Kapsztad RPA

Kapsztad to górski płaskowyż pomiędzy dwoma oceanami, długie plaże, na których zawsze jest dość miejsca, i niezwykła roślinność.
Przez większą część roku panuje tu pogoda jeśli nie wspaniała, to przynajmniej przyjemna. Południowo-zachodnie rejony Zachodniej Prowincji Przylądkowej to jedyny fragment Afryki leżący w strefie umiarkowanej, o typowo śródziemnomorskim klimacie, z długim, upalnym latem i chłodną, deszczową zimą. Wieje tu silny południowo-wschodni wiatr, trafnie nazywany "przylądkowym doktorem". Potężny podmuch porywa bowiem wszystkie nieumocowane przedmioty, jakie napotka, oczyszczając miasto z pyłów i zanieczyszczeń, co sprawia, że cieszy się ono wyjątkowo zdrową atmosferą.

Wrażeniu, że region ten stanowi zupełnie odrębny, świeży i urodzajny świat, sprzyja oddzielenie Kapsztadu od reszty kraju barierą gór, sięgających miejscami 2000 m n.p.m. Żyzne gliniaste gleby tutejszych dolin czynią z prowincji spichlerz Afryki Południowej, słynący z winnic, upraw pszenicy i sadów owocowych.

Kapsztad zwiedzanie

Poznawanie fascynującej mozaiki kultur, jaką stanowi Kapsztad, najlepiej rozpocząć od South African Museum (Muzeum Południowoafrykańskie, cod\. 10.00-17.00, wstęp płatny; tel. 021/4813000) w Company's Gardens, u końcu gwarnej Adderley Street. To najstarsze muzeum w kraju, mieszczące przebogate zbiory poświęcone kulturze i przyrodzie RPA, m.in. kolekcję sztuki naskanlnej, przeniesioną na wyciętych fragmentach skał oraz ceramikę liczącą ok. 2500 lat, odkopaną na terenie prowincji Mpumalanga.

Schodząc Adderley Street w kierunku portu, mija się po drodze Groote Kerk, najstarszy kościół w RPA, kryjący m.in. wspaniałe rzeźbioną ambonę z drzewa tekowego.

W centrum starego miasta leży Greenmarket Square, gdzie mieści się pchli targ, a uliczni muzycy próbują przyciągnąć uwagę kupujących i gapiów.

Kapsztad Góra Stołowa

Miejscowi nazywają ja po prostu "górą", bowiem ten sławny blok piaskowca o spłaszczonym wierzchołku, wznoszący się nieopodal Zatoki Stołowej, jest dla nich naturalnym punktem orientacyjnym. Być w Kapsztadzie i nie zaliczyć wycieczki na Górę Stołową (1087 m n.p.m), ten kawałek dzikiej przyrody po środku metropolii, po prostu nie sposób. Kolejką linowa jedzie się tam ok. 6 minut, ale podczas letnich wakacji trzeba liczyć się z koniecznością długiego czekania; każdego dnia wagoniki wywożą ok. 1500 osób.

Góra Stołowa wchodzi w skład wytyczonego niedawno Parku Narodowego Przylądka, który obejmuje kilka dawnych rezerwatów przyrody i innych obszarów chronionych, takich jak plaża Boulders, Rezerwat Przyrody Przylądka Dobrej Nadzie

Kapsztad najlepsze plaże

Zważywszy na przyjemny letni klimat Kapsztatu, nie lada zaskoczeniem jest wręcz lodowata woda na pobliskich plażach Clifton, Camps Bay i Llandudno, a zwłaszcza na plaży nudystów Sandy Bay. Kto chciałby się wykąpać w morzu, powinien się udać na cieplesze wybrzeże Oceanu Indyjskiego, do takich miejscowości jak Muizenberg czy Fish Hoek. Plaże trzeba wybierać w zależności od kierunku wiatru: jeśli nad Górą Stołową wisi "obrus" chmur, to wieje wiatr południowo-wschodni - wtedy najprzyjemniej jest na Clifton bądź Llandudno; jeśli natomiast wieje z północnego zachodu, lepiej pojechać w okolice Muizenbergu.

Na niską temperaturę wody w Oceanie Atlantyckim wpływa przede wszystkim kapryśny południowo-wschodni wiatr. Odpycha on od zachodniego wybrzeża ciepłe powierzchniowe warstwy wody, której miejsce zajmują zimniejsze masy z głębi. W ten sposób do brzegu docierają, naniesione Prądem Benguelskim, wody antarktyczne. Jeśli wiatr jest wyjątkowo silny, ich temperatura może spaść do zaledwie 10-12 stopni Celsjusza. Jak na ironię, najsłabiej wieje on zimą (VI-VIII) - wtedy morze na atlantyckich plażach ma najwyższą temperaturę.

Kapsztad i półwysep - kulinaria

Kulinarną specjalnościa Kapsztadu jest kuchnia malajsko-przylądkowa - pikantna i obfitująca w owoce, ale rzadko ostra. Takie delikatesy jak boboties (rodzaj zapiekanki z mielonym mięsem) z owocami, szaszłuki sosaties, krokieciki frikkadel czy pomidorowe "bredie z blatjang" (gulasz mięsny z gęstym sosem owocowym), poleca np. Cape Malay Restaurant w hotelu Cellars-Hohenort w Constanii.