Rumunia. Transylwania - Braszów

05.09.2011 16:33
Braszów

Braszów (Fot. Shutterstock)

Cudownie położony Braszów jest prawdziwym miastem-symbolem. W literaturze niemieckiej określany mianem "Miasta na Wschodzie", funkcjonuje niemal jako archetyp, średniowieczny hortus conclusus - gdzie poza murami zamkniętego ogrodu rozciąga się świat dziki, niebezpieczny i wrogi...
Przewodnik "Rumunia. Mozaika w żywych kolorach...oraz Mołdowa. Wydanie IV" możesz kupić w Podróżniczej Księgarni Internetowej bezdroza.pl

Braszów, będące materializacją zachodniej idei ładu i prawa, jest tu ostatnim bastionem łacińskiej Europy. Węgrzy odczuwają Brassó podobnie - jako miejsce, przez które do ich świata wdziera się bałkańskie morze. Symbolem tego przejścia jest Brama Schei, która oddziela racjonalny porządek miejskich kwartałów od plątaniny uliczek wijących się pomiędzy wzgórzami starego rumuńskiego przedmieścia. Włoski podróżnik Giovannandrea Gromo w relacji z wyprawy do Transylwanii z lat 1566-67 wspomina Braszów jako jedno z najważniejszych kupieckich miast tej części Europy, którego rozliczne składy handlowe były regularnym miejscem spotkań Turków, Arabów, Ormian, Greków, Rumunów, Włochów i Polaków.

Historia Braszowa

Miasto, po raz pierwszy wzmiankowane w 1235 r. jako Corona, w 1288 r. odnotowane zostało jako Brassó. Nazwa Bra ov zaczęła pojawiać się w dokumentach od 1294 r. Miasto powstało z połączenia kilku osiedli, pomiędzy którymi się rozwinęło, stanowiących obecnie jego przedmieścia. Najstarszą częścią, prawdopodobnie zasiedloną jeszcze przed XII w., jest Schei. Drugim zalążkiem Braszowa była dzisiejsza dzielnica Bartolomeu (niem. Bartholomä, zwana wcześniej wzgórzem Sprenghi), związana z saskim osadnictwem i działalnością zakonu krzyżackiego na początku XIII w. Pierwsi tutejsi osadnicy byli rolnikami, jednak niebezpieczeństwa - głównie ze strony Tatarów, o czym przekonano się w 1241 r. - zmusiły ich do przeniesienia się głębiej w góry, pod osłonę Tâmpy, która dziś znajduje się w centrum miasta i jest jego symbolem. Obwarowane miasto rozwijało się wokół istniejącego wówczas drewnianego kościółka Najświętszej Marii Panny, stojącego mniej więcej w miejscu dzisiejszego Czarnego Kościoła. Było to trzecie stadium osadnictwa, które stało się też ogniwem łączącym Schei i Bartolomeu - od tego momentu możemy mówić o Braszowie jako o średniowiecznym mieście. Od poł. XV w. mieszkańcy nie szczędzili trudu w udoskonalaniu obwarowań, w efekcie czego z końcem XVI w. Braszów stał się najlepiej ufortyfikowanym grodem Transylwanii. W obrębie murów, podobnie jak w innych saskich miastach, mogli osiedlać się tylko Sasi. Rumuni mieszkali poza nimi, w odrębnej dzielnicy - Schei. Miasto jednak rozrastało się szybko i wkrótce musiało wyjść poza mury, wchłaniając okalające je osady. Gwałtowna rozbudowa nastąpiła w XIX w. Wtedy też rozebrano bramy miejskie i zmodernizowano układ Braszowa. Szczęśliwie topografia przesądziła o kierunku tych zmian - ukierunkowana z konieczności na północ, w stronę pól, rozbudowa pozostawiła średniowieczne stare miasto nienaruszone.

ZOBACZ TAKŻE miejsce najpiękniejszej warowni Transylwanii >>

Miejsca, które warto zobaczyć w Braszowie

Piaia Sfatului (niem. Marktplatz) jest miejskim rynkiem z ratuszem pośrodku. W XIV w. stała tu wieża służąca do obserwacji i ostrzegania, tak przed pożarem, jak i przed najeźdźcami. Gdy inne obwarowania się rozrastały, uzyskując własne wieże, wokół tej już istniejącej powstał budynek cechu kuśnierzy. Odtąd zaczęto nazywać go ratuszem, choć kuśnierze zajmowali w nim piętro aż do 1872 r., kiedy oficjalnie zlikwidowano w Rumunii organizacje cechowe. W latach 1515-28 powstały nowe pomieszczenia do prowadzenia handlu, a w okresie 1525-28 podwyższono wieżę do 52 m. Zainstalowano także zegar autorstwa słynnego mistrza Georgiusa z Sighi oary. Wieża w dalszym ciągu pełniła funkcje strażnicy i punktu alarmowego, toteż zaczęto ją nazywać Wieżą Trębaczy. W 1689 r. wielki pożar strawił miasto, nie oszczędzając również i ratusza. Odbudowę, która nadała mu obecny wygląd, przeprowadzono w latach 1770-78. Wieżę zrekonstruowano w roku 1910. Obecnie w ratuszu mieści się muzeum historyczne (Muzeul Judeiean de Istorie; wt.-nd. 10.00-18.00; - 7 RON, ulgowy 1,5 RON).

Hirscherhaus (rum. Casa cu Cerb) to pomarańczowy narożny budynek z podcieniami, który od XVI w., podobnie jak krakowskie Sukiennice, służył miejscowym kupcom do sprzedaży towarów.

Muzeul Memorial Casa Mure enilor (pn.-pt. 9.00-17.00, sb.-nd. 10.00-17.00; 4,5 RON, ulgowy 1,5 RON) poświęcone jest rodzinie, z której pochodził poeta Andrei Mure anu (1816-63), autor De teapt -te, române (Przebudźcie się, Rumuni ), pieśni rewolucjonistów z 1848 r. i hymnu Rumunii. W muzeum organizowane są recitale muzyki klasycznej.

Cerkiew prawosławna Sfânta Adormirea Maicii Domnului to właściwie sam portal, dość zaskakująco umieszczony w pierzei rynku pomiędzy witrynami sklepów. Cerkiew znajduje się w głębi dziedzińca. Wybudowana w 1896 r. zgodnie z bizantynizującymi kanonami, warta jest odwiedzenia, choćby dla odczucia różnicy (chciałoby się powiedzieć - przepaści) pomiędzy dwoma światami: tajemniczością wnętrz cerkiewnych a klarownością i racjonalnością przestrzeni kościołów protestanckich.

Koleje budowy Czarnego Kościoła (rum. Biserica Neagr , węg. Fekete templom, niem. Schwarze Kirche; zwiedzanie: pn.-sb. 10.00-17.00; 6 RON, ulgowy 3 RON) są tak zawiłe, jak niespokojną była historia tego miejsca. Rozpoczął ją proboszcz Thomas Sander w 1385 r. w miejscu, gdzie już poprzednio znajdował się kościółek. W 1421 r. gotycka struktura była już niemal ukończona, gdy na miasto napadli Turcy, dewastując je razem z nową świątynią. Był to ogromny krok w tył i chociaż ostatecznie doszło do konsekracji w 1477 r., zamierzenia nie zrealizowano w zakładanym kształcie: wybudowano mianowicie tylko jedną z dwóch planowanych wież (65 m). Budowla należy do grupy gotyckich kościołów halowych, związanych z działalnością praskiej strzechy (związku budowniczych wznoszących katedry w różnych miastach) Parlerów, mającej w swym dorobku takie realizacje, jak praska katedra św. Wita i norymberski kościół św. Sebalda. Świątynia braszowska, wzniesiona z kamienia pochodzącego z pobliskiego masywu Piatra Mare, jest dziełem równie spektakularnym, osiągającym 89 m długości i 24 m szerokości. Imponujące rozmiary sprawiły, że nazywano ją największym gotyckim kościołem pomiędzy Wiedniem a Stambułem. Braszowska fara jest też najdalej na wschód wysuniętą gotycką katedrą Europy. Podczas wielkiego pożaru w 1689 r. kościół ucierpiał tak, że jego odbudowa zajęła kolejnych 100 lat. Przede wszystkim jednak mury świątyni pokryła trwała warstwa sadzy - od tego momentu kościół zaczęto nazywać Czarnym. Po przeprowadzonej w ostatnich latach renowacji sadzę częściowo usunięto, dziś więc wrażenie jest już daleko mniejsze.

Neogotycki ołtarz z 1866 r. zawiera trzy oryginalne tablice pochodzące ze skrzydeł tzw. Marienburger Altar, XV-wiecznego ołtarza z Feldioary, uznawanego za najwspanialszy gotycki poliptyk Transylwanii. Do cennych zabytków zaliczyć trzeba również pochodzącą z 1472 r. brązową chrzcielnicę w typowej siedmiogrodzkiej formie, ufundowaną przez pastora Johannesa Reudela. Okalająca ją krata jest dziełem mistrza kowalskiego Mesena Hannesa z 1716 r. Barokowa ambona datowana jest na 1696 r. Naprzeciwko, na filarze nawy, znajdują się herby: herb miejski Braszowa (u dołu) i herb rodowy Hunyadych (powyżej). W wewnętrznym tympanonie południowego portyku kościoła umieszczone jest pochodzące z 1476 r. malarskie przedstawienie adoracji Marii z Dzieciątkiem przez św.św. Barbarę i Katarzynę, o wyjątkowej urodzie i znacznej wartości. W narożach malowidła widnieją herby: króla Macieja Korwina (ród Hunyadych) i jego żony Beatrycze Aragońskiej. Zwracając się w stronę zachodnią, podziwiać można wspaniałe organy o 4 tys. piszczałek, wykonane w 1839 r. przez berlińskiego organmistrza Bucholza (prawdopodobnie jego ostatni zachowany oryginalny instrument). Posłuchać ich można podczas letnich wieczornych recitali (15 VII-15 IX, czw. i sb., godz. 18.00). Pod emporą eksponowane są kamienne posągi, niegdyś wieńczące zewnętrzne przypory kościoła. Narażone na niszczące działanie warunków atmosferycznych, po ostatniej konserwacji przeniesione zostały tutaj, a w ich miejsce wstawiono współczesne kopie. W salach po obu stronach głównego zachodniego wejścia urządzono ekspozycje pokazujące dzieje Czarnego Kościoła oraz życie i działalność Johannesa Hontera (Honterusa). Eksponowane są tam także płyty nagrobne umieszczane w kościele od XVI do XVIII w. Zachowało się ponadto wiele dekorowanych atrybutami profesji oraz mitologicznymi alegoriami stall, w których niegdyś zasiadali mieszczanie. Na końcu powiedzieć należy o chyba najcenniejszym skarbie Czarnego Kościoła: kolekcji anatolijskich kobierców. Jest to jeden z największych zbiorów tego typu, liczący 119 eksponatów, mimo iż nie wiadomo, ile ich spłonęło we wspomnianym wielkim pożarze. Pochodzą przeważnie z terenu Azji Mniejszej i prócz ich własnej artystycznej wartości, są również swoistym wyznaniem wiary miejscowych luteran. Braszowscy kupcy, podejmujący wiele ryzykownych wypraw na Bliski Wschód, po każdym szczęśliwym powrocie wyrażali wdzięczność Bogu za opiekę, ofiarowując to, co przywieźli najwspanialszego. Bezcenny dziś zbiór wymaga szczególnej troski i dlatego w okna braszowskiego kościoła wprawiono specjalne szyby powstrzymujące dostęp promieni UV.

Łacińskie miasto to obszar wokół placu kościelnego. Znajdują się tu plebania, stara szkoła i pomnik Johannesa Hontera.

Spacer wzdłuż pozostałości murów miejskich najlepiej rozpocząć w miejscu, gdzie od ulicy D. Gherea odchodzi Aleea T. Brediceanu (kiedyś Dup Zidurile de Sus, czyli Za Górnymi Wałami) - parkowa promenada u stóp Tâmpy. W tej linii obwarowań mieli swoje bastiony garbarze, sukiennicy, powroźnicy i tkacze. Właśnie należący do tych ostatnich Bastion Tkaczy (Bastionul es torilor) zachował się najlepiej i dziś mieści się w nim muzeum braszowskich fortyfikacji (Muzeul "Cetatea Bra ovului", Str. Gheorghe Co buc 9; latem: wt.-nd. 10.00-18.00, zimą: 9.00-15.00; 7 RON, ulgowy 1,5 RON). Dużą atrakcją prezentowanych tu zbiorów jest makieta XVII-wiecznego Braszowa.

Tâmpa osiąga wysokość 955 m n.p.m. i, chociaż niewątpliwie daleko jej do Giewontu, to jednak, mimo wszystko, góra w samym centrum miasta - to jest coś! Niezapomniane wrażenia pozostawiają wycieczka kolejką i panorama ze szczytu (w przeciwieństwie do Panoramy - restauracji na szczycie, na którą szkoda czasu i pieniędzy). Wspaniale prezentują się stąd obie części miasta: setki dachów uporządkowanych w kwartały prostymi ulicami niemieckiego miasta oraz uliczki wijące się pomiędzy domostwami, cmentarzykami i wzgórzami rumuńskiej Schei. Dolna stacja kolejki linowej Telecabina Tâmpa znajduje się w połowie promenady wiodącej wzdłuż murów (Aleea T. Brediceanu); wagonik kursuje wt.-pt. 9.30-17.00, sb.-nd. 10.00-18.00; bilet w górę: 8 RON, w dół 5 EUR. Podążając dalej linią obwarowań miejskich, natrafiamy na bramę Schei (Poarta Schei), prowadzącą do rumuńskiego przedmieścia. Położona w pobliżu bramy Katarzyny (Poarta Sfânta Ecaterina), została zbudowana, gdy jej starsza sąsiadka okazała się za wąska dla zmodernizowanego miasta.

W przeciwnym do Bastionu Tkaczy narożu obwarowań znajduje się Bastion Kowali (Bastionul Fierarilor). Wchodząc obok bastionu w ulicę Dup Ziduri (kiedyś Dup Zidurile de Jos, czyli Za Dolnymi Wałami), zmierzamy śladem dawnej fosy, a na wzgórzu Straja możemy dojrzeć pomiędzy drzewami dodatkowe baszty obserwacyjne: Czarną (Turnul Negru) i Białą (Turnul Alb).

Leżąca poza murami dzielnica Schei (Cartierul Schei), dzięki pobudowanym tu w XIX w. willom nie przypomina już bynajmniej biednego przedmieścia. Plątanina malowniczych uliczek i rezydencyjny charakter zabudowy nadają jej klimat dawnych kurortów.

Cerkiew św. Mikołaja (Biserica Sfânta Nicolae), stojącą przy głównym placu Schei, Piaia Unirii, postawiono w 1521 r. z woli wojewody wołoskiego Neagoe Besaraba. Pierwotnie wzniesiona w stylu bizantynizującym, została w XVIII w. znacząco rozbudowana. Dobudowane do niej wysmukłe wieże upodobniły ją nieco do siedmiogrodzkiego kościoła saskiego.

Muzeum Pierwszej Rumuńskiej Szkoły (codz. 9.00-17.00; 5 RON) mieści się w budynku przy cerkwi św. Mikołaja, powstałym w 1495 r. i przebudowanym później w stylu barokowym. Początki szkoły wiąże się z działalnością diakona Coresiego, XVI-wiecznego drukarza i tłumacza Biblii na język rumuński. Jego dzieła należą do najstarszych zabytków literatury rumuńskiej. Coresi, posługujący się językami wołoskim i południowosiedmiogrodzkim, położył podwaliny pod literacki język rumuński. Jego twórczość zdradza wpływy luteranizmu i kalwinizmu, podobnie jak nieprzypadkowe jest, że pierwsza rumuńska szkoła powstała pod braszowskimi murami.

Braszowska cytadela (Cet iuia), strategicznie ulokowana na równinie, była częścią zewnętrznego systemu fortyfikacji. Dawniej pełniła funkcję więzienia i koszar wojska austriackiego. Dziś działa w niej restauracja, dyskoteka i winiarnia Dealul Cet iii (codz. 10.00-24.00).

Ewangelicki kościół św. Bartłomieja (Biserica Evanghelic C.A. Bartolomeu, Str. Lung 251, dojazd z centrum autobusami nr 5 i 9) jest najstarszą zachowaną budowlą miasta.

Muzeum Sztuki (Muzeul de Art ) wystawia malarstwo rumuńskie, w tym najsłynniejszego rumuńskiego impresjonistę Nicolae Grigorescu, jak również eksponaty dalekowschodnie, głównie chińskie, tybetańskie, perskie wazy i statuetki (B-dul Eroilor 21; wt.-nd. 10.00-18.00; 4 RON, ulgowy 1 RON).

Muzeum Etnograficzne (Muzeul de Etnografie) to podróż w czasie przez siedmiogrodzką wieś. Muzeum prezentuje stroje ludowe oraz archiwalne fotografie (B-dul Eroilor 21A; wt.-nd. 10.00-18.00 latem i 9.00-17.00 zimą; 5 RON, ulgowy 1 RON).

Okolice Braszowa

Jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w okolicy Braszowa jest zamek Bran, promowany jako zamek Drakuli (w rzeczywistości mający z nim bardzo niewiele wspólnego). Autobusy w kierunku Branu odjeżdżają z Autogara No2 - Bartolomeu, mniej więcej co pół godziny, od 6.30 do 17.30 (w niedzielę rzadziej); ostatni autobus powrotny z Branu wyrusza o 21.00 (w niedzielę o 17.30). Przejazd trwa ok. 1 godz., bilet kosztuje niespełna 5 RON. Dla grupy kilkuosobowej porównywalne jeśli chodzi o cenę może okazać się wynajęcie taksówki w Râ nov, gdzie wznosi się niezwykle ciekawy zamek chłopski. Warto także wybrać się na jednodniową wycieczkę do dwóch saskich wsi H rman oraz Prejmer. Obie wioski leżą przy linii kolejowej z Braszowa do Sfântu Gheorghe (osiem pociągów osobowych dziennie), można też dojechać do nich taksówką (opłacalne dla kilku osób). Jadąc w kierunku Sighi oary, nie można przegapić wsi Feldioara, która skrywa niezwykłą historię związaną z obecnością na tych terenach zakonu krzyżackiego. Okolice Braszowa to także modna stacja narciarska Poiana Bra ov oraz skaliste szczyty masywu Piatra Craiului (zob. s. 487), najlepiej dostępnego ze wsi Z rne ti.

Râ nov (węg. Barcarozsnyó, niem. Rosenau) wyróżnia się jednym z największych i najpiękniejszych - pod względem lokalizacji - zamków chłopskich. Już z wielokilometrowej odległości mury budowli jaśnieją na tle ciemnego masywu Post varu. Jego autentyczność, pomimo ruiny, może śmiało konkurować z przereklamowanym Branem. Osadę założyli Krzyżacy ok. 1225 r., a po ich odejściu twierdzę udoskonalali sami mieszkańcy. Wnętrze wypełniła gęsta zabudowa cel dla mieszkańców i ich dobytku, przypominając raczej miasteczko, aniżeli zamek. Twierdza była schronieniem dla mieszkańców trzech wsi: Râ nov, Cristian i Vulcan. Gdy oblężenia przedłużały się i zapasy wody były na wyczerpaniu, mieszkańcy wymykali się nocami za mury i przynosili wodę z pobliskiego źródła. Zamek został zdobyty (po raz pierwszy!) dopiero w 1612 r. przez księcia siedmiogrodzkiego Gabriela Batorego, którego żołnierze odnaleźli źródło. Odcięci od wody obrońcy zmuszeni byli się poddać. Niezwłocznie po tym przystąpiono do kopania studni, którą ukończono po 17 latach, osiągając głębokość 143 m. Okazało się to zbawienne, gdy w 1658 r. mieszkańcy okolicy musieli schronić się w nim aż na trzy lata. Nie powinny więc dziwić położone w obrębie zamku takie obiekty, jak szkoła, kaplica z plebanią czy ogrody warzywny i owocowy. Do ostatecznego upadku twierdzy przyczynił się pożar w 1718 r. oraz zniszczenia jakich doznała w wyniku trzęsienia ziemi w 1802 r.

Wydaje się, że czas Râ nova jeszcze nie minął. Niedawno romantycznymi ruinami zainteresował się przedsiębiorczy Włoch. Już teraz można tu dobrze zjeść i wesoło spędzić czas, a to dopiero początek! W miejscowości znajduje się także gotycki kościół ewangelicki z ciekawymi freskami z 1500 r.

Bran (węg. Törcsvár, niem. Törzburg), położony 30 km od Braszowa, posiada atrakcję, o której chciałoby się powiedzieć: "Ten zamek wybudowano z myślą o turystach!". Zamek (latem: pn. 12.00-18.00, wt.-nd. 9.00-18.00, zimą: pn. 12.00-16.00, wt.-nd. 9.00-16.00; 20 RON, ulgowy 10 RON, dodatkowa opłata za możliwość fotografowania) leży dokładnie pośrodku wioski, prawie przy głównej drodze, tak, że nie sposób minąć go obojętnie. Mimo iż istnieje od XIII w., w XIX stuleciu został "przekonserwowany", przez co wydaje się trochę nienaturalny i zdecydowanie traci na atrakcyjności. Tłumy odwiedzających go turystów oraz drogie bilety również nie przemawiają na jego korzyść.

Zamek wzniesiono w latach 1377-82, na polecenie węgierskiego króla Ludwika I Andegaweńskiego, jako blokadę przełęczy górskiej Pasul Bran (węg. Törcsvári-hagó) na szlaku prowadzącym na Wołoszczyznę. Wydzierżawili go jednak mieszczanie braszowscy, szczególnie zainteresowani ochroną szlaku handlowego i pobieraniem opłat granicznych. Wkrótce też (1498) stał się ich własnością. Swój obecny kształt uzyskał w XV w. Spalony od uderzenia pioruna w 1619 r., został następnie odbudowany, uzyskując m.in. polską attykę, tzw. jaskółczy ogon. Na początku XX w. przekształcono go na górską rezydencję rumuńskiej królowej. Dziś prócz malowniczości nie oferuje specjalnych wrażeń. Również powiązanie z Drakulą jest fikcją, ponieważ Wład Palownik (pod takim przydomkiem Drakula występuje w historii) spędził tu zaledwie kilka nocy przejazdem (rezydując głównie w swoim zamku Poienari w Górach Fogaraskich). Aby miłośnicy legendy nie byli rozczarowani, lepiej niech zostawią tę wycieczkę na któryś z bardziej pochmurnych dni.

W saskiej wiosce Prejmer (węg. Prázsmár, niem. Tartlau) znajduje się potężny kościół warowny (wt.-nd. 11.00-15.00), doskonale zachowany, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Budowę świątyni zapoczątkowali Krzyżacy w 1218 r. Po przejęciu wioski przez cystersów z Câria budowla zyskała elementy charakterystyczne dla cysterskiego gotyku: sklepienia sześciopolowe, okrągłe okna i kaplice z obu stron chóru. Nad skrzyżowaniem naw wznosi się ośmioboczna wieża. Typowe dla cysterskiej architektury ostrołukowe okna, a szczególnie kompozycja ściany ze zdwojonymi otworami i okrągłym oknem powyżej (ściana za ołtarzem) to rozwiązania, które można znaleźć także w Câria i kościele św. Bartłomieja w Braszowie.

Tutejszy gród kościelny miał jedne z najpotężniejszych obwarowań. W pierwszej fazie wzniesiono owalny krąg z murami 3-metrowej grubości, które na przełomie XV i XVI w. pogrubiono do 4,5 m(!), osiągając jednocześnie wysokość 12-14 m i średnicę 72 m. W górnej części muru znajduje się korytarz obronny prawie 2-metrowej szerokości. Na całym obwodzie wewnętrznym założono w 2-4 kondygnacjach ponad 270 cel dla rodzin i ich dobytku, dostępnych z otwartych drewnianych galerii. W XVI w. dobudowano

dodatkowy dziedziniec na osi wejścia (powstał w ten sposób korytarz bramny 32-metrowej długości). Mieściły się tu szkoła i rada wioski. Mury zewnętrzne ozdobił renesansowy, dwukondygnacyjny fryz o charakterze polskiej attyki. Po lewej stronie wejścia dobudowano dodatkowy podwórzec zwany "piekarskim" (Bäckerhof), znajdowały się tu bowiem piekarnia i konny młyn. Całość oddzielona była od reszty wioski fosą, dzięki czemu podczas najazdu zamieniała się w samowystarczalne miasteczko na wyspie - kamienną Arkę Noego.

Pierwsza udokumentowana wzmianka o miejscowości H rman (węg. Szászhermány, niem. Honigberg, sas. Huntschprich) pochodzi z 1240 r., kiedy to (podobnie jak Prejmer) wioska została przekazana cystersom z Câria. Tutejszy kościół św. Mikołaja (wt.-nd. 10.00-17.00; 4 RON) również wykazuje cechy architektury cysterskiej.

Prezbiterium (jak w innych założeniach cysterskiej strzechy) flankują dwie kaplice. Południowa nakryta jest sklepieniem beczkowym i zachowała się w pierwotnej formie: oryginalne są biforia (podwójne otwory okienne zamknięte półokrągłym łukiem), należące do fazy przejściowej romanizmu i wczesnego gotyku. Północna kaplica została przebudowana na zakrystię w XV w. Masywna wieża powstała w XIV w. Jej podstawa otwiera się do wnętrza trzema ostrołukowymi arkadami, a na piętrze znajduje się empora otwarta do nawy głównej. W 1794 r. wybudowano obecny hełm wieży. Wewnątrz wschodniej części pierścienia muru obronnego (naprzeciw apsydy) ponad piwnicą, mieści się kaplica, w której zachowały się malowidła przedstawiające m.in. Chrystusa w mandorli, procesję świętych, zesłanie Ducha Świętego, narodzenie i ukrzyżowanie Jezusa, pięć panien głupich i pięć roztropnych. Owal obwarowań wzniesiono w XIII w., pogrubiając i podnosząc mur (do 12 m wysokości) w XV stuleciu. Na całym wewnętrznym obwodzie znajdowały się cele dla rodzin i dobytku (do dziś zachowała się tylko południowa część zabudowy). Obwarowania mają siedem wież oraz mniejszy zewnętrzny mur (4-5 m wysokości od strony południowej). Twierdzę okalała fosa. Most zwodzony zlikwidowano w 1791 r., a stały zadaszono obecnym gankiem w 1814 r. Wieżę bramną przebudowano na ratusz w 1815 r.

Położone na północ od Braszowa miasteczko Feldioara (węg. Barcaföldvár, niem. Marienburg) zaskakuje swoją historią. W 1211 r. król Andrzej II osadził tu Krzyżaków, czyli rycerzy Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, dla ochrony wschodniej granicy Królestwa Węgierskiego. Rycerze obrali sobie tę miejscowość na stolicę, nazywając ją Marienburg (później nazwę tę przejął Malbork). Na wzgórzu powstał duży zamek, niestety dziś w ruinie. Kościół w miasteczku wzniesiono dopiero po wypędzeniu Krzyżaków (1225), na miejscu ich wcześniejszej romańskiej kaplicy.

Położona na wysokości 1030 m n.p.m., u stóp masywu Post varu, Poiana Bra ov (węg. Brassó Pojána) nazwana może być "rumuńskim Zakopanem". To najdroższy kurort w kraju i miejsce, gdzie finansowa elita pobudowała swoje wille. To również raj dla wszystkich tych, którzy preferują czynny wypoczynek. Poiana Bra ov ma jedyny w kraju sztucznie naśnieżany stok, chociaż sezon narciarski trwa tu do kwietnia, poza tym oferuje doskonałe warunki do uprawiania większości innych dyscyplin, takich jak górska turystyka rowerowa, wspinaczka, pływanie, tenis, a nawet jazda konna. Mniej ruchliwi skorzystać mogą z kolejki górskiej, którą można bez wysiłku dostać się na szczyt Post varu (1799 m n.p.m.), skąd rozciąga się wspaniała panorama Braszowa i okolic.

Wieś Z rne ti, oddalona od Râ nova zaledwie o 9 km w kierunku południowo-zachodnim, stanowi idealną bazę wypadową w piękne pasmo górskie Piatra Craiului (zob. s. 487). Po stromych zboczach masywu biegnie wiele efektownych szlaków udostępniających grań główną, na której przebycie należy przeznaczyć dzień.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • Hotele
  • Hotele Zurych
  • Hotele Bazylea
  • Szukaj hotelu

  • Szukaj hotelu w Zurychu

  • Szukaj hotelu w Bazylei