Nieznane, a piękne zakątki Hiszpanii - 5 mniej oczywistych kierunków, gdzie nie docierają tłumy turystów

Pierwsze skojarzenia z Hiszpanią - Madryt i Barcelona. Wielbiciele słońca, wody i piaszczystych plaż bez mrugnięcia okiem wymienią jeszcze Costa Brava i Wyspy Kanaryjskie. A co z tymi, którzy tłumów turystów nie lubią i tymi, którzy zaliczyli już hity i teraz chcą odkrywać Hiszpanię mniej znaną i nie tak zadeptaną? Oto 5 kierunków, które na pewno was nie rozczarują.
Kraj Basków Kraj Basków fot. Istock

Kraj Basków

Baskowie uważani są za najstarszy naród Europy i już to jest wystarczającym powodem, by odwiedzić ich "kraj" - cieszący się największą autonomią w Hiszpanii i uznawany za jeden z najciekawszych w całej Europie regionów. Kraj Basków leży przy północnej granicy Hiszpanii z Francją i choć jest niewielki, ma bardzo zróżnicowany krajobraz, wiele atrakcji turystycznych i niezwykle bogatą kulturę.
Krajobrazowo to kraina kontrastów - nieduże, złociste plaże sąsiadują tu ze stromymi klifami, a rozlegle zielone pastwiska ze zboczami gór.  Baskowie mają dostęp do Morza Kantabryjskiego (przez Zatokę Baskijską) i Pirenejów - są więc zarazem ludźmi morza i gór, a trudno o bardziej niesamowite i hartujące charakter połączenie. Mimo niewielkiej powierzchni i stosunkowo małej populacji (nieco ponad 2 miliony mieszkańców) Kraj Basków ma aż trzy stolice: Bilbao, San Sebastian (koniecznie trzeba wybrać się na plażę La Concha) i Vitoria-Gasteiz. Każda z nich zasługuje na minimum dzień zwiedzania (ładnych parę godzin warto poświecić na samo Muzeum Guggenheima w Bilbao - budynek muzeum zaprojektował słynny architekt Frank Gehry, a kolekcja sztuki jest imponująca), a do zobaczenia jest o wiele więcej: Puento de Vizcaya (Most Baskijski, wpisany na listę UNESCO, największa atrakcja turystyczna okolic Bilbao), pokryta winnicami prowincja Alava (baskijska, pełna gospodarstw agroturystycznych i ośrodków spa, wersja La Rioja), park krajobrazowy Gorbea (szlaki trekkingowe pośród dzikiej przyrody, ale też ulubione przez Basków miejsce na pikniki, nazywane "rajem utraconym"), piaszczyste wybrzeże Costa Vasca (pełne niedużych rybackich wiosek i dzikich plaż), średniowieczne miasteczko Laguardia (wzniesione na wysokim pagórku, zewsząd otoczone winnicami i o specyficznym mikroklimacie) i wiele innych miejsc.
Ale jeszcze ciekawsi niż miejsca, są ich mieszkańcy - Baskowie to dumny naród, od wieków pielęgnujący swe oryginalne tradycje. Baskowie wierzą w swoją odrębność i faktycznie potwierdziły ją liczne badania. Mówią własnym językiem - dialektem euskera - są bardzo przywiązani do domu, rodziny i ziemi, a kobiety mają wysoką pozycję w społeczeństwie (pierwotnie kultura Basków była matriarchalna). Uwielbiają świętować i mają wspaniałą kuchnię - nowatorską, świeżą, łączącą ryby i owoce morza z warzywami, nabiałem i wyśmienitym winem.
Najwięcej turystów odwiedza Kraj Basków w sierpniu, kiedy trwa Tydzień Miasta - w tym czasie wędrujące orkiestry z bębnami i fletami wygrywają ludowe melodie pokonując ulice Bilbao i San Sebastian.

Sprawdź też "Głosy starego morza" - opowieść o Hiszpanii z czasów, zanim stała się turystyczną mekką >>

Las Medulas Las Medulas fot. Istock

Las Medulas

Na pewno nie każdy słyszał o Las Medulas, a to jedna z najcenniejszych hiszpańskich atrakcji UNESCO. Powody, by ją odwiedzić, są co najmniej dwa: pierwszy to fantastyczny krajobraz, a drugi - pozostałość rzymskiej kopalni złota.
Rzymianie przebywali na terenach hiszpańskich już w pierwszych trzech wiekach naszej ery i wtedy tez wydobywali tutejsze złoto na potęgę. Ba, dzięki niemu stworzyli swój pierwszy system monetarny, bijąc złote i srebrne monety. Las Medulas była ich największą kopalnią - ciągnęła się na ponad trzy kilometry. Metoda pozyskiwania kruszcu była nowatorska, ale też niezwykle pracochłonna - złoto dosłownie wypłukiwały okoliczne rzeki, płynąc przez wydrążone przez siebie, ale też niewolników tunele w skalach. To, co spadało do błotnistych jezior, było przepuszczane przez sito - tak znajdowano złote samorodki. Szacuje się, że przez niecałe trzy wieki funkcjonowania kopalni w Las Medulas wydobyto ponad 1,5 tony złota. Pliniusz Pierwszy, rzymski historyk i naukowiec pisał, ze nawet poszukiwanie pereł i purpury na morskim dnie było mnij ryzykowne, niż praca w tym miejscu (w młodości Pliniusz był jednym z administratorów kopalni).
Okolica Las Medulas to nie tylko fascynujący krajobraz kulturowy, ale też po prostu piękna okolica - wysokie pomarańczowe skały mienią się złoto w słońcu, a bujne lasy dębowo-kasztanowe zamieszkuje dzika zwierzyna (w tym rysie i wilki). Najlepiej przyjechać tu między majem a wrześniem - zimą i wczesną wiosną może tu jeszcze leżeć śnieg. Na teren parku kulturowego nie można wjechać prywatnym samochodem - zwiedza się go pieszo, rowerem lub samochodem terenowym.

Avila Avila fot. Istock

Avila

Avila to miasto i stolica prowincji o tej samej nazwie w regionie Kastylia y Leon w środkowej Hiszpanii, w Górach Kastylijskich, 110 km na północ od Madrytu. To najwyżej położone miasto Hiszpanii, a także rodzinny dom Teresy z Avili - pisarki, mistyczki, podróżniczki i niezwykle popularnej w Hiszpanii świętej (do klasztoru poszła zafascynowana żywotami świętych, ale mówiono, ze była na to zbyt piękna i nawet za murami otaczały ją tłumy adoratorów; dręczyły ją demony - Freud wiele wieków później nazwał ją Patronką Histeryczek; w rzeczywistości była harda i pragnęła surowej prostoty, a swoje klasztory fundowała wbrew wszystkim).
Avilę można odwiedzić dla św. Teresy (przez miasto biegnie poświęcony jej szlak, łączący wiele wspaniałych miast Hiszpanii, m.in. Grenadę, Sewillę i Salamankę), ale i dla samego miasta - największą atrakcją Avili są monumentalne miejskie mury, które czyniły z osady ważną twierdzę w czasach rekonkwisty.
Las Murallas ciągną się na blisko trzy kilometry, mają średnio 3,6 m wysokości i 2,7 m grubości. Przecina je 9 bram i 90 wież. Warto zwiedzić także ruiny zamku Maurów (rządzili miastem przez tary wieki), wspaniałą gotycką katedrę Chrystusa zbawiciela z Avili (łączącą trzy style architektoniczne: romański, gotycki i renesansowy), jeszcze kilka wspaniałych zabytków sakralnych oraz ufortyfikowanych, wytwornych pałaców. W Avili koniecznie trzeba zostać do wieczora - podświetlone po zmroku mury miejskie wyglądają jak sceneria Gry o Tron. To jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast Hiszpanii, wiec nic dziwnego, ze znalazło się na liście zabytków UNESCO.

Los Alcazares na Costa Calida Los Alcazares na Costa Calida fot. Istock

Los Alcazares na Costa Calida

Alternatywą dla zatłoczonej w sezonie Costa Brava jest Costa Calida. Urokliwa nazwa oznacza "ciepłe wybrzeże" i faktycznie - nawet w grudniu można tu jadać śniadania na tarasie. Costa Calida to tak naprawdę południowa część Costa Blanca, fragment regionu Murcja. Jej najbardziej znanym fragmentem jest Mar Menor - Małe Morze, czyli rozległa laguna, prawie całkowicie osłonięta od otwartego morza 22-kilometrową mierzeją. Nie brak tu wysokich hoteli, ale Costa Calida skrywa też nie przez wszystkich wypatrzony klejnot: Los Alcazares.
W czasach Rzymian osada Los Alcazares była rzymskim spa, potem niewielką rybacką wioską, dziś 14-tysieczne miasteczko w sezonie odwiedza 100 tysięcy turystów, pijących kawę przy długiej promenadzie i zażywających kąpieli w pełnej minerałów wodzie, ale to wciąż lokalizacja dla wymagających (i raczej zamożnych) letników. Nie brak tu plaż oznaczonych Błękitną Flagą (czyli najczystszych, najbezpieczniejszych i najbardziej klimatycznych w Europie), woda jest wyjątkowo ciepła i tak czysta, że widoczność sięga siedmiu metrów w głąb (z tego powodu Małe Morze nazywane jest "największym basenem świata"). Los Alcazares jest bardzo lubiane przez rodziny z dziećmi, a także fanów sportów wodnych - natura stworzyła tu idealne warunki do żeglowania, windsurfingu i kiteboardingu. W sezonie (i nie tylko) w Los Alcazares odbywa się mnóstwo fiest i festiwali.

Aragonia Aragonia fto. Istock

Aragonia

Aragonia to kolejny po Kraju Basków region autonomiczny Hiszpanii, nie mniej ciekawy, a przez turystów odwiedzany niezwykle rzadko (jak na hiszpańskie standardy). Mówi się, że to najbardziej zdominowany przez góry zakątek Hiszpanii - Aragonię uwielbiają zapaleni wędrowcy i narciarze, a zimy są tu najostrzejsze w całym kraju. Na terenie Aragonii leży jeden z najpiękniejszych hiszpańskich parków narodowych - Parque Nacional de Ordesa y Monte Perdido. Ale góry to nie wszystko. Typowo górska jest północ, w środkowej części Aragonię pokrywają zielone winnice, a w południowej - krajobrazy są niemal pustynne.
Równie duże zróżnicowanie panuje w architekturze. Zabytkami na światową skalę (wpisano je zresztą na listę UNESCO) są budowle w stylu mudejar - łączącym elementy islamskie i chrześcijańskie, bardzo dekoracyjnym, pełnym ornamentów wykonywanych w stiuku, drewnie, i cegle, tak że pokryte nim płaszczyzny wyglądają jak haftowane lub tkane. Najwspanialsze przykłady stylu mudejar można zobaczyć w Saragossie. Tropiąc mudejar, nie można pominąć też Teruel, miasta nazywanego najbardziej romantycznym miastem Hiszpanii (znajduje się tu mauzoleum kochanków z Teruel, Diego i Izabeli - ona miała zostać jego żoną, ale tylko jeśli on w ciągu pięciu lat zdobędzie wielki majątek i, jak łatwo się domyślić, spóźnił się o jeden dzień, a oboje w krótkim odstępie czasu umarli z rozpaczy; podobno para, która odwiedzi mauzoleum zakochanych będzie żyć w szczęściu do grobowej deski).
Aragonia slynie tez ze swojej kuchni - Aragończycy, przyzwyczajeni do surowych warunków klimatycznych i częstych wojen, a tym samym głodu, nade wszystko cena mięso. Nie brak tu owiec i lasów, wiec jada się mnóstwo jagnięciny i dziczyzny. Używa się wielu orientalnych przypraw, częstym składnikiem dań sa grzyby, wśród których królową jest trufla - "czarne złoto Aragonii". Koniecznie trzeba spróbować tutejszej szynki - górska jamon serrano dojrzewa 12 miesięcy - i brzoskwiń. Wśród słodkości przeważają tzw. Frutas de Aragon, czyli owoce macerowane w syropie cukrowym lub likierze, niekiedy jaszcze dodatkowo oblane czekoladą. To wspaniała pamiątka z podróży - wykwintne frutas de Aragon sprzedaje się w kosztownych, drewnianych pudelkach.

Komentarze (9)
Nieznane, a piękne zakątki Hiszpanii - 5 mniej oczywistych kierunków, gdzie nie docierają tłumy turystów
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Raf

    Oceniono 20 razy 12

    Baskowie nie mówią żadnym dialektem, a JĘZYKIEM euskera, czyli po prostu baskijskim - pożal-się-Boże-rEDAKTORZE... Pogratulować erudycji...

  • pokapipe

    Oceniono 5 razy 3

    Zamiast Los Alcazares, na zdjęciu jest Cartagena. Los Alcazares to taka mieścina wciśnięta między lotnisko i autostradę, płasko wokół i dużo anglików, i niezbyt pięknie. Chyba że ktoś chce zażywać kąpieli błotnych. Natomiast okolice Cartageny (widocznej na zdjęciu) jak i same miasto przepiękne. 300 metrowe zbocza schodzące ostro do morza, świetne widoki, mało turystów, najlepsza pora to późna wiosna i zima.

  • ssaassaa

    Oceniono 3 razy 1

    A Picos de Europa w Asturii? Generalnie hiszpańskie wybrzeże Morza Śródziemnego powoli nadaje się tylko na kręcenie kolejnych odcinków Pamiętników z Wakacji, północ to jest to, całkiem inny klimat i brak hord turystów.

  • Kasia

    Oceniono 1 raz -1

    Jak ja kocham Hiszpanię <3 nie kocham tylko hiszpańskich cen... Ale ci ludzie są mega pozytywnie nastawieni do życia :D Czekam tylko na jakąś korzystną cenę na TopDeals4Travel i cisnę znów do Hiszpanii.

  • Gość: gay_is_ok_friend

    Oceniono 6 razy -4

    Hiszpania to się kojarzy owszem z Barceloną i Madrytem ale przede wszystkim z gayowym miastem, w którym przez to, że jest gayowe jest kosmicznie drogie, czyli z Sitges, z Wyspami Kanaryjskimi-szczególnie gayowymi i Costa del Sol oraz Alicante-bo to tanie okolice do zamieszkania i na wczasy, a przy Alicante-w tamtych rejonach są fajne słone jeziora-dobry mikroklimat, który jak wiadomo nad Morzem Śródziemnym jest jednym z okropnych/no może nie aż tak zły jak w zasmogowanej Polsce.

  • Gość: Tomasz

    Oceniono 12 razy -6

    Polecam unikalne miejsce w Hiszpanii - miasto położone pomiędzy morzem a słonymi jeziorami. Apartament - 2 pokoje, 42 m2, kuchnia, klimatyzacja, basen, 150 m do szerokiej piaszczystej plaży,za 2 tygodnie dla 4 osób - całość 2780,00zł. Przelot tanimi liniami za 4 os. -1700zł. Sprawdź apartamentwhiszpanii.com

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX