Wrocław lepszy od Barcelony, czyli The Guardian poleca alternatywne miejsca na city break (idealne na majówkę!)

Znudził Ci się Paryż i Londyn? Nie masz pomysłu na majówkę? Zobacz, jakie alternatywne propozycje na kilkudniowy wypad w Europie zebrali czytelnicy The Guardian.com
Wrocław na majówkę Wrocław na majówkę fot. Shutterstock

Wrocław, Polska

Wrocław, Polska

Nie do Barcelony, Paryża czy Wiednia, tylko do naszego pięknego Wrocławia - właśnie tam chciałaby wrócić spora część czytelników The Guardian. Bo Wrocław jest świetnie położony - przez miasto przepływa Odra, a na niej 12 wysp i 130 mostów.

Niektórym podobała się trudna do znalezienia winiarnia Abrams' Tower, która mieści się w starej, XIII-wiecznej wieży obronnej i obok wina serwuje także dania kuchni meksykańskiej, hiszpańskiej i tajskiej.

Inni chwalili sobie Puro Hotel z nowoczesnym designem, położony w żydowskiej dzielnicy. Tam też znajduje się popularny i godny polecenia bar Mleczarnia.

Co dołożylibyście do tej listy?

Zdjęcie Canon IXUS 160 biały Zdjęcie Olympus SZ-11 czarny Zdjęcie Polaroid Z340
Canon IXUS 160 biały Olympus SZ-11 czarny Polaroid Z340
Porównaj ceny ? Sprawdź ceny ? Sprawdź ceny ?
źródło: Okazje.info
Nicea we Francji, riwiera Nicea we Francji, riwiera fot. Shutterstock

Nicea, Francja

Nicea, Francja

Nicea to miasto fontann, pięknych deptaków i niesamowitych widoków na morze - tak przynajmniej twierdzą czytelnicy The Guardian. Największe miasto Lazurowego Wybrzeża położone jest między stromymi wzgórzami i plażą, ciągnącą się przez 7 kilometrów. Jest tu chyba najbardziej znana po Los Angeles promenada, pełną drogich sklepów i bardzo dobrych restauracji. I tak, do Nicei przyjeżdża się po wrażenia gastronomiczne - sprawdźcie koniecznie restaurację Aphrodite, nagrodzoną gwiazdkami Michelin.

W Nicei mieści się też kilka fenomenalnych muzeów, w tym Matisse Museum, Muzeum Sztuk Pięknych z dziełami największych impresjonistów, Muzeum Sztuki Współczesnej i Sztuki Nowoczesnej z pracami Warhola, Lichtensteina i Nolanda oraz największe na świecie muzeum poświęcone twórczości Marca Chagalla.

Jeśli muzea Was nudzą, Nicea to także świetne miejsce na aktywny wypoczynek. Znajdziecie tam kilka dobrych szkół nurkowych, a pod wodą - niesamowite rzeczy: wraki statków i samolotu oraz Zatopione Miasto, które powstało w latach 60-tych jako plan zdjęciowy do filmu o tym samym tytule.

Bezpośrednie loty do Nicei są drogie, polecamy więc polecieć Ryanairem do Marsylii (koszt lotu na początku maja z Warszawy w dwie strony to ok. 580 zł), a potem wsiąść w pociąg Marsylia-Nicea (podróż trwa ok. 2,5 godz), bilet w jedną stronę kosztuje 27 euro.

Bolonia/ Fot. Shutterstock Bolonia/ Fot. Shutterstock Bolonia/ Fot. Shutterstock

Bolonia, Włochy

Bolonia, Włochy

Lubisz przesiadywać w kawiarniach, popijać kawę i obserwować przechodzących obok ludzi ? My bardzo i wygląda na to, że czytelnicy The Guardian również. Bolonia słynie ze swojego kawiarnianego życia, jak przystało na miasto uniwersyteckie. Żeby go zaznać wybierzcie się do baru w Muzeum Sztuki Współczesnej, gdzie nad filiżankami świetnej łoskiej kawy rozmawia się o sztuce.

Dla miłośników włoskich lodów (czy znajdzie się tu ktoś, kto ich nie lubi?) kilka lat temu pod miastem powstało gelato museum. Poznacie w nim historię lodów, która sięga okresu sprzed 12 000 lat p.n.e., zobaczycie oryginalne maszyny i narzędzia stosowane do ich produkcji, możecie także wziąć udział w specjalnych warsztatach - podjadanie jest w cenie. Bilety (w zależności od wybranej wycieczki po muzeum) kosztują od 5 do 45 euro.

Najtańsze loty z Warszawy do Bolonii znajdziecie w Ryanairze - już za ok. 400 zł w dwie strony (wylot 2 maja, powrót 5 maja), podobne są ceny na lot z Krakowa (wylot 30 kwietnia, powrót 2 maja - 370 zł w dwie strony).

Alghero/ Fot. Shutterstock Alghero/ Fot. Shutterstock Alghero/ Fot. Shutterstock

Alghero, Sardynia, Włochy

Alghero, Sardynia, Włochy

Średniowieczne Alghero na Sardynii posiada dobrze zachowane stare miasto (centro historico), które jeden z czytelników The Guardian nazywa "intrygującą mieszanką sardyńskiej i mauretańsko-hiszpańskiej architektury". Miło jest powłóczyć się po starych, brukowanych ulicach pełnych barów i restauracji, w otoczeniu piaskowo-beżowych kamienic, ale wiadomo, że większość turystów przyjeżdża tu dla plaż. A te, choć miejskie, są niesamowicie piękne. Tytuł najpiękniejszej nieraz otrzymała już Il Lazzaretto - z przejrzystą wodą i widokiem na Alghero po drugiej stronie zatoki.

Lot z Warszawy do Alghero z Alitalią, z jedną przesiadką po drodze, na początku maja znajdziecie w cenie 1050 zł.

Sarajewo/ Fot. Shutterstock Sarajewo/ Fot. Shutterstock Sarajewo/ Fot. Shutterstock

Sarajewo, Bośnia i Hercegowina

Sarajewo, Bośnia i Hercegowina

Sarajevo to miasto, które można przejść wzdłuż i wszerz w ciągu jednego dnia, ale warto zostać tam dłużej, bo jeden raz nie wystarczy. A przecież jeszcze w 1990 roku wcale nie było pewne czy Sarajevo będzie nadal istnieć. Tymczasem po 25 latach, które upłynęły od wojennego koszmaru, miasto odżywa. Jego odrestaurowana stare część to plątanina uliczek, bazarów, meczetów, mieszanina budynków w stylu imperium osmańskiego i imperium Austro-Węgier, w których nadal widać ślady po kulach. Można poszwendać się po nim samodzielnie lub - jeśli chcecie dobrze poznać jego historię - wykupić jedną z wycieczek: Sarajavo Walking Tours (poza sezonem bezpłatnie).

Wieczorem miejscowi i turyści zaludniają lokalne knajpki i bary. Jeżeli będziecie mieli okazję, zajrzyjcie do baru Pravda.

Loty z Warszawy do Sarajewa kupicie za 1090 zł (z jedną przesiadką), można też dolecieć do Belgradu (nawet 480 zł w dwie strony z Warszawy liniami AirSerbia) i pojechać do Sarajewa nocnym autobusem. (ok. 20 euro w jedną stronę)

Lublana/ Fot. Shutterstock Lublana/ Fot. Shutterstock Lublana/ Fot. Shutterstock

Lublana, Słowenia

Lublana, Słowenia

"Urocza, spokojna, z przyjaznymi mieszkańcami, dobrym piwem i mnóstwem mięsa" - tak określają stolicę Słowenii czytelnicy The Guardian. Lublana ma przepiękne stare miasto, przez które przepływa rzeka Lublanica. Na mostach zakochani wieszają kłódki, a u brzegów rzeki ulokowały się bary i kawiarnie, w których właściwie można by spędzić cały wyjazd do stolicy Słowenii.

Ale bez sensu się ograniczać, bo Lublana to także miasto sztuki. Zajrzyjcie do niezależnego centrum kultury i muzyki Menza Pri Koritu - starego magazynu, ozdobionego kolorową sztuką współczesną. A gdyby tej było Wam mało, to w sąsiedztwie znajdziecie także godne polecenia Muzeum Sztuki Współczesnej.

Na noc natomiast zatrzymajcie się w Hostelu Celica, które niegdyś było więzieniem - każda dawna cela została przerobiona przez innego architekta i artystę na pokój hostelowy.

Bezpośredni lot AirSerbia z Warszawy do Lublany na początku maja w obie strony to wydatek ok. 750 zł.

Grenada, Alhambra/ Fot. Shutterstock Grenada, Alhambra/ Fot. Shutterstock Grenada, Alhambra/ Fot. Shutterstock

Grenada, Hiszpania

Grenada, Hiszpania

Uwierzycie, że słynąca z Alhambry Grenada to mocno hipisowskie miasto? A jednak - pełno tu przyjaznych dredziarzy w kolorowych strojach, którzy zbierają się na placach i skwerkach, żeby grać na bębnach i żonglować ogniami. Miło i niezobowiązująco jest spacerować po starych ulicach tego miasta o mauretańskiej przeszłości, nad którym góruje Alhambra - warowny zespół pałacowy, dawna twierdza mauretańskich kalifów. Jeden z czytelników The Guardian napisał: "Dla mnie Alhambra to jeden z siedmiu cudów świata. Razem z górami Sierra Nevada w tle, widziana z cygańskiej dzielnicy po drugiej stronie, to widok, dla którego warto umrzeć".

Kiedy już nasycicie się widokiem, odwiedźcie El Banuelo, starą arabską łaźnię, a potem udajcie się na Calle Navas, gdzie do piwa i wina dostaje się darmowe tapas.

Żeby dostać się do Grenady, można polecieć Ryanairem z Krakowa do Malagi (w obie strony ok. 600 zł), a stamtąd autobusem - podróż zajmuje godzinę 45 minut i kosztuje około 11 euro.

Sofia/ Fot. CC BY 2.0/ vintagedept/ Flickr.com Sofia/ Fot. CC BY 2.0/ vintagedept/ Flickr.com Sofia/ Fot. CC BY 2.0/ vintagedept/ Flickr.com

Sofia, Bułgaria

Sofia, Bułgaria

Jak pisze jeden z czytelników The Guardian: "Sofia to rzymskie ruiny, bizantyjskie kościoły, źródła termalne i multum kawiarni, barów i restauracji". Ja dodałabym jeszcze komunistyczne bloki, monumentalne budynki, przestronne place i rzeźby przodowniczek pracy o potężnych łydkach. Sofia może nie jest piękna, ale trudno odmówić jej atmosfery. Kiedy jest ciepło, ulice zapełniają się ludźmi, kluby i bary pękają w szwach, kwitnie też życie w parkach - jednym z wartych odwiedzenia jest Borisova Gradina, z małymi kawiarenkami i potężnym pomnikiem ku czci bohaterów socjalizmu.

Jeżeli chcecie poznać Sofię bliżej, zarejestrujcie się na darmowe oprowadzanie po mieście Free Sofia Tour.

Do Sofii można dostać się LOT-em z Warszawy, Wrocławia lub Poznania, w cenie ok. 737 zł w dwie strony.

Saloniki/ Fot. Shutterstock Saloniki/ Fot. Shutterstock Saloniki/ Fot. Shutterstock

Saloniki, Grecja

Saloniki, Grecja

"Saloniki są genialne" - pisze jeden z czytelników The Guardian. Inni twierdzą, że to miasto, do którego wciąż chce się wracać. Małe, do przejścia na piechotę w ciągu jednego dnia, z bogatą historią i równie bogatym życiem nocnym, nakręcanym przez greckich i zagranicznych studentów.

Symbolem miasta jest stojąca na wybrzeżu Biała Wieża. Za czasów imperium osmańskiego była więzieniem i świadkiem masowych egzekucji, a we władanie Greków przeszła dopiero w 1912 roku. Za nią ciągną się inne konstrukcje z czasów osmańskich i bizantyjskie mury, które kumulują się w malowniczym Ano Poli (Górne Miasto).

W każdym zaułku Salonik można natknąć się na fragment jego długiej historii - całkiem niedawno podczas budowy metra znaleziono pozostałości pamiętającej VI wiek centralnej ulicy i monumentalnej bramy wjazdowej.

Jeżeli nie z tego powodu, to warto tu przyjechać choćby dla greckiej kuchni. Obok standardowych pozycji jak grillowane mięso, oliwki i wino, znajdziecie tu także lokalny przysmak: bougatsan - coś pomiędzy croissantem a plackiem z owocami, najlepsze w Estrella Cafe.

Wylot do Salonik z Warszawy Modlin (Ryanair) 30 kwietnia i powrót 4 maja to koszt 608 zł w dwie strony, jeśli macie czas i możecie wrócić 7 maja - cena biletów w obie strony to 438 zł.

Bazylea/ Fot. Shutterstock Bazylea/ Fot. Shutterstock Bazylea/ Fot. Shutterstock

Bazylea, Szwajcaria

Bazylea, Szwajcaria

Bazylea to miasto muzeów, ale nie tylko. Pięknie odnowiony Volkshaus to stylowa restauracja i miejsce ciekawych koncertów i imprez. Fondation Beyeler posiada spektakularną kolekcję sztuki w muzeum zaprojektowanym przez Renzo Piano. W odległości zaledwie 5 km od centrum miasta, ale już w Niemczech, możecie odwiedzić Vitra Design Museum, jedno z najbardziej znanych centrów współczesnego designu, którego budynek zaprojektował sam Frank Gehry (ten sam, który projektował Guggenheim Museum w Bilbao).

A sama Bazylea to miasto ulic jak z bajki, które przecina turkusowa rzeka. Znajdziecie tu przyjaznych mieszkańców, architekturę sięgającą średniowiecza, mnóstwo knajpek i kawiarni (w tym jedną w starym kościele, otwartym dla wszystkich religii, gdzie raz do roku odbywają się msze dla domowych zwierzaków!).

Najwygodniej najpierw dolecieć do Zurychu - najtaniej z Krakowa (ok. 660 zł w obie strony, lot z przesiadką) lub z Warszawy liniami Swiss za 722 zł w dwie strony. Z Zurychu do Bazylei dojedziecie pociągiem w godzinę, cena w jedną stronę to ok. 28 euro.

Komentarze (19)
Wrocław lepszy od Barcelony, czyli The Guardian poleca alternatywne miejsca na city break (idealne na majówkę!)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Krakowiaczek

    Oceniono 12 razy 10

    Najwygodniej najpierw dolecieć do Zurychu - najtaniej z Krakowa (ok. 660 zł w obie strony, lot z przesiadką) lub z Warszawy liniami Swiss za 722 zł w dwie strony. Z Zurychu do Bazylei dojedziecie pociągiem w godzinę, cena w jedną stronę to ok. 28 euro.

    Najwygodniej z Krakowa to chyba jednak easyjetem bezpośrednio od 110 zł w 2 strony

  • papanpan

    Oceniono 7 razy 5

    Wrocław miałby szanse jednak władze muszą wreszcie zacząć reagować na powszechne przejawy RASIZMU. Bez tego nie ma szans na dobrą prasę i wiekszą liczbę turystów.

  • swinton

    Oceniono 3 razy 3

    Trochę drogi ten bilet do Sofii.

  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 3 razy 1

    Wrocław to przecież 45-48 strefa Greater London:) Lotnisko jest, tylko metra brakuje-jakieś Loophole etc. by się przydało:) Mógłbym Anglikom wtedy designersko urządzone domy pod Wrocławiem sprzedawać po Ł250K :)

  • Gość: ja aa

    0

    do Nicei są bezpośrednie loty z Berlina EASYJET-em

  • Gość: ja aa

    0

    z Berlina są bezpośrednie loty do Nicei EASYJET-em

  • Marek Pawlik

    0

    To pierwsze zdjęcie to Wrocław? Gdzie? Bylem we Wrocławiu rok temu w maju. Rynek piękny. Miasto ma potencjał ale ogólnie nadal bardzo zaniedbane poza rynkiem. Masa zuli zaczepiających na każdym kroku. Jeszcze masa do zrobienia.

  • Gość: Viking

    0

    Th Guardian - tytuł na stronie głównej piękny ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX