Egipt. Półwysep Synaj na wakacje

Pod nami góry ciągnące się po horyzont i bezkresna, spalona słońcem pustynia. I nagle cud: morze! Błękitna woda obmywa żółte skały. Samolot powoli zniża lot. Jeden obok drugiego stoją hotele otoczone palmami, a malowane na biało domy tworzą osobliwy obraz miasta na pustyni. Witajcie w Sharm el-Sheikh, nieformalnej stolicy półwyspu Synaj.
Gdy trafiłam tu po raz pierwszy, nie mogłam wyjść ze zdumienia. Wielogwiazdkowy hotel sąsiadował z kolejnym hotelem, i kolejnym... Nie było widać miasta, starówki czy jakiegokolwiek osiedla. Przestałam się temu dziwić, gdy pojęłam, że sensem istnienia tego miejsca jest turystyka. Bez ludzi szukających wypoczynku na plaży i bez nurków poznających sekrety wielkiego błękitu, nie ma ono racji bytu.

Za to dla turysty - wszystko! Jak choćby centrum Alf Leila Wa Leila z baśniową architekturą wież i wieżyczek w stylu tysiąca i jednej nocy, gdzie życie zaczyna się po zmierzchu. Albo Old Market - jeszcze w głębi znajdziemy stoiska, na których zaopatrują się Egipcjanie, ale większą część targu zajmują pamiątki i stylowe restauracje. Kto z kolei szuka uciech, nie rozczaruje się w Naama Bay - stylowej dzielnicy droższych hoteli, modnych dyskotek i klubów.

Egipt - półwysep Synaj

Po kilku latach powracam na półwysep Synaj z mężem i synkami. Klimatyczny szok dosłownie ścina mnie z nóg! Przez pierwsze dni muszę się oswoić z upałem i przyzwyczaić, że trzy litry picia dziennie to minimum. Gdy docieramy do hotelu, jedyne o czym marzę to kąpiel. Biegnę na basen, wskakuję do wody i... spostrzegam, że jestem jedyną kobietą w kostiumie. Choć obok mnie kąpie się ich kilka, to każda jest porządnie ubrana - chusta na głowie, na nogach dżinsy, ręce zasłonięte aż do nadgarstków. Na szczęście mój strój nikomu tu nie przeszkadza.

Wieczorem hotel Amar Sina ma dla nas niespodziankę. Na scenie pojawiają się muzycy i już po chwili arabskie melodie płyną w noc. Publiczność bawi się na całego. Nagle przed sceną pojawia się derwisz. Odrzuca okrywający go ciemny płaszcz i zaczyna wirować. Na szerokiej spódnicy migają błękitne diody, tworząc świetlne koła. Mija dziesięć minut, piętnaście, a derwisz wciąż tańczy. Ponoć do pierwszego tańca przygotowuje się aż 1001 dni! Ten jest już mistrzem. W pewnym momencie odpina diodową spódnicę, odrzuca ją, zaś z drugiej spódnicy robi wirujący talerz nad głową. Po chwili z kolejnej spódnicy czyni otaczający go stożek! Wreszcie kończy pokaz, po czym niedbały na pełne podziwu spojrzenia schodzi ze sceny.

Ale oto orkiestra znowu zaczyna grać, a śpiewak do mikrofonu powtarza co chwila namiętne "habibi" (kochanie). Przed sceną pojawia się tancerka. Jej biodra kołyszą się leniwie, a dłonie falują. Podchodzi do pierwszego stolika i zaczyna uwodzenie. Mężczyzna wstaje, rozkłada ręce i obok szczelnie ubranej prawowitej małżonki zaczyna puszyć się przed tancerką niczym paw. Ta posyła mu promienny uśmiech i już idzie dalej. Przy niej każdy może poczuć się Casanovą, wyjątkowym mężczyzną, którego urokowi żadna kobieta się nie oprze.

Egipt - Morze Czerwone

Największym skarbem Synaju jest Morze Czerwone - pełne koralowych ogrodów zamieszkanych przez baśniowe stwory. Najlepiej odkrywać je podczas nurkowania, a działająca w Sharm el-Sheikh baza Nautica jest idealnym adresem, by rozpocząć podwodną przygodę.

Wsiadamy na przestronną łódź Lady Sherin. Do dyspozycji mamy górny pokład i dwa salony, a do tego wspaniałego kucharza, który serwuje nam przysmaki kuchni arabskiej. Jednak na obiad trzeba zasłużyć! - Popłyniemy wzdłuż skalnej ściany, potem zejdziemy na 25 metrów i wynurzymy się obok wież koralowców - nasz instruktor Viliam pokazuje nam na planszy, jaki będzie dzisiejszy program nurkowania.

Zakładamy balast, kamizelki, sprawdzamy ilość powietrza w butli. Gotowi? Raz, dwa, trzy! Wskakujemy! Zanurzenie się pod wodę to jak przejście do innego świata. Nieważcy niczym astronauci przemierzamy galaktyki wielkiego błękitu. Setki czerwonych rybek uwijają się wokół nas, murena wężowym ruchem umyka między załomy skały, a kolorowe ryby papuzie suną między żółtymi koralowcami. Najwspanialsze jest to, że nigdy nie wiadomo, co się zaraz zdarzy. Może podpłynie do nas maluch rekina wielorybiego (taki bobas ma około pięciu metrów i jest zupełnie niegroźny!), a może spotkamy delfiny chętne do pobawienia się obok nas?

Gdy po wyjściu na łódź dzielimy się wrażeniami, do nurkowania przymierza się niecodzienna ekipa. Kilka muzułmańskich kobiet to rodzina jednego z egipskich instruktorów. Zabrał żonę, jej siostrę z przyjaciółką, mamę żony i siostrę mamy oraz bliżej nieokreśloną liczbę dzieci. Zapowiada się wesoło. Dziewczyny są w pełnym makijażu i rzecz jasna szczelnie ubrane. Ale to nie problem: przecież chustę i ubranie da się schować pod piankę! Szybka lekcja, jak oddychać powietrzem z butli, jak oczyścić maskę i dziewczyny wskakują do wody! Po wyjściu tak jak my są pełne wrażeń. Ich szerokie uśmiechy mówią wszystko.

Egipt - noc na pustyni

Następnego dnia Nautica ma dla nas niespodziankę: spędzimy noc na pustyni. I to jakiej! Egipcjanie szybko zorientowali się, że martwą rybę można sprzedać tylko raz, za to żywe przyciągają turystów przez lata. Dlatego w 1983 roku na terenach południowego przylądka Synaj utworzono pierwszy w Egipcie narodowy park morski - Ras Muhammad. Tutejsze rafy uważane są za jedne z piękniejszych na świecie.

Na plaży czekają na nas beduińskie namioty. Oprócz nas jest tu tylko małżeństwo Włochów z córeczką. Powoli zapada zmierzch. Siedzimy na barwnych pledach wpatrzeni w gwiaździstą noc. Na ognisku bulgocze czajniczek z kawą. Mocną, aromatyczną i piekielnie słodką. Ostatni łyk i... zamiast do łóżka, idziemy do wody.

Nocne nurkowanie to niezwykłe przeżycie. Księżyc spod wody wygląda niczym mozaika kolorowych szkiełek, a światło latarek wydobywa z mroku uśpione ryby. Nasza przewodniczka Joasia pokazuje nam wielką rybę papuzią. Faktycznie zasługuje na swe imię: z twardym dziobem i błękitno-zielonymi łuskami zdaje się być podwodną kuzynką papug. Po wyjściu z wody czeka nas kolacja przy świecach. Tylko my i odwieczna pustynia...

Egipt Dahab

Zupełnie inne wrażenia czekają nas w położonym bardziej na północ Dahabie. Patrząc na dziesiątki hoteli rozlokowanych wzdłuż wybrzeża, trudno uwierzyć, że jeszcze dwadzieścia lat temu była tu malutka rybacka osada. Jej nazwa w języku arabskim oznacza "złoto", co jedni przypisują ciemnożółtym plażom, inni zaś kolorowi nieba barwionego na złoto przez zachodzące słońce. Dziś jest mekką nurków, których ściąga tu sława Blue Hole. Błękitna Dziura opada w głąb morza na ponad 100 metrów! Ale i na brzegu jest co robić. Wielbłądy czekają, by zabrać turystów na wycieczkę, a dziesiątki restauracyjek kuszą sziszami i matami rozłożonymi na ziemi. Gdy się na nich zalegnie, człowieka ogarnia błogość, życzliwość do świata i totalne lenistwo.

Pustynia wokół Dahabu skrywa jeszcze jeden skarb: kolorowy kanion. W wapiennych skałach wiatr, woda i piasek stworzyły prawdziwy labirynt. Niekiedy ściany kanionu wznoszą się nawet na 40 metrów, innym razem kluczą między załomami. Człowiek co chwila przystaje zdumiony otaczającymi go kolorami: piasek przechodzi od żółci do czerwieni, od purpury do złota. Jakby natura postanowiła zrekompensować ascetyczną surowość pustyni wyjątkową urodą tego miejsca. Podobne atrakcje czekają w Białym Kanionie, gdzie już po kilku minutach wędrówki pośród martwej ciszy pustyni odczuwa się swą małość wobec potęgi natury.

Egipt - na górę Synaj

Wędrując po Synaju, co chwilę stąpamy po biblijnych śladach. Wygląda na to, że w Egipcie przed historią uciec nie sposób. To tu Mojżesz otrzymał od Boga przykazania, tędy też prowadził lud wybrany. Jego śladami co noc, o drugiej nad ranem, wyrusza międzynarodowa pielgrzymka. Kamienna droga wiedzie na szczyt góry. Pochód szarych cieni latarkami odgania mrok nocy. Ci o najsłabszej kondycji wynajmują wielbłądy: powiozą ich przez większą część łatwiejszego szlaku. Na samym końcu jednak pozostają kamienne schody. Teraz już wszyscy razem muszą iść na własnych nogach. Wreszcie szczyt. Niektórzy się modlą, inni śpiewają religijne pieśni. Świąteczny nastrój udziela się wszystkim. Niebo się rozjaśnia, różowieje, aż nagle jasna tarcza słońca wyłania się zza gór, oświetlając zziębniętych pielgrzymów.

Wschód słońca na górze Synaj to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju. Możliwość namacalnego przeżycia historii. Tyle że gdy Mojżesz go oglądał, był zupełnie sam. Dziś jego śladem podąża rzeka ludzi. Ale może tak właśnie powinno być. Słowa, które wtedy przyniósł z samotnego spotkania z Bogiem, trafiły do mas powracających jego śladami.

Po wędrówce wszyscy odpoczywają w klasztorze Świętej Katarzyny uważanym za najstarszy nieprzerwanie działający klasztor chrześcijański. Miejsce jego założenia wybrano nieprzypadkowo - bizantyjska cesarzowa Helena nakazała wybudować niewielką kaplicę wokół Krzewu Gorejącego. Dwieście lat później, w 530 roku, cesarz Justynian zlecił wzniesienie tu bazyliki, będącej dziś kościołem Przemienienia Pańskiego, zaś w X wieku wybudowano obok kościoła meczet. Dziś, niczym wyjątkowy symbol tolerancji i życia ponad religijnymi podziałami, wznoszą się tu obok siebie dwie wieże: muzułmańska i chrześcijańska.

Jedyną pamiątką, jaką zabieram z Synaju, jest bransoletka z koralików z biało-błękitnym Okiem Proroka, zwanym też Okiem Opatrzności. To, co najcenniejsze, zostało w sercu. Nim samolot oderwie się od ziemi, już zaczynam tęsknić za bezkresem pustyni i błękitem morza.

Egipt wakacje - informacje praktycznie

Egipt - jak dotrzeć

Przelot czarterowym samolotem z Warszawy do Sharm el-Sheikh trwa około 4 godzin. Uwaga: napoje i jedzenie w samolocie płatne (piwo: 10 złotych, kanapka: 15 złotych). Warto spakować do bagażu podręcznego lekki sweter, bo klimatyzacja w samolotach i na lotnisku bywa morderczo zimna!

Egipt - wiza

Wydawana na lotnisku, trzeba mieć odłożone 15 dolarów.

Egipt waluta

Funt egipski (EGP). 1 funt = 100 piastrów = 1000 milimów. 1 funt to 0,56 złotego. Warto też zabrać dolary i euro. Uwaga: monety euro nie są wymieniane w bankach na Synaju, więc napiwek lepiej zostawiać w funtach lub dolarach.

Egipt - kiedy jechać

Polska jesień oraz wiosna to doskonały czas na podróż do Egiptu. Temperatury są przyjemne i jest tam znacznie mniej ludzi. Latem upał dochodzi do 40°C.

Egipt noclegi

Najprościej i najtaniej jest wykupić pakiet obejmujący przelot z zakwaterowaniem w hotelu. Im wcześniej to zrobimy, tym większe mamy szanse na tanią ofertę. Poza sezonem wyjazd dla czteroosobowej rodziny można znaleźć w granicach 4-5 tysięcy złotych.

Egipt bezpieczeństwo

Egipt w strefach turystycznych jest bezpieczny dla przyjezdnych. Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualną sytuację polityczną na stronach MSZ (www.msz.gov.pl).

Egipt jedzenie

W hotelach zwykle w cenie jest śniadanie i kolacja, w wersji all-inclusive także obiad oraz napoje. Zdrowotne zagrożenie, zwane potocznie zemstą faraona, ma też nazwę "zemsta all-inclusive". Pamiętaj, że im więcej dań trzeba przygotować w hotelowej kuchni, tym większe szanse, że coś nieświeżego się przemknie. Najbezpieczniej jest jeść z umiarem!

Egipt nurkowanie

Morze Czerwone to raj dla nurków. Na półwyspie Synaj działają polskie bazy nurkowe, między innymi Nautica (www.nautica.pl) oraz Planet Divers (www.planetdivers.pl). Na miejscu można zrobić kurs nurkowy, wypożyczyć sprzęt, a także umówić się na rejsy łodzią, podczas których są przystanki na nurkowanie.

Egipt ubranie

Egipcjanie są dość tolerancyjni dla turystów, jednak trzeba pamiętać, że poza strefami turystycznymi nie wypada chodzić w negliżu. Zwiedzając obiekty sakralne, należy założyć strój zasłaniający ciało.

Egipt pamiątki

Najlepiej kupować je na Old Market w Sharm el-Sheikh lub w Dahabie. Trzeba się targować! Podaną przez sprzedawcę cenę można podzielić przez dwa - będzie to dobry punkt wyjścia do negocjacji. Warto pamiętać, że zakup wyrobów z zagrożonych roślin i zwierząt jest absolutnie zabroniony, podobnie jak wywóz muszli i korali!

Oryginalny tytuł tekstu opublikowanego w magazynie "Witaj w Podróży" to "Wielki błękit na pustyni".

Komentarze (1)
Egipt. Półwysep Synaj na wakacje
Zaloguj się
  • kjking

    0

    TERRORYSTA gubernatorem !!!
    Gubernator Luxoru, Abdel Mohamed Al-Khayat, członek Partii Budowania i Rozwoju.
    ... w roku 1997 była odpowiedzialna za zamordowanie sześćdziesięciu zagranicznych turystów.
    Turystów zamkniętych w świątyni masakrowano przez 45 minut.

    W tym czasie Abdel Al-Khayat był szefem tego ugrupowania

    www.euroislam.pl/index.php/2013/06/egipt-terrorysta-gubernatorem/comment-page-1/#comment-148294

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX