Roztocze. Polska jak malowana

Pierwsze, co ujmuje człowieka na Roztoczu, to absolutny spokój i doskonałość otaczającego nas krajobrazu. Podobno nawet czas tu przystanął, złapany w pułapkę zachwytu nad urodą tej ziemi.

Rozciągające się od Kraśnika do Lwowa. Budowane w duchu renesansu i niszczone tatarskimi, kozackimi i szwedzkimi najazdami. Ze wzgórzami porośniętymi soczystymi lasami pełnymi dzikiego zwierza. Z meandrującymi rzekami wyrzynającymi w podłożu bystre progi i uskoki skalne, potocznie zwane szumami. Z licznymi kamiennymi krzyżami i kapliczkami na każdym skrzyżowaniu. Ze ścierającymi się wpływami Wschodu i Zachodu. Pełne opowieści i legend rozbudzających marzenia o wolności. To właśnie Roztocze.

Papież Jan Paweł II, wielki miłośnik roztoczańskiego krajobrazu, podczas jednej z pielgrzymek powiedział: "Tutaj z wyjątkową mocą zdaje się przemawiać błękit nieba, zieleń lasów i pól, srebro jezior i rzek. Tutaj śpiew ptaków brzmi szczególnie znajomo...". I trudno się z tym nie zgodzić. Kameralne wsie z drewnianymi, kolorowymi domkami, wpisane malowniczo w otaczające je zbocza, garbate pola rozciągnięte łanami aż ku linii lasów i niezliczone bocianie gniazda trzymające straż nad szczęściem mieszkańców - oto, czego możemy się spodziewać, przyjeżdżając tutaj.

Roztocze - Zamość

Głównym punktem zachodniego i centralnego Roztocza, czyli części leżących obecnie po polskiej stronie, jest oczywiście Zamość. Założony w 1580 roku przez Jana Zamoyskiego, kanclerza i hetmana wielkiego koronnego, i wzorowany na strukturze Lwowa miał być siedzibą rodu i sercem majątku przekształconego dziewięć lat później w Ordynację Zamojską, która w takiej formie przetrwała ponad 350 lat.

Głównym architektem Zamościa był Włoch Bernardo Morando. To jemu zawdzięczamy oryginalny układ oraz plan zabudowy. I to dzięki jego geniuszowi Zamość - z jedną z najlepiej zachowanych renesansowych starówek - w 1992 roku został wpisany na listę dziedzictwa UNESCO.

Naturalne ukształtowanie terenu i otoczenie miasta nowoczesnymi systemami obronnymi, składającymi się z bastionów, szańców, rawelinów i kurtyn, sprawiło, że Zamość szybko znalazł się w gronie najnowocześniejszych europejskich twierdz. Podczas potopu szwedzkiego tylko on, poza Częstochową, oparł się pochodowi wojsk Karola Gustawa. Przez wszystkie lata swojej historii został zdobyty szturmem tylko raz - przez księcia Józefa Poniatowskiego. O ile oczywiście nie liczyć turystów z całego świata szturmujących i zdobywających miasto dzisiaj.

Warto pójść za ich przykładem i zobaczyć fragmenty murów i fortyfikacji, przejść się uliczkami starego miasta, zajrzeć na Rynek Solny, żeby odwiedzić budynek synagogi, i wypić piwo w knajpce na Wielkim Rynku. Koniecznie trzeba również spojrzeć do góry na strzelistą wieżę ratusza, zrobić sobie zdjęcie na jego charakterystycznych schodach i posłuchać hejnału - granego na trzy strony świata, ale nigdy w stronę królewskiego Krakowa, z którym Zamość konkurował. Na koniec warto wejść na wieżę dawnej kolegiaty, skąd rozciąga się piękna panorama.

Roztocze - Szczebrzeszyn

"Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz brzmi w trzcinie" - tak o oddalonym o 20 kilometrów od Zamościa miasteczku pisał Jan Brzechwa. I choć trzcin dawno już w Szczebrzeszynie nie ma, jest drewniany pomnik sławnego chrząszcza, który stał się postrachem dla cudzoziemców próbujących poprawnie wymówić sparafrazowane powiedzenie.

Początki miejscowości sięgają XIII wieku. W tym czasie istniał tu gród warowny wchodzący w skład sławnych Grodów Czerwieńskich. Prawa miejskie oparte na prawie magdeburskim Szczebrzeszyn otrzymał około 1388 roku i utrzymał je nieprzerwanie aż do dzisiaj, co czyni go najstarszym miastem Roztocza. Na początku XX wieku miasto zamieszkiwała już w przewadze ludność żydowska. Ślady tej koegzystencji można zobaczyć na rynku, gdzie obok siebie ulokowane są synagoga, kościół i cerkiew.

Spośród licznych pieszych i rowerowych szlaków najlepiej wybrać się na spacer ścieżką łączącą Szczebrzeszyn z Kawęczynkiem, prowadzącą przez liczne lessowe wąwozy zwane Piekiełkiem. Ściany jarów dochodzą tu do 20 metrów wysokości. Po drodze znajduje się kilka malowniczych punktów widokowych, z których można podziwiać przepływającą w dole rzekę Wieprz.

Roztocze - Zwierzyniec

Kto zmęczył się zwiedzaniem i marzy o chwili spokoju, powinien udać się do niedalekiego Zwierzyńca. Tu, w samym sercu Roztoczańskiego Parku Krajobrazowego, przemili mieszkańcy oferują przyjezdnym gościnę i relaks w świetnie prosperującym letnisku. Niezależnie od tego, czy wybierzemy interesujące trasy rowerowe, piesze wędrówki po okolicznych górach i lasach, spływy kajakowe po Wieprzu i Tanwi, kąpieliska nad stawami Echo lub zalewem w Rudce, jazdy konne czy loty widokowe nad pasmem Roztocza, na pewno nie będziemy się nudzić. Nie można zapomnieć też o browarze - założonym na początku XIX wieku przez Stanisława Kostkę Zamoyskiego. Na jego dziedzińcu od 2000 roku odbywa się Letnia Akademia Filmowa.

Wizjonerstwo i gospodarska ręka Zamoyskich objawiły się także stworzeniem w Zwierzyńcu pod koniec XVI wieku pierwszego w kraju rezerwatu faunistycznego, gdzie dbano o przyrodę, szczególnie o zabytkowe drzewa. Wybudowano również ponad 30-kilometrowy parkan otoczony fosą, wewnątrz którego żyły żubry, łosie, jelenie, sarny, daniele oraz tarpany.

Do Zwierzyńca i letniego dworu Zamoyskich na wypoczynek i łowy przybywali królowie: Jan Kazimierz, Władysław IV oraz Michał Korybut Wiśniowiecki. Tu w 1812 roku, po drodze do Krasnobrodu, ciągnęła podobno armia Napoleona, który szedł bić Moskala (stąd nazwa - trakt napoleoński). W zwierzynieckich lasach oraz Puszczy Solskiej tworzyły się i walczyły oddziały partyzantów styczniowych, a podczas II wojny światowej przebijały się jednostki wojska polskiego wycofującego się do Rumunii i na Węgry. Ślady tych wydarzeń można tu dostrzec niemalże na każdym kroku.

Roztocze - Zagroda Guciów

Ciekawym miejscem na Roztoczu jest też sławna Zagroda Guciów - skansen i muzeum etnograficzno-przyrodnicze prowadzone przez Annę i Stanisława Jachymków. Gospodarze - z zawodu geograf i etnograf, z zamiłowania poeci i pasjonaci okolicznego folkloru - zakochali się w Roztoczu i właśnie tu postanowili osiąść na stałe. Tak powstało muzeum, w którym do dyspozycji zwiedzających są kryte strzechą wiejska chałupa i stodoła z XIX wieku oraz obora z początku XX wieku. Już od samego wejścia macha do nas skrzydłem piękny żuraw będący rekonstrukcją studni. W oddzielnym budynku znajduje się karczma z czarodziejską kuchnią domową, słynną na całą okolicę, oraz miejscami noclegowymi wabiącymi gości, by zostali tu na dłużej.

Skansen prowadzony jest w nowoczesnym i żywym stylu. W budynkach można zobaczyć, jak wyglądało życie okolicznych chłopów ponad sto lat temu. Zebrane są tu przedmioty użytkowe wykorzystywane w codziennej pracy w domu oraz polu. Za przewodników służą mieszkańcy Guciowa, ubrani w tradycyjne stroje. Warto posłuchać bajania o historii, obyczajach i legendach tej ziemi. A wszystko z humorem i na wesoło. Warto również spróbować podpłomyków wypiekanych tradycyjną metodą w wiejskim piecu i napić się prawdziwego kwaśnego mleka. Na miejscu jest też sklep, gdzie można kupić oryginalne pamiątki - wyroby sztuki ludowej autorstwa okolicznych artystów.

Palcem po Roztoczu

Z pewnością długo można by jeszcze wymieniać kolejne ciekawe miejsca ukryte w tej zielonej krainie. Choćby Bondyrz z młynami i fermą strusi czy następny na trasie uzdrowiskowy Krasnobród. Albo Biłgoraj, gdzie przez wieki kwitło sitarskie rzemiosło i gdzie produkowano wyroby z końskiego włosia. Tak samo Frampol, niezwykłe miasteczko z idealną renesansową zabudową (wzorowaną zresztą na planach Zamościa) albo Hrebenne, okolicach którego znajduje się fantastyczny rezerwat skamieniałych drzew. Nie wiadomo, na co się zdecydować. A Roztocze nie ułatwia takich wyborów. Wręcz przeciwnie, za każdym zakrętem, za każdym wzniesieniem, drzewem, chatą czy stojącym samotnie przydrożnym krzyżem pojawia się nowe odkrycie. Warto sprawdzić to samemu...

Roztocze - informacje praktyczne

Roztocze - jak dojechać?

Dojazd na Roztocze nie stanowi żadnego problemu. Wystarczy wsiąść w pociąg do Zamościa, skąd jest już bardzo blisko do każdego z wymienionych w artykule miejsc. Podróż z Warszawy trwa niecałe pięć godzin, a z Krakowa przez Rzeszów około siedmiu. Można również skorzystać z regularnych połączeń autobusowych PKS. Dobrym pomysłem na szybkie i niezależne zwiedzanie jest przyjechanie tu własnym samochodem. Koniecznie trzeba zabrać ze sobą rowery! Centralny Szlak Rowerowy Roztocza (czerwony) ma aż 189 kilometrów długości.

Roztocze - noclegi

Baza noclegowa na Roztoczu jest doskonale zorganizowana i przygotowana na przyjęcie turystów z różnorodnymi wymaganiami. Każdy znajdzie coś dla siebie. Od porządnych i niezbyt drogich pokoi w prywatnych kwaterach, przez gospodarstwa agroturystyczne, aż do domków jednorodzinnych oraz apartamentów i hoteli. Najwyższy standard znajdziemy oczywiście w Zamościu.

Informacja turystyczna

Zamojski Ośrodek Informacji Turystycznej

Rynek Wielki 13, Zamość, tel. 84 639 22 92

e-mail: zoit@osir.zamosc.pl

www.zoit.zamosc.pl

W internecie

www.roztocze.info

www.roztocze.com