Lwów zabytki. Wysoki Zamek

Spacer na Wysoki Zamek przez historyczną dzielnicę Lwowa zwaną Żółkiewski to przyjemna odmiana po zwiedzaniu gwarnego Śródmieścia.
Lwów zabytki. Zabytkowe centrum Lwowa

Na północny zachód od lwowskiej starówki rozciąga się dzielnica, która z biegiem wieków doczekała się wielu nazw, odpowiadających jej złożonym dziejom. Najpierw, w XIII w., był to po prostu właściwy Lwów, miasto in extenso - tutaj bowiem znajdowało się najdawniejsze założenie miejskie stolicy książąt ruskich. Po relokacji, za czasów Kazimierza Wielkiego, dawne centrum Lwowa spadło do roli przedmieścia, i tylko świątynie przypominały o jego minionej randze. Na planie Lwowa z 1894 r. widać w tym miejscu dzielnicę oznaczoną łacińską liczbą III i nazwą - "Żółkiewskie". W trzydzieści lat później tę część Lwowa uważano za całkowicie żydowską. Mieczysław Orłowicz pisał: "do dziś mieszkają tu prawie wyłącznie Żydzi (mnóstwo handlarzy starzyzny i rozmaici kupcy), obok różnych mętów wielkomiejskich, które czynią pobyt w dalszych częściach tej dzielnicy mniej bezpiecznym".

Lwów zabytki. Status mało znaczącego przedmieścia okolice Starego Rynku i drogi żółkiewskiej (obecna ul. Chmelnickiego, przedwojenna Żółkiewska) zachowały aż do końca międzywojnia. Dziś znów zalicza się je do ścisłego centrum Lwowa - administracyjnej "dzielnicy Halickiej" (Hałyćkyj Rajon), ale właściwie nie przypominają gotowej na przyjęcie turystów starówki. Jest tu raczej jak w peryferyjnej dzielnicy Pragi, tyle że bardziej zaniedbanej - architektura, owszem, zabytkowa, gmachy dosyć reprezentacyjne, podzwaniające tramwaje, ale zarazem nastrój przedmiejski, krzywe krawężniki i bruki, odrapane ściany, bramy, zza których wyglądają zagracone podwórza. Mimo to warto wybrać się na "Żółkiewskie" - stoją tu stare świątynie, pamiętające początki Lwowa, trzeba też wspiąć się na wzniesienie Wysokiego Zamku i wieńczący je Kopiec Unii Lubelskiej, z którego roztacza się panorama Lwowa, przemaszerować historyczną Kurkową na Zniesienie i Kajzerwald.

Lwów zabytki. Okolice Starego Rynku

Zwiedzanie można zacząć od zatłoczonego i nieforemnego placu księcia Ośmiomysła. W jego wyżej położonej części, w kierunku ul. Honty (daw. Kościelna), u szczytu szerokich schodów, wznosi się dawny kościół Matki Boskiej Śnieżnej, od lat 90. XX w. greckokatolicka cerkiew Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Dość niepozorna budowla należy do najdawniejszych świątyń Lwowa. Powstała w XIII w., a fundatorami byli pierwsi reprezentanci katolicyzmu w tej części Rusi - niemieccy osadnicy, sprowadzeni przy okazji lokacji Lwowa. Dopóki nie wystawiono katedry, kościół Matki Boskiej Śnieżnej pełnił funkcję fary. Potem jednak utracił zarówno znaczenie, jak i pierwotne, wczesnogotyckie formy. Obecna postać budowli jest efektem neoromańskiej rekonstrukcji z lat 1888-1892, przeprowadzonej przez Juliana Zachariewicza. Można jednak odnaleźć najdawniejszy rys, oglądając ją z boku, od strony niewielkiego pl. Zwinogródzkiego przed wojną noszącego miano placu Matki Boskiej Śnieżnej - wyróżniają się wysokie, niegdyś ostrołukowe okna, i stromy dach.

Lwów zabytki. Większe wrażenie robi stojący u stóp wzgórza Wysokiego Zamku klasztor i cerkiew Wszystkich Świętych, dawny klasztor Benedyktynek, do którego od kościoła Matki Boskiej Śnieżnej idzie się ul. Śnieżną. Zespół klasztorny stanowi zamknięty warowny kompleks z wejściem przez ładną barokową bramę na rozległy dziedziniec. W głębi wznosi się wysoka renesansowa świątynia z masywną wieżą, połączona bezpośrednio z gmachem klasztoru, także utrzymanym w stylu renesansu. Fundatorką siedziby benedyktynek łacińskich, zwanych tak dla odróżnienia od ormiańskich, była Katarzyna Szaparowska, której trzy córki wstąpiły do zakonu. Budową zespołu, powstającego w latach 1597-1616, kierował Paweł Rzymianin. Budowle, choć monumentalne, wyróżniają się surową prostotą; jedynym odstępstwem jest piękna kamienna, ażurowa attyka polska, zdobiąca szczyt wieży. Dzisiaj należy do greckokatolickiego żeńskiego zgromadzenia zakonnego studytek. W klasztorze, obok mieszkań zakonnic, działa także szkoła o profilu teologiczno-muzycznym.

Lwów zabytki. Idąc dalej ul. Czarnomorską, w międzywojniu - Czackiego, wychodzi się na Stary Rynek. Pomimo nazwy plac ten nie wyznaczał centralnego punktu najdawniejszego Lwowa; miano Starego Rynku zyskał dopiero w 1871 r. We wznoszącej się części placu, w cieniu ogromnej neogotyckiej kamienicy, stoi uchodzący za jeden z najstarszych zabytków Lwowa miniaturowy kościół św. Jana Chrzciciela. Według podań, fundacja świątyni nastąpiła w 1250 r. przez księcia Lwa dla swojej macochy, katoliczki Konstancji, córki króla węgierskiego Beli IV. Władczyni sprowadziła do posługi w kościele dominikanów; po śmierci pochowano ją w tutejszej krypcie. Obecna "romańska" postać budynku jest jednak iluzoryczna - to skutek przebudowy w 1886 r. pod kierunkiem Juliana Zachariewicza, w trakcie której zupełnie zatarto jego wcześniejszy wygląd, a następnie "rekonstrukcji" w latach 80. XX w., mającej przywrócić świątyni pierwotną formę. Pomimo tylu zmian z czasów księżnej Konstancji zachowały się, wkomponowane w ściany z XIX i XX w., autentyczne fragmenty murów i niemal całe fundamenty. Od 1989 r. mieści się tutaj Muzeum Zabytków Starodawnego Lwowa (codz. z wyj. pn. 11.00-17.00; wstęp płatny), poświęcone zarówno tej historycznej budowli, jak i innym pamiątkom z okresu początków Lwowa.

Lwów zabytki. Spacer traktem wołyńskim

Dalsza trasa u podnóża Wysokiego Zamku wiedzie ul. Chmielnickiego, od końca XVIII w. do 1944 r. - Żółkiewską, a wcześniej jeszcze - drogą żółkiewską i traktem wołyńskim. Dzisiaj może trudno rozpoznać w tej brukowanej, przedmiejskiej arterii odcinek niegdysiejszego szlaku handlowego z Łucka do Halicza, ale jej pokaźna długość potwierdza odwieczne znaczenie. Właśnie przy trakcie wołyńskim, przed relokacją, w XIII i XIV w., rozkwitło życie ruskiego, książęcego Lwowa: budowano kamienice, wznoszono świątynie, działały kantory kupieckie, pracowały warsztaty rzemieślnicze. Do dziś z tamtej epoki przy ul. Chmielnickiego pozostało jedynie kilka cerkwi o bogatej przeszłości, wskazujących dawny trakt biegnący u podnóża Wysokiego Zamku.

Lwów zabytki. Wysoki Zamek i kopiec Unii Lubelskiej

Nad okolicą dominuje wzgórze Wysoki Zamek stanowiące jeden z symboli Lwowa, znane z wielu galicyjskich i przedwojennych pocztówek, współcześnie uwiecznione w nazwie poczytnego lokalnego dziennika. Można do niego dotrzeć, kontynuując dotychczasową marszrutę od stacji Lwów Podzamcze (stancja Pidzamcze), najpierw ul. Paparówka i dalej ulicą Zamkową.

Lwów zabytki. Zaskakująco rozległy masyw wzgórza pokryty jest lasem, w którym urządzono rozległy park z alejkami; schody ułatwiają wspinaczkę. Geneza nazwy nie jest jasna. Źródła ukraińskie wspominają o warowni książąt ruskich, ochraniającej leżące niżej miasto; nazwa miałaby korespondować z Niskim Zamkiem, znajdującym się niegdyś w pobliżu dzisiejszej Opery, od strony ul. Teatralnej. Ale przedwojenne źródła polskie wskazują jednoznacznie, iż miano "Wysoki Zamek" związane jest z budową przez Kazimierza Wielkiego w 1350 r. kamiennej fortecy, zabezpieczającej polskie rządy we Lwowie. To właśnie z połowy XIV w. miałby pochodzić spory fragment ściany, który oglądać dziś można obok alejki wiodącej na opisany poniżej kopiec Unii Lubelskiej. Pomimo bardzo korzystnego położenia warownia nie spełniła swej roli. Przyczyną był brak wody, uniemożliwiający dłuższą obronę; jedynie w okresach pokoju stacjonowała tu załoga starościńska.

W latach 1835-1839 na Wysokim Zamku utworzono park o tej samej nazwie. Powstanie parku znacząco zmieniło wygląd tej okolicy Lwowa, dlatego trudno dzisiaj wyobrazić sobie niegdysiejsze położenie królewskiej warowni. Pierwotnie wzgórze było nagie i piaszczyste, a z zamku roztaczał się wspaniały widok na wszystkie strony świata. Podczas tworzenia parku zmieniono topografię terenu, zasypując obniżenie pomiędzy dwoma oddzielnymi niegdyś wzgórzami - Łysą Górą (Kalwarią), na której działa dziś restauracja (1845) i domek ogrodnika (1892), oraz sąsiadującą z nią Polanką, obecnie "ozdobioną" nadajnikiem stacji telewizyjnej - razem tworzą dziś Wysoki Zamek.

Lwów zabytki. Z biegiem czasu szczytowe partie wzgórza zarosły lasem i dziś wieńczący wzniesienie kopiec Unii Lubelskiej (413 m n.p.m.) dostrzec można z niewielu miejsc Lwowa, głównie dzięki ustawionemu na szczycie masztowi z niebiesko-żółtą flagą. Pomysł budowy kopca wyszedł od prezydenta parlamentu Austro-Węgier, wybitnego polskiego patrioty Franciszka Smolki, dla upamiętnienia 300-lecia unii polsko-litewskiej. Prace rozpoczęto 11 sierpnia 1869 r. - inicjator ofiarował 70 tys. złotych oraz wkład własnej pracy fizycznej.

W fundament wkopano kamień węgielny dłuta Parysa Filippiego, ozdobiony godłami Polski i Litwy, w podstawę wsypano ziemię przywiezioną ze wszystkich dzielnic dawnej Rzeczypospolitej, a także z emigracyjnych grobów Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego i Franciszka Kniaziewicza.

Na szczyt, mimo że wymaga to nieco wysiłku, warto się wspiąć, aby zobaczyć panoramę śródmieścia, nowych dzielnic i dalszych okolic, zwłaszcza w kierunku Żółkwi (widoczna tasiemka drogi wyjazdowej). Widać stąd, że od północnego zachodu Lwów leży jakby w misie, ukształtowanej u stóp wzgórz Roztocza. Spadzista naga ściana w kierunku Łyczakowa to stok Góry Piaskowej. Ów górsko-stepowy krajobraz nie do końca jest dziełem natury, bo jak podpowiada nazwa, przez wieki wydobywano stąd piasek do celów budowlanych. W parku oprócz kopca obejrzeć można także kamiennego lwa z 1591 r., przeniesionego spod Ratusza. W północnej części parku leży duży kamień, upamiętniający zwycięstwo Jana III Sobieskiego nad Tatarami pod Lesienicami. Są tu również liczne punkty widokowe oraz znakomite miejsca spacerowe - wspaniale rozrosły się zasadzone przed półtora wiekiem aleje kasztanowe, ocieniające terasy z długimi promenadami.

Więcej na ten temat przeczytasz w przewodniku Miasta Marzeń Lwów. Do kupienia w Kulturalnym Sklepie