Szlak Krutyni. Kajakiem od Sobiepanki do Guzianki

Szlak Krutyni

Szlak Krutyni (Fot. Iza Szumielewicz)

Szlak Krutyni zachwycił mnie 30 lat temu, gdy pierwszy raz wybrałam się na kajaki. Teraz też było wspaniale - przyroda obroniła się mimo zalewu turystów
Połowa czerwca, tydzień przed wakacjami. To ostatni moment, by pobyć z Krutynią sam na sam, zanim pojawią się tłumy.

Wodujemy kajaki w Jędrychowie nad jeziorem Lampasz, 2,5 km w dół rzeki od Sorkwit, w których zaczyna spływ większość kajakarzy. 2 km dalej, w miejscu, w którym kończy się Lampasz, a zaczyna urokliwy odcinek Krutyni nazywany Sobiepanką, niegdyś można było odpocząć na łące; dziś to teren prywatny.

Sobiepanka jest płytka, sięga co najwyżej do łydek (podczas suszy trzeba ciągnąć kajaki, warto mieć pod ręką cumkę). 500-metrowy odcinek rzeczki najpiękniej wygląda w słońcu - mieniące się kamienie, ryby i zwieszające się do wody gałęzie. Pokonujemy jeziora Kujno oraz Dłużec i już wpływamy na Białe, które przy silnym, zwłaszcza bocznym, wietrze może nieźle dać w kość. Rozbijamy się na prywatnej wyspie. Jest sławojka i stolik, ale - jak na skromne warunki - i tak drogo (12 zł/os.). Za nami 12 km.

Szlak Krutyni

Opuszczając nazajutrz wyspę, trzymamy się prawego brzegu jeziora. W oddali stanica wodna Bieńki. Kilkaset metrów za nią wypływ Krutyni (Uwaga! Mapy mogą zmylić, bo pierwszy za Bieńkami wypływ to Piłakna). Jest tu już trochę szersza i głębsza, ale po chwili kolejne jezioro - Gant, jedno z moich ulubionych na szlaku. Niewielkie (2,7 km długości), ciche, ukryte w iglastych lasach. Ale bez miejsc biwakowych.

I znów fragment rzeki (Uwaga! Po kilometrze od wypływu z jeziora należy trzymać się głównego nurtu; odbijając w prawo, opuścimy szlak). Do stanicy w Babiętach Krutynia płynie leniwie wśród trzcin, właściwie nie meandruje. Wreszcie na wysokim prawym brzegu pojawia się stanica. Mam do tego miejsca wyjątkowy sentyment. Pozbawione sanitariatów, ale przytulne domki, dobre jedzenie i lasy pełne jagód - tak zapamiętałam Babięta z dzieciństwa, kiedy tata zaprzyjaźniał mnie z kajakowaniem. Dziś straszą rozbite kafelki przy sanitariatach i chyba nigdy nieremontowane strome schodki prowadzące od wody w górę. W dodatku drogo (biwak - 15 zł/os., auto - 10 zł/doba, domek bez wody - 25 zł/doba + 7 za pościel, domek z prysznicem i toaletą - 40).

Lekko meandrującą Krutynią dopływamy do jeziora Zyzdrój Wielki. Wita nas mordewind i wysoka fala. Jeszcze 2 km, byle dotrzeć do Wyspy Miłości (tak nazwano ją w przewodniku, choć nigdy wcześniej - a płynęłam Krutynią już sześć razy - nie słyszałam tej nazwy). To najpiękniejsza z wysp na wszystkich znanych mi szlakach kajakowych. Piaszczysta plaża, idealne wejście do wody, wysoki brzeg (doskonały punkt widokowy), las sosnowy, sporo miejsca na namioty i ukryta w drzewach sławojka. W dodatku nikt nie pobiera opłat. Spędzimy tu cały następny dzień. Tym bardziej że jesteśmy sami. Nasza piątka przepłynęła dziś 18 km.

***

Zyzdrój Wielki przechodzi w Zyzdrój Mały zakończony 80-metrową, wygodną przenoską. Potem 3 km rzeką i już Spychowo. Licząca nieco ponad tysiąc mieszkańców wieś przed 1960 r. nosiła nazwę Pupy (od niem. Puppen - lalki). Na wniosek mieszkańców przemianowano ją na Spychowo. I choć nie ma nic wspólnego ze słynnym Jurandem, znajdziemy tu mnóstwo odniesień do tej postaci - m.in. w nazwie pubu i hoteliku.

Uzupełniamy zakupy, zaopatrujemy się w pyszne wędzone i smażone ryby i płyniemy dalej. Dziś dotrzemy do słynącego z wysokich fal jeziora Mokre (lokalna nazwa - Mukre).

Nocleg na polu namiotowym w stanicy Zgon, gdzie latem zwykł wypoczywać zmarły w 1987 r. pisarz Igor Neverly (13 zł/os., prysznic - 5, taczka drewna - 25). Na liczniku wybiło nam 14 km.

***

Kolejnego poranka z niepokojem obserwujemy, jak wzmaga się wiatr. Trudno! Za wiosła i w drogę. Po kilkunastu minutach ostrego wiosłowania atrakcja na prawym brzegu - leśno-torfowiskowy rezerwat Królewska Sosna chroniący starodrzew i trzy jeziorka z reliktową florą torfowisk wysokich. Sama sosna ma ok. 320 lat i 35 m wysokości, uschła w 1973 r. Jeszcze starszy jest stojący przy brzegu Dąb nad Mukrem im. Karola Małłka. Ten żywy wciąż okaz liczy sobie 420 lat i 520 cm w obwodzie pnia.

To nie koniec atrakcji przyrodniczych. Po ok. 6 km wiosłowania stajemy przy prawym brzegu. Ścieżka prowadząca od miejsca biwakowego z pomostem wiedzie nas do rezerwatu Zakręt chroniącego torfowiska i starodrzew. Dla mnie był to zawsze "rezerwat pływających wysp" - gdy wiał wiatr, po dystroficznych jeziorkach pływały osadzone na mchach brzózki. Dziś nie chcą się pokazać, "cumują" przy brzegu. Zaskakuje nas za to zapach torfowisk - bardzo przyjemny, dla niektórych podobny nawet do drogich perfum. No i puchata wełnianka wąskolistna, która przypomina monstrualne dmuchawce.

Wracamy do kajaków, by pokonać ostatni kilometr Mokrego. Na jego końcu 15-metrowa, bardzo wygodna, dobrze przygotowana przenoska. Potem piękne i dzikie Jezioro Krutyńskie na terenie rezerwatu Krutynia, a na deser akwarium. Tak nazywam ten dwukilometrowy odcinek rzeki do stanicy Krutyń. To niewątpliwie jedna z największych atrakcji szlaku. Woda wprost przezroczysta, mnóstwo ryb i ptactwa, bujna podwodna roślinność, muszle, kamyki. Rzeka rozlewa się szeroko. Jest płytka, ale na tyle głęboka, by unieść pychówki - łódki pełne turystów (mnóstwo Niemców).

Docieramy do stanicy - jedynej na szlaku, której dzierżawca wykonał solidny remont. Odbija się to co prawda na cenach (biwak - 15 zł/os., dwójka z łazienką i TV - 70 zł, droga restauracja), ale obsługa jest miła, a miejsce schludne. I zadbane prysznice z ciepłą wodą (na żetony). Mamy za sobą 13,5 km.

***

Stanicę od założonej w XV w. wsi Krutyń dzieli kilkaset metrów. Im bliżej zabudowań, tym więcej pychówek płynących w górę rzeki. Dobijamy do brzegu przy moście i udajemy się ponownie do rezerwatu Zakręt. Tym razem chcemy zobaczyć Zakochaną Parę - liczący 160 lat dąb szypułkowy "przytula się" do 250-letniej sosny zwyczajnej i oplata ją gałęziami niczym ramionami. Po drodze mijamy liczący ponad 350 lat Dąb Bartny. Dawni hodowcy pszczół przystosowywali na barcie dziuple w starych, wysokich drzewach, zwłaszcza w sosnach i dębach. Na Bartnym do dziś wisi drabina. Niestety, pszczoły wymarzły podczas ostrej zimy 1978/79.

Płyniemy dalej. W Krutyńskim Piecku długa, 160-metrowa przenoska. Na szczęście przy młynie czekają panowie z wózkami, którzy za drobną opłatą przewożą kajaki z całym bagażem. 3 km dalej Krutynia - naprawdę już szeroka - malowniczo meandruje wśród łąk. W Wojnowie odbijamy w prawo (oznaczony wypływ) do klasztoru starowierów. Płyniemy gęsiego wąską strugą i po 800 m docieramy nad jezioro Duś. Kajaki zostawiamy na jego końcu, na plaży przy lewym brzegu.

Klasztor św. Trójcy i Zbawiciela otwiera nam opiekujący się budynkiem mieszkaniec sąsiedniego domostwa. To nieduża, zadbana (tak jak i pobliski cmentarz) świątynia z XIX w. - początkowo pustelnia, potem klasztor, filia słynnego ośrodka staroobrzędowego w Moskwie. Staroobrzędowcy, zwani także filiponami, nie uznali w XVII w. wprowadzonych w Rosyjskim Kościele Prawosławnym reform patriarchy Nikona. Prześladowani musieli emigrować. Na Mazury dotarli w latach 20. XIX wieku. Niestety, dziś świątynia stoi pusta; ostatnia zakonnica zmarła w 2006 r.

Wracamy na szlak. W Wojnowie przy pomoście kupujemy od gospodyni pyszne domowe rogaliki. Po 3 km rozbijamy się na lewym brzegu, na prywatnym polu Słoneczny Biwak w Ukcie. Przystrzyżona trawa, ławeczki, miejsce na ognisko, wiata, sanitariaty, a nawet drewniana huśtawka w sadzie i sauna (14 zł/os., sauna - 15, prysznic - 7).

***

Dziś przed nami przedostatni, najdłuższy etap - 21 km do jeziora Bełdany. Rzeka wije się wśród pól i dopiero za stanicą Nowy Most (doskonałe pierogi domowej roboty!) przybiera postać kajakowej autostrady. Wpływając na Jezioro Gardyńskie, trzeba się trzymać prawego brzegu - wypływ Krutyni jest ukryty w trzcinach. W Iznocie wiele zadbanych i oryginalnych prywatnych posesji, m.in. hotel stylizowany na osadę plemienia Galindów.

Wreszcie Bełdany! Ogrom wody i koniec spokoju. Motorówki, skutery, jachty, statki pasażerskie. Kajaki muszą sprytnie lawirować, żeby nie dać się bocznej fali, którą podnoszą ryczące maszyny. Chcemy się rozbić na terenie stanicy wodnej w Kamieniu, ale na widok tłumów płyniemy dalej. To była świetna decyzja. Pole biwakowe Goły Rożek na lewym brzegu, kilkaset metrów za zalesioną Wyspą Kamieńską, jest po prostu wspaniałe (5 zł/os. + 5 zł/namiot, możliwość doładowania urządzeń elektrycznych). Zostaniemy tu cały kolejny dzień. Będziemy czytać, zbierać poziomki i podziwiać pobliską marinę.

***

Ostatniego dnia pokonujemy 7 km. Najpierw slalom między jachtami i skuterami, a potem XIX-wieczna, wyremontowana śluza Guzianka (różnica poziomów - 2 m). Spływ Krutynią kończymy w porcie jachtowym U Faryja w Rucianem-Nidzie.

* Iza Szumielewicz jest dziennikarką Radia ZET

Warto wiedzieć

Kajaki: As-Tour Krutyń, ładowny kajak Explorer - 23 zł/doba, tel. 89 742 1430, www.splywy.pl; Stanica Wodna PTTK Sorkwity, 35 zł/doba, 89 742 81 24, www.sorkwity.pttk.pl

Lektura: Marek Kwaczonek, "Krutynia", Pascal 2006; "Krutynia. Mapa turystyczna", PTTK "Kraj" 1984



Artykuł pochodzi z Gazeta Turystyka - sobotniego dodatku do Gazety Wyborczej

Zobacz także
  • Wkra za mostkiem w Kosewku Weekend w Polsce. Wkra - pontonem i kajakiem
  • Rzeka Narew. Polska Polska. Narew - meandry warkoczowej rzeki
  • Myśla niedaleko Mostna Polska. Szlak kajakowy Pojezierza Myśliborskiego - łatwo i pięknie
Komentarze (4)
Szlak Krutyni. Kajakiem od Sobiepanki do Guzianki
Zaloguj się
  • kaziuniek-is-one

    Oceniono 1 raz 1

    Na kajak?

    We Wrocławiu na: Oławę, Widawę, Strzegomkę, Bystrzycę, Nysę Kłodzką, Barycz, Orlę, Kaczawę, Bóbr, Kwisę... jest gdzie pływać.

  • strupii26

    0

    Krutynia jest przepiękna, od kilku lat z rodziną spływamy tym szlakiem kajakowym www.krutynia.com.pl - na prawdę można podziwiać widoki i nacieszyć się pięknem Mazur :)

  • sf.maziar

    0

    Byłem w tym przepięknym miejscu z rodziną w 1969r.Wspaniały szlak kajakowy ,jeziora i te lasy.

  • rabbinhood

    0

    najfajniejsza jest ta podwodna trawa obecna cały czas podczas spływu

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane