Polska. Szlak kajakowy Pojezierza Myśliborskiego - łatwo i pięknie

29.08.2011 06:00
Myśla niedaleko Mostna

Myśla niedaleko Mostna (Fot. Michał Rembas)

Kajakiem po rzece Myśli - to świetny pomysł na jednodniowy spływ. Piękny i łatwy wodny szlak prowadzi do kaplicy templariuszy.
Wielu kajakarzy lubi rzeki zawalone drzewami, przeciskanie się pod i nad kłodami oraz tym podobne trudy i znoje. Ja zdecydowanie wolę po prostu wiosłować. Niestety, w moim rodzinnym Zachodniopomorskiem większość rzek (Ina, Rega, Parsęta, Płonia, Tywa...) stanowi istny tor przeszkód.

Chlubnym wyjątkiem jest Myśla, dopływ Odry. Ta mało znana rzeka płynie wśród lasów Pojezierza Myśliborskiego. To jeden z ładniejszych (i łatwiejszych) szlaków kajakowych w Polsce.

***

Jednodniowy spływ dolnym odcinkiem liczącej 95 km Myśli zaczynamy przy moście drogowym w Mostnie, kilka kilometrów na wschód od Dębna. Tuż po wodowaniu miła niespodzianka - Myśla jest tu szeroka na dobre 10 metrów, a nurt, jak na nizinną rzekę, raczej wartki. W kilku miejscach brzegi bardzo strome i wysokie, wyglądają niczym klify.

Myśla wije się wśród lasów - na zboczach rosną buki, dęby i jesiony. Tam, gdzie brzegi są płaskie i woda się rozlewa, dominują łęgi - miejsca lęgowe żurawi, gągołów, kaczek, czernic i wielu innych ptaków; w pobliżu mają też gniazda orły bieliki.

Podczas naszego spływu poziom rzeki jest bardzo wysoki, pnie sterczą wprost z wody. Płyniemy dość szybko. Zdarzają się wprawdzie zwalone drzewa, ale powycinano w nich "bramki", na tyle szerokie, by zmieścił się kajak. Wiele pni jest zanurzonych w wodzie i gdy się dobrze rozpędzić, można nad nimi przeszorować.

O dziwo, prawie nie widać śmieci! A to dlatego, że od dziewięciu lat każdej wiosny społecznicy związani z Fundacją im. Ryszarda Kapuścińskiego w Dębnie wypływają na Myślę kajakami i robią porządki. - W tym roku zebraliśmy 60 tys. litrów śmieci. Były wśród nich opony, lodówki, samochodowe zbiorniki na paliwo - opowiadał mi prezes fundacji Paweł Chara. - Przy okazji robimy też przejścia dla kajaków, ale staramy się ciąć jak najmniej. Zwalone drzewa są potrzebne choćby zimorodkom, które polując, siedzą na kłodach i wypatrują w wodzie ryb.

***

Wyprzedzamy grupę kajakarzy z Dębna i zatrzymujemy się na piaszczystej plaży na kubek kawy (czajnik i kuchenkę mamy ze sobą).

Płynąc dalej, mijamy duże żeremie. Bobry na Myśli nie próżnują - po drodze widzimy wiele podciętych lub ogołoconych z kory drzew.

Po chwili trzy mosty, a każdy inny: bardzo ładny łukowy z czerwonej cegły z 1905 r.; kolejowy - stalowy o konstrukcji kratownicowej sprzed 140 lat (wielokrotnie remontowany) i współczesny, o żelbetowej konstrukcji, na drodze z Dębna do Kostrzyna.

Głód dokucza, więc w sosnowym lesie dobijamy do brzegu i zatrzymujemy się na obiad, tj. na chińskie zupki (jest tu nawet stół!).

W okolicy Dargomyśla nurt wyraźnie zwalnia. Po chwili wyłania się most, zapora oraz dwa okazałe budynki z czerwonej cegły. Ten po prawej, porośnięty bluszczem, to młyn zbożowy, ten po lewej - spichlerz. Obydwa wzniesiono w 1873 r.

W 1991 r. młyn spłonął; po kilku latach kupił go prywatny właściciel i uruchomił elektrownię wodną z trzema turbinami. Wciąż można tu obejrzeć stare koła młyńskie.

Konieczna przenoska - kilkadziesiąt metrów. Na szczęście gospodarze pozwalają przeciągnąć kajak przez podwórko (kajakarze mogą też rozbijać na ich terenie namioty płacąc "co łaska"; warto wcześniej zadzwonić: Tomasz Symonowicz, 95 760 19 69).

Za elektrownią nurt zdecydowanie przyspiesza. Rzeka płynie szeroko, wśród lasów łęgowych.

***

Po kilku kilometrach Chwarszczany. Znak kieruje nas z głównego nurtu Myśli w prawo, do mocno zarośniętego kanału młyńskiego. Po lewej wyłania się bryła kaplicy templariuszy, którzy w XIII w. założyli tu swoją komandorię. Gdy na początku XII w. zakon rozwiązano, przejęli ją joannici.

Dobijamy do mostu - nie da się pod nim przepłynąć, bo tuż za nim zapora. Obok ceglane budynki nieczynnego młyna.

I tu, po około 22 km, kończymy spływ. Zanim przyjedzie po nas samochodem znajomy, oglądamy kaplicę templariuszy. To jedna z najbardziej oryginalnych gotyckich świątyń na naszych ziemiach - wysmukła, o doskonałych proporcjach, w dolnej części kamienna, w górnej ceglana. Nawa i prezbiterium nawiązują do gotyckich kościołów francuskich, zaś fasada do budowli obronnych w Ziemi Świętej z czasów krucjat (dwie okrągłe baszty w jej narożnikach wcale nie miały charakteru obronnego, lecz dekoracyjny; jedna nie ma nawet schodów, zaś otwory podobne do strzelniczych służą do oświetlania wnętrza). Oryginalne wyposażenie nie przetrwało, ale zachowały się gotyckie polichromie - w nawie święci, w prezbiterium święte.

Warto wiedzieć

Wypożyczalnie kajaków i organizacja spływów Myślą: Krzysztof Cytrynowicz, Dębno, tel. 95 760 34 66; Bartosz Mockałło, Pszczelnik (przy drodze z Dębna do Myśliborza), tel. 644 459 517, www.zaje.com.pl

Klucz do kaplicy templariuszy przechowują mieszkający tuż obok państwo Burneccy. Do Chwarszczan warto się wybrać 10 września - o godz. 20 chorały gregoriańskie śpiewać będzie zespół Projekt Muzyczno-Liturgiczny Wschód-Zachód.

***

Artykuł pochodzi z Gazeta Turystyka - sobotniego dodatku do Gazety Wyborczej

Zobacz także
  • Wkra za mostkiem w Kosewku Weekend w Polsce. Wkra - pontonem i kajakiem
  • Kościół Marii Panny w Krtinach Polska. Rowerem na pielgrzymkę. Rzeszów - Krtiny
  • Szlak Krutyni Szlak Krutyni. Kajakiem od Sobiepanki do Guzianki
Komentarze (4)
Polska. Szlak kajakowy Pojezierza Myśliborskiego - łatwo i pięknie
Zaloguj się
  • jajakoekonomista

    Oceniono 1 raz 1

    A tutaj fajna propozycja szlaków z Olsztyna. Może uda się miastu zrealizować:
    www.kajakmiejski.pl/

  • m.paprot

    0

    ja po wielu wypozyczeniach sprzetu wreszcie zdecydowalem sie na zakup wlasnego ekwipunku. Kask, kamizelke, wioslo i kajak kupilem w sklepie www.kajakcentrum.pl/ i to byla dobra inwestycja. Jednak swoj sprzet to swoj - jest sie go o wiele bardziej pewnym. Poza tym moge wyruszyc na splyw kiedy tylko mam ochote i gdzie tylko chce nie szukajac wypożyczalni

  • swietypentagram

    0

    Czy poniższe zdanie w artykule zostało napisane przez Katolika który chce wprowadzić czytelników w błąd co do historii organizacji (Zakon Templariuszy) założonej przez potomków Marii Magdaleny i Jezusa (czyt. "święty graal, święta krew) czy też dziennikarza który poprawi błąd i poda prawdziwe dane historyczne?

    Po lewej wyłania się bryła kaplicy templariuszy, którzy w XIII w. założyli tu swoją komandorię. Gdy na początku XII w. zakon rozwiązano, przejęli ją joannici.

  • swietypentagram

    0

    Po lewej wyłania się bryła kaplicy templariuszy, którzy w XIII w. założyli tu swoją komandorię. Gdy na początku XII w. zakon rozwiązano, przejęli ją joannici.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • Hotele
  • Szukaj hotelu

  • Szukaj hotelu w Zurychu

  • Szukaj hotelu w Bazylei