Cel, jaki stał przed trzema kobietami i sześcioma mężczyznami, był precyzyjnie określony. Znaleźć drogę powrotną z odludnych terenów Wenezueli do cywilizacji i... przeżyć. Nie wiedzieli, jak daleko będą musieli iść i ile czasu im to zajmie. Nie przypuszczali, że pierwszych ludzi spotkają dopiero po 26 dniach marszu, a bogate w białko larwy staną się główną formą pożywienia. Co ciekawe, na końcu drogi nie czekał na nich ani milion dolarów, ani inna nagroda materialna. Jakie były zatem ich motywacje? Chęć przeżycia niesamowitej przygody, której nie zapomną do końca swoich dni, oraz sprawdzenia się w ekstremalnych warunkach. Tak po prostu.
Tepui - skalne wieże w Wenezueli Ale wróćmy do tepui - miejsca, w którym rozpoczyna się wyprawa naszych śmiałków. Te osobliwe formy, nazywane również górami stołowymi, są pozostałością płaskowyżu zbudowanego z warstw prekambryjskiego piaskowca, które kiedyś pokrywały granitową płytę pomiędzy dorzeczem Amazonki i Orinoko, od wybrzeża Atlantyku po Rio Negro. Z biegiem czasu płaskowyż ulegał erozji, pozostawiając samotne szczyty tepui.
Imponujące skalne wieże wyrastają nawet na 1000 metrów ponad poziom otaczającej je równiny pokrytej dżunglą. Oprócz wysokości te dwa siedliska różnią się także pod względem temperatury, siły wiatru i intensywności nasłonecznienia. Niektóre ze szczytów tepui przez większą część roku spowite są chmurami, utrzymującymi stały poziom wilgotności i zacienienia. Ich ściany są niemal pionowe - kilometrowej wysokości skalisty klif stanowi barierę bardzo trudną do pokonania dla większości zwierząt, utrudnia także rozsiewanie się roślin, wyznaczając wyraźną granicę między płaskowyżem na szczycie a dnem doliny. Bariera ta jest też trudna do pokonania dla człowieka, szczególnie bez specjalistycznego sprzętu, dlatego też wiele z tepui to nadal dziewicze miejsca, których nie dotknęła ludzka stopa.
Tepui - dziewicze piękno zaginionego świata Trudno się dziwić, że jeden z tych olbrzymów, kryjących na swoim szczycie nieznane środowisko, stał się inspiracją dla sir Artura Conana Doyla, który w 1922 roku w powieści "Zaginiony świat" opisał swoje wyobrażenie o ukrytej na górze Roraima krainie, w której zachowały się do współczesności prehistoryczne zwierzęta i rośliny. Historia ta nie jest zupełnie wyssana z palca. Biorąc pod uwagę izolację szczytów tepui, panujące tam specyficzne warunki oraz wiek tych form, który szacuje się na około dwa miliardy lat, można przypuszczać, że ewolucja zachodziła na nich w dużym stopniu niezależnie od otoczenia. Stąd też niezwykłe gatunki roślin i zwierząt, jakie można tam znaleźć, są charakterystyczne nierzadko dla jednego tylko szczytu. Wiele z nich to gatunki nadal nieodkryte i nieopisane przez badaczy, dlatego wielu z nich porównuje te góry z wyspami Galapagos.
Największe skupisko tepui w Wenezueli znajduje się w Canaima National Park - szóstym co do wielkości parku narodowym na świecie, wpisanym przez UNESCO na listę światowego dziedzictwa. Znajduje się tam ponad 150 szczytów, około 300 wodospadów i sieć drobnych rzek, z których wiele bierze swój początek właśnie z gór stołowych.
Tepui w Wenezueli - legendarna Roraima, diabelska góra Legendarna Roraima jest najwyższym (2772 m n. p. m.) i jednym z najpopularniejszych, ale nie największym tepui w Wenezueli. Tytuł ten przypada formacji Auyantepui - powierzchnia jej płaskowyżu obejmuje blisko 700 kilometrów kwadratowych. Z jej zboczy spływa również najwyższy wodospad świata - liczący według różnych źródeł 979 lub 1054 metry długości Angel Falls, odkryty w 1933 roku przez pilota turystycznej awionetki Jimmiego Angela. Wodospad stał się sławny jednak dopiero pięć lat później, kiedy Angel rozbił się wraz ze swoją załogą podczas nieudanej próby lądowania na płaskowyżu Auyantepui. Zejście ze szczytu zajęło rozbitkom 11 dni, co potwierdziło zasadność tradycyjnej nazwy tego płaskowyżu, która znaczy tyle, co diabelska góra.
Ze względu na swoje niezwykłe piękno i unikalne warunki przyrodnicze
Wenezuela jest coraz bardziej popularnym miejscem wypraw surwiwalowych. Nie trzeba być Bearem Gryllsem, by zmierzyć się z niebezpieczeństwami dżungli i trudami wyprawy do zaginionych światów tepui. Menedżer marketingu, były żołnierz, nowojorska kobieta sukcesu - to niektórzy z członków wyprawy, która wyruszyła ze szczytu Roraimy na spotkanie z przygodą i wyzwaniami.
"Przygoda życia: Wenezuela" na kanale Discovery World Dołącz do grupy dziewięciu śmiałków podczas ich ekstremalnej wyprawy. Obejrzyj program "Przygoda życia: Wenezuela" na kanale Discovery World. Emisja w każdy piątek o godz. 21.30.
