Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Czechy na liście UNESCO. Ołomuniec i Kromieryż

  • Pin It
Alicja Dąbrowska
26.09.2011 , aktualizacja: 26.09.2011 14:57
A A A Drukuj
Kromieryż, ogród francuski Fot. Alicja Dąbrowska Kromieryż, ogród francuski
W sennych miasteczkach ryneczki jak bombonierki, kwietne kobierce i fontanny
Ołomuniec, kolumna Trójcy Przenajświętszej
Fot. Alicja Dąbrowska
Ołomuniec, kolumna Trójcy Przenajświętszej
Ołomuniec, fontanna Ariona
Fot. Alicja Dąbrowska
Ołomuniec, fontanna Ariona
Upalny maj. Z wiekowych fontann przyjemnie ciurka woda, obmywając kamienne postaci i stwory rodem z antyku i mitologii. Najstarsza, z Neptunem, powstała w 1683 r. - bóg wód dzierży trójząb, u jego stóp na cztery strony świata wyrywa się czwórka morskich rumaków. Juliusz Cezar (legendarny założyciel miasta) siedzi na koniu w otoczeniu rzecznych bóstw. W innym miejscu Herkules potężnym kijem odpiera atak Hydry. Tu Jowisz z orłem u stóp wznosi ku górze władczą dłoń, tam zaś Merkury wywija kaduceuszem, a mocarne Trytony dźwigają na barkach wielką muszlę z chłopczykiem i powozikiem ciągniętym przez delfiny. Sześć fontann - dzieło dwóch pokoleń ołomunieckich rzeźbiarzy - to jedne z najwspanialszych osiągnięć morawskiej rzeźby barokowej.

Siódma, uosabiająca grecki mit poety i lirnika Ariona uratowanego z morskiej toni przez oczarowanego jego pieśnią delfina, powstała dopiero na początku XXI w. Jej idea zrodziła się już w połowie XVIII w., ale z powodów finansowych porzucono ją na blisko dwa stulecia. W owalnym płytkim basenie wyrastającym wprost z równiutkiego bruku stoją niezwykłe rzeźby z brązu, pokryte patyną: wielki żółw z obeliskiem na grzbiecie, Arion z delfinem w objęciach i muzykujące dzieci w zabawnych pozach.

Skąd w Ołomuńcu taka miłość do fontann? Niektórzy tłumaczą ją szacunkiem wobec żywiołu wodnego, rzek i źródeł. Pierwsza osada mogła tu bowiem powstać w VI w. dzięki brodowi na Morawie. Z kolei źródło tryskające ze szczeliny kamienistego zbocza Wzgórza Michalskiego (dziś serce starówki) miało być ośrodkiem pogańskiego kultu. Mówi się również, że po wojnie trzydziestoletniej Ołomuniec był tak zniszczony, iż wzniesiono owe fontanny i inne piękne budowle, by przywrócić mu dawny splendor.

Czechy na liście UNESCO: Ołomuniec

Ołomuniec - szóste co do wielkości miasto kraju i historyczna stolica Moraw (utracił swój status właśnie po wojnie trzydziestoletniej na rzecz Brna, dziś ok. 102 tys. mieszkańców) szczyci się wielce drugim po Pradze zabytkowym zespołem w Czechach. Króluje tu renesans wespół z barokiem. Wzgórze Michalskie (najstarsza część historycznego centrum) otaczają pozostałości imponujących niegdyś fortyfikacji z czerwonej cegły, na czubku porośnięte murawą. Niektóre ich „sektory” zajęły sklepy i hala targowa. Sąsiadujące ze sobą spadziste rynki - Górny i Dolny - przypominają mi nieco Sienę. Pośrodku pyszni się wyniosły ratusz o renesansowym rodowodzie. Jego stromy dach pokrywa wesoła czerwona dachówka (z wieży można podziwiać miasto). Codziennie w południe zbierają się przed nim tłumy, a to za sprawą astronomicznego zegara, na którym codziennie socrealistyczny lud rusza do pracy oraz zajęć tanecznych i sportowych, wprawiany w ruch przez ukryte mechanizmy. Zegar pokazuje także dni, miesiące, fazy Księżyca, a nawet całoroczne imieniny! Liczne cyferblaty ulokowano na tle szklanych mozaik z paradnymi orszakami, robotnikiem i chemikiem oraz alegoriami 12 miesięcy. Historycy (i nie tylko) ubolewają, że w połowie XX w. zastąpił on zabytkowy czasomierz z końca XIX w. Ale i ten był przecież tylko jednym z wielu - pierwszy zainstalowano już w 1519 r.

Tuż obok scena pod gołym niebem, właśnie trwają próby rockowego koncertu. Jednak naszą uwagę przykuwa ciemny obiekt o rzeźbiarskich kształtach, zdobny złoceniami - kolumna Trójcy Przenajświętszej. To za jej sprawą w 2000 r. Ołomuniec trafił na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Jest najwyższa w Europie Środkowej wśród tego rodzaju zabytków - liczy aż 35 m. I nie jest to "zwykła" kolumna, lecz budowla z kaplicą na parterze i figurami świętych patronów miasta i kraju ulokowanych na kilku poziomach (niektórym dyndają nogi!). Szczyt wieńczy tytułowa Trójca z archaniołem Michałem. W 1716 r. kolumnę zaczął wznosić ołomuniecki mieszczanin i mistrz kamieniarski Wacław Render, zapisując na ten cel cały swój majątek - 11 tys. florenów. Po jego śmierci dzieło kontynuowali inni. Odsłonięto je w 1754 r. w obecności cesarzowej Marii Teresy.

Przy obydwu rynkach piękne, kolorowe kamieniczki i pałacyki o zielonkawych, jasnobłękitnych i bladoróżowych fasadach (większość odrestaurowana). Ze ścian sterczą gdzieniegdzie zawadiackie rzeźby, np. pół końskiego korpusu w czapraku. W narożnym renesansowym pałacu Hauenschilda z końca XVI w. w roku 1767 przez jakiś czas mieszkał Leopold Mozart z żoną i dziećmi Wolfgangiem Amadeuszem i Nanerle.

W oknach - tutejszym obyczajem - mnóstwo tableau z portretami maturzystów sfotografowanych w najdziwniejszych pozach i miejscach. Od czasów akademii jezuickich miasto słynie ze szkół, to także ważny ośrodek uniwersytecki.

W sobotni poranek uliczki są ciche i puste, jakby wciąż pogrążone we śnie, mieszkańców niewielu. Z rzadka minie nas samochód, gdy wspinając się pod górę, zmierzamy do katedry św. Wacława przy placu tegoż imienia.

Romańska świątynia istniała tu już na początku XII w. Zachowała się część murów, ukryta pod neogotyckim płaszczem, bo taki charakter uzyskała pod koniec XIX w. (wcześniej wielokrotnie niszczona, m.in. przez Szwedów). Jej prawdziwą ozdobą jest kilka barokowych nagrobków z czerwonego i czarnego marmuru oraz kolorowe witraże. W złotej skrzyni spoczywają relikwie św. Jana Sarkandra - księdza męczennika, który zmarł w 1620 r. po torturach, nie chcąc zdradzić tajemnicy spowiedzi (w mieście jest też neobarokowy kościółek jego imienia, także z relikwiami). Jan Paweł II wyniósł go na ołtarze w 1995 r. podczas wizyty w Ołomuńcu.

Na lewo od katedry piękna późnorenesansowa fasada kaplicy św. Anny, niegdyś miejsce elekcji tutejszych biskupów (akurat zamknięta).

Przylegają do niej pozostałości tzw. pałacu Przemyślidów (to właśnie w Ołomuńcu w 1306 r. został zamordowany ostatni król z tej dynastii, Wacław III; tu również kilka wieków później cesarz Franciszek V zrzekł się tronu). Od niedawna zrewitalizowane przerodziły się w Muzeum Archidiecezjalne. Już sama adaptacja różnorodnych budowli w kilku stylach architektonicznych zasługuje na uwagę. Ale i zbiory ciekawe, poczynając od lśniącej złotem karety biskupa Ferdinanda Juliusa von Troyera z połowy XVIII w. (to on poświęcał kolumnę Trójcy!), poprzez kolekcję gotyckich i barokowych rzeźb, renesansowe freski, po kościelny skarbiec i galerię malarstwa europejskiego.

A w niedalekim Muzeum Sztuki Nowoczesnej przy ul. Denisowej 47 trwała akurat wystawa rzeźb Magdaleny Abakanowicz...

Święty Pagórek

Święty Pagórek (Svaty Kopecek) dzieli od Ołomuńca zaledwie pięć kilometrów. Żółto-białe barokowe sanktuarium o dwóch bardzo szerokich skrzydłach przypomina magnacki pałac. Nomen omen wznosi się na sporym pagórku, skąd roztacza się wspaniały widok na zielone pola przedzielone zagonami kwitnącego rzepaku.

Bazylika mniejsza nawiedzenia NMP została wzniesiona w latach 1669-79, jej architektem był Giovanni Pietro Tencalla, Szwajcar z wielce utalentowanej rodziny. Poważnie zniszczona w czasie drugiej wojny światowej, dziś cieszy oko bajecznymi stiukami, figurami marmurowych aniołów w niezwykłych pozach i iluzjonistycznymi freskami.

Od wieków stanowi cel pielgrzymów. Gdy stanąć w jej bramie i spojrzeć w dół, widać drogę wydeptaną przez nich z Ołomuńca.

Piękny jest też pobliski park z potężnymi, starymi drzewami. Na szczęście sklepików z dewocjonaliami niewiele, a i atmosfera bardziej relaksowa niż pielgrzymkowa.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • poborowy102

    0

    a ja mam nadzieję, ze za kilka latek Zabrze będzie na liście UNESCO - jeśli skończą oczyszczanie sztolni i zrewitalizują Rokitnicę oraz zrobią coś z wieżą ciśnień to moim zdaniem szansę będą mieli ogromną. Byle tylko zgłosili się...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • hotele
  • loty
  • Oferty Booking.com
  • Oferty FRU.PL

Podróże.gazeta.pl na Facebooku

Aktualna oferta