Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Włochy. Asyż - zwiedzanie cudownego miasta

Wydawnictwo Pascal
29.06.2012 , aktualizacja: 29.06.2012 13:04
A A A Drukuj
Umbria. Basilica di S. Francesco w Asyżu  Sanktuarium nad grobem św. Franciszka, z urzekającymi freskami Cimabuego, Giotta, Simone Martiniego i innych, jest jedną z najpiękniejszych świątyń chrześcijańskich na świecie.

Umbria. Basilica di S. Francesco w Asyżu Sanktuarium nad grobem św. Franciszka, z urzekającymi freskami Cimabuego, Giotta, Simone Martiniego i innych, jest jedną z najpiękniejszych świątyń chrześcijańskich na świecie. (Umbria/Fot. Shutterstock)

Pomimo tłumu turystów i pielgrzymów Asyż wciąż emanuje niezwykłym klimatem, a jego autentyzm pozostawia niezatarte wspomnienia.
Dla wielu spośród milionów osób co roku odwiedzających Włochy głównym celem podróży jest maleńki Asyż (Assisi), 23 km na wschód od Perugii. Trudno się temu dziwić - to nie tylko jedna z wielu malowniczych miejscowości o pięknej i starej zabudowie, ale przede wszystkim miasto św. Franciszka, w którym jego wołanie o miłość i pokój do dziś brzmi z niezwykłą siłą. Pomimo tłumu turystów i pielgrzymów Asyż wciąż emanuje niezwykłym klimatem, a jego autentyzm pozostawia niezatarte wspomnienia.

Choć Asyż jest niemal mikroskopijnym miastem, kto chce dokładnie go poznać oraz odwiedzić wszystkie miejsca związane ze św. Franciszkiem i św. Klarą, powinien przeznaczyć na to półtora dnia. Większość przyjezdnych poprzestaje na kilkugodzinnej wizycie, ograniczając się do bazylik San Francesco, Santa Chiara i Santa Maria degli Angeli. Zdecydowanie należy polecić wizytę w rzadziej odwiedzanych San Damiano czy pustelni Carceri, które z dala od uczęszczanych tras, zachowały intymną atmosferę i pierwotny, niczym niezmącony urok.

Asyż - bazylika św. Franciszka

Imponująca bazylika św. Franciszka (San Francesco), zaliczana do najpiękniejszych chrześcijańskich świątyń, składa się z dwóch kościołów - dolnego i górnego, pod którymi mieści się jeszcze krypta. Okazała, ozdobiona wspaniałymi dziełami sztuki, może wydawać się sprzeczna z surowymi zasadami Franciszka, należy jednak pamiętać, że miała pełnić funkcję kościoła papieskiego i sanktuarium, obliczonego na przyjmowanie wielkiej liczby pielgrzymów. Prace rozpoczęto w 1228 r., a już dwa lata później do wzniesionego częściowo kościoła przeniesiono relikwie świętego. Uroczysta konsekracja odbyła się w 1253 r. Jak żadna inna budowla, bazylika dokumentuje rozwój malarstwa europejskiego w przełomowym dlań czasie II połowy XIII i I połowy XIV w., gdy włoscy artyści zaczęli porzucać sztywne formuły sztuki bizantyjskiej i kierować się ku obserwacji natury. Religijny geniusz św. Franciszka stał się inspiracją dla kilku pokoleń uzdolnionych malarzy, dekorujących poświęconą mu bazylikę.

Zwiedzanie najlepiej rozpocząć od kościoła dolnego , do którego wejście otwiera się na placu przed boczną elewacją świątyni. W mrocznym, niewysokim wnętrzu warto się przyjrzeć uszkodzonym, lecz pięknym malowidłom na ścianach nawy. Te najstarsze freski, zachowane fragmentarycznie, układają się w dwa cykle: po prawej stronie przedstawiono Mękę Chrystusa, a po lewej sceny z życia Biedaczyny z Asyżu - wyrzeczenie się dóbr, gdzie biskup miasta okrywa płaszczem nagiego Franciszka; sen Innocentego III; kazanie do ptaków; otrzymanie stygmatów oraz śmierć świętego. Taki układ obrazów wybrano celowo, by służył wyeksponowaniu tezy o św. Franciszku jako najdoskonalszym naśladowcy Chrystusa. Za tą ostatnią sceną zwraca uwagę charakterystyczny balkon. Jest to kaplica św. Stanisława , ufundowana przez kapitułę katedry na Wawelu. Stanisława kanonizowano w Asyżu w bazylice św. Franciszka w 1253 r., a ówczesny biskup Krakowa przesłał do Asyżu jego relikwie. Malowidła obok balkonu (XIV w.) przedstawiają dzieje św. Stanisława.

Nie jest to jedyna kaplica przylegająca do nawy. Inne również pochodzą z XIV w., gdy po trzęsieniu ziemi postanowiono wzmocnić konstrukcję kościoła. Właśnie

wtedy uszkodzono częściowo najstarsze freski w nawie. Najciekawsza jest pierwsza kaplica

po lewej stronie, dedykowana św. Marcinowi, ze znakomitymi freskami Simona Martiniego.

W transepcie warto zwrócić uwagę na malowidła dekorujące sklepienie nad głównym ołtarzem. Wyobrażają w symboliczny sposób franciszkańskie ideały. Szczególnie ciekawa jest scena, w której św. Franciszek w obecności Chrystusa zaślubia Panią Biedę. Równie interesująca Madonna z aniołami i św. Franciszkiem, w prawym ramieniu transeptu, to dzieło Cimabuego. Freski braci Lorenzettich: sceny z życia założyciela zakonu oraz cykl pasyjny z wielkim Ukrzyżowaniem, znajdują się w lewym ramieniu. Poniżej zwraca uwagę Madonna między św. Janem a św. Franciszkiem. Obraz jest również zwany Madonną zachodzącego słońca, ze względu na to, że o zachodzie oświetlają go wpadające przez okno promienie.

Z nawy głównej dolnego kościoła schodzi się do krypty z grobem św. Franciszka . Kiedy w 1230 r. jego ciało przeniesiono do bazyliki, ukryto je w niedostępnym miejscu z obawy przed kradzieżą; drogocenne relikwie spoczywały nietknięte przez sześć wieków. W 1818 r. na polecenie papieża Piusa VII rozpoczęto poszukiwania grobu Biedaczyny z Asyżu. Po długich badaniach odkryto go pod głównym ołtarzem dolnego kościoła. Wkrótce zbudowano pomieszczenie umożliwiające wiernym dostęp do relikwii.

Lokalizacja grobu pozostała niezmieniona. Surowy kamienny sarkofag również jest autentyczny. W latach międzywojennych do krypty przeniesiono szczątki czterech towarzyszy Franciszka, które złożono w niszach.

Z transeptu dolnego kościoła przechodzi się do dawnego kapitularza, w którym urządzono Cappella delle Reliquie , kaplicę relikwii św. Franciszka. Obejrzeć w niej można pamiątki po Biedaczynie, m.in. słynny połatany habit, oryginał bulli Honoriusza III, zatwierdzającej regułę zakonu braci mniejszych, czy błogosławieństwo wypisane własnoręcznie przez świętego. Eksponowane są także przedmioty ofiarowane Franciszkowi, z których jednak nie korzystał ze względu na ich drogocenny charakter, np. róg z kości słoniowej - dar egipskiego sułtana, czy biała tunika - prezent od możnej Rzymianki Jacopy dei Settesoli. Wśród pamiątek znalezionych w grobie przy świętym jest też kamień, który miał pod głową. Schody obok wejścia do kaplicy prowadzą na krużganek, do skarbca oraz do kościoła górnego.

Nieco młodszy od dolnego kościół górny jest jednym z najwcześniejszych przykładów architektury gotyckiej we Włoszech. Budowla została uszkodzona w czasie ostatniego trzęsienia ziemi we wrześniu 1997 r.: zginęły wówczas cztery osoby, przebywające właśnie w kościele, w tym jeden Polak, kandydat do zakonu. Świątynia nie ucierpiała aż tak bardzo, jak się pierwotnie wydawało - runęła jedynie część sklepień w transepcie oraz nawie. Większość sławnych malowideł oraz XIII-wieczne witraże uniknęły poważniejszych uszkodzeń.

Wyjątkowe miejsce w dziejach sztuki zajmują freski na ścianach nawy. Jest to jedno z pierwszych dzieł, w których dokonano nowatorskiej próby nadania obrazom trójwymiarowego charakteru, połączenia postaci ludzkiej z otaczającym ją pejzażem, a także zerwania z obowiązującą wcześniej zasadą frontalnego przedstawiania osób. Malowidła są powszechnie znane jako freski Giotta , choć tak naprawdę nie wiadomo, jaki udział w ich powstaniu miał mistrz. Nie ulega wątpliwości, że są dziełem kilku artystów, wśród których był i Giotto, jednak to nie w nim, lecz w nieznanym z imienia artyście, pochodzącym być może z Rzymu, większość specjalistów widzi mistrza, który miał decydujący wpływ na formę dzieła. Niezależnie od problemu autorstwa, który zapewne nigdy nie zostanie definitywnie rozstrzygnięty, freski zasługują na szczególną uwagę.

Głównym tematem dekoracji nawy są dzieje św. Franciszka. Opowiedziano je na 28 obrazach, nad którymi przedstawiono sceny z Pisma Świętego. Narracja rozpoczyna się na prawej ścianie, od transeptu ku fasadzie, by następnie lewą ścianą powrócić ku transeptowi. Odnaleźć tu można wszystkie najważniejsze momenty życia św. Franciszka, jak np. modlitwę przed krzyżem w San Damiano, próbę ognia przed sułtanem czy zatwierdzenie reguły zakonu przez papieża. Niewątpliwie najsłynniejszym freskiem w tym cyklu, a także najbardziej znanym malowidłem w kościele jest obraz po lewej stronie głównego wejścia, na wewnętrznej ścianie fasady. Przedstawia Biedaczynę z Asyżu przemawiającego do ptaków, które traktował, podobnie jak wszystkie stworzenia, jak swoich braci. W Kazaniu do ptaków genialnie oddano charakterystyczne cechy franciszkanizmu: silną uczuciowość i afirmację stworzenia.

Wielu turystów, skupiając się na freskach Giotta, pomija pozostałe. To poważny błąd, gdyż obrazy Cimabuego w absydzie oraz transepcie zasługują na taką samą uwagę. W scenach poświęconych Chrystusowi i Maryi artysta osiągnął niebywałe natężenie nastroju, który w zależności od tematu jest liryczny lub dramatyczny. Niezwykłe wrażenie, jakie wywierają, jest dodatkowo pogłębione przez częściową utratę barw, co było wynikiem eksperymentów technicznych autora oraz wpływu światła i wilgoci.

Za bazyliką jest dziedziniec klasztorny, a przy nim sklep z pamiątkami oraz ciekawy skarbiec z cennymi relikwiarzami i kolekcją malarstwa.

Asyż - inne atrakcje

Przy Via S. Francesco, w połowie drogi na Piazza del Comune stoi Palazzo Vallemani, mieszczący pinakotekę z cennymi zbiorami umbryjskiego malarstwa. Przechodząc Via Portica, warto wstąpić do Museo del Foro Romano e Collezione Archeologica , gdzie można obejrzeć m.in. pozostałości forum antycznego Asyżu, ukryte pod brukami miasta. Przy Piazza del Comune - głównym placu centro storico - stoi dawna świątynia Minerwy (Tempio di Minerva) z I w. p.n.e., która pierwotnie wznosiła się na wysokim postumencie, górując nad forum. W średniowieczu przemianowano ją na kościół i taką funkcję budowla pełni do dziś. Zmienione gruntownie w XVIII w. wnętrze nie jest już tak interesujące. Nieopodal placu wyrasta Chiesa Nuova , kościół zbudowany w 1615 r. w miejscu, w którym stał rodzinny dom św. Franciszka. Wewnątrz, w pierwszym filarze po lewej jest eksponowane małe pomieszczenie, Carcere di S. Francesco, gdzie przyszły święty został uwięziony przez rozgniewanego ojca i skąd wydostał się dzięki matce. Przez otwór w następnym filarze wychodzi się na zewnątrz, na „uliczkę z czasów Biedaczyny”. Niezależnie od tego, w jakim stopniu miejsce to się zmieniło od początków XIII w., warto tu zajrzeć. Z uliczki można wejść do pomieszczenia, w którym mieścił się niegdyś sklep Piotra Bernardonego, ojca Franciszka. Zbaczając z głównej trasy, warto wstąpić do ładnych średniowiecznych kościołów San Pietro i Santa Maria Maggiore , przy murach miasta.

Drugą co do ważności świątynią Asyżu jest bazylika św. Klary (Santa Chiara) na miejscu dawnego kościółka San Giorgio, w którym pochowano św. Franciszka i w którym papież Grzegorz IX ogłosił go świętym. Tutaj złożono również w 1253 r. ciało św. Klary. Po jej kanonizacji przystąpiono do budowy obecnego kościoła, który został ukończony w 1265 r. Rzut bazyliki oraz jej fasada nawiązują w uproszczonej formie do kościoła górnego bazyliki św. Franciszka. Wielkie łuki przy północnej elewacji dostawiono, gdy w XIV w., po trzęsieniu ziemi, budowli groziło zawalenie. Po przeciwnej stronie do świątyni przylega klasztor Klarysek. Wnętrze bazyliki zdobią XIV-wieczne malowidła. Nad ołtarzem wisi piękny krucyfiks z XIII stulecia. Tego rodzaju wizerunki, ukazujące cierpiącego Chrystusa, łączą się z typowym dla zakonów franciszkańskich rozpamiętywaniem Męki Pańskiej. W kaplicy po prawej stronie nawy jest przechowywany inny sławny krucyfiks - krzyż z San Damiano, który miał przemówić do Franciszka i spowodować przełom w jego życiu. Z nawy schodzi się do XIX-wiecznej krypty z grobem św. Klary; jest tu kryształowy relikwiarz, w którym przechowuje się jej zasuszone ciało, oraz kamienny prosty sarkofag - pierwotny grobowiec.

W górnej części miasta zachowała się katedra św. Rufina , jednego z pierwszych biskupów Asyżu. Jej romańska fasada należy do najbardziej okazałych w Umbrii. Przy bocznej elewacji stoi dzwonnica, obok której był kiedyś dom rodzinny św. Klary. Wnętrze świątyni przebudował w stylu manierystycznym Galeazzo Alessi. Z placu przed katedrą schodzi się do Museo Capitolare , gdzie m.in. widnieją fragmenty krużganka oraz romańskiej krypty - pozostałości po wcześniejszej katedrze z XI w. Rocca Maggiore to górująca nad miastem potężna forteca, służąca niegdyś namiestnikom cesarza. W 1198 r., kiedy potęga cesarstwa chwilowo osłabła, twierdza została zdobyta i zburzona, co oznaczało przekształcenie się Asyżu w samorządną komunę miejską. Po przejęciu przez papiestwo kontroli nad miastem, Roccę odbudowano. Warto tu dotrzeć, nawet jeżeli nie planuje się zwiedzania ruin. Ze szczytowego tarasu, na którym wzniesiono twierdzę, rozciąga się wspaniała panorama. Okolica jest idealnym miejscem na piknik.

Kościół San Damiano wyrasta tuż za murami miasta, kilka minut spacerem od Porta Nuova, na porośniętym cyprysami i drzewami oliwnymi zboczu, z którego roztaczają się urzekające widoki na okolicę. Stara i opuszczona kaplica św. Damiana stała się w 1205 r. miejscem nawrócenia Franciszka. W 1212 r. przy kościele zamieszkała pierwsza grupa klarysek; wtedy też rozpoczęto wznoszenie maleńkiego klasztoru, który mimo upływu prawie ośmiu stuleci zachował pierwotny charakter. San Damiano był jednym z ulubionych miejsc św. Franciszka - tutaj przybył wycieńczony po otrzymaniu stygmatów i zamieszkał na jakiś czas w szałasie obok klasztoru. Schorowany i powoli tracący wzrok, napisał wówczas Pieśń słoneczną (według tradycji, w ogrodzie po prawej stronie fasady).

Trasa zwiedzania prowadzi przez przedsionek do urzekającego prostotą kościółka, w którym wisi kopia sławnego krucyfiksu (oryginał w Santa Chiara). Następnie przechodzi się obok chóru, gdzie w czasie nabożeństw przebywały mniszki. Surowa reguła ograniczała do minimum kontakty klarysek ze światem, stąd też nie zajmowały one miejsc w kościele. Wychodząc na piętro, mija się tzw. ogród św. Klary na miniaturowym tarasie. Następne pomieszczenie to jej oratorium, pokryte XIV-wiecznymi freskami. Stąd przechodzi się do dormitorium, czyli klasztornej sypialni. Oznaczono w niej miejsce, które Klara zajmowała przez ponad 40 lat spędzonych w San Damiano; tutaj krótko przed śmiercią odwiedził ją papież Innocenty IV, chcąc wytargować zmianę surowej reguły zakonu: ubóstwo mniszek budziło niechęć wielu dostojników Kościoła. Po wyjściu z dormitorium przechodzi się na uroczy krużganek. Na poziomie dziedzińca warto zajrzeć do refektarza, czyli jadalni, której drewniane stoły pamiętają czasy założycielki zakonu.

Stojące przy drodze do kościoła oraz w przyklasztornym ogrodzie współczesne figury wyobrażające św. Franciszka wykonał w 1988 r. włoski rzeźbiarz F. Bicci. Przedstawiając Biedaczynę, oparł się na badaniach antropologicznych jego szkieletu, wedle których święty miał zaledwie 160 cm wzrostu. Dane te zgadzają się z informacjami najstarszego biografa, Tomasza z Celano, który opisał go jako osobę drobnej postury i niskiego wzrostu.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

Komentarze (1)
Zaloguj się
  • Gość: Aska

    Oceniono 3 razy 1

    wybieram sie w sobote do Asyzu dzieki artykułowi wiem co moge zwiedzic i na co zwrocic uwagę DZIEKUJE i pozdrawiam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • Wycieczki
  • Loty