Razem czy osobno?

Czy wspólny urlop, połączony z deszczową pogodą może doprowadzić do rozwodu? Zapytaliśmy kilka osób co o tym myślą i jak sobie dają z tym radę
Joanna Senyszyn, posłanka SLD

Zawsze spędzam wakacje z mężem. Ale nie przywiązuję wagi do tego, czy wyjeżdżamy, czy nie. Wszystko dzieje się zupełnie naturalnie. Nie przeżywam szoku, że oto człowiek, z którym na co dzień nie widzę się zbyt dużo, nagle przebywa ze mną cały dzień. Preferuję wakacje z doskoku, czyli odwiedziny znajomych albo wypady za miasto.

Andrzej Pieczyński, aktor

Jestem właśnie w głębokim lesie z trzema bliskimi mi kobietami: córką, mamą i siostrą. Uważam, że spędzanie czasu z bliskimi jest jak najbardziej wskazane. Jednak przydałoby się nieco więcej witaminy D, czyli słońca. Chociaż na kąpiel dla mnie jest za ciepło, jestem morsem i wolę kąpać się w zimie.

Krystyna Łubieńska, aktorka

Mój mąż nie lubi nart, tylko książki, dlatego ostatnio byłam na nartach sama z dziećmi. Kiedy odpoczywam sama, to przepływam całe jezioro albo jeżdżę do upadłego samochodem. Jestem - jak ja to nazywam - pozytywnie zakręcona.

Paweł Huelle, pisarz

Nieważne czy samotnie, czy we dwoje. Dla mnie odpoczynkiem jest izolacja. Kiedy widzę tłum przewalający się od piwogródka do piwogródka jakby w Sopocie był wernisaż Salvadora Dalego, myślę sobie - to nie dla mnie.

Dorota Rabczyńska, czyli Doda, wokalistka zespołu Virgin

Jasne, że tylko i wyłącznie z ukochanym! Wakacje dzielą się dla mnie na dwie części. Jedną przeznaczam na intensywną pracę z zespołem - tego lata gramy mnóstwo koncertów. Druga zarezerwowana jest na wspólny, zagraniczny wyjazd z narzeczonym. Na codzień spędzam z nim tak mało czasu, że kiedy mam wolną chwilę, to nawet się nad tym nie zastanawiam.

Jerzy Gruza, reżyser

Nie ma mowy o wakacjach z bliską osobą. Przy tej pogodzie? Z domu nie chce się człowiekowi ruszać ani z kimś bliskim, ani z dalekim.