Wenecja. Koronki z wyspy Burano

Burano, pełne kolorowych domów niczym La Boca w Argentynie, zachowało charakter starej wioski rybackiej. Mimo tego ta urokliwa wysepka niedaleko Wenecji nie oparła się całkowicie komercjalizacji. Prawdziwym hitem wśród pamiątek z wyspy są koronki. Wielu miłośników tradycyjnej sztuki nie pożałuje portfela, aby nabyć do swej kolekcji oryginalne rękodzieła z Burano.
Wenecja Burano

Ta najbardziej malownicza z weneckich wysp stanowi atrakcyjny przystanek w drodze na Torcello, jej kompletne przeciwieństwo. Hemingway podśmiewał się z wyspiarzy, ze nie mają nic lepszego do roboty, niż budować łodzie i płodzić dzieci, bardziej jednak są znani z rybołówstwa i koronkarstwa. Kto czuje się zmęczony zwiedzaniem, zajrzy tutaj tym chętniej, zabytków na Burano jest niewiele, za to wspaniałej atmosfery mnóstwo. Mieszkańcy Burano są wyjątkowo sympatyczni - w jakiejś mierze niewątpliwie dlatego, że zawsze byli zdani tylko na siebie i do dziś w mniejszym stopniu żyją z turystyki niż wyspiarze z pozostałych części laguny. W trosce o zachowanie miejscowej specyfiki regularnie tez odrzucają prośby o zgodę na wybudowanie na Burano hoteli.

Wenecja Burano - malowane i koronkowe

Na Burano czuje się jeszcze atmosferę autentycznej starej osady rybackiej, w której susza się rozwieszone sieci, a w drzwiach można się potknąć o skrzynie pełne krabów, choć zawiedzie się ten, kto chciałby widzieć w Burano twierdzę dzielnie broniącą się przed komercjalizacją. Kolorowe domy, rybołówstwo i koronki - oto trzy najważniejsze wyróżniki Burano. Lokalni romantycy przedstawiają nawet koronkarstwo jako estetyczne przedłużenie tradycji naprawiania sieci.

Wenecja Burano. Z przystani promu najlepiej pomaszerować za tłumem ku Via Galuppi, głównej ulicy, wzdłuż której ciągną się chatki rybaków, tradycyjnie malowane w różne kolory, by rybakom łatwiej było je rozpoznać z łodzi na morzu. Malowaniem zajmowały się żony, często zdobiąc dodatkowo drzwi wejściowe geometrycznymi motywami (o ile nie były zajęte dzierganiem koronek). Rybacy, jeśli nie łowili, naprawiali sieci lub budowali łodzie. Burano do dziś pozostaje ważnym ośrodkiem szkutniczym - co ciekawe, tutejsi rzemieślnicy nie korzystają z planów, ale wszystko robią na oko. Między kolorowe domki wcisnęły się sklepy z koronkami i tradycyjne trattorie, gdzie warto skosztować doskonałych krabów i kałamarnic.

Wenecja Burano. Wizyta w szkole koronkarstwa pozwala odróżniać tajwańskie podróbki od lekkich jak tiul autentyków z Burano. W gotyckim pałacu przy Piazza Galuppi mieści się Scuola e Museo del Merletto (Szkoła i Muzeum Koronkarstwa). Ponieważ wyroby koronkarskie są stosunkowo niezbyt trwałe, większość eksponatów, z przepięknym ślubnym trenem na czele, pochodzi co najwyżej z XIX w. Koronki produkowano w weneckich klasztorach od czasów średniowiecza, ale dopiero w XVI w. wymyślono metodę punto in aria, w której używa się igły i nici. Wraz z rewolucją przemysłową koronkarstwo zaczęło podupadać, dlatego w 1872 r. otwarto na Burano szkolę, która miała ocalić te tradycje. Przyniosło to spodziewane rezultaty i juz pod koniec stulecia z maszynowej produkcji koronek utrzymywało się tu 5 tysięcy ludzi, potem jednak minęła moda na tego typu wyroby. Obecnie wyspiarze importują mnóstwo koronek z Chin i Tajwanu, które łatwiej sprzedać jako znacznie tańsze od dzierganych ręcznie. Autentyczne koronki igłowe z Burano kosztują majątek - trzeba jednak pamiętać,że dziesięciu kobietom, z których każda specjalizuje się w innym rodzaju ściegu, wykonanie pojedynczego obrusa zajmuje nawet trzy lata.

Wenecja Burano. Samo muzeum jest niewielkie, a zwiedzanie trwa nie więcej niż dwa kwadranse (ktoś mało zainteresowany tematem wyjdzie juz po 10 minutach). Oprócz koronek można zobaczyć obraz Umberta Moggioliego Merlettaie a Burano i kilka starych fotografii dokumentujących istnienie szkoły. Ciekawie prezentują się szkice do koronek - rysunki i projekty pozwalają zrozumieć, jak niezwykła sztuka jest koronkarstwo. Warto również zwrócić uwagę na sufity i malowidło zdobiące jedną ze ścian. Przy odrobinie szczęścia zwiedzający mogą spotkać jedną ze starych mistrzyń z Burano, która przy okiennym świetle wyczarowuje kolejne koronkowe dzieło sztuki.

Wenecja Burano. W pobliżu widać pochyłą wieżę XVI-wiecznego kościoła San Martino, (8.00-12.00, 15.00-19.00), znanego przede wszystkim z cennych dzieł malarskich, m.in. Ukrzyżowania Tiepola i Adoracji pasterzy Francesca Fontebasso. Kawałek dalej wychodzi się na kolorowe Fondamenta della Giudecca - dobre miejsce na przyjemny spacer nad wodą. Na poszukiwaczy przygód czeka piękna zielona wyspa San Francesco del Deserto, na którą można się dostać wyłącznie tradycyjną łodzią wiosłową (sandolo) z Burano, cumującą niedaleko od kościoła. Inną ciekawą wysepką w pobliżu jest Mazzorbo, dawne miejsce zsyłki, do którego prowadzi kładka. Sama wyspa, choć zielona, niczym się nie wyróżnia, ale fantastycznie widać z niej Wenecję.

Więcej na ten temat w przewodniku Miasta Marzeń Wenecja. Do kupienia w Kulturalnym Sklepie.