Sulejów Podklasztorze – piękne miejsce na sierpniowy wypad. Co robić w okolicy Zalewu Sulejowskiego?

Warto latem zawitać do Sulejowa Podklasztorza, by zobaczyć jeden z najlepiej zachowanych zespołów cysterskich w Polsce i skorzystać z wodnych atrakcji pobliskiego Zalewu Sulejowskiego. Jeśli zostaniecie dłużej, macie szansę odkryć fantastyczną okolicę.

Fot. Adobe Stock

Wycieczki rowerowe lokalnymi trasami

Na wypad do Sulejowa Podklasztorza warto przeznaczyć więcej niż jeden dzień. Wspaniale zachowany romański zabytek robi ogromne wrażenie na przyjezdnych, ale dopiero po spędzeniu nocy w klasztornych murach można w pełni poczuć magię tego miejsca. Dwa dni też mogą nie wystarczyć – fragment województwa łódzkiego w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego i Tomaszowa Mazowieckie dosłownie kipi od przyrodniczych i kulturalnych atrakcji.
Do wielu z nich bez problemu dotrzecie na rowerze, wygodnymi drogami przez lasy i malownicze zielone tereny rzeki Pilicy. Szczególnie godne polecenia są dwa szlaki rowerowe: zielony im. Zygmunta Goliata i niebieski Szlak Rzeki Pilicy.

Ścieżka rowerowa oznaczona kolorem zielonym została uruchomiona w 2004 roku. Powstała z inicjatywy Zygmunta Goliata, lokalnego nauczyciela i regionalisty. Tworzy pętlę o długości 68,5 km i biegnie dookoła Zalewu Sulejowskiego. Na trasie szlaku leży tzw. Tomaszowska Okrąglica - projekt turystyczny składający się z trzech unikatowych atrakcji: Grót Nagórzyckich, Skansenu Rzeki Pilicy i rezerwatu przyrody "Niebieskie Źródła”. Nazwa nawiązuje do urokliwych zakoli rzeki Pilicy, które kiedyś w gwarze nazywano właśnie okrąglicami. Po drodze zobaczycie także zaporę Zbiornika Sulejowskiego i dwa rezerwaty: "Lubiaszów" i „Gaik”. Wycieczkę można zacząć i skończyć przy opactwie Cystersów w Sulejowie Podklasztorzu.

  • Fot. Adobe Stock

    Fot. Adobe Stock

  • Fot. Adobe Stock

    Fot. Adobe Stock

  • Fot. Adobe Stock

    Fot. Adobe Stock

Druga polecana trasa to Szlak Rzeki Pilicy, oznaczony kolorem niebieskim. Łączna jej długość wynosi 121 km, ale można też przejechać niewielki, niespełna 9-kilometrowy odcinek, w granicach gminy Wolbórz, trzymając się linii brzegowej Zalewu. Cały szlak zaczyna się w Piotrkowie Trybunalskim i prowadzi przez Barkowice Mokre, Bronisławów, Swolszewice Duże, Smardzewice, Karolinów, Sulejów i Przedbórz, kończy się w Krzętowie. Ścieżka biegnie wzdłuż zbiornika Sulejowskiego i meandrującej rzeki Pilicy. Łączy dwa parki krajobrazowe: Sulejowski i Przedborski. To bardzo malowniczy i atrakcyjny szlak, zarówno dla turystów rowerowych jak i pieszych.

Fot. Adobe Stock

Wyjątkowy Skansen rzeki Pilicy

W Tomaszowie Mazowieckim, pół godziny jazdy samochodem od Podklasztorza, stoi pierwszy w Polsce skansen na wolnym powietrzu poświęcony rzece. Na niewielkiej przestrzeni zgromadzono obiekty, które wiążą się z historią rzeki Pilicy i Nadpilicza. Zbiory są bardzo różnorodne, a wśród nich znalazło się kilka perełek. W skansenie można zobaczyć stare młyny wodne, poczekalnię kolejową stacyjki Czarnocin,

do której przylgnęła nazwa „stacyjki Reymonta”, „brog”, czyli drewniany budynek na paszę dla żubrów, które do II wojny światowej hodowano w Książu, a nawet leśną toaletę cara Mikołaja II i jego świty. Dużą atrakcją, zwłaszcza dla dzieci, jest „Lufcik” – opancerzony artyleryjski ciągnik wydobyty z Pilicy 54 lata po zatonięciu. Bilet normalny do skansenu kosztuje 7 zł, ulgowy – 5 zł.

  • Fot. skansenpilicy.pl

    Fot. skansenpilicy.pl

  • Fot. skansenpilicy.pl

    Fot. skansenpilicy.pl

  • Fot. skansenpilicy.pl

    Fot. skansenpilicy.pl

Tuż obok skansenu znajduje się wejście do Rezerwatu „Niebieskie Źródła”. Miejsce jest unikatowe na skalę europejską. Woda w źródłach, tzw. wywierzyskach, naprawdę przybiera różne odcienie błękitu – to efekt zjawiska krasowego i rozproszenia światła słonecznego.

Uroku źródłom dodają pulsujące gejzery z piasku podrzucanego przez źródlaną wodę. Można się tu natknąć na kolorowe zimorodki, kaczki i łabędzie. Wstęp do rezerwatu jest bezpłatny.

Skansen Rzeki Pilicy w Tomaszowie Mazowieckim
ul. Andrzeja Frycza-Modrzewskiego 9/11

Fot. skansenpilicy.pl

Inne atrakcje okolicy: Rezerwat Jaksonek, nadrzeczny punkt widokowy

Zaledwie 6 km na południe od Zalewu Sulejowskiego, na skraju doliny Pilicy, leży rezerwat leśno-florystyczny Jaksonek. To bardzo piękny, widny las, z dębami, które dziś są pomnikami przyrody. Można tu także natrafić na imponujące sosny – najokazalsze osiągają 300-315 cm w obwodzie. Najcenniejszą rośliną rosnącą w rezerwacie jest jednak efektowny, delikatny kwiatek – zimoziół północny – pozostałość po zlodowaceniu i ulubiona roślina Karola Linneusza, słynnego botanika.

Innym fantastycznym przyrodniczo miejscem jest punkt widokowy przy Zalewie Sulejowskim. Od klasztoru należy kierować się na północny-zachód, przechodząc na drugą stronę rzeki. Pieszo to około godziny spaceru. Warto, bo nadpiliczny krajobraz tego miejsca, który ukształtowała rzeka, jest absolutnie dziewiczy. Jedyną widoczną działalnością jest ścieżka przez podmokłe łąki i żeremie bobrów.

Bunkry w Konewce. Fot. MARCIN STĘPIEŃ /Agencja Gazeta

Nieco dalej od Sulejowa, 4 km od Spały, czeka jeszcze jedna wielka atrakcja, tym razem dla fanów militariów. Trasa turystyczna „Bunkier w Konewce” to ukryty w lesie kompleks niemieckich schronów z czasów II wojny światowej. Największe wrażenie robi długi na 380 metrów schron kolejowy – można w nim było ukryć cały pociąg. Ekspozycję uzupełniają schrony techniczne i schron studni głębinowej. W weekend można odbyć przejażdżkę motocyklem z koszem albo wojskowym samochodem. Między Konewką a Spałą kursuje też „Kolejka Carska”. Do końca sierpnia trasa jest czynna codziennie w godz. 10-11. Bilet normalny kosztuje 12 zł, ulgowy 7 zł, dzieci do lat 7 wchodzą bez biletów.

Bunkry w Konewce. Fot. MARCIN STĘPIEŃ /Agencja Gazeta

Wszystkie te miejsca możesz odwiedzić razem z Partnerem serwisu Best Western Hotels & Resorts, nocując w Best Western Hotel Podklasztorze

Majowy weekend w centralnej Polsce? Zdecydowanie tak! Niecałą godzinę drogi od Łodzi odkrywamy magiczny Sulejów

Stare opactwo cysterskie, degustacja miodów pitnych i błogi wypoczynek nad zalewem – takie atrakcje czekają na turystów, którzy na majowy weekend wybiorą centralną Polskę zamiast zatłoczonych górskich szlaków. Daj się zaskoczyć magii Sulejowa.

Pierwsza wzmianka o grodzie Sulejowie pochodzi z 1145 roku, ale złota era Sulejowa rozpoczęła się ok. 30 lat później, gdy Kazimierz II Sprawiedliwy, najmłodszy syn Bolesława III Krzywoustego, ściągnął tu mnichów z opactwa Morimond (dziś Szampania). Wiąże się z tym piękna legenda: książę Kazimierz brał udział w polowaniu w porastającej okolicę puszczy, ale w pogoni za jeleniem odłączył się od swojej drużyny i zgubił. Tymczasem rozszalała się wyjątkowo silna burza. Książę, szukając otuchy w modlitwie, usłyszał z nieba głos: „Zbuduj w tym miejscu kościół, a doprowadzę cię do sług twoich”. Kazimierz padł na ziemię i przysiągł dotrzymać obietnicy, a wtedy pojawiło się dwanaście lwów, które odprowadziły go do dworzan.

Fot. static.panoramio.com.storage.googleapis.com/photos/large/43335577.jpg

Opactwo Cystersów w Sulejowie Podklasztorzu

Jeśli szukasz miejsca na zebranie myśli, odpoczynek w ciszy i otoczeniu zieleni, a do tego interesuje cię historia Polski, znajdziesz takie miejsce w centralnej Polsce. 120 km od Warszawy, 55 minut autem od Łodzi i 15 minut od Piotrkowa Trybunalskiego, nad rzekami Pilicą i Radońką, w pobliżu sztucznego Zalewu Sulejowskiego, leży Sulejów – perełka o średniowiecznej tradycji.

Sulejów to nazwa miasteczka, a Podklasztorze – jednej z jego dzielnic. Właśnie w Podklasztorzu znajduje się jeden z najlepiej zachowanych zespołów cysterskich w Polsce, zabytek klasy „0”. Choć po urzędujących na sulejowskich ziemiach od XII wieku cystersach teoretycznie zachowało się niewiele, w porównaniu z tym, jak opactwo wyglądało w latach swojego rozkwitu, nadal jest co podziwiać.

Najcenniejsze pozostałości to kościół św. Tomasza Kantuaryjskiego, znanego też jako Tomasz Becket, arcybiskupa Canturbury – trójnawowa bazylika z transeptem (czyli nawą poprzeczną), zachowana w nienaruszonym stanie, z pięknym romańskim portalem i rozetą oraz barokowym i rokokowym wyposażeniem. Można podziwiać także wschodnie skrzydło klasztoru, jedyne pozostałe z trzech. Dziś mieści się tu muzeum w zachowanym kapitularzu, czyli sali służącej zakonnikom do zebrań, przetrwały też gotyckie krużganki.

W klasztornych XII-wiecznych murach mieści się też wyjątkowy hotel – Best Western Plus Podklasztorze” - jako pierwszy w Polsce uznany za pomnik historii, okrzyknięty też jednym z dwudziestu „Najbardziej niesamowitych hoteli w Polsce” w plebiscycie Property Design. Każdy z 53 pokoi został urządzony inaczej, ale zgodnie z cysterskim duchem – do wyboru jest „cela” Opata Salomona, Furtiana lub Winiarza. Atmosferę dopełnia średniowieczna muzyką, którą wydobywa się z murów klasztoru, a którą słychać gdy otworzy się okna pokoi. Dla osób, które preferują mniej ascetyczną formę spędzania czasu, na terenie hotelu czeka basen i SPA.


Goście, którzy odwiedzili miejscowość Podklasztorze mówią, że to miejsce pełne magii, ciszy i spokoju. Dobrze zachowana budowla kościoła (w którym do dziś odbywają się codzienne msze, jakby żywcem przeniesione z wczesnych wieków istnienia państwa polskiego) tonie w zieleni. Ze szczegółową historią opactwa za kilka złotych można zapoznać się w niewielkim muzeum w kapitularzu. Hotel zaś słynie z wysokiego standardu, doskonałej obsługi, świetnej restauracji i tego, że jest szczególnie przyjazny rodzinom z dziećmi. Sulejów nie jest typowo turystycznym miejscem, więc jest idealne na wyciszenie się i kontemplację kojącego krajobrazu.

Fot. Ł. Wójcikowski. Copyrigt by Sekcja Archeo

Trzeba spróbować: miody pitne z Podklasztorza

Jak Europa długa i szeroka, zakonnicy mieli szczególne zasługi w produkcji alkoholi. Benedyktynowi don Perignon przypisuje się autorstwo procesu szampanizacji, a św. Patrykowi wynalezienie whisky. Do XII wieku tylko klasztory miały monopol na warzenie piwa. Słynny francuski likier La Chartreuse, z destylatu wina i 130 ziół, to z kolei wynalazek zakonu kartuzów. W klasztorach sycono też miody, w Polsce szczególnie popularne i to już od średniowiecza. Według niektórych źródeł miody pitne mogą być najstarszym napojem alkoholowym na świecie – starszym nawet niż wino.

Dla zakonników praca sama w sobie była modlitwą i wielbieniem Boga, do produkcji miodu pitnego, jak do każdej innej pracy, podchodzili więc z pieczołowitością i oddaniem, co owocowało dużymi sukcesami. Cystersi, którzy przybyli do Polski z Francji, nadania od podległych sobie wsi często otrzymywali w naturze – w tym w miodach. Pierwsi zakładali też ogromne i określane dziś mianem wzorcowych pasieki (nota bene, sprowadzili też do Polski w XII wieku karpia).
Fot. Shutterstock

Będąc w Sulejowie, nie można więc nie spróbować miodów pitnych serwowanych w inspirowanej cysterską tradycją restauracji „Miód i Wino” Hotelu Best Western Plus Podklasztorze (dla cystersów wspólne zasiadanie do stołu w refektarzu było celebracją codzienności i zbliżeniem się do Boga). W menu są miody od trójniaków (jedna jednostka miodu na trzy jednostki wody, 8 PLN/100 ml), przez dwójniaki, po najlepsze i najmocniejsze półtoraki (jedna jednostka miodu na pół jednostki wody, 15 PLN/100 ml).

Miody pitne wbrew temu, co może się wydawać, nie są bardzo słodkie. Są za to mocne, co czuć głównie.w nogach (a mniej w głowie). Miody starsze i najlepsze jakościowo, dwójniaki i półtoraki, należy degustować jak wino – w temperaturze 12 stopni C, w kielichach, czasem gliniakach. Trójniaki pasują do jedzenia, w tym mięs i dań wegetariańskich. Za to półtoraki to już wykwintny trunek, który czasem dodaje się do deserów. Warto spróbować każdego po trochu. Bo jak mawiali ponoć bracia cystersi, „dobry na wszystko środek, ze spirytusem miodek”.
Fot. Shutterstock

Kajaki, plażowanie i wędkowanie nad Zalewem Sulejowskim

Zaledwie kilkanaście minut spacerem od zabudowań opactwa leży inna duża atrakcja okolicy: Zalew Sulejowski. Sztuczny zbiornik w ciepłych miesiącach przyciąga spragnionych kąpieli i odpoczynku turystów. Zalew jest duży i długi (ponad 17 km), przez co nadaje się do uprawiania sportów wodnych: żeglarstwa, kajakarstwa, a nawet windsurfingu. W dwa dni można tu zrobić kurs z uprawnieniami sternika. Przy tamie, gdzie głębokość sięga 10 m, przy średniej dla akwenu wynoszącej 3,3 m, mieści się port jachtowy „Maruś”.

Linia brzegowa Zalewu Sulejowskiego wyjątkowo zachęca do wypoczynku: nie brak tu piaszczystych plaż i spokojnych, romantycznych zatoczek. Można się poopalać i wędkować, ponieważ w wodzie pływają leszcze, szczupaki, okonie, karpie i rekordowo duże sandacze. Na mokradłach osiedla się też wiele gatunków ptaków: rybitwy, mewy śmieszki, kaczki głowienki i popularne krzyżówki - szczęściarze dostrzegą także kormorany.

Gdy znudzi się odpoczywanie nad zalewem, można wsiąść na rower i odwiedzić ośrodek hodowli żubrów albo rezerwat Niebieskie Źródła.

Wszystkie te miejsca możesz odwiedzić razem z Partnerem serwisu Best Western Hotels & Resorts, nocując w Best Western Hotel Podklasztorze.