Irlandia. Tara i Trim, klejnoty hrabstwa Meath

Zapraszam na spacer wśród romantycznych ruin zamków i katedr, pokrytych mchem celtyckich krzyży
Wielbiciele powieści Margaret Mitchell "Przeminęło z wiatrem" (i świetnego filmu Victora Fleminga) pamiętają uczucie, jakim zielonooka bohaterka darzyła dom rodzinny i porośniętą bawełną ziemię nazwaną Tarą na cześć miejsca pochodzenia jej rodziny.

Powieściowa Scarlett O'Hara nigdy w Tarze nie była (udało jej się to dopiero w sequelu "Scarlett" z 1991 r. Alexandry Ripley). Ja tymczasem, odszukawszy w Dublinie ślady Joyce'a, Yeatsa i Wilde'a, wyruszyłam na podmiejską wycieczkę, by zobaczyć słynne wzgórze Teamhair na R~ (ang. Hill of Tara) - jedno z historycznych centrów Szmaragdowej Wyspy. To na tym wzgórzu mieściła się siedziba arcykrólów z dynastii O'Neil, tam zbierali się władcy i kapłani, gdy ważyły się losy kraju, by stanowić nowe prawa.

***

Dziś jest to porośnięte trawą wzgórze, z kilkoma nagrobkami, kościółkiem i mnóstwem pasących się owiec. Aby dotrzeć do Tary z Dublina, należy kierować się drogowskazami w kierunku miejscowości Navan - stolicy hrabstwa Meath (droga nie powinna zająć więcej niż godzinę). Na miejscu, w centrum informacji turystycznej latem odbywają się prelekcje i pokazy audiowizualne (www.heritageireland.ie/en/pl/midlandseastcoast/WzgorzeTara).

Po wzgórzu można spacerować wedle własnych upodobań lub dołączyć do grupy oprowadzanej przez przewodnika, kontemplując widoki ciągnących się bezkreśnie pól i miasteczek. Dla Irlandczyków symboliczne znaczenie tego miejsca jest nieocenione - Tarę wymienia się w rankingach dziesięciu najważniejszych miejsc do zobaczenia w kraju.

***

Będąc w hrabstwie Meath, warto też zajrzeć do Trimu, czyli do Baile Átha Troim - Miasta nad Bzowym Brodem. Leży ono nad rzeką Boyne, gdzie znajduje się największy w Irlandii anglonormański zamek, znany głównie za sprawą filmu Mela Gibsona "Braveheart - Waleczne serce" (1995). Najstarsza część twierdzy pochodzi z XII w. (zamek miał bronić stolicy przed atakami z północy), wzniesiona przez księcia Hugh de Lacy, a następnie otoczona pierścieniem murów o długości 500 m i fosą. Z czasem zamek podupadał, w 1649 r. zniszczyły go wojska Cromwella. Ale miłośnikom ruin na pewno się spodoba (zwiedzanie indywidualne bądź z przewodnikiem).

Cmentarz w Trimie pełen jest celtyckich krzyży i omszałych kamiennych nagrobków. Wiele płyt ozdabia harfa - symbol Irlandii, a pierwotnie atrybut Briana Boru, irlandzkiego króla, który w X w. położył kres dominacji Wikingów (zdobywając Dublin, spalił największy obiekt kultu Wikingów - Drzewo Thora). Harfa, obok trójlistnej koniczynki (shamrock), jest też popularnym instrumentem oraz zdobi rewers irlandzkich monet.

Cmentarz otaczają ruiny katedry św. św. Piotra i Pawła z początku XIII w. Przez lata była największą gotycką świątynią w Irlandii - zachowały się tylko fragmenty nawy i prezbiterium. Z kolei XV-wieczna katedra św. Patryka w 1716 r. gościła w swych kamiennych murach dublińczyka Jonathana Swifta, na dziesięć lat przed powstaniem "Podróży Guliwera". Jeden z jej witraży był debiutanckim projektem prerafaelity Edwarda Burne'a-Jonesa.

Liczący 16 stuleci Trim dziś jest kilkutysięcznym miasteczkiem z dobrze rozwiniętą bazą hotelową, często obsługującą nowożeńców, którzy upodobali sobie gotycki romantyzm okolicznych ruin. Zdumiewa rozmaitość pubów - od dużych, supernowoczesnych lokali po kameralne dziuple wciśnięte w wielowiekowe mury małych domostw.

Czas ruszać dalej, przed nami Newgrange...

W sieci

www.meath.ie



Artykuł pochodzi z "Gazeta Turystyka", sobotniego dodatku do Gazety Wyborczej