Szkocja. Royal Scotsman - luksusowy pociąg po Szkocji [EKSKLUZYWNE WYPRAWY]

Na dworcu w Edynburgu tysiące ludzi. Ale do składu pociągu Royal Scotsman, przed którym rozłożono czerwony dywan, wsiada stosunkowo niewielu pasażerów. Każdy z gości zostaje indywidualnie odprowadzony do przedziału. Ta podróż będzie wyjątkowa, ale stać na nią nielicznych.
Sierpniowa, słoneczna aura przyciąga do Szkocji turystów z całego świata. Opustoszałe, zielone wzgórza Gór Kaledońskich i Grampianów zdają się być wówczas wyjątkowo gościnne. W puste otwory okienne szkockich zamczysk i warowni wpadają ciepłe promienie słońca, a zebrany na nizinach jęczmień dociera do słodowni, gdzie posłuży jako baza do produkcji słynnej szkockiej whisky.

Na dworcu w Edynburgu tysiące ludzi. W pośpiechu wyruszają w drogę na zachód, do postindustrialnego Glasgow, bądź na południe, za mur Hadriana, gdzie mieszkają Sassenach jak mawia się tu z przekąsem o Anglikach. Na jednym z peronów panuje jednak odmienna atmosfera. Rozbrzmiewają tam wysokie dźwięki trudnej do odtworzenia melodii. Wzdłuż zabytkowych wagonów spaceruje pokaźnej postury dudziarz. Jego usta zasłaniają imponująco długie wąsy. Ubrany jest w pełny szkocki strój ma na sobie tradycyjną marynarkę Prince Charlie świetnie harmonizującą z czerwonym kraciastym kiltem, przepasanym na biodrach sporranem z dużą ilością końskiego włosia.

Przed kolejnym wagonem rozłożono już czerwony dywan, a obsługa pociągu wita kwaterujących się gości. Choć skład ciągnie się przez całą długość peronu, wsiada do niego stosunkowo niewielu pasażerów. Każdy z gości zostaje indywidualnie odprowadzony do przedziału. Do pociągu wsiadamy i my. W podróż z Royal Scotsman zabiera nas Anna Nash, dyrektor PR.

Milesaway Travel: Dlaczego warto wybrać się do Szkocji?

[AN] Ta tajemnicza kraina od lat jest inspiracja dla filmowców i pisarzy. To region dumnych ludzi i historycznych bohaterów takich jak William Wallace czy Rob Roy. Szkoci uważają się za dzielny i honorowy naród, szanujący miejscową tradycję. Silni górale noszą bez kompleksów tartanowe spódniczki i skórzane torebki. Uwielbiają też sprawdzać się w highland games, szczególnie w rzutach palem, młotem lub snopem siana i w przeciąganiu liny. Oczywiście wszyscy Szkoci wiedzą też, że wieczorną porą nic tak nie łagodzi zmęczenia jak szklanka wiekowej whisky. Szkocja to styl życia, to przywiązanie do lokalnych zwyczajów i nie jest to plastikowa otoczka czy marketingowy chwyt. W Szkocji mamy wrażenie obcowania z autentycznością i jest to, moim zdaniem, wyjątkowa wartość tego kraju.

Royal Scotsman pozwala "poczuć" prawdziwą Szkocję?

[AN] Tutaj sporo miejsc jest słabo zaludnionych naprawdę dzikich. Często nie prowadzi do nich żadna droga. Dlatego właśnie warto wybrać podróż pociągiem, bo z dala od popularnych tras można odkryć to, co w Szkocji najlepsze. Ważna jest dla nas rodzinna, kameralna atmosfera i tradycja tym samym hołdujemy szkockim wartościom. Royal Scotsman to bardzo mały pociąg. Może zabrać na pokład maksymalnie 36 gości, przy personelu składającym się z co najmniej kilkunastu osób. Przekraczając progi naszych wagonów, goście wstępują więc do elitarnego klubu. Od tego momentu nie muszą się o nic troszczyć, ani, tym bardziej, wydawać pieniędzy. Wszystkie napoje, także alkohole, posiłki, rozrywka i wycieczki są w cenie przejazdu.

Przypuszczam, iż w klubie Royal Scotsman obowiązują dżentelmeńskie zasady dobrego wychowania?

[AN] Zdecydowanie tak. Nasi goście cenią sobie prestiż i elegancję. Oczywiście dla nikogo oficjalny strój podczas kolacji nie jest zaskoczeniem. Wielu korzysta z wyjątkowej okazji założenia kiltu, bo trzeba wiedzieć, że dla Szkotów nie ma bardziej uroczystego ubioru niż strój narodowy. Naszym zagranicznym gościom, nie mającym własnego kiltu, proponujemy jedyny w swoim rodzaju serwis szycia pełnego szkockiego stroju z tartanu. Chcemy, aby pasażerowie wczuli się w lokalny klimat i mieli pamiątkę z podróży na wiele lat.

Czy kilty są szyte na miarę?

[AN] Tak. To ekskluzywna usługa. Nasi partnerzy z rodzinnej firmy Kinloch Anderson przygotowują stroje na miarę z najlepszej czystej wełny. Osoby, które zamówią usługę, zapraszane są wcześniej do salonów firmy na przymiarkę oraz pokaz wzorów. Do wyboru są nie tylko zwyczajowe kilty, ale również marynarki typu argyle-cut, spodnie z tartanu i kamizelki, a dla pań np. spódnica highland fling.

Od jak dawna Royal Scotsman kursuje pomiędzy przełęczami szkockich gór?

[AN] Pomysł na luksusowy pociąg po Szkocji narodził się w głowach dwóch dyrektorów The Great Scottish and Western Railway Company (GS&WR) w połowie lat 80. ubiegłego wieku. Michael Ryan i Fergus Hobbs zainspirowali się funkcjonującym na początku lat 80. niewielkim pociąg The Highland Belle należącym do Sir Billa McAlpine. Składający się jedynie z dwóch starych wagonów i lokomotywy Highland Belle mógł być wyczarterowany i służyć 6 pasażerom. Ryan i Hobbs marzyli o większym przedsięwzięciu, więc wiosną 1985 roku wzięli w leasing skład zabytkowych wagonów i tym samym dali początek historii Royal Scotsman. Nowatorski pomysł okazał się sukcesem, a liczne nagrody mobilizowały do dalszego rozwoju przedsięwięcia.

W obecnej formule skład funkcjonuje od 1990 roku, wtedy to udało się zakupić drugi zestaw słynnych wagonów typu Pullman z licznymi usprawnieniami. Projektant, James Park, całkowicie przeobraził wnętrza wagonów, wykonał nową stolarkę tak, aby wystrój nawiązywał do tradycji Szkocji.

Co czeka gości na pokładzie Royal Scotsman?

[AN] Dumą naszego pociągu jest wagon obserwacyjny, który powstał na bazie wagonu kuchennego Pullman z 1960 roku. Ma piękne edwardiańskie wnętrze. Możemy w nim gościć wszystkich 36 pasażerów w jednym czasie w wygodnych sofach i fotelach. Posiada otwarty balkon widokowy oraz bardzo duże okna. Z tego miejsca najlepiej poznawać Szkocję i podziwiać jej malarskie krajobrazy. Oczywiście fundamentem naszego pociągu jest pięć wagonów sypialnych, w których mieści się 14 przedziałów dwuosobowych typu twin, dwa przedziały z łóżkami małżeńskimi oraz 4 kabiny pojedyncze. W każdym przedziale do dyspozycji gości, prócz nisko zawieszonych stałych łóżek, pozostaje toaletka, szafa, indywidualnie sterowane ogrzewanie i wentylacja. Każdy przedział ma własną łazienkę z prysznicem, umywalką i toaletą. Muszę też nadmienić, iż wnętrza są prawdziwym popisem sztuki inkrustacji drewna.

Pasażerowie pociągu codziennie opuszczają swoje apartamenty, aby udać się do jednego z dwóch wagonów restauracyjnych. Pierwszy z nich, nazwany Raven, może pomieścić do 20 osób. Drugi, Victory, to wagon z 1945 roku. W ciągu zaledwie kilku tygodni udało się wykończyć go szczotkowanym aluminium, skomplikowanymi inkrustacjami, mahoniowymi fornirami oraz wyposażyć w niepowtarzalne krzesła i stoły. Victory może pomieścić do 16 osób, dzięki temu wszystkie posiłki serwowane są w dwóch wagonach w jednym czasie.

Jak radzi sobie z tym kuchnia?

[AN] Nasz szef kuchni i jego dwóch asystentów to nie tylko wirtuozi smaku, lecz również mistrzowie logistyki. Przyrządzają oni potrawy haute cuisine na powierzchni mniejszej od standardowej chłodni. Część produktów potrzebnych do przyrządzenia potraw przechowywana jest w wagonach pociągu. Pozostałe, szczególnie regionalne, kupowane są sezonowo na trasie, i tak np. wędzone ryby pochodzą z wędzarni Inverawe, świeże ryby, langusty i małże sprowadzamy z Kyle of Lochalsh, łososie z rzeki Tay, wołowina pochodzi z bydła rasy aberdeen angus, a jagnięcina z Pentland. Kuchnia dba nawet o świeże liście sałaty i zioła uprawiane wyłącznie w ogrodzie na wyspie Skye. Każda wyprawa w zależności od trasy przejazdu ma dzięki temu inny, niepowtarzalny smak.

Jakich jeszcze specjałów możemy skosztować podczas kolacji w wagonie restauracyjnym?

[AN] Osobiście polecam schab z jagnięciny i polędwicę szetlandzką oraz na deser timbale z owoców leśnych w cytrynowym sorbecie. Po kolacji warto przenieść się do wagonu obserwacyjnego. Wieczorami wypełnia się on gośćmi, którzy delektują się możliwością wyboru spośród ponad 40 rodzajów whisky. Podczas sześciomiesięcznego sezonu turystycznego w tym salonie otwiera się 600 butelek tego mocnego trunku oraz 1000 butelek szampana. Zresztą te liczby nie powinny dziwić, jeśli weźmie się pod uwagę, że szef kuchni zużywa kilogram francuskich trufli rocznie oraz 4 puszki kawioru Beluga podczas jednej tylko wyprawy!

Jakie trasy przemierza król szkockich kolei?

[AN] Mamy do wyboru siedem stałych tras, w tym najpopularniejsze Highland, Western i Classic. Pierwsza z wymienionych, dwudniowa, umożliwia doświadczenie tego, co najlepsze w górach Szkocji zawiera wizytę w pałacu Scone w Inverness oraz daje możność spróbowania strzelania do glinianych rzutków. Podróżując trasą Western można podziwiać wyjątkową scenerię zachodniego wybrzeża. Natomiast Classic to prawdziwy bestseller pozwala doświadczyć m.in. gry w golfa pod zamkiem Ballindalloch, zwiedzić destylarnię Dalmore czy też wziąć udział w tradycyjnej zabawie tanecznej ceilidh. Istnieją również dłuższe trasy, jak np. siedmiodniowa Grand North Western.

Kiedy można wyruszyć w podróż?

[AN] Royal Scotsman kursuje sezonowo od początku maja do drugiej połowy października. Każdą trasą pociąg jeździ od kilku do kilkunastu razy do roku. Podczas jednej wyprawy skład przemierza średnio 1600 kilometrów z maksymalną prędkością 88 kilometrów na godzinę. Daje to ok. 72 500 kilometrów w jednym sezonie. Wszystkie przejazdy rozpoczynają się i kończą na stacji Edinburgh Waverley. Raz w roku zapraszamy miłośników luksusowych kolei na wyjątkową podróż przez Szkocję, Anglię i Walię. W ciągu siedmiu dni Royal Scotsman odwiedza wtedy Edinburgh, Dundee, Perth, Newcastle, York, Cambridge, Oxford, Bath, Hereford i Liandudno. Najbliższy kurs planujemy już w czerwcu 2012. A dla tych, których nasze regularne trasy nie satysfakcjonują, mamy propozycję przejazdów na wyłączność oraz czarterów, których program można ułożyć według wybranego tematu, np. golfa, strzelectwa lub historii sztuki.

Z Anną Nash, dyrektor PR w Orient-Express Hotels Ltd., rozmawiał Robert Posłajko.

Royal Scotsman - informacje

The Royal Scotsman oferuje szereg podróży luksusowym pociągiem przez Szkocję. Na trasy składają się dwu-, trzy-, cztero-, pięcio- lub siedmiodniowe programy rozpoczynające się w Edynburgu. Cena przejazdu w formule all-inclusive rozpoczyna się od 214 GBP od osoby za dwudniową Highland Tour. Przejazd przez Wielką Brytanię w czerwcu 2012 roku to koszt 8270 GBP od osoby.