nie jestem puszysta!

  • eve.666

    Oceniono 156 razy 94

    Czemu nie, o ile wprowadzony zostanie również przepis, że dziecko (obojętne w jakim wieku) płaci pełną stawkę bo to w końcu też człowiek a nie pół czy ćwierć człowieka. Za wrzaski na pokładzie powinna być doliczana odpowiednia stawka za ilość decybeli, oraz za zarzyganie współpasażerów także.

  • discriminated

    Oceniono 177 razy 107

    I bardzo dobrze. Dość dyskryminacji chudych. Dlaczego chudy ma płacić tyle samo co gruby?

  • Gość: homer

    Oceniono 175 razy 147

    Żadna licząca się linia nigdy nie wprowadzi ważenia pasażerów. Zrozumie to każdy mający elementarne pojęcie o liniach lotniczych i ekonomii.

    Typowy pasażerski Airbus320 waży na starcie do 78 ton z liczbą pasażerów około 165. Łatwo policzyć że na jednego pasażera przypada łącznie około 470 kg (masa pasażera i bagażu + jego część samolotu i paliwa). Czyli pasażer o wadze znacznie powyżej przeciętnej - przyjmijmy +20kg - powoduje wzrost tej masy o jakieś +4%. Biorąc pod uwagę, że koszt paliwa to nie więcej niż 1/2 kosztów operowania linii lotnicznej, można przyjąć w przybliżeniu, że ta nadwaga powoduje wzrost kosztów o 2%.

    No i teraz pytanie - czy jakiejkolwiek linii opłacałoby się różnicować ceny dla pokrycia tego kosztu, jeśli jednocześnie musiałaby a) zrezygnować z licznej grupy klientów dla których ważenie na lotnisku byłoby nie do przyjęcia b) zainwestować w sprzęt do ważenia pasażerów i pokryć koszty dłuższej odprawy c) narazić się na oskarżenia o dyskryminację. Jak dla mnie odpowiedź jest oczywista.

    Kolejna sprawa jest taka, że aby to zróżnicowanie cen dało jakąkolwiek przewagę nad konkurencją naliczającą ceny standardowo, linia musiałaby oferować osobom lżejszym bilety tańsze niż konkurencja. Można więc zakładać, że w dłuższej perspektywie te linie częściej wybierałyby osoby lekkie, którym trzeba by sprzedawać bilety tańsze. Nie ma szans żeby minimalne oszczędności na paliwie pokryły straty związane ze sprzedażą tańszych biletów lżejszym klientom oraz utratą części cięższych klientów. Zawsze bardziej będzie się opłacało mieć więcej klientów, płacących te same, średnie stawki.

    A dlaczego być może opłaca się to Samoa Air? Dlatego że to nie linia lotnicza, tylko lokalny przewoźnik dysponujący dwoma lub trzema małymi samolotami BN2 (do 9 pasażerów) i Cessna172 (do 3 pasażerów), czyli działający w warunkach nie mających nic wspólnego z realiami działania dużej linii

  • Gość: Konkret

    Oceniono 300 razy 194

    Kogo jakaś Samoa obchodzi, niech to nareszcie wprowadzą wiodące linie lotnicze przy połączeniach międzynarodowych. W imię jakieś debilnej politpoprawności bilet dla 7latka kosztuje tyle samo, co dla 150 kilowego spaślaka, który dyszy, śmierdzi i przelewa się przez poręcze fotela.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX