Największe atrakcje Łotwy: Cesis

Średniowieczne ruiny uważanej niegdyś za drugą pod względem wielkości fortecy w Inflantach oraz położenie geograficzne Cesis sprawiają, że do miasteczka rokrocznie ściągają tysiące turystów. W leżącym w samym sercu Parku Narodowego Gauja mieście biorą swój początek Naturalne Szlaki Przyrody, wiodące pośród lasów i przecinające liczne jeziorka, rzeki i kolorowe łąki. Tu również znajduje się jedyny w krajach bałtyckich ?szlak baśniowy?.
Przewodnik " Litwa, Łotwa i Estonia. Nadbałtyckim szlakiem. Wydanie I" możesz kupić w Podróżniczej Księgarni Internetowej bezdroza.pl

Historia Cesis

Na przełomie XI i XII w. na niewielkim wzgórzu Riekstu kalns (Wzgórze Orzecha) istniał zalążek przyszłego miasta Cesis. Wendowie, pierwsi mieszkańcy okolicy, wznieśli tu swoją drewnianą warownię. Niedługo później ziemie zostały podbite przez Zakon Kawalerów Mieczowych, którzy spalili zamek i w 1206 r. rozpoczęli budowę kamiennej twierdzy. Do XV w. miasto wraz z zamkiem było główną siedzibą wszystkich włości inflanckich.

Po raz pierwszy o leżącym u stóp zamku mieście Cesis wzmiankowano w 1221 r. Od 1383 r. Cesis funkcjonowało już na prawach miejskich, a pół wieku później zostało członkiem Hanzy. W tamtym czasie miasto słynęło ze znamienitych mieszkańców: kupców i rzemieślników, którzy stworzyli odłam Bractwa Czarnogłowych i Małą Gildię. W tym okresie niewielka łotewska metropolia była już otoczona potężnymi murami obronnymi. Do miasta prowadziły cztery okazałe bramy: Raunas, Rigas, Udens i Katrinas.

ZOBACZ Polskie odpowiedniki światowych atrakcji!

Po latach tłustych nadeszły chude. Karta odwróciła się w latach 1560-77, kiedy wojska rosyjskie złupiły miasto i zajęły fortecę. W toku następnych wojen, tym razem polsko-szwedzkich, miasto doznało kolejnych grabieży. Nim mieszkańcy zdołali się otrząsnąć, w latach 1661 i 1686 wybuchły dwa potężne pożary. Ostateczny cios zadały miastu wojska saksońskie (1700), szwedzkie (1701) i kolejny raz rosyjskie (1703). Miasto nie wytrzymało ataków i w krótkim czasie zostało niemal całkowicie zniszczone. Na domiar złego przetoczyła się przez nie epidemia dżumy (1710), zbierając krwawe żniwo - zmarła wówczas większa część mieszkańców miasta.

Przyłączenie Inflant do Imperium Rosyjskiego (1721) rozbudziło nadzieję na odrodzenie Cesis. Odbudowę utrudniały jednak kolejne pożary, epidemie i związane z tym ucieczki ludności. Dopiero w 1762 r., z nakazu carycy Katarzyny II, Cesis odzyskało prawa miejskie i rozpoczęło się przywracanie miasta do życia. Szacuje się, że w 1817 r. zamieszkiwało je ok. 1300 osób, podczas gdy w 1897 r. już 6356. Pomyślne wiatry powiały za sprawą otwarcia linii kolejowej na trasie Cesis - Drabeši (1868), Ryga - Psków oraz Ryga - Valka (1889). Prócz rozwoju przemysłu, Cesis zyskało miano letniskowej miejscowości wypoczynkowej, chętnie odwiedzanej przez rosyjskie elity. Po II wojnie światowej rozwijał się tu przemysł samochodowy. Nie przyniosło to jednak znaczącego wzrostu pozycji miasta zarówno w dziedzinie gospodarki, jak i kultury. Uśpione miasto dawnej Hanzy zabłysło za to w XX w., w okresie krystalizowania się świadomości narodowej Łotyszy. Mieszkańcy Cesis jako pierwsi w kraju wciągnęli na maszt bordowo-biało-bordową flagę. Dziś powiewa ona dumnie na starej wieży zamkowej, przypominając mieszkańcom o odzyskanej wolności.

Warto zobaczyć w Cesis

Największą zaletą miasta jest jego położenie, Cesis leży bowiem w samym sercu Parku Narodowego Gauja. Niezwykle malownicza okolica przyciąga rzesze turystów pragnących odpocząć na łonie natury. Dodatkowymi atrakcjami są zabytki, a wśród nich przede wszystkim średniowieczne budowle.

Najważniejszym miejscem jest Stare Miasto, otoczone ulicami Palasta iela (północno-zachodnia część), Lencu iela (północno-wschodnia) i Valnu iela (południowa). Najważniejszym miejscem spotkań, romantycznych randek, festiwali i koncertów są ruiny zamkowe. Budowę kamiennej twierdzy, rozpoczętą w 1206 r., ukończono 30 lat później. Początkowo budowla miała trzy wieże - w zachodniej mieściła się bogato dekorowana komnata główna mistrza zakonu. W XV w. forteca i miasto były już otoczone murami obronnymi, bramami wjazdowymi i dodatkowymi basztami. Twierdza miała drugie po Viljandi najpotężniejsze fortyfikacje w Inflantach. Na początku XVII w. wojska rosyjskie zdobyły miasto i dokonały rzezi miejscowej ludności. Zamek złupiono, a znaczną część obwarowań i baszt zburzono. Zamek nigdy nie został odbudowany. Pięknej niegdyś budowli pozwolono zmurszeć. Choć dziś obiekt wymaga poważnych prac rekonstrukcyjnych, wciąż jeszcze wzbudza podziw wśród odwiedzających. Do dzisiaj zachowały się fragmenty grubych murów okalających miasto oraz spora część fortyfikacji wokół samego zamku (w tym również wieże). Przysadzista, krągła baszta południowa oraz wieża zachodnia zwieńczona pierścieniem z kamienia robią największe wrażenie (prawdopodobnie dlatego, że są w najlepszym stanie).

Na terenie zamku znajduje się również niewielki pałacyk, tzw. Nowy Zamek. Wzniesiono go w 1777 r. na podwalinach bramy wiodącej do starego zamku. Od 1949 r. pałac jest siedzibą Muzeum Historii i Sztuki Cesis. Stała ekspozycja przybliża dzieje miasta i okolic od czasów prehistorycznych do momentu odzyskania niepodległości przez Łotwę. Wspinaczka na przylegającą do pałacu wieżę pozwala nacieszyć oczy malowniczymi widokami rozpościerającymi się z jej szczytu.

Zamek i Muzeum Historii i Sztuki Cesis, wt.-nd. 10.00-18.00, bilety: normalny 4 LVL, ulgowy 1 LVL.

ODKRYJ który plac był miejscem sesji fotograficznej Adolfa Hitlera po zdobyciu Paryża w 1940 r.!

Zwykło się mówić, że perłą miasta są ruiny zamku. Jednakże spośród kilkunastu zabytkowych budowli na to miano winien zasługiwać kościół św. Jana (1281-84), znajdujący się przy ul. Liela Skolas, na południe od zamkowych włości. Nad miastem góruje strzelista wieża, widoczna z każdego zakątka Cesis. Pierwotnie świątynia pełniła funkcję katedry, później przemianowano ją na kościół św. Jana. Gotycka budowla jest drugą pod względem wielkości w kraju. Swój obecny kształt zawdzięcza przebudowom, jakim poddano ją w latach 1744-1854. Pamiątkami po nich są: zegar słoneczny na murze południowym oraz czworoboczna wieża. Skromną elewację budowli zdobią wysokie, witrażowe okna. Po wejściu do świątyni warto zwrócić uwagę na epitafia miejskich notabli, mistrzów zakonnych i książąt. Można tu również odnaleźć pierwiastek estoński. Sporych rozmiarów płótno Chrystus na krzyżu na specjalne życzenie władz miasta namalował w 1856 r. estoński artysta Johann Köler. Doskonałą akustykę świątynia zawdzięcza wysokim sklepieniom i nawom bocznym, dzięki którym dźwięki długo wybrzmiewają w zakamarkach kościoła. Latem odbywają się tu liczne koncerty muzyki organowej, uznawane za jedne z najlepszych w kraju. Każdego dnia można wspiąć się na wieżę kościelną (wstęp 0,5 LVL), skąd rozpościera się widok na okolice miasta, malownicze zakątki, ruiny zamku i stare kamieniczki.

Na północ od zamku (Palasta iela 22), ukryta w zieleni parkowej, stoi niewielka budowla. Jest to zbudowany w XIV w. kościół św. Katarzyny, który przez cztery stulecia pełnił funkcję świątyni rzymskokatolickiej. W 1845 r. z nakazu carskiego przebudowano ją na cerkiew Objawienia Pańskiego, koncentrując się głównie na elewacji budynku, dzięki czemu wnętrze kościoła do dziś nosi znamiona gotyku (doskonałym tego przykładem jest pomieszczenie dla duchownych). Wewnątrz kościoła pozostawiono również łukowe okna. Na zewnątrz uwagę przykuwają dwie masywne wieże zwieńczone krągłymi kopułami z czaszami, zbudowane w stylu bizantyjskim. Kopuły są jedynym elementem pozwalającym przypuszczać, że jest to kościół prawosławny.

ZOBACZ 10 najpiękniejszych plaż w Niemczech!

Spacerując po mieście, koniecznie odwiedźmy warsztat sztuki użytkowej Senu Rotu Kalve, mieszczący się przy ulicy Pils 9. Można śmiało powiedzieć, że to jedyna w kraju galeria specjalizująca się w wyrobie replik biżuterii według wzorów sprzed kilku lub kilkunastu wieków. Pracownię założył łotewski artysta Daumants Kalnins, kujący ręcznie przepiękne brosze, bransolety, naszyjniki oraz klamry z brązu i srebra. W warsztacie można samemu spróbować wykuć ozdoby lub po prostu porozmawiać z niezwykle ujmującym właścicielem.