Warszawa żydowska. Nieistniejący dziś Plac Muranowski przed wojną

To był najbardziej regularny plac przedwojennej Warszawy. Z czterech stron szczelnie otaczały go kamienice, a pośrodku przed 1914 r. było gwarne targowisko. Jak w filmach Felliniego - pomiędzy straganami, tłoczącymi się ludźmi w żółwim tempie przeciskały się tramwaje.
Plac stanowił niejako przedłużenie ulicy Nalewki wpadającej w niego niczym rzeka do morza. Dziś trudno nawet wyznaczyć miejsce, w którym się znajdował - to mniej więcej tam, gdzie ulica Andersa łączy się ze Stawkami.

Warszawa żydowska. Plac Muranowski

W 1686 r. w pobliżu dzisiejszego pomnika Poległym i Pomordowanym na Wschodzie stanął barokowy pałac Murano - własność architekta Józefa Szymona Bellottiego. W 1761 r. stał się on własnością architekta Jakuba Fontany, zaś w latach 80. XVIII wieku metrykanta koronnego I.M. Słomińskiego i od tej chwili zaczął popadać w ruinę. Z czasem właśnie na wprost pałacu wytyczono prostokątny plac. Jak pisał historyk Eugeniusz Szwankowski, w pierwszych latach ubiegłego stulecia stały tu kamienica, browar i kilka drewnianych dworków. W 1818 r. na placu urządzono koński targ, odbywały się tu popisy cyrkowe i grywał teatr żydowski.

Do placu dochodziły ulice Miła, Muranowska, Pokorna, Sierakowska i Przebieg. Okolice ściśle zabudowywały się dość tandetnymi czynszówkami - z początku niskimi, często drewnianymi. Nadbudowywać je lub wznosić w ich miejscu trzy- i czteropiętrowe murowane kamienice zaczęto na początku XX wieku. Czynszówki stanęły też w miejscu rozebranego wtedy pałacu. Miały skromniejsze niż w Śródmieściu eklektyczne elewacje z dominującymi motywami renesansu i klasycyzmu. Projektowali je trzeciorzędni budowniczowie, a wznosili często "spekulanci budowlani", którzy dysponując niewielkim majątkiem, wchodzili w układy z właścicielami gruntów i przyszłymi lokatorami współfinansującymi prace. W parterach działały sklepy. W okolicy Sierakowskiej i Przebiegu mieszkała zamożniejsza rzemieślnicza ludność żydowska zajmująca się szyciem wyrobów ze skóry, produkcją drobnej galanterii, sztucznych kwiatów czy cholewek.

Warszawa żydowska. Komisarz szablą zrzucał towary

W połowie XIX stulecia koński targ zastąpił bazar. Stało tu kilkadziesiąt straganów, w których handlowały całe rodziny. Atmosferę opisał Bernard Singer w książce "Moje Nalewki": "Rynek krzyczał od rana do wieczora. Miał to być sposób na zwabienie klientów. Nad wszystkim unosił się donośny głos [Noaha] jednego z przekupniów, który nie miał straganu i rozstawiał na ziemi kilka skrzynek z ptactwem. Siłą pięści zdobył sobie stanowisko arbitra rynku (...). Biada kobiecie, która po obejrzeniu jego drobiu odchodziła, nie kupując. Słownik Noaha (...) nabierał wtedy całej krasy. Zaczynał od wyśmiewania kapelusza, bucików, stroju, by przejść do soczystych przekleństw. (...) Najweselej wydawało mi się w piątek wieczorem, kiedy opuszczano ceny i krzyczano najgłośniej: wtedy można było tanio kupić karasia, a nawet owoce". W sobotę bazar zamierał.

Przed 1914 r. targowisko, przy bierności mającej obok posterunek policji, opanowane zostało przez przestępców. Handlarze skarżyli się, że "bandy złodziejów wymuszają na nich pewne stałe opłaty, grożąc w przeciwnym razie pobiciem. Oprócz tego przy licytacjach na dzierżawę straganów utrzymują się stałe kółka spólników, którzy potem za droższą cenę odstępują prawdziwym handlującym, przy czym wszelki opór ustępuje przed groźbą noża" - pisał "Kurier Warszawski" w 1909 r. Prystaw (czyli komisarz policji, nazywany przez Żydów Jurełe) pojawiał wśród straganów jedynie na swoistych inspekcjach. Obserwowano jego ruchy. Według Singera bez przyczyny kopał i wywracał kosze, zrzucał szablą towary, uderzył niekiedy jakiegoś przekupnia, lecz nikogo nie aresztował ani nie nakładał kar.

W 1909 r. przez plac przeprowadzono linię tramwajową, która w niebezpieczny sposób przeciskała się między straganami. W czasie okupacji plac wraz z ulicą Muranowską znalazły się za murem getta. Cała zabudowa tego miejsca przestała istnieć po upadku powstania w getcie.

Więcej na ten temat żydowskich dziejów Warszawy przeczytasz w przewodniku "Warszawa nieodbudowana. Żydowski Muranów i okolice". Do kupienia w Kulturalnym Sklepie.



Skomentuj:
Warszawa żydowska. Nieistniejący dziś Plac Muranowski przed wojną
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX