Macedonia Skopje. Tajemnice na dwóch brzegach rzeki

Monumentalne i egzotyczne Skopje to jedno z ciekawszych, a równocześnie mniej znanych miast Europy.
Macedonia Skopje

Końcówka trasy z dworców kolejowego i autobusowego do centrum wiedzie bulwarem po prawej stronie rzeki Vardar dzielącej Skopje na dwie części: nowoczesną i gwarną na południu oraz sentymentalno-orientalną na północy. Przed południem jest tu jeszcze cicho i spokojnie, w modnych, przyklejonych jedna do drugiej knajpkach na nabrzeżu kelnerzy dopiero wystawiają reprezentujące przegląd światowych kuchni menu, a przy stolikach zasiadają pojedynczy goście. Bardziej swojsko i gwarno jest w restauracjach-pawilonach rodem z minionej epoki, gdzie od wczesnego ranka serwują tradycyjną mocną kawę po turecku parzoną w małych tygielkach, burek, czyli bałkański przysmak - rodzaj ciasta z serem, warzywami albo mięsem smażonego w głębokim tłuszczu, a nierzadko także kieliszeczek rakiji.

Nabrzeże po drugiej stronie rzeki wygląda jak wielka budowa - prawie w całości zajmują je przesłonięte rusztowaniami fasady muzeów, filharmonii i parlamentu. Po tej stronie zresztą, im bliżej centrum, tym więcej remontów, a kiedy w końcu meandrujący między rusztowaniami turysta wychodzi na główny plac miasta (plac Macedonia), zwykle staje jak wryty. Widok jest niesamowity: środek placu zajmuje pomnik jeźdźca na koniu przewyższający okoliczne budynki, a wokół jest kilka tylko nieco mniejszych pomników władców, zdobywców i bojowników.

Macedonia Skopje. Wszystkie pomniki i budowle stylizowane na historyczne powstają w ramach projektu "Skopje 2014", a ten zrodził się z wizji prawicowego premiera nawiązującej do spuścizny po wielkiej, historycznej Macedonii. Większość jej dawnego terytorium dzisiaj leży w granicach Grecji i Macedonii, niewielkie części także w Albanii i Bułgarii. Ze jej spadkobierców uznają się jednak dwa pierwsze z tych krajów; kiedy w 1991 r. po rozpadzie Jugosławii w miejscu jednej z jej republik powstało państwo Macedonia, przeciw jego nazwie głośno zaprotestowała Grecja. Dopiero po kilku latach negocjacji z udziałem ONZ, UE i USA nowy kraj zgodził się, by na forum międzynarodowym występować pod nazwą FYROM (od: Former Yugoslawian Republic od Macedonia, czyli: Była Jugosłowiańska Republika Macedonii) - tak tytułuje ją również część krajów, podczas gdy inne - w tym Polska - używają nazwy Macedonia (Republika Macedonii).

Macedonia Skopje. Wielcy i giganci

Pomnik zajmujący środek placu Macedonia jest gigantyczny. Z perspektywy nabrzeża sam jego cokół wygląda na wyższy od okolicznych cztero-, pięciopiętrowych domów. Wieńczy go 12-metrowa brązowa statua bojownika z mieczem w wyciągniętej dłoni dosiadającego stającego dębem wierzchowca. Statuę otacza ośmiu trzymetrowych żołnierzy, wokół nich jest pierścień fontann, o zmierzchu podświetlonych i wyrzucających wodę to niżej, to wyżej w rytm muzyki, a za nimi jeszcze cztery figury groźnych wspiętych na tylnych łapach lwów. Choć wszystkim wiadomo, że centralną postacią jest Aleksander III Macedoński, zwany Wielkim, twórca jednego z największych imperiów w dziejach świata, oficjalnie odsłonięty we wrześniu 2011 r. na dwudziestolecie powstania Republiki Macedonii pomnik nazywa się "Wojownikiem na koniu". Imię Aleksandra Wielkiego noszą za to różne place, ulice, stołeczne lotnisko, a nawet autostrada wiodąca - nomen omen - na południe, w kierunku greckiej Macedonii. Pomnik Aleksandra Wielkiego w stolicy regionu Salonikach, jest zdecydowanie starszy, ale też sporo niższy.

W Skopje do słynnego syna rok później dołączył wojowniczy ojciec - 13-metrowy pomnik przedstawiający Filipa II oficjalnie nazwano "wojownikiem". Wokół placu Macedonia znajduje się jeszcze kilka innych, z perspektywy Aleksandra i Filipa mniejszych monumentów wyobrażających antycznych wodzów, władców i bohaterów - np. cesarza Justyniana I - a jedną z okolicznych ulic wieńczy nawet Łuk Triumfalny. Całości dopełniają figury - już normalnej wielkości - przedstawiające postaci współczesne: a to modnie ubraną dziewczynę rozmawiającą przez komórkę, a to dwie gawędzące przyjaciółki, czyściciela butów, żebraka albo mężczyznę w zadziornym sombrero. Najwięcej jest ich na placu i odchodzącym od niego bulwarze Macedońskim (dawniej marszałka Tito), którym można dojść do pomnika i niewielkiego muzeum Matki Teresy, urodzonej w Skopje jako Agnes Bojaxhiu. Na ekspozycji znajdują się zarówno zdjęcia i dokumenty, jak i wystrój wnętrz typowy dla czasów, w których żyła. Na końcu bulwaru stoi zniszczony budynek, specjalnie niedobudowany po wielkim trzęsieniu ziemi z 1963 r., które zmiotło z powierzchni 80 proc. miasta, pochłonęło ponad tysiąc ofiar, a 120 tys. ludzi zostawiło bez dachu nad głową. Plan odbudowy, który powstał po kataklizmie, nigdy nie został całkowicie zrealizowany.

Skopje po tej stronie rzeki może się poszczycić jeszcze jedną budowlą pokaźnych rozmiarów - wzniesionym na szczycie góry Vodno (1066 m.n.p.m.) Krzyżem Milenijnym. Żeby się do niego dostać najpierw trzeba podjechać do ostatniego przystanku autobusem miejskim, a te w Skopje są naprawdę niezwykłe - czerwone i piętrowe niczym w Londynie pną się w górę wąskimi ulicami. Z pętli, na której kończą na sam szczyt wjeżdżają wagoniki kolejki linowej. Wysiada się u stóp metalowego giganta, wysokiego na 66 metrów, widocznego z każdego punktu w mieście i o każdej porze, bo jest najwyższym oświetlonym krzyżem świata. Na płytkach chodnikowych, którymi został wyłożony punkt widokowy obok niego, wymalowano obecne na fladze kraju słońce z Werginy. Oryginalnie ma 16 złoto-żółtych promieni, ale po protestach Grecji i negocjacjach związanych z nazwą kraju Macedonia zmieniła ich na osiem: umieszczone na czerwonym tle tylko nawiązują, a nie są identyczne z symbolem potęgi historycznej Macedonii.

Macedonia Skopje. Mały świat

Z placu Macedonia na drugą stronę rzeki Vardar wiedzie Kamienny Most, czyli najbardziej rozpoznawalny symbol Skopje. Konstrukcja o lekko łukowatym kształcie powstała w XV w. na polecenie sułtana Mehmeda III, jest dla Skopje tym, czym Most Karola dla Pragi - pełno tu sprzedawców kiczowatych pamiątek, płyt, okularów przeciwsłonecznych i torebek, między którymi przechadzają się w tę i z powrotem turyści (choć tłumu jak w Pradze oczywiście się nie uświadczy).

Po drugiej stronie mostu znajduje się inny świat - świat pełen ciasnych ulic otoczonych jednopiętrowymi przyklejonymi do siebie domami, partery które zajmują rzemieślnicy wszelkiej maści, restauracyjki serwujące lokalne przysmaki, maciupkie kawiarnie, sklepiki jubilerskie, księgarnie i wystawy pełne kolorowych dywanów. Z białymi ścianami kontrastują czerwone dachówki, między którymi czasem jak wielkie bąble wyrastają kopuły dawnych łaźni, a na plakatach reklamowych sąsiadują coca-cola i uśmiechnięte dziewczęta w modnych chustach. Uliczki zakręcają, pną się w górę i opadają w dół, a tu i ówdzie wystrzeliwują wieżyczki minaretów, z których rozlega się głos nawołujących do modłów muezzinów. Ten świat to Stara Czarszija, dawna dzielnica handlowa, rozkwitła i wyrosła na potęgę od XIV w., kiedy te tereny podbili Turcy. Staremu Bazarowi w Skopje, uważanemu za największy na Bałkanach, daleko do turystycznej komercji. Dzielnicę zamieszkują głównie Albańczycy, Romowie, Serbowie i Bośniacy osiadli w niej po upadku Jugosławii, bo była najtańszą w mieście. Spacerując nią co krok można trafić na coś niezwykłego; jedną z ciekawszych budowli jest cerkiew św. Spasa (Zbawiciela), zbudowana częściowo pod ziemią, ponieważ Turcy nie zezwalali, by świątynie chrześcijańskie były wyższe od meczetów. Jej ozdobą jest piękny - długi na 10 metrów i wysoki na 6 metrów - ikonostas przedstawiający sceny z Biblii.

Na niewielkim wzniesieniu górują ruiny starej twierdzy Kale, zniszczonej i zrekonstruowanej po tragicznym trzęsieniu. Na jej terenie odnaleziono ceramikę i monety pozostałe po starożytnej Macedonii, Rzymie i Bizancjum. Mury, które miały powstać z kamiennych bloków ocalałych po tajemniczym antycznym mieście, najpiękniej wyglądają wieczorem oświetlone złotym światłem.