Co rybkę czerni

W czwartek (22 lipca) częstowaliśmy przechodniów na Monciaku makrelą wędzoną. Niestety nie jest to potrawa, którą możemy zrobić sami w domu. Grillo-wędzarnia na której się ją przygotowuje, waży 330 kg.
Makrelę spróbowaliśmy dzięki Smażalni - grill "Trzy Rybki", która zainstalowała w naszej redakcji grillo-wędzarnię. Zbigniew Słomczewski, szef kuchni pokazał nam, że nawet z wędzenia ryby, trwającego 1,5 godziny, można zrobić show.

Opowiedział nam też, ile kosztuje taka maszyna, ile rybek można w niej uwędzić jednocześnie oraz czym ją konserwować. Wiemy np., że aby zapobiec jej osmoleniu i zachować smak potrawy, należy w niej palić wyłącznie czystym, liściastym drewnem, np. olchą, bukiem lub wiśnią. Także podpałka powinna być ścinkami drobnego, suchego drewna. - Odrobina podpałki chemicznej momentalnie nam rybkę zaczerni i zepsuje jej smak - ostrzegał szef kuchni.

Podstawowym warunkiem dobrej wędzonej ryby jest jej świeżość. Sekretem natomiast pozostaje jej wcześniejsze przygotowanie. Udało nam się dowiedzieć jedynie tego, że nasza makrela była wcześniej moczona przez 12 godzin w solance, czyli roztworze z ziołami, cukrami, a przede wszystkim solą.

Smażalnia - grill "Trzy Rybki", ul. Bohaterów Monte Cassino 67 w Sopocie. Porcja wędzonej makreli z frytkami i surówkami - ok. 10 zł.