Z pasją o podróżach, wycieczkach i wyjazdach

Polska. Szlak Wielkich Jezior Mazurskich

Źródło: Szlaki turystyczne, Izabela i Robert Szewczykowie, Wydawnictwo Carta Blanca
11.08.2011 , aktualizacja: 11.08.2011 13:35
A A A Drukuj
Port jachtowy w Mikołajkach

Port jachtowy w Mikołajkach (Fot. Emilia i Szymon Sokolikowie)

Szlak Wielkich Jezior Mazurskich - najsłynniejszy żeglarski szlak śródlądowy w Polsce - leży w samym sercu Mazur. Kilkanaście dużych i wiele mniejszych jezior tworzy ogromny, jak na polskie warunki, obszar żeglarski, urozmaicony licznymi zatokami, wyspami, wzgórzami i lasami. Przedstawiamy kolejny szlak z naszego cyklu wycieczek po najładniejszych i najciekawszych polskich szlakach. Partnerem cyklu jest wydawnictwo Carta Blanca.
Na Mazurach nie brakuje również atrakcji będących dziełem człowieka, takich jak fortyfikacje, kanały, śluzy, zamki i pałace. Wszystko to sprawia, że można tu zaznać nie tylko żeglarskiej wolności, lecz także zwiedzić jedno z najciekawszych miejsc w Polsce.

Zobacz koniecznie:

1. zespół bunkrów "Mamerki"

2. pałac Lehndorffów w Sztynorcie

3. Wyspę Kormoranów na jeziorze Dobskim

4. port w Mikołajkach

5. Jezioro Śniardwy

6. śluzę Guzianka Mała

7. leśniczówkę Pranie

Region - kraina Wielkich Jezior Mazurskich

Zróżnicowany krajobraz krainy Wielkich Jezior Mazurskich został ukształtowany przez lodowiec, który pozostawił po sobie zarówno wąskie i głębokie jeziora rynnowe, jak i ogromne, szerokie jeziora morenowe, które gdzie indziej są rzadkością. Gdy lodowiec ustąpił, na brzegach akwenów wyrósł las. Tysiące lat później, już w XVIII w., zaczęto łączyć największe jeziora siecią kanałów, otwierając tym samym drogi wodne, którymi dziś można przepłynąć setki kilometrów z Węgorzewa na północy do Rucianego-Nidy na południu.

Długość szlaku

Szlak wodny, około 126 km (szlak główny), ponad 200 km (z odgałęzieniami).

Trasa

Węgorzewo - jezioro Mamry - jezioro Święcajty - jezioro Gołdopiwo - jezioro Kirsajty - jezioro Dargin - Sztynort - jezioro Dobskie - jezioro Niegocin - Giżycko - jezioro Buwełno - Rydzewo- jezioro Jagodne - jezioro Tałty - Ryn - Mikołajki - jezioro Śniardwy - jezioro Seksty - Kanał Jegliński - jezioro Roś - jezioro Kocioł - Białoławki - jezioro Bełdany - śluza Guzianka - Jezioro Nidzkie - Ruciane-Nida - leśniczówka Pranie

ZOBACZ: Polska na żagle - z wiatrem i pod wiatr

Na szlaku

Szlak Wielkich Jezior Mazurskich rozpoczyna się w Węgorzewie. Stąd rzeką Węgorapą wypływa się na szerokie wody jeziora Mamry. Warto, mijając rezerwat na wyspie Upałty, zawinąć do przystani na północno-zachodnim brzegu jeziora, u wejścia do Kanału Mazurskiego. Jest to doskonałe miejsce wypadowe na wyprawę do zabytkowych śluz na kanale oraz do ukrytych wśród lasów bunkrów dawnej kwatery Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych III Rzeszy "Mamerki". Amatorzy pięknych widoków i smakowitych ryb powinni z kolei odwiedzić jezioro Święcajty. Nieopodal kempingu Rusałka znajduje się doskonały punkt widokowy, a w Ogonkach można zacumować do pomostu smażalni "Sambor". Stąd szlak prowadzi aż do jeziora Gołdopiwo. Dostępny jest jednak tylko dla niewielkich jednostek o małym zanurzeniu.

Główna trasa wiedzie dalej z jeziora Mamry przez jezioro Kirsajty. Po wypłynięciu na jezioro Dargin nie można ominąć Sztynortu z zapomnianym pałacem Lehndorffów i parkiem pełnym romantycznych ruin oraz wiekowych dębów, lip i grabów. Stąd już niedaleko na jezioro Dobskie z rezerwatem na Wyspie Kormoranów. Jezioro objęte jest strefą ciszy, więc nie pływają tam statki "białej floty", jednak kormorany można bez problemu obserwować z pokładu żaglówki.

Warto zwrócić uwagę na jedno z ulubionych miejsc mazurskich żeglarzy, w którym łączą się wody jezior Łabap, Dargin i Kisajno. Podobno zawsze wieją tu pomyślne wiatry, a widoki są naprawdę niezapomniane.

ZOBACZ TAKŻE
Komentarze (4)
Zaloguj się
  • Oceniono 1 raz 1

    No właśnie, każdemu to, co lubi...
    Ja np. nie wyobrażam, jaki pomysł na spędzenie urlopu może być lepszy od żeglowania Szlakiem Wielkich Jezior. Staram się co roku wygospodarować 2 tygodnie na rejs z północy na południe i z powrotem.
    Artykuł krótki, ale przytacza rzeczywiście najważniejsze miejsca turystyczne na Szlaku.
    Ale i tak to, co najbardziej bawi dzieci, to możliwość obcowania z przyrodą... te noclegi przy dzikim brzegu, ogniska co drugi wieczór; raz totalna flauta i kąpiele na środku jeziora, innym razem wiatr, że największym twardzielom wyrywa szoty z rąk; bywało też, że płynęło się przy padającym gradzie. Ale mordy tym bardziej uśmiechnięte i zadowolone po takim "ciężkim" dniu.
    Niezmiennie polecam taką przygodę wszystkim, którzy chcą czegoś więcej, niż standardowej oferty dla ciepłych kluch w Egipcie... ;-)

  • starypryk79

    0

    @ boba222

    "Ja np. nie wyobrażam, jaki pomysł na spędzenie urlopu może być lepszy od żeglowania Szlakiem Wielkich Jezior".

    Masz w takim razie naprawdę ubogą wyobraźnię :-)

    Rada: zamiast tłuc się po raz kolejny przez 2 tygodnie po zatłoczonym do granic możliwości Niegocinie, gdzie połowa debili nie zna zasad pierwszeństwa, a na zawołanie "Prawy hals!" reagują szeroko otwartymi ze zdziwienia oczami - pojedź sobie do Gdyni, wynajmij jacht na 2 tygodnie i popłyń - chociażby do Rygi i z powrotem. Zapewniam, że z miejsca zaczniesz sobie wyobrażać lepsze pomysły na spędzenie 2 tygodni swojego życia niż męczarnia na Mazurach. Cenowo wcale nie wyniesie Cię to dużo drożej. Żeglarsko nie ma w ogóle porównania (tak, jak nie ma porównania między żadnym akwenem śródlądowym - no, może z wyjątkiem amerykańskich Wielkich Jezior - a morzem). A i na brak przygód - na kapryśnym Bałtyku - narzekać raczej nie będziesz.

  • kamyczek05

    Oceniono 1 raz -1

    Dajcie spokój z tymi Mazurami. Wróciłam po 3 tygodniach przemoczona i pogryziona przez komary. To były moje ostanie wakacje w Polsce w najbliższym 10 leciu. Żeby trochę podleczyć nerwy siedzę w necie i szukam jakieś lasta w alfie chociaż na tydzień żeby się wygrzać ...

  • Oceniono 3 razy -3

    Ja też już nigdy nie pojadę na Mazury. Po tym roku mam ich serdecznie dość. Kompletnie nie odpoczęłam, pływać też się nie dało, bo albo padało albo nie wiało. Po prostu masakra. Dlatego ja tez postanowiłam sobie poszukać lasta, poleciałam z Alfą do Egiptu i przynajmniej odpoczęłam na słońcu. Nigdy więcej Mazur!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • Wycieczki
  • Loty
Bestsellery